bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Szczecin - SKPST LOK WIKING - Humor

MASZOT - 2010-01-11, 14:25
Temat postu: Humor
Proponuje odrębny temat na zamieszczanie zabawnych fotografii, filmów (choć temat "FILMY" już jest), dowcipów, bądź zabawnych tekstów z życia wziętych.

Na początek coś dla kierowców:
"I wszystko jasne..."


Dzieci tez potrafią się buntować

graal - 2010-01-12, 19:55



pies do NHFT:



SKUPIA wiązkę :)

BRAT_MIH - 2010-01-16, 12:31

http://www.allegro.pl/item883642877_czajnik.html

Super wypasiony czajnik :)

NEO - 2010-01-16, 16:46

kiedyś była podobna aukcja tylko pacjent co robił fotkę był całkiem nagi :P
adi-000 - 2010-01-16, 21:28

Mówisz o tej?



Popatrz na kwoty jakie ludzie dawali za to cudo...

NEO - 2010-01-16, 21:38

wrzuć na hosting jakiś darmowy, bo serwery joe sa zabezpieczone przed hotlinkowaniem :P
muflon - 2010-01-18, 00:23

Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... o o jejku, o o jejku!...
Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich...

adi-000 - 2010-01-18, 10:38

Coś ten czajnik nie chodzi
Więc wstawię go jeszcze raz



mysior5 - 2010-01-18, 11:10

No ten ma dwa gwizdki :-D
rumpel - 2010-01-18, 11:24

Raczej gwizdek i gwizdeczek :)
muflon - 2010-01-18, 12:18

Wraca gość z delegacji wcześniej niż zapowiadał. Wchodząc do domu zauważył że w sypialni spod kołdry wystają dwie pary stóp: małe i duże. Nabrał pewności co do niewierności żony. Z przedpokoju wziął kij baesballowy i zaczął bić nim od stóp aż po głowy przez kołdrę, z lubością wsłuchiwał się w jęki bitych. A że się trochę zasapał, poszedł do kuchni się napić. Wchodząc do kuchni zobaczył żonę przy zlewie.
- A, to ty, kochanie - powiedziała. - Przywitałeś się z teściami?!

NEO - 2010-01-18, 15:03

Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...


Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, wraski...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

MASZOT - 2010-01-18, 15:24

Wybaczcie, że w jedynym "słusznym języku" ale inaczej straciło by sens. Nie mniej jednak istota powinna być zrozumiała.

Irish governments have carried out survey and asked citizens if Polish immigration might cause problems.
32% respondents have answered - "Yes, it's a very big problem"
68% respondents have answered - "Nie ma k...a takiej możliwości"

adi-000 - 2010-01-18, 16:05

to też z alledrogo


P_iter - 2010-01-18, 17:25

+ 20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach
sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku.
Norwedzy zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie.
Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik
podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu ..... .
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są załamani.

Dariusz Ozga - 2010-01-19, 12:42

Mali malarze pokojowi :-D
http://www.fotosik.pl/pok...90075f6d75.html

muflon - 2010-01-19, 21:58

Zima. Do przydrożnego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i mówi:
- Poproszę setkę. Tfu! (spluwa na podłogę) pi***zony Matiz...
Barman się zdziwił, ale nalał mu setkę. Facet wychylił duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczkę. Tfu! pi***zony Matiz...
Barman zdziwiony nalał setkę. Facet wychylił i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! pi***zony Matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za każdym razem pan spluwa i przeklina jakiego? Matiza?
- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopałem się w zaspie 30-tonową Scanią i nie mogę wyjechać. Podjeżdża matiziak, wysiada kierowca i mówi, że mnie wyciągnie. Ja mu na to: "Panie, jak mnie pan wyciągniesz tym Matizem, to ja panu ze szczęścia laskę zrobię!".
- TFU ! pi***zony MATIZ

NEO - 2010-01-20, 00:18

- Pamięta pan mecenasie ile milionów dolarów dostał koleś, który wytoczył sprawę Marlboro za to, że zachorował na raka?
- Nooo... sporo... kilkadziesiąt.
- A ile dostał gościu, który oskarżył McDonalds'a, że po hamburgerach roztył się jak świnia?
- Noooo... kilkanaście.
- Ja też chciałem wytoczyć sprawę...
- Komu?
- Polmosowi Lublin...
- Za te wszystkie brzydkie baby, które podrywałem po Gorzkiej Żołądkowej...

