bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Broń - CP - Odlewamy pociski - gdzie po ołów?

Bartic - 2004-08-19, 15:35
Temat postu: Odlewamy pociski - gdzie po ołów?
Można przetapiać pociski ze strzelnicy, wygrzebane pracowicie z kulochwytu, można ciężarki do kół, można i ze złomu...

Szukałem jakiś miejsc, gdzie oferowany jest ołów i trafiłem na taką bazę, może i Wam się przyda (o ile już ktoś nie znalazł):

http://www.ehutnictwo.com/ehutnictwo/mn/

Sebastian - 2004-08-19, 16:53

Ja przy okazji wywazania opon zapytalem goscia co robi z ciazarkami .
powiedzial za raz na jakis czas przyjezdzaja goscie i zabieraja za co on jeszcze im musi placic.
Wiec zapytalem czy by nie sprzadal mi.Na co on nie zastanawiajac sie wyciagnal z pod stolu wiaderko i dal mi."Masz Pan..."
I tak za darmo mam 20 Kg.
:D
Szukajcie a znajdziecie...

wojtek_pl - 2004-08-19, 17:07

Podobno ten stop ciężarkowy jest mocno znieczyszczony, czy cuś. W każdym razie słabo się nadaje do odlewania pocisków. O ile pamiętam taki był wniosek z dyskusji prowadzonej na Forum jakiś czas temu.
Zalecam poszukać !
Tym bardziej, że moja pamięć jest sprawna inaczej i mogę się kompletnie mylić co do wniosków z tamtego wątku.

W każdym razie to już było.
8)

Sebastian - 2004-08-19, 17:20

Cytat:
W każdym razie słabo się nadaje do odlewania pocisków

A to juz wysoko posunieta nadinterpretacja...
Ja mam taka nature ze jak czegos mi nie udowodni sie empirycznie to nie wierze....
Nie chce wywolywac dyskusji bo juz byla ale mnie interesuje to czy kulka z takiego olowiu leci tam gdzie chce a nie jak smakuje.
I tak strzelam z flejtuchow wiec mi to nie przeszkadza.

wojtek_pl - 2004-08-19, 17:30

Sebastian napisał/a:
Cytat:
W każdym razie słabo się nadaje do odlewania pocisków

A to juz wysoko posunieta nadinterpretacja...
[...]

Możliwe, dawno nie zaglądałem do tamtego wątku. Proszę nie mieć mi tego za złe ;-)

Dazbi - 2004-08-19, 18:03

Stop ciężarkowy ma domieszki i jest twardszy, co kolega Sebastian może sprawdzić empirycznie ;)
Sebastian - 2004-08-19, 18:12

Jak wspomnialem powyzej nie zamierzam go gryzc ani konsumowac.
W zwiazku z tym parametr ten uwazam za nieistotny. :)

mkowalczuk - 2004-08-19, 19:00

Twardość jest dość istotna. Jednak tylko w pewnym stopniu i w pewnych przypadkach, o których na forum nie będę pisał :wink:
Ciężarki z kół wymagają kilkakrotnego przetapiania (minimum 2 razy) bo są zanieczyszczone: blaszkami mietalowymi, farbą, brudem i masą innych dodatków. Ponadto śmierdzą przy przetapianiu okrutnie paloną gumą. Jednak kule wychodzą piękne i lakoś moja "broni" nie składała jeszcze reklamacji, a i tarcza dostała parę razy medalowo jak Sebastian może zaświadczyć.
Ołów można też kupić w skłądzie metali. Zwykle jest tylko blacha - droga, ale można zamówić sztabkę. Kosztuje ok. 100 zł i ma się 35 kg czystego, pachnącego i "koszernego" ołowiu w ładnej, błękitnawej formie. Oczywiście można pobawić się z dodatkami w procesie odlewu, np. z cyną. Jedyny minus, to kłopot malutki z cięciem na małe porcje.
Polecam.

