bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Ogólne sprawy organizacyjne - Wiatrówki - o pisowni

Darek - 2004-10-13, 22:20
Temat postu: Re: LUFY GWINTOWANE
Cytat:
[quote="Xmen"]czy wogule ktoś tym chandluje

Jerzeli się taki chandlasz znajdzie to napewno Ci spszeda najszypciej jak morzna

Andrzej Kliszewski - 2004-10-13, 22:24

:twisted: :twisted: :P

Pozdrawiam Andrzej K.

CheGuevara - 2004-10-14, 07:29
Temat postu: o rany
witam w rodzinie robiących błędy ortograficzne :) )))) - hehe już nie tylko mnie Yaro słownik zaproponuje
Xmen - 2004-10-14, 13:50

Dowiedziałem się narazie ze jestem dyslektykiem hmmm żadna nowość
ja wiem o tym od 10 roku życia
:D bez urazy
Pozdrawiam
no i nic na postawione pytanie się nie dowiedziałem

Zajcew - 2004-10-14, 14:03

Ja, problem dysleksji rozwiązuję wciskając F7. To bardzo łatwe.
Opus - 2004-10-14, 15:50

Dysleksja w Polsce, w zależności od miasta to średnio 5-7%.... a ja mam czasem wrażenie, że 50-70%. Dlaczego?? :roll:
Xmen - 2004-10-14, 16:13

Zajcew napisał/a:
Ja, problem dysleksji rozwiązuję wciskając F7. To bardzo łatwe.


F7 to komputer rozwiazuje problem a nie człowiek
to tak jak by ktos nieumiejetność liczenia rozwiazywał
kalkulatorem
to nie jest wyjście

M_A_P - 2004-10-14, 16:23

Xmen napisał/a:
to nie jest wyjście

Dla nas jest.

Waldek - 2004-10-14, 18:10

Dyslektyk kiedyś nazywał się tuman albo nieuk.
Czas najwyższy uznać dysleksję za chorobę psychiczną, może wówczas zwykłe głąby wezmą się za naukę ortografi.

CheGuevara - 2004-10-14, 19:09
Temat postu: teraz mnie to...
Waldek: a w Indiach nieposłuszne żony topi się w Gangesie, luz jeżeli kolesiowi nie przeszkadza to, że nie będą go czytać (ja też tak myślałem a jednak sięgam po słownik i sprawdzam pisownię - nieważne, że za chwilę nie pamiętam sięgam jeszcze raz) to jego sprawa natomiast nie pisz że kiedyś to to czy tamto bo 150 lat temu za to, że powiedziałbyś że ludzie polecą na księżyc zostałbyś uznany w najlepszym razie za czuba i osadzony w zakładzie no nie ważne żyjemy w takich a nie innych czasach i szanujmy to, że ktoś może być chory ale i niech ten ktoś uszanuje Mowę Ojczystą. I tyle.
Pzdrv Che

ps Tak na marginesie wyraz ortografia w formie przez Ciebie użytej pisze się poprawnie ORTOGRAFII - popraw się :) ) ofc żartuję

61gaw - 2004-10-14, 19:33

Coś jakby koledzy odbiegli od tematu :roll:
CheGuevara - 2004-10-14, 20:39
Temat postu: ALE
Racja 61, ale od czego jest Yaro - od tego zeby byl ład bo porządek jest :
))

yaro - 2004-10-14, 21:54

:)
Ludzie chyba lubią temat dysleksji, bardzo wciąga i emocjonuje, więc czemu nie ?...

baigo - 2004-10-14, 23:33
Temat postu: Do "uczonego" nie nieuka Waldka
Myślałem, że na tym forum ludzie myślą (ten temat był poruszany) - co to jest do cholery !!
Tuman, nieuk ?!? Tzn. Einstein był tumanem, Winston Churchil nieukiem a kim w takim razie jest Waldek - moim zdaniem najwyżej hydraulikiem ( nie obrażając prawdziwych przedstawicieli tego zawodu). Poczytaj sobie idioto - nie wytrzymałem - coś o dysleksji - to będziesz mądrzejszy, chociaż moim zdaniem takiemu tłukowi już nic pomoże.
P.S. Jarek, dyskusja na ten temat już się odbyła, czas chyba zakończyć leczenie kompleksów tym, którzy poza prawidłową pisownią specjalnie niczym się nie wyróżniają.
Pozdrawiam (Broń Boże nie waldka)
Igor