:) :) :) :) :)

muflon - 2010-01-20, 01:21

W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
Pociąg wjeżdża do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho.
Nagle słychać jak ktoś dostaje w ryja.
Pociąg wyjeżdża z tunelu, Czech trzyma się za policzek.
Zakonnica myśli : Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja.
Modelka myśli: Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się,
złapał zakonnice i dostał w ryja.
Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on
się uchylił i ja dostałem w ryja.
Polak myśli: ale c*uj z tego Czecha.W następnym tunelu znowu mu
przy*irdolę

P_iter - 2010-01-20, 10:16

muflon napisał/a:
W przedziale siedzi Polak,Czech, ...


Za moich młodych czasów, to obowiązkowo Rusek by jechał. :)

MASZOT - 2010-01-20, 10:49

An Arab at the airport in India (India - the funny country with the Holly Cows).

At the checkpoint:
- Name?
- Abdul Al Ahmad
- Sex?
- Oh yes. Seven to nine times a week.
- No, no, no. I mean male or female.
- Yes of course. Sometimes male, sometimes female, sometimes camel.
- Holly Cow!
- Oh yes. Cows, pigs, dogs, animals in general.
- Tell me please if isn't it hostile?
- Sure! Horse style, doggy style, missionary and many other positions.
- Od dear!
- No, no, no! Deer runs to fast!

muflon - 2010-01-20, 11:40

Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale.
Mężczyźnie rozpiął się rozporek, wiec kobieta próbuje mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
-Hmm... sklep się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się o co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
-A, hmm... kierownik był?
-Nie, tylko jakiś fizyczny leżał na worach...

NEO - 2010-01-23, 18:06


Krauser - 2010-01-23, 18:19

Sam to narysowałeś???? :-D :P
Bajera!!!!!!

Tomislav - 2010-01-23, 19:06

Tak wygląda Neo przy pracy na montażu ;laughing:
NEO - 2010-01-23, 19:10

taa :D i w taki sposób przewierciłem się na wylot ścianki działowej z wielkiej płyty (miała 5 cm :P ) Chyba AO miałem nie na ten metr co trzeba :D
adi-000 - 2010-01-23, 22:00

film
muflon - 2010-01-24, 00:25

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i
od razu zasypiał.
Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały
szlafrok.
"Co ty do ku*** nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" -
zapytał facet.
"To nie jest twoja sypialnia. Jestem św. Piotr i jesteś w niebie" - dodał.
"Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to
jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!"
"To nie takie proste" - odpowiedział Święty.
"Możesz wrócić jako kura albojako pies. Wybór należy do ciebie"
Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest
stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące.
Biegnie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
"Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej
kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do
niego kogut.
"Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kura, o której mówił mi św. Piotr" -
powiedział kogut
"Jak ci się podoba bycie kurą?"
"No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
"Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko" - powiedział kogut
"Jak mam to zrobić?"
"Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił.
Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
"Łoł to było zajebbiste" - powiedział Kazik.
Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.
Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony
"Kazik co ty kuurwa robisz! Obuddź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"

graal - 2010-01-24, 08:23

http://www.youtube.com/wa...hwFlrt1LW0&NR=1

nie taki łatwy zawód:
http://www.youtube.com/wa...vz1iGgexBE&NR=1

muflon - 2010-01-24, 14:24

Spotkają się w knajpie trzy koleżanki i jedna opowiada:
- wiecie co dziewczyny, ja jak kocham się z moim Piotrkiem i złapie go za jajka to one zawsze są takie zimne.
Na to druga odpowiada:
- wiesz, że ja jak kocham się z Markiem i złapie go za jajka to one też są takie zimne.
Na to trzecia mówi:
- a ja u swojego nie sprawdzałam.
Spotykają się po tygodniu, trzecia koleżanka na twarzy posiniaczona i opuchnięta, ręka złamana w gipsie,ledwo się rusza. Koleżanki pytają co się stało, czy wpadła pod samochód itp, a ona odpowiada:
-Nie, nic podobnego, chciałam sprawdzić to o czym mówiłyśmy tydzień temu. Kocham się ze swoim Marianem i w pewnym momencie łapie go za jajka i mówię "wiesz co, jak się kochamy to masz takie zimne jajka jak Piotrek i Marek".

graal - 2010-01-24, 19:17

http://www.youtube.com/wa...Ula4Le7G9I&NR=1

http://www.youtube.com/wa...ijYSKwr528&NR=1

Tomislav - 2010-01-24, 19:40

graal napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=bUla4Le7G9I&NR=1
Świetny filmik, zupełny wypas :D