pawelhan - 2004-08-19, 20:45

Najlepiej czarnoprochowca połączyć z strzelaniem wiatrówkowym.
Śruty wyjęte z kulochwytu świetnie się nadają .

kaapsel - 2004-08-19, 20:52

pamietam ze jeden z kolegów przyniósł ostatnio na ZKS wiaderko czcionek drukarskich, fajny pocisk z nich wyszedł jak sobie odlałem, faktycznie sa troszke twardsze ale napewno nie twarsze od stali z jakiej jest wykonana lufa, a zreszta chcecie zyc dłużej niz wasza (sory nasza) miłość czarnoprochowa :D
marekp - 2004-08-19, 22:17

Stop drukarski jest za twardy. Chyba ze uzywa sie flejtucha. Ale do rewolwerow sie nie nadaje i jesli ktos wbija kule tez nie za bardzo. Olow mozna kupic w Szopienicach w hucie. Najlepiej niesortowany srut mysliwski. Bedzie od 1 do 5mm ale jest stosunkowo niedrogi (kolo 6zl za kilogram) i jest z dodatkim 3% antymonu. Bardzo dobrze z tego mozna odlewac kule. Lepszy od gasek bo nie wiadomo jak ciac olow na mniejsze kawalki. Topic i wylewac mniejsze porcje? Mozna probowac siekiera ale to dosc meczace. Lepiej miec nieco drozszy srut. O ile pamietam to adres jest www.baterpol.pl.

MarekP

rusznik - 2004-08-20, 00:13

Koledzy wielu z was posiada kulolejki firmy Lee a tam pisze na pudelku i w instrukcji ze powinno sie odlewac pociski i kule z czystego miekkiego olowiu bez dodatkow utwardzajacych.
Jerzy - 2004-08-20, 01:01

rusznik napisał/a:
Koledzy wielu z was posiada kulolejki firmy Lee a tam pisze na pudelku i w instrukcji ze powinno sie odlewac pociski i kule z czystego miekkiego olowiu bez dodatkow utwardzajacych.


Na moich kulolejkach LEE pisze że powinno być dodane do czystego ołowiu 10% cyny.

Sebastian - 2004-08-20, 07:21

pawelhan napisał/a:
Najlepiej czarnoprochowca połączyć z strzelaniem wiatrówkowym.
Śruty wyjęte z kulochwytu świetnie się nadają .

Jasne.Jednaj takie rady to polecam Ci wyprobowac sobie jak juz kupisz czarnorpochowca.
Zastanow sie :
Z pudeleczka srutu odlejesz moze 5 pociskow real i z 7-10 kul
Ja w ciagu jednego strzelania zuzywam srednio 30.
Zadanie domowe.
" Ile paczek srutu musialby wystrzelac z wiatrowki Sebastian aby moc postrzelac sobie z czarnoprochowca? Ile czasu zajmie mu stzrelanie srutem ,ile wydlubywanie go z kulochwytu ?Okresl stopien wscieklosci Sebastiana w kV."
;)

VALDI - 2004-08-20, 12:18

:D

Ołów z czcionek idealnie nadaje się na odlewanie pocisków do broni palnej
Zamienię sie z każdym na taki ołów, odlewam kule do mojego pistoletu i jestem zainteresowany takim stopem. Oczywiście nie nadaje się do odlewania kul do CP (jest poprostu zbyt twardy) zawiera antymon i inne składniki.
Materiał na kule do CP to stop ołowiu z cyną w proporcjach 1-9, lub jak kto woli 90% ołowiu i 10% cyny. Dlaczego dodaje się cynę do tego stopu?
Wyjasniam że 10% cyny nie stanowi problemu w twardości stopu , i pomaga nam w uzyskaniu idealnych kaształtów odlewanych pocisków. Taki stop bardzo ładnie się formuje w (kulolejce) i pociski wychodzą ładne równe.
Co do cięcia ołowiu to ja to robię tak że topię ołów i wlewam do (kątownika metalowego) otrzymując pręt o trójkątnym przekroju, który łatwo potem podzielić na mniejsze kawałki.