M_A_P - 2004-10-15, 00:23

Zdaje się że obowiązują na forum zasady przedstawione w temacie "Jak mądrze zadawać pytania" ( http://bron.isp.net.pl/viewtopic.php?t=2340 ), gdzie czytamy między innymi "Z doświadczenia wiemy, że ludzie, którzy niedbale i niechlujnie piszą posty, najczęściej są niedbali i niechlujni w myśleniu".

Winston Churchill może został ostatnio patronem dyslektyków ale większość z nas pamięta go raczej jako alkoholika :P

Marek (wemar) - 2004-10-15, 01:48

Ludzie zawsze robili błędy ortograficzne i robić będą. Róznica jedynie polega na tym, że kiedyś (jeszcze niedawno) na zwróconą na to uwagę zawstydzali się lub "łapali kolorek" :oops:
Dziś traktuje się to jak normę lub zasłaniają się chrobą. Nie miałbym pretensji gdyby to chodziło o pismo odręczne a nie tekst, który jest łatwo edytować. Czasem się zastanawiam czy mam serio brać to co napisał ktoś nie szanujący pisowni. Moze w drugim poście okaże się, że nie szanuje rozmówcy.
Na szczęście jedno się nie zmieniło - o mądrości decyduje nie własne mniemanie ale osąd innych.

yaro - 2004-10-15, 04:58

wemar napisał/a:

Na szczęście jedno się nie zmieniło - o mądrości decyduje nie własne mniemanie ale osąd innych.


I to zapiszmy do swoich kapowników i podkreślmy - wężykiem, wężykiem, wężykiem....

Są ludzie, którzy mają z tym problem ale zależy im na tym żeby nie kaleczyć języka i szanują czytających. Zapytajcie kolegów M_a_Ca lub CheGeuevara czy można sobie z tym poradzić.

Polecam wnikliwe przeczytanie postu Wemara kilka razy. Jest ujęte to, o co właściwie chodzi. Sam popełniam masę literówek ale staram się żeby to nie była norma. Naprawdę fatalnie by sięWam czytało to, co wychodzi w pierwszej wersji mojego pisania. Podobnie interpunkcja i uważam to za swoją ułomność i wadę.

Wamix - 2004-10-15, 06:21

yaro napisał/a:


I to zapiszmy do swoich kapowników i podkreślmy - wężykiem, wężykiem, wężykiem....
.


A jaaaaaaaaa ,a teraz weź kajecik i pisz " Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać , siłom i godnościom osobistom - no jak piszesz chamstwu no ja no jak ,no tak no tak, no, no może i dobrze" :P :lol: :wink:

TomAcik - 2004-10-15, 06:38

Też bardzo cenię postawę M_A_C'a i Che. I innych walczących z dysleksją.
Warto to zauważyć i podkreślić.
Jestem pod wrażeniem.

bobo - 2004-10-15, 07:39

ha ha to ja też moge sie tu dopisać jako dyslektuk(dysgrafik,dysortografik)... to jest wada w muzgu i ludzie z tymi wadami bardzo ale to bardzo cięrzko przyswajają ortografie... ci ludzie przeważnie piszą tak jak sie slyszy
Sebastian - 2004-10-15, 07:55

Cos ostatnio duzo tych wad mozgu.
Ale pewnie to dlatego ze teraz mlodziez zre hamburgery,popija cola i naswietla to wszystko przed monitorami.
Za moich czasow to tylko czernobyl i plyn lugola czy jak mu tam szkodliwy byl.A pustaki co pisac nie umialy to w OHP kariere rozwijali.
Ale teraz mamy demokracje i bezstresowe wychowanie i juz nic sie nie da zrobic.

Sebastian - 2004-10-15, 08:03

bobo napisał/a:
ludzie z tymi wadami bardzo ale to bardzo cięrzko przyswajają ortografie...

