{L_INDEX_PORTAL} bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

FAQFAQ  UżytkownicyUżytkownicy  RegulaminRegulamin  GrupyGrupy  Kalendarz ImprezKalendarz Imprez
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapieczony kominek.
Autor Wiadomość
danesz

Dołączył: 23 Lis 2004
Skąd: trochę Rawa, trochę Warszawa

Wysłany: 2007-04-16, 14:37   Zapieczony kominek.

Przewertowawszy forum niestety nie znalazłem niestety pokrewnego tematu.
Problem jet następujący.
Udałem się na strzelnice celem ustawienia sobie diopterka i wszystko po staremu. Kominek do sucha, brandka ( czy jak tam to cholerstwo się zwie ) też do sucha, dwa kapiszony i huzia do tarczy.
Wszystko było pieknie dopóki nie trzeba było karabinka wyczyścić. Kominek się zapiekł i nijak nie daje się go ruszyć. Moczenie wszelkiej maści penetratorami nie na wiele się zdało.
Kominek spisałem na straty, jednakże w dalszym ciągu ani drgie.
I tu pytanie. A w zasadzie dwa. jak cholerstwo ruszyć i jak unikać na przyszłość sytuacji.
Czy drobinka grafitu wystarczy ? Czy może jakiś inny środek zdałoby użyć?
Póki co pozdrawiam.
_________________
lontówka XV/XVI w, Theoben E-Type + AGS MD 2, BMK-19, Buffalo Carbine '58
 
 
mura 


Wiek: 45
Dołączył: 25 Gru 2003
Skąd: Ruda Śląska

Wysłany: 2007-04-16, 14:41   Re: Zapieczony kominek.

danesz napisał/a:
...Czy drobinka grafitu wystarczy ?


Powinno wystarczyć. Ja stosuję smar miedziowy, działa.
 
 
mkl1


Dołączył: 14 Lip 2006
Skąd: Katowice

Wysłany: 2007-04-16, 14:43   

smar 'miedziowy' jest OK grafitowy zresztą też...ale najpierw trzeba go wykręcic :)
Moze podgrzać palniczkiem a potem np WD 40- powinno puscic, skoro wiekowe skorodowanew puzczają???
_________________
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)
 
 
MaciekP


Dołączył: 21 Mar 2006
Skąd: Lublin

Wysłany: 2007-04-16, 15:38   

Niektórzy zapieczone kominki zalewają... coca-colą i po pewnym czasie powinny odpuścić, ale to jest łatwiejsze w rewolwerach. Siły nie ma, palniczek i WD 40 też powinny poradzić, tylko musisz mieć mocny, dobrze spasowany kluczyk do kominków albo poręczne cążki. Nauczka jest taka (sam to przerabiałem): przy każdym czyszczeniu broni na gwint kominka i śrubki brandki trza dać troszku smaru odpornego na wysokie temperatury lub grafitu (ja preferuję smar Hege), inaczej będzie się zapiekało. Odkąd to stosuję, nic mi się nie zapiekło poza żoną, która uważa, że za dużo forsy topię w swoje fanaberie CP.
 
 
remington1


Dołączył: 29 Wrz 2005
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2007-04-16, 17:00   

jak się kominek zapiecze, to nie lać nic tłustego, tylko wodę, albo coś co ją zawiera (coca-cola, piwo, itp. ;) ) Niech się trochę pomoczy, trochę kominek opukać i powinno puścić. Chodzi o to, że woda najlepiej rozpuszcza nagar i dobrze penetruje.
_________________
Usługi rusznikarskie CP
 
 
Bartic


Dołączył: 03 Mar 2003
Skąd: CKS Stare Strzelby

Wysłany: 2007-04-16, 17:51   

Dokładnie, woda się sprawdza... Ale prócz tego przede wszystkim smarować miedzią, grafitem itp. przed, żeby zapobiegać, a nie leczyć.
I jeszcze jedno... Nie odkręcajcie kominków przed myciem. Wtedy jest trudniej, a jeśli i tak myjemy broń, to co szkodzi zamoczyć przed odkręceniem? To samo ze śrubą w brandce.
_________________
Pozdrawiam
-Marcin-
GG2512814 ________________
Se gut, se bon, se Sagalas London, se Iwan kowal de Bałabanówka
 
 
MaciekP


Dołączył: 21 Mar 2006
Skąd: Lublin

Wysłany: 2007-04-16, 18:14   

I tu się, Marcinie, absolutnie zgadzam. Ja nawet kominek zatykam przed pierwszą wodą, niech to wszystko odmaka. Dopiero potem kombinuję. Ale prawda jest i ta, że jeszcze nie odkręcałem całej bradndki w swoim nowym ChM, może i ona się zapieka? Na razie nie widzę potrzeby jej odkręcania, ale może i na to przyjdzie czas? Tylko jakie mogą być objawy, żeby już ją odkręcać?
 