Pozdr.
waldek.

Dazbi - 2004-08-20, 17:36

W instrukcji do mojej formy Lee napisano, że formy do kul okrągłych i minie są zaprojektowane do używania czystego ołowiu !
Do pocisków zalecają mieszanki (1:10) z cyną i dodawanie czcionek lub ciężarków do kół dla utwardzenia.

jackie - 2004-08-26, 17:46

Stop drukarski zawiera 70% ołowiu, 20% antymonu, 10% cyny. Antymon dodawany jest w celu nie tylko utwardzenia, ale również obniżnia skurczu utwardzania oraz obnizenia temperatury topienia - takie funkcje ma również cyna /oprócz oczywiście utwardzania/ czysty ołów topi się w temp. 327.5C. Antymon powoduje, ze stop jest bardziej kruchy.

Korzystałem ze stopu drukarskiego - pięknie się odlewa, ale miałem problemy z obcięciem nadlewki. Czcionki kupowałem na zlomowcu w Kościezynie po 2zł za kg.

w handlu występuje klasa ołowiu OT1, PB1 i PB2

pozdrawiam

Sebastian - 2004-09-10, 22:47

Wlasnie odlalem sobie troche kulek i reali ze stopu ciezarkow samochodowych.
Stop ten jest zdecydowanie twardszy od zwyklego olowiu.Ma srerzysty poblysk i przy stygnieciu nie tworzy idealnie gladkiej powierzchni lecz wyglada matowo.Cos podobnego jak zamarzniete krysztalki.Oczywiscie jest to bardzo drobna siateczka i w niczym nie przeszkadza ani nie zmienia jego gladkosci czy oporow lecz po prostu jest widoczne cos na kształt struktury krystalicznej.
Po przetopieniu pol wiaderka ciezarkow (smrodza i dymia niemilosiernie podczas wytapiania) zrobilem odlewy do pozniejszego uzytku.
Po ostygnieciu przy lekkim uderzeniu wydaja mily wibrujacy dzwiek podobny do zeliwa. Widac ze struktura tego stopu jest zupelnie inna od czystego olowiu.W zwiazku z tym przetopilem to jeszcze raz i dodalem ostatnie 2 kg olowiu jaki mi zostal i laske cyny. Stop tak otrzymany juz nie dzwieczal melodyjnie ale dalej byl bardziej matowy od olowiu.
Jednoczesnie jest bardziej twardszy.Po upadku na drewniana podloge olow ulega solidnemu wgnieceniu a pocisk ze stopu ledwo zauwazalnie.
Ladowanie na flejtuch wymaga minimalnie wiekszej sily.Nie wiem jak z realami ,zobacze na strzelnicy.
Zamierzam tez zrobic kilka testow przebijalnosc (dechy i takie tam ) zarowno zwyklych olowianych pociskow jak i tych ze wzbogaconego stopu.
Podejrzewam ze powinny lepiej sobie radzic.

asasello - 2004-09-13, 10:06

Sprobuj je zwazwc.
Sebastian - 2004-09-13, 10:33

Nie mam na tyle precyzyjnej wagi.Ale... moze w jakims sklepie spozywczym uda sie dogadac.Chociaz roznica pol grama na korzysc jednych czy drugich nie stanowi dla mnie roznicy byle byla stala. Za to na pewno sa twradsze znacznie.Strzelalalem realami w niedziele i po wygrzebaniu z ziemi byly tylko przetarte a czysty olow grzybkowal.
Podczas ladowania wymagaja troche wiecej sily ale nie jest to wbijanie mlotkiem.Ot wiekszy nacisk.poczekam jak Marek wroci z urlopu wezmiemy aparat i podewastujemy troche desek i innych przedmiotow.

Bartic - 2004-09-28, 13:25

Właśnie stałem się posiadaczem gąski ołowiu - coś koło 32kg :shock:
Pytam, bo nie chcę wyważać otwartych drzwi - nie wiem czy ktoś robił doświadczenia w tym kierunku - lepiej dodać te 10% cyny (zgodnie z zaleceniami LEE), czy może X% stopu ciężarkowego, czy akumulatorowego do czystego ołowiu?