Dziwne jedynie jest ze zawsze popelniaja te same bledy.
Bo gdyby to byla wina mozgu to raz pisaliby tak a raz smak.Przynajmniej statystycznie wychodziloby im czasem poprawnie.
A tu masz twardo wala te same bledy w tych samych wyrazach.Toz to wyglada na wyrachowane odwracanie zasad pisowni i ortografi aby zaakcentowac swoja niezaleznosc.
Co wiecej jezeli juz twierdzicie ze pisza co slysza to jak wytlumaczyc "joosh"
"tschego" "hoomor".Przeciez to ortografia i pisownia tylko anglosaska.
Chory mozg raczej nie wynajdzie takiej dysleksji...
Ale nie martwcie sie.
Pracodawcy szybko naprawia wasze wady.I zapisza wam fonetycznie "trzymaj lopate i zasuwaj" jako "tshymaj uopate i zasoowaj"
Zycze udanej przyszlosci...

yaro - 2004-10-15, 08:11

bobo napisał/a:
ha ha to ja też moge sie tu dopisać jako dyslektuk(dysgrafik,dysortografik)... to jest wada w muzgu i ludzie z tymi wadami bardzo ale to bardzo cięrzko przyswajają ortografie... ci ludzie przeważnie piszą tak jak sie slyszy


Pisanie bez dużych liter i interpunkcja chyba nie podpadają pod te ułomności umysłowe?
Czy są jeszcze jakieś ułomności, o których powinienem wiedzieć, żeby kogoś nie skrzywdzić (nie zestresować) swoją wypowiedzią?

Opus - 2004-10-15, 09:09

Wysyp orzeczeń o dysleksji można zauważyć przed maturami. :lol: .. i wiadomo, że połowa tych orzeczeń to wynik starań mamusi lub tatusia. Szkoda, że Ci ludzie nie machają tymi orzeczeniami tak chętnie na rozmowach o pracę.... o pracę w Polsce byłoby o wiele łatwiej.
Darek - 2004-10-15, 09:40

A niby to z jakiego powodu ja zostałem autorem tego sympatycznego wątku ?
yaro - 2004-10-15, 09:50

Darek napisał/a:
A niby to z jakiego powodu ja zostałem autorem tego sympatycznego wątku ?


Wygrałeś konkurs :D
A na serio to tak wyszło po podzieleniu tematu od którego się wszystko zaczęło. Jak bardzo chcesz to mogę usunąć Twoją wiadomość i ktoś inny zostanie automatycznie autorem całego wątku.
Nie masz się jednak czego wstydzić. Trzeba zwracać uwagę i zawstydzać.
Inaczje znizylibysmy się poziomem do innych rodzimych forów w slangu wulgarno/blokowo/hiphopowo/NIJAKIM. Tak, NIJAKIM bo to brak stylu i treści.

Darek - 2004-10-15, 10:02

Cytat:
[quote="yaroJak bardzo chcesz to mogę usunąć Twoją wiadomość i ktoś inny zostanie automatycznie autorem całego wątku.

No nie chcem , morze być . Jestem dómny z takiego stanó żeczy .

juzeg - 2004-10-15, 12:22

M_A_P napisał/a:

Winston Churchill może został ostatnio patronem dyslektyków ale większość z nas pamięta go raczej jako alkoholika :P


No raczej miłośnika cygar ! 8)

Dvorkin - 2004-10-15, 12:27

takoż i amfetaminy
Spinner - 2004-10-15, 20:26

Nie chciałem ale muszę.

A mnie osobiście bardzo rozweseliło to ,że krytyk udzielają także Ci , którzy również robią blędy.... :) :) :) I to publicznie na tym forum :) .
Rzadko - muszę przyznać - ale jednak!

Wiem , wiem : "błędów nie robi - kto nikt nie robi".

Aby jasne było - mówię o ORTOGRAFICZNYCH !