 
Cyrograf15

Dołączył: 15 Lis 2004
Skąd: Kraków

Wysłany: 2007-04-16, 19:07   

Wsadzić konic lufy z kominkiem do garnak z wodą i proszkiem do prania. Pogotować "zupke" 1/2 godziny. Pasowny kluczyk lub jak zmordowanu to samozaciski (nie te z hipermarketa za 5zł tylko normalna). Osobiście stosuje snar WURTHa AL 1100.
Wojtek
_________________
4,5/22/38/45
 
 
blunderbus

Dołączył: 18 Mar 2007

Wysłany: 2007-04-17, 08:56   

w ostateczności, przyspawać migomatem nakrętke do kominka i odkręcić kluczem nasadowym....[patent Cyrografa],
 
 
Cyrograf15

Dołączył: 15 Lis 2004
Skąd: Kraków

Wysłany: 2007-04-17, 09:21   

Spawanie to ostateczność. Nie każdy ma dostęp do migomatu. Jest to jednak lepsze wyjście jak wiercenie.
Wojtek
_________________
4,5/22/38/45
 
 
danesz

Dołączył: 23 Lis 2004
Skąd: trochę Rawa, trochę Warszawa

Wysłany: 2007-04-17, 10:23   

Uuuf. Po trzech dniach kominek sam "puścił".
Co dziwne, mimo zalewania wodą oraz różnymi penetratorami gwint był suchutki. Tymczasem "poomykany" kominek ot tak dał się wykręcić bez użycia większej siły.
Moje zdziwienie było bezgraniczne.
Pozdrawiam.
_________________
lontówka XV/XVI w, Theoben E-Type + AGS MD 2, BMK-19, Buffalo Carbine '58
 
 
MaciekP


Dołączył: 21 Mar 2006
Skąd: Lublin

Wysłany: 2007-04-17, 10:31   

Sam z siebie to on nie puścił, podziałały zalewki, choć na gwincie niewidoczne.
 
 
tomo_s
emerytowany Moderator



Wiek: 35
Dołączył: 08 Maj 2006
Skąd: Lublin FrontWschodni

Wysłany: 2007-04-17, 11:43   

Jako, że jestem raczej "wiatrowcem" i z czasów wiatrówek sprężynowych pozostało mi sporo smaru molibdenowego czy mogę nim przesmarować kominek przed wkręceniem?

Pozdrawiam
_________________
Front Wschodni
 
 
Cpt. Nemo
Moderator



Dołączył: 17 Kwi 2005
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-04-17, 11:45   

tomo_s napisał/a:
pozostało mi sporo smaru molibdenowego czy mogę nim przesmarować kominek przed wkręceniem?

Oczywiscie, to doskonaly smar przeciwzapiekajacy :)
_________________
Pozdrawiam, cpt.Nemo - GG 175472
Virago 535 Warszawski Szwadron Kawalerii CP
Wprawdzie Konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, ale nie gwarantuje wolności po wypowiedzi...
 
 
KulAn

Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Grudziądz

Wysłany: 2007-04-17, 19:44   temat postu.

Witam.
Przy zapieczonym kominku można też zalać końcówkę komory prochowej naftą i pozostawić na ok. 2 dni , sukces murowany, bardzo dobrze penetruje :D
Przed strzelaniem , smarować smarem molibdenowym , grafitowym , lub miedziowym, powinno zapobiegać.
Pzdr.
Andrzej.
_________________
Hawken 0,45 , Sharps 0,451
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
KimlaIncoltIncolt
Strona wygenerowana w 0.24 sekundy. Zapytań do SQL: 18






CQB





parabellum.pl



Works11



Strzelectwo Terenowe

Strzelectwo Terenowe

Szczecin