Aha, kilogram w Baterpolu kosztuje 4,10 + 22% VAT.

Przetapiałem niedawno ciężarki i wpadłem na niezły pomysł czyszczenia stopów ołowianych. Ciężarki trzeba faktycznie przetopić minimum 2 razy, ale i tak w tyglu (hehe... tygiel - ja używam półlitrowego garnuszka) pływają jakieś paprochy. Robię tak:
1) najpierw topię po praz pierwszy, żeby pozbyć się farby, resztek gumy i blaszek - odlewam małe sztabki do gipsowej formy,
2) przetapiam ponownie otrzymane wcześniej sztabki, a stop wlewam powoli do dużego wiaderka z zimną wodą. Dzięki temu wszelkie zanieczyszczenia pozostają na powierzchni wody lub w garnku.
Metal ma postać grubych i krótkich "nitek", czasem przypomina gwózdki lub rozciągnięte krople (w zależności od szybkości wlewania do wody). Taki surowiec na pociski łatwo się potem topi, nawet w domu, łatwo można go porcjować.
Z początku myślałem, że to niebezpieczne, ale jeśli wykonuje się to z głową (i raczej na zewnątrz) nie ma się czego obawiać. Grunt, żeby nie wrzycić do wody całego tygla/garnka z roztopionym metalem.

Sebastian - 2004-09-28, 15:50

Wlasnie strzelam z kul z ciezarkow do kol.
Niestety sa zbyt twarde na pociski i kule nadkalibrowe.
Mozna je za to bez problemu stosowac za to do kul podkalibrowych na flejtuch.
Jako ze sa twarde maja charakteruzuja sie wieksza penetracja szczegolnie drewna.

marekp - 2004-09-28, 17:23

Najlepiej kupic we wspomnianym Baterpolu srut niesortowany. On jest nieco drozszy od sztab ale jest sypki i nie trzeba go dzieli.c. Mysmy to probowali siekiera, biaksem, pilka ..... meka straszna i brak efektoow. W koncu stopilismy z pomoca palnika ale taniej bedzie kupowac srut . Ma dobry sklad - 3% antymonu i znakomicie sie go sypie do tygla.

MarekP

Bartic - 2004-09-29, 07:32

Ten śrut tak "na oko" wygląda na nieco za twardy. Sprawdzę jak się z niego leje pociski, bo dostałem próbkę.
marekp - 2004-09-29, 08:02

Wazne zeby to byl srut olowiany :-). Mam tez podobnie wygladajcy stalowy. Doskonale sie nadaje do "obtacznia" gotowych kul.

MarekP

asasello - 2004-09-29, 10:02

To obtaczacie w końcu te kule czy nie?
marekp - 2004-09-29, 10:14

Po odlaniu mozna wazyc kule a nastepnie obtoczyc. Wazenie powoduje ze wylapie sie te z pecherzem powietrza w srodku. Maja jeszcze slad po odcieciu kuli itp. Mozna to obtoczyc. Ale trzeba pametac ze nieco sie zmniejszy kaliber. O tym stalowym srucie zazartowalem - jest zbyt wtwady zeby z niego odlac kule.

MarekP

Bartic - 2004-09-29, 11:04

A jeśli chodzi o kule - jak obtaczacie? Ktoś kiedyś wspominał o włożeniu kul między dwie płytki glazury, z czego ta ze spodu była na starym gramofonie, a ta z góry obciążona kamieniem.
Sebastian - 2004-09-29, 13:06

Ja nie obtaczam.
Ale mozna to zrobic bardzo prosto.
Bierze sie garsc kul w dlonie sklada sie je razem i potrzasa lekko jakis czas (np. 50 razy ) az do uzyskania zadowalajacego efektu.
Proste i dziala.
Choc ja nie zauwazylem roznicy w skupieniu pomiedzy kulami obtaczanymi a nie obtaczanymi.
Wazne zeby slad odciecia byl z dolu.