Andrzej Kliszewski - 2004-10-15, 20:44

Errare humanum est twierdzą chętnie różni ludzie, ale zapominają o tym że dalsza część sentencji mówiącej, że mylić się jest rzeczą ludzką brzmi: Ale tkwienie w błędzie jest oznaką głupoty :wink: :twisted: :P .

Jak każdy popełniam błędy ortograficzne ale staram się pilnowac i po prostu przeczytać nieraz co napisałem zanim wciśnę klawisz WYŚLIJ

Pozdrawiam Andrzej K.

Spinner - 2004-10-15, 20:59

Zgadzam się Andrzeju !

"Gdy mnie zuchwałe nawiedzają żądze ,
kiedy po Twoich pięknych kształtach błądzę...

Daruj mi nadto śmiały gest ...
Errare - wszak- humanum est."

Kto pamięta czyja to fraszka?

TO TAK DLA ROZŁADOWANIA NAPIĘCIA :)

Andrzej Kliszewski - 2004-10-15, 21:15

Sztaudynger rzecz jasna :D :D :D Jest super (autor oczywiście - fraszka też choć znana:P )

Pozdrawiam Andrzej K.

baigo - 2004-10-15, 23:27
Temat postu: Jeszcze ja
Na początek; cytaty silnie skrócone "tkwienie w błędzie jest oznaką głupoty", "rodzice załatwiają zaświadczenia żeby dzieciom było łatwiej", itp. To wszystko prawda ale ludzie postawcie się na miejscu dyslektyka, który jest nim naprawdę i (w prymitywnym skrócie):
1. nie rozpoznaje kształtów liter
2. jak któś zauważył zapisuje fonetycznie
3. nie jest w stanie się na dłużej skoncentrować
4. Ma (udowodnione) wyższy znacznie iloraz
inteligencji od przeciętnej
5. ciężko nawiązuje kontakty interpersonalne (z
powodu patrz pkt. 4)
6. Częściej niż przeciętna znajduje nieszblonowe (i
(najczęściej skuteczne) rozwiązania w sytuacjach
wymagających decyzji, których podjęcie wymaga
intuicyjnego wzięcia pod uwagę całej masy
zmiennych itp. nie mam siły dalej, jak ktoś chce dyskutować to na pw zapraszam serdecznie.
Podsumowanie: to co wypisujecie jest zachętą do przeciętności, szablonów i płodzenia dzieci głównie, poprawne pisanie jest ważne, ale same w sobie NIC nie znaczy, najważniejsza jest treść. Gówno, guwno i goowno to to samo - czyli NIC i sobie śmierdzi.
Niech wam wiedza lekką będzie.
Pozdrawiam
Igor

M_A_P - 2004-10-16, 04:41
Temat postu: Re: Jeszcze ja
baigo napisał/a:
guwno

Skoro 6. to czemu 5. ? A jeśli jednak 5. to chyba nie 4., prawda? :D

Zwróć uwagę że nie mamy pretensji do dyslektyków (o ile istnieją*) tylko do osób leniwych i złośliwych, uporczywie nie stosujących się do apeli o poprawę. Był czas że na tym forum zjawisko przybierało zastraszające rozmiary i skończyło się interwencją administracyjną, niezbędną dla pozostałych uczestników -- czytanie takich tekstów degeneruje.

* Jeśli istnieją i są chorzy to chyba nic nie stoi na przeszkodzie wyleczenia, skoro zaś są upośledzeni to powinni -- jak pozostali niepełnosprawni -- używać sprzętu który to kompensuje lub korzystać z pomocy innych.

yaro - 2004-10-16, 08:03
Temat postu: Re: Jeszcze ja
baigo napisał/a:

4. Ma (udowodnione) wyższy znacznie iloraz
inteligencji od przeciętnej
5. ciężko nawiązuje kontakty interpersonalne (z
powodu patrz pkt. 4)
6. Częściej niż przeciętna znajduje nieszblonowe (i
(najczęściej skuteczne) rozwiązania w sytuacjach
wymagających decyzji, których podjęcie wymaga
intuicyjnego wzięcia pod uwagę całej masy
zmiennych itp.