To mi przypomina puszenie sie JJ przed każdymi zawodami ;laughing: :P

NEO - 2010-01-24, 20:26

:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Krauser - 2010-01-24, 20:28

neo2912 napisał/a:
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)


:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :piwo: :piwo: :piwo: :piwo: :piwo: :piwo: :piwo: :one: :one: :one: :one: :one: :one:

graal - 2010-01-24, 22:58

z serii o zwierzach:
http://www.youtube.com/wa...=1&feature=fvwp

http://www.youtube.com/wa...H113nAaKIw&NR=1

http://www.youtube.com/wa...IAY2obFMZM&NR=1

graal - 2010-01-24, 23:24

Z Jackiem trzeba tak iść na remis :mad:

http://www.youtube.com/watch?v=e46lYka4XvU

muflon - 2010-01-24, 23:37

Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull. Podbiega młody mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
- Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował życie dziecku!
- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
- Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
- Ale ja nie jestem z Ameryki...
- To skąd pan jest?!
- Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego psa.

Tomislav - 2010-01-25, 08:30




Dariusz Ozga - 2010-01-25, 10:31
Temat postu: humor
Blokada kierownicy :-D
http://www.fotosik.pl/pok...3f233ecf05.html

czester78 - 2010-01-25, 10:38
Temat postu: Re: humor
Dariusz Ozga napisał/a:
Blokada kierownicy :-D
http://www.fotosik.pl/pok...3f233ecf05.html

... się byś aż tak nie chwalił... :P

polak93 - 2010-01-25, 19:21
Temat postu: Re: humor
czester78 napisał/a:
Dariusz Ozga napisał/a:
Blokada kierownicy :-D
http://www.fotosik.pl/pok...3f233ecf05.html

... się byś aż tak nie chwalił... :P


Toć to nie jego :D .

czester78 - 2010-01-25, 19:25

Nie wnikam skąd wiesz że to nie jego :D
Dariusz Ozga - 2010-01-25, 20:55
Temat postu: humor
Bez komentarzy :-D
Tomislav - 2010-01-26, 13:59











PS.
"Ostatnio czyściłem klawiaturę.
Okazało się, że ona również zawiera śladowe ilości orzechów..." 8-)

DarekJ - 2010-01-26, 21:36

Spotyka się dwóch wędkarzy po dziesięciu latach.

- Co tam u ciebie słychać ?
-A wiesz, ożeniłem się.
-Taaak, to pewnie ładna ?
-Gdzie tam, wstrętna jak czarownica.
-To pewnie bogata ?
-Gdzie tam, biedna jak mysz kościelna, ale jak nasra to ma taaaakie robaki.

Tomislav - 2010-01-27, 09:47


















DarekJ - 2010-01-27, 19:09

A mówią, że małe jest piękne.
http://www.fotosik.pl/pok...f175614649.html
Trochę nie wyraźne bo z komórki.

graal - 2010-01-30, 21:43

Z serii "Małe" jest piękne... największe naturalne na świecie. Niezły litrarz:



A tu sztuczne chyba:


Ale pobawić to by się pobawiło takimi. A co!:

junior77 - 2010-02-04, 08:01

Jak wygląda funkcjonowanie i kultura większości firm można
zaobserwować na następującym doświadczeniu:
Umieść 5 szympansów w jednym pokoju.
Zawieś banana przy suficie i ustaw drabinę pozwalającą dotrzeć do banana.
Upewnij się, ze nie ma innego sposobu by schwytać banana.
Zainstaluj system, który będzie miał za zadanie wylać lodowata wodę w całym pomieszczeniu (oczywiście przez sufit) jak tylko któryś z szympansów zacznie wchodzić po drabinie.
Szympansy szybko się nauczą, że nie należy wdrapywać się na drabinę.
Po jakimś czasie wyłącz system "polewania lodowatą wodą".
Teraz zastąp jednego z szympansów na nowego.
Ten ostatni wejdzie po drabinie i nie wiedząc czemu dostanie wp.... od innych.
Zastąp jeszcze jednego ze starych szympansów nowym.
Ten tez dostanie wp...., i to szympans nr 6 (ten, który był przed nim wprowadzony) będzie bił najmocniej.
Kontynuuj wymianę starych szympansów na nowych, aż będą sami nowi.
Zauważysz, że żaden z nich nie będzie się starał wchodzić na drabinę, a jeżeli trafi się jeden, który o tym choćby pomyśli, to na pewno dostanie wp..... od pozostałych.
Najgorsze jest to, że żaden z nich nie wie dlaczego.
Tak tez rodzi się funkcjonowanie i kultura firmy.
Teraz wiesz jaki jest proces, dlaczego przyspiesza się wymianę "dinozaurów" na "młodych", dlaczego nie dostaniesz banana, i dlaczego twój współpracownik staje się twoim najgorszym wrogiem!