Łucznik - 2004-09-29, 14:30

asasello napisał/a:
To obtaczacie w końcu te kule czy nie?

kule okrągłe bezwzględnie obtaczamy.
kule typu maxi i minie przeciskamy przez kalibrator.

Skarżyło mi się dwóch kolegów w Toruniu na słabe wyniki, ale jak obejrzałem ich kule (zakupione w "Kalibrze") to natychmiast przysiągłem Przenajświętszej Panience, że moja noga więcej w tym sklepie nie postanie.

Sebastian - 2004-09-29, 15:08

Ta wlasnie byly te obtaczane.... Ja tylko takie widzialem.Dlatego na mnie wrazenie nie wywarly.
Łuczniku czy moglbys gdzies zaprezentowac zdjecie kuli obtacznej przez Was ?
Chcialbym porownac jakosc w stosunku do tych "kolibrowych".

Łucznik - 2004-09-29, 15:39

Nie wiem czy coś da zdjęcie. Opis będzie bardziej rzeczywisty. Odlewając kule okrągłe zdarza się nam (na początku gdy forma-kulolejka nie jest dostatecznie rozgrzana lub w trakcie, gdy zanadto ostygnie kociołek) otrzymywać kule o fakturowanej powierzchni. Czasem, gdy osoba lejąca leje jakby miała prostatę (po kropelce) widać kolejne warstwy nakapanego ołowiu - i takie w/g słów kolegów zakupili oni w rzeczonym sklepie. Że jest ślad po pępowinie - to zawsze. Oczywiście Adam takie knoty natychmiast wyłapie i bez żalu acz z kąśliwym uśmiechem cafa je do powtórnego przetopu. Kule, które przeszły kontrolę jakości są jasne, metalicznie lśniące o gładkiej - szklanej powierzchni. Ślad po pępowinie w dalszym ciągu jest. Teraz są 5 ... 10 minut obtaczane między dwiema płytkami terakoty (gresu?) w wyniku czego tracą ślad po pępowinie i tracą piękny srebrzysty kolor: szarzeją i matowieją. Po obtaczaniu na terakocie pozostają zwalcowane płytki ołowiu jak łupież. Nie sposób nawet przez lupę ustalić gdzie była pępowinka. Po kilku dniach nabierają ciemnego, antracytowego koloru. Tak przygotowane bardzo lubią wchodzić w dychy.
Sebastian - 2004-09-30, 07:18

Czy po przetoczeniu powierzchnia jest gladka czy ma fakture pileczki golfowej ?
Bartic - 2004-09-30, 07:22

Cytat:
Czy po przetoczeniu powierzchnia jest gladka czy ma fakture pileczki golfowej ?


A! Widziałem takie kule. Wyglądają jakbyś je obstukał dokładnie maleńkim młoteczkiem.


Wczoraj w pocie czoła pracowicie odłupałem troszkę ołowianych wiórów z gąski, może z kilogram. Da się z tego odlać pociski - jeśli forma dobrze rozgrzana i leje się w miarę szybko, z dużą nadlewką, to jest w porządku. Wystarczy chwila zawahania i pocisk jest niedolany lub rozwarstwiony.

RUDOLF JÓZEF - 2004-09-30, 18:38

Widziałem ostatnio gdzieś w sieci filmik o odlewaniu kul,mieli taki sprytny kociołek/dość słusznych rozmiarów/w którym nie trzeba było grzebać chochelką i odgarniać glejty z powierzchni.Naciskałeś wajhę i z umieszczonej w dnie kociołka dyszki wylewał się czyściutki nieostygniety ołów,nadlewem się nie martwili,pod spodem była rynienka metalowa,kulolejkę przelewali obficie.Kociołek był oczywiście szczelnie przykryty/ograniczenie strat ciepła i zminimalizowanie wydostawania sie szkodliwych par ołowiu,z wystroju pomieszczenia wygladało to na garaż,więc pełen komfort-w kapciach,na siedzaco i wiatr o oczy nie dmucha ;-(((
Sebastian - 2004-10-01, 07:36