Jesli jest jak mówisz to nie powinny miec miejsca żadne kłopoty.
Taka osoba po prostu pisze w Wordzie bo jest wystarczająco inteligentna żeby się nim posłużyć a tenże Word poprawia WSZYSTKIE ortografy a nawet interpunkcję.

Co zostaje na koniec?

LENISTWO i OLEWANIE pozostałych.

Z pewnością są również inne edytory, może nawet darmowe, które też to załatwiają. Kłania się punkt 6 i 4.
Dlatego pochwaliłem naszych kolegów którzy zrozumieli że można to zrobić.

Słówko na koniec: nie sądze żeby pisanie tu jak awangardowy poeta pozwalało na jakiekolwiek zrozumienie opisywanego tematu i było potrzebne żeby się wybić z bylejakośći, szarości i utartych schematów. Raczej jest to wiedza konkretna o metalu, drewnie i szkle. Jakby tego nie ubierać w słowa. Tu zdecydowanie potrzeba treści a nie formy, ale treści czytelnej dla wszystkich. Z tego co widzę to dostają tu ostre komentarze pseudodyslektycy-lenie. Prawdziwi się z tym nie obnoszą i sobie z tym radzą. Takie jest moje zdanie. A pisać ciekawie i wciągająco wielu kolegoów potrafi, bez awangardowej poezji długie teksty których aż się chce czytać i nie ma miejsca na nudę i bylejakość mimo prostoty poruszanych tematów.

flasch1 - 2004-10-16, 11:00

Wiecie co nie potrafie zrozumieć takich ludzi którzy czują jakąś MISJĘ stary jak chcesz to idz do szkoły uczyć, chyba że to już robisz, a jeżeli to robisz to nie przynoś pracy do domu. Ja osobiście robię błędy ale to nie oznacza że jestem z tego dumny i nie mam tak jak koledzy papierka stwierdzającego dysortografię ale w sumie zadając jakieśpytanie na forum albo udzielając odpowiedzi nie liczy siedla mnie ile błędów popełniłem tylko jaka jesttego treść oczywiście czytając cokolwiek na tym forum też nie zwracam na to uwagi więc dla wszystkich którzy czują MISJĘ DAJCIE SOBIE SPOKÓJ bo to ai zabawne ani fajne nie jest.
M_A_P - 2004-10-16, 11:30

flasch1 napisał/a:
nie potrafie zrozumieć

Nie martw się, w przyszłym sezonie na pewno na to też będą papiery.

A póki co masz problem bo forum nie ma mechanizmu pozwalającego nie otrzymywać wiadomości od nielubianych użytkowników.

katon1900 - 2004-10-16, 11:48

Po mojemu: mowa, pismo i...coś tam jeszcze ma służyć komunikacji międzyludzkiej [komunikacja - to wcale nie od autobusu] :D . Jasne, że większość z nas popełnia błędy [jeżeli jest jakiś czystosumienny prymus to zgłaszać się :lol: ]. Źle jednak się dzieje, jeśli błędy, lub ich nagromadzenie to "jednoczenie" utrudniają czy też uniemożliwiają. Nie bądźmy purystami językowymi, ale jeżeli tekst staje się trudno czytelny, to po co zadawać sobie trud pisania? Pozdrawiam.
Mark - 2004-10-16, 12:03

flasch1 napisał/a:
Ja osobiście robię błędy ale to nie oznacza że jestem z tego dumny i nie mam tak jak koledzy papierka stwierdzającego dysortografię ale w sumie zadając jakieśpytanie na forum albo udzielając odpowiedzi nie liczy siedla mnie ile błędów popełniłem tylko jaka jesttego treść oczywiście czytając cokolwiek na tym forum też nie zwracam na to uwagi więc dla wszystkich którzy czują MISJĘ DAJCIE SOBIE SPOKÓJ bo to ai zabawne ani fajne nie jest.


Na wstępie NIE MAM MISJI.
Przeczytaj sam co napisałeś :shock: Musiałem to czytać 3 razy i jeszcze nie pokapowałem :D Jakiś "lewy" dziś jestem :D :D
flasch1 napisał/a:
Ja osobiście robię błędy ale to nie oznacza że jestem z tego dumny i nie mam tak jak koledzy papierka stwierdzającego dysortografię .

Czyli tą treść rozumiem następująco:
1. Robisz błędy i nie jesteś dumny z tych błędów
2. Masz papierek zaświadczający dysortografię w odróżnieniu od kolegów, którzy go nie mają a świadczą o tym słowa "ale to nie oznacza że..." i "nie mam" - czysta logika.
flasch1 napisał/a:
ale w sumie zadając jakieśpytanie na forum albo udzielając odpowiedzi nie liczy siedla mnie ile błędów popełniłem tylko jaka jesttego treść oczywiście czytając cokolwiek na tym forum też nie zwracam na to uwagi .

Popatrz na sens tego zdania. Na początku piszesz, że czytając i udzielając odpowiedzi na forum nie liczy się dla Ciebie ilość błędów a potem dodajesz nie wiadomo po co "oczywiście czytając cokolwiek na tym forum też nie zwracam na to uwagi " :D :D :D

Widzisz ja akurat nie mam wykształcenia humanistycznego tylko techniczne i błędy mniej mnie denerwują a czasami sam kilka popełnię. Jednak nie potrafię zrozumieć jak w XXI wieku można mieć problemy z precyzyjnym zadawaniem pytań i odpowiedzi. Zgodzisz się, że wiatrówki to szeroko rozumiana technika i wymagają precyzyjnych pytań.

Pozdrawiam

Marek (wemar) - 2004-10-16, 12:53
Temat postu: Re: Jeszcze ja
baigo napisał/a:
... To wszystko prawda ale ludzie postawcie się na miejscu dyslektyka, który jest nim naprawdę i (w prymitywnym skrócie):
1. nie rozpoznaje kształtów liter
...
3. nie jest w stanie się na dłużej skoncentrować
...



Są to niewątpliwie cechy, którymi powinien się "legitymować" ktoś kto posługuje się narzędziem, którym można zrobić "kuku", czyli wiatrówką. Zaczynam się zastanawiać czy przed dopuszczeniem do zawodów nie sprawdzić "stanu dyslektyzmu". Z tego co wiem, to pokazanie zaświadczenia o w/w schorzeniu dość definitywnie "załatwia" sprawę badań robionych przy staraniu się o pozwolenie na broń palną.


Cytat:
...4. Ma (udowodnione) wyższy znacznie iloraz
inteligencji od przeciętnej ...


Taaaak, to się niewątpliwie rzuca w oczy podczas czytania ... czasem nieodparcie człowiek czyta to po 3-4 razy !


Ad. Flasch1, zauważ, że nie każdy błąd zrobiony przez piszącego jest komentowany. Jest zrozumiałe, że nie każdy opanował zasady pisowni na poziomie uniwersyteckim czy choćby szkoły średniej. Jednak o użyciu dużych liter, kropkach i przecinkach to uczą już w szkole podstawowej i nie jest to bardzej skomplikowane niż obsługa wiatrówki.

yaro - 2004-10-16, 13:02

To już tylko prosto kilka słów:
nie ma sensu tłumaczyć, kto nie zrozumiał - nie zrozumie.

Jeden lubi taborety a drugi jak mu skarpety śmierdzą.
Dla mnie EOT.

flasch1 - 2004-10-16, 14:26

Jeżeli nie masz MISJI to po co tak się czepiasz ????
juzeg - 2004-10-16, 17:55

Reasumujac. nie chodzi tu o to, ze jedziemy po dyslektykach, dysortografach i innych dyskach. Chodzi o to, ze bedac swiadomym robienia ogromnej ilosci bledow, a majac takie narzedzie jak word, pisanie na tym forum z ortami swiadczy tylko o lenistwie i niczym innym. Ja naprawde wspolczuje ludziom, ktorzy maja takie problemy ale, na listosc Boska, naprawde nie czyta sie fajnie takiego tekstu to po pierwsze, a po drugie chcac byc traktowanym powaznie starajmy sie aby nasza wypowiedz (ktora de facto jest nasza wizytowka na tym forum) byla wygladala powaznie !

I tu chyba przydalby sie EOT.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group