Ale to pewnie hameryka byla :)
Ale my nie damy sie wygodnictwu.
To nic ze ogien w rece parzy a dym w oczy kopci.
Nasze kule sa nie gorsze co tez skutecznie Janosik na cysarzowych pacholkach wykazywal. :)

RUDOLF JÓZEF - 2004-10-01, 09:18

Rzekłeś.Hej.
Dazbi - 2004-10-01, 20:44

Łucznik z Braćmi takiegoż, hamerykańskiego kociołka używa :)
Łucznik - 2004-10-01, 21:06

Kociołek jest Enfielda, tylko my żeśmy go podiwanili :lol:
RUDOLF JÓZEF - 2004-10-02, 00:12

.....
Dazbi - 2004-10-02, 09:57

Wracając do tematu...
Można w sklepie dla "płetwoponurków" zakupić ołowiane ciężarki (1kg około 11zł) - trochę wygodniejsze w dzieleniu na porcje niż gąska :roll:
Niestety nie wiem jaką mają twardość :?:

Galernik - 2004-10-02, 19:38

Witam

Można też w sklepie wędkarskim ołów w jednostkach różnych zakupić .
Taki np 250 g , 100g . 1kg - 8 zł wychodzi .

Desert Eagle - 2004-10-02, 21:08

Mozna tez pogrzebac w kulochwycie i przetopic wystrzelone pociski od KBKSu.
Samuel Hawken - 2004-10-03, 09:16

Cytat:
Łucznik z Braćmi takiegoż, hamerykańskiego kociołka używa


Wczoraj w Brześcach używaliśmy takiego kociołka. To w ramach przygotowania do imprezy w Cieszynie.


Łucznik - 2004-10-04, 11:44

Na lewym dolnym zdjęciu wyraźnie widać urządzenie do obtaczania kul. Obgryzienie rogu świadczy, że mieliśmy przejściowe problemy z zakąską.
Sebastian - 2004-10-04, 12:29

Patrzac na zdjecia widac ze jestescie fachowo przygotowani.
W kazdym badz razie na podoredziu sa liczne srodki bezpieczenstwa przeciwko poparzeniu tudziez pozarowi.Jeden ruch i potencjalne zagroznenie mozna zgasic w zarodku.
Tak trzymac. Nie ma to jak BHP ;)

Samuel Hawken - 2004-10-04, 12:48

Tak, mozecie brać z nas przykład, organizacja, to nasza silna strona. Dlatego na imprezy przestaliśmy jeździć pięcioma samochodami, tylko jednym, pojemnym volkswagenem transitem. W ten sposób, tylko ten z nas ma problem, komu szczęście nie dopisało w grze w marynarza.
stormblast - 2004-10-04, 15:55

Cześć.

Moja siostra kupiła sobie ze 2 czy 3 lata temu wykrywacz metalu. Interesuje ją głównie szukanie monet, ale w ziemi leży mnóstwo innych śmieci. Znalazła już solidną garść ołowianych kulek od szrapneli i innych muszkietów. W ziemi leży tego od groma. Dodam tylko, że łazi po polach wiosną i jesienią, kiedy pola są świeżo zaorane, albo jest po żniwach (w sumie to kilka dni w roku).

No więc można by spróbować wycyganić kule od poszukiwaczy (ale z tego co widzę po siostrze, to prędzej się zesrają niż oddadzą swoje skarby.) :wink:

marekp - 2004-10-04, 15:57

stormblast napisał/a:
(ale z tego co widzę po siostrze, to prędzej się zesrają niż oddadzą swoje skarby.) :wink:


Brdzo dosadne. Raczej chyba sie staramy uzywac innych slow :-)

MarekP

Łucznik - 2004-10-04, 17:34

Myślę, że tego typu ekspresja wypowiedzi jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Świadczy o zaangażowaniu emocjonalnym tak siostry jak i szanownego przedmówcy.
Brak multiplikacji kwestionowanych środków wyrazu świadczy o zamierzonym ich użyciu przez autora, a spowodowane reakcje potwierdzają zasadność użycia.
Choć dżentelmen trochę inaczej by to ujął.

stormblast - 2004-10-05, 10:23

Chciałbym przeprosić wszystkich dżentelmenów, których moja niefortunna skądinąd wypowiedź uraziła uszy, oczy, bądź też jakikolwiek inny interfejs.

W związku z tym proponuję następujące poprawne politycznie sformułowanie fragmentu mojej poprzedniej wypowiedzi:


....(ale z tego, co widzę po siostrze, to prędzej oddadzą stolec, niż swoje skarby).

marekp - 2004-10-05, 10:46

Rozczaruje Cie. To nie jest sprawa polityki tylko zasad forum.

MarekP

Bartic - 2004-11-22, 17:29

Wracając do tematu ołowiu ośmielam się przypomnieć, że jest "sezon na kółka". Przy okazji zmiany opon na zimowe możemy odwiedzić jakiś warsztat tym się zajmujący i "wyrwać" od tych umorusanych panów parę kilo ciężarków. Pozostaje jeszcze przetopienie (oj będzie to śmierdziało) i już jest surowiec na kulki (trochę twardszy od czystego ołowiu, ale nie najgorszy, jak to Anglicy mawiają - last but not least).

Ostatnio poświęciłem weekend na rodzielenie litej sztaby ołowiu (pół gąski - około16kg) na mniejsze kawałki. Oj trzeba mieć duże samozaparcie, jeszcze większą siekierkę i niezgorszy młot - ale da się to poskubać na mniejsze. Aha, dobrze mieć zapasowy trzonek, bo mnie się udało złamać :wink: .

marekp - 2004-11-22, 18:40

Mysmy swoja sztabe stopili za pomoca takiego palnika podlaczanego do butli z gazem butan-propan. Olow kapal do garnka ktory stal na kuchence elektycznej. Jak sie napoelnil to odlewalismy male kawalki.

MarekP

Desert Eagle - 2004-11-22, 20:32

Dobre sa wystrzelone pociski od KBKSu tylko trzeba sie troche nameczyc zeby zebrac pare kilo. Pomyslalem sobie ze za tarcza do ktorej strzelam postawie worek z piaskiem i po jakims czasie bede z niego wyciagal kule.
Cyrograf15 - 2004-11-28, 23:30

Czy ołów wydobyty z kulochytu nie jest "zapiaszczony"?
Co się dzieje w procesie przetapiania z piaskiem ?
Osobiście nic co spało na źiemię z uwagi na piach nie wtykam do lufy.
Wojtek

Bartic - 2004-11-29, 07:55

Z kulochwytu to dopiero jest zanieczyszczony - piach, płaszcze z pocisków, czasem w kawałkach, ale tym i innymi zanieczyszczeniami się nie martw. Podczas topienia to wszystko pływa po wierzchu - zgarniasz ten złom jakąś łychą, odlewasz ołów w jakieś bezpieczne miejsce - masz wstępnie przetopiony. Potem warto go przetopić raz jeszcze i dopiero takiego używać do lania kul.
Oczywiście w domu to takie przetapianie raczej ci się nie uda (ze względu na zapach).

Piotr_S - 2004-11-29, 08:51

W jakiejś mądrej książce wyczytałem kiedyś, że roztopiony ołów dobrze jest przykryć na palec grubą warstwą mielonego węgla drzewnego.
Zabezpiecza to przed dostępem powietrza i wyłapuje pływające zanieczyszczenia.

maab - 2004-11-29, 17:33

Stosuje te metode, nie tak gruba warstwe, ale rzeczywiscie skuteczne. I widac gdy sie przegrzeje stop, bo wegiel sie zapala. Po prostu sypie na plynny olow wegiel do kociolka. Zupelnie to nie przeszkadza w nabieraniu olowiu lyzka.

maab


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group