polak93 - 2010-02-13, 00:30

Miał odbyć się mecz bokserski USA - Polska, w Zakopanem. Stany wystawiły Tysona, a Polska oczywiście Gołotę. Jednak tuz przed sama walka Gołota złamał rękę i na gwałt potrzebny był jakiś bokser, aby uniknąć kompromitacji. Trener wyskoczył na Krupówki i zobaczył wielkiego górala. Podleciał i zapytał:
- Baco, chcecie zarobić 100$?
- No, chce - odparł baca.
Trener wziął go do szatni, dal spodenki, rękawice i mówi:
- Baco, wyjdźcie na ring, zasłońcie się rękawicami i stójcie.
Jak przetrzymacie pierwsza rundę dostaniecie pieniądze. Baca wyszedł, Tyson go poobijał, ale przetrzymał. No to trener mówi:
- Jak przetrzymacie druga rundę dostaniecie 1000$.
Baca wyszedł, Tyson go już teraz mocno poobijał, no ale przetrzymał. Trener zachwycony mówi:
- Baco, jak przetrzymacie trzecia rundę dostaniecie 10000$.
Baca wyszedł, ale już ledwo zszedł po tej rundzie. A trener do niego:
- Słuchajcie baco, jak wytrzymacie czwarta...
A baca:
- Nie wytrzymam, wpierdole czarnuchowi!





Dzieciak miał matke Żydówke i ojca Cygana pewnego dnia zaczoł zastanawiac się nad własnym ja przychodzi więc do matki i pyta się:
-mamo ja to jestem bardziej Żyd czy cygan?
-no jak to po mamusi jesteś bardziej Żydem
Dzieciak postanowił jeszcze się upewnić więc poszedł do ojca i postawił mu to samo pytanie.
Ojciec bez zastanowienia:
-No jak to po tatusiu to ty bartdziej Ciawar jesteś
Dzieciak poszedł do pokoju i postanowił to wszysko przemyśleć lecz w pewnym momenie przyszedł jego ojciec i pyta się syna:
-dlaczego ty właściwie zadajesz takie pytania?
Dzieciak na to odpowiada.
-A no dlatego że ide dziś to sklepu po nowy rower i mam dylematy CZY TARGOWAĆ SIĘ O CENE CZY OD RAZU GO ZAJE*AĆ





Dziewczynka pyta mame:
- Mamo czy moge wyjsc z psem, pospacerujemy tylko kolo domu.. Mama
odpowiada:
- Nie, bo nasza suka ma cieczke .
- A co to znaczy?
- Idz do taty, jest w garazu .
Dziewczynka poszla do taty i pyta:
- Tato, czy moge wyjsc z Bella pochodzic kolo domu...? Pytalam mamy,
ale powiedziala ze Bella ma cieczke i kazala isc do ciebie .
Tata wzial szmate, namoczyl ja w benzynie, wytarl suke z tylu i
powiedzial:
- Dobra, mozesz isc teraz, ale trzymaj Belle na smyczy, idz tylko raz
dookola domu i wracaj .
Dziewczynka poszla, po kilku minutach wraca bez psa .
Ojciec pyta:
- Gdzie jest Bella?
- Skonczyla sie jej benzyna i jakis drugi pies pcha ja teraz do domu




Wchodzi blondynka do windy a tam wąż na schodach nogi myje... :)




Turysta pyta górala:
- Baco, ile macie owiec na tej łące?
- A bedzie ze dwieście. Turysta policzył - Jest dwieście.
- A ile macie na tamtej łące? Góral popatrzył i mówi:
- A bedzie ze sto szyździesiont śtyry. Turysta policzył. Jest tyle. I pyta górala
- Jak wy tak szybko policzyliście?
- A źwycajnie - mówi góral - licem syćkie nogi dzielem bez śtyry i mom.





Policjant wrócił późno do domu i zastał zonę sama w łóżku, pościel
roztentegowana, a zona jakoś dziwnie rozochocona. - Cholera. Twój
kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - i zagląda pod łózko -
Pod łóżkiem nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni - W kuchni nie ma. W
szafie? Z szafy wychyla się ręka z dwoma stówami. Policjant dyskretnym
ruchem bierze. - W szafie tez go nie ma. To gdzie się schował?




Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:
- Dzień Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle, ale żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia dupę zebry. Same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy i mówi:
- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układam jak się spieszę na tramwaj.
Ekspedientka popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli: 10000 elementów, obraz przedstawia zamglona drogę podczas śnieżycy - wszystkie szare.
Koleś patrzy i mówi:
- Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają na śniadanie.
Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego. Nie ma jej i nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło.
Wartość: 50 000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli.
Ale koleś na to patrzy i mówi:
- No nie! Serio Pani myśli, ze taki słaby jestem?!
Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:
- PANIE WYP......AJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ SE PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN KUR... UŁÓŻ ROGALA!






Pewnego razu autobus z zakonnicami spadł w przepasć i oczywiscie wszystkie zginęły. Stoja wiec w kolejce do nieba i czekaja, aż Sw. Piotr skończy zadawać im pytania: "siostro Karen, czy miała siostra kiedys kontakt z penisem?" "-tak, raz dotknęłam główki koniuszkiem palca"
"Dobrze - włóż palec do wody swieconej i możesz wejsć.
Siostro Elżbieto, czy miała siostra kontakt z penisem?"
"-tak, raz przyczyniłam się do wytrysku i miałam cała rękę w spermie"
"Włóż zatem dłoń do wody swieconej i możesz wejsć".
W tym momencie w kolejce zrobiło się wielkie poruszenie i jakas zakonnica zaczęła się przepychać do przodu.
"Siostro siostro - czemu siostra tak pędzi?"
"Jeżeli mam się napić tej wody, to wole to zrobić zanim siostra Joanna włoży tam tyłek.






Na chodniku siedzi sobie cygan i smaruje chleb gownem. Na to przechodzacy obok Amerykanin pyta czemu smaruje chleb gownem.
Ten odpowiada, ze bieda i nie ma co jesc.
Amerykanin zlitowal sie i dal mu kilka zielonych zeby kupil sobie jakies zarcie.
Po pewnym czasie przechodzi Niemiec i sytuacja sie powtarza. Niemiec ujety gestem dal mu pare euro i kazal kupic sobie jakas wedline.
Przechodzi Polak i tez spotyka cygana ktory dalej smaruje chleb gownem. Sytuacja sie powtarza i zapytany odpowiada ze bieda itd..
Na co Polak:
- TO JAK KU*WA BIEDA TO NIE SMARUJ TAK GRUBO!!





Po długotrwałych negocjacjach (5 lat!!!) Królestwo Wlk. brytanii zgodziło się na wizytę Kwaśniewskiego u Królowej Elżbiety.
Na audiencji Kwaśniewki pyta:
- Co Wasza Królewska Mość robi, że ma taki dobry i mądry rząd??
Na to Królowa:
- po prostu przeprowadzam im testy - jak zdadzą, to się nadają.
Kwaśniewski brnie dalej:
- A czy mogłaby WKM coś mi podpowiedzieć, jakieś pytanie???
Na to Królowa:
- nie ma sprawy. Panie Kanclerzu, dajcie mi tu telefonicznie Blaira.
Po uzyskaniu połączenia, Królowa mówi do słuchawki:
- Tońciu, mam pytanie dla Ciebie: Kto to jest??? Jest dzieckiem Twoich rodziców, ale nie jest Twoim bratem ani siostrą???
Po krótkim namyśle Blair odpowiada:
- To ja.
Kwaśniewski wrócił do Polski, natychmiast dzwoni do Millera:
- Leszek, mam pytanie do ciebie: Kto to jest??? Jest dzieckiem Twoich rodziców, ale nie jest Twoim bratem ani siostrą???
Miller myśli, myśli, myśli po czym odpowiada:
- Olek, ni ch*** nie mam pojęcia, ale zwołam eGzekutywę SLD i potem do ciebie oddzwonię.
Zwołał Miller eGzekutywę SLD - obradują jeden dzień, drugi, trzeci i nikt nic nie wie. W końcu ktoś rzuca:
- słuchajcie, zadzwońmy do Korwin-Mikke, facet studiował cybernetykę, to może nam podpowie.
Dzwonią, zadają to pytanie, a Korwin odpowiada od razu:
- to Ja!!!!
Zadowolony Miller dzwoni do Kwaśniewskiego:
- Słuchaj Olek, już wiem - To Korwin-Mikke!!!
Na to Kwaśniewski:
- OCHU*AŁEŚ???!!! Przecież to Blair!!!

jamtex - 2010-02-13, 11:01

polak93 napisał/a:
- PANIE WYP......AJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ SE PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN KUR... UŁÓŻ ROGALA!


I co w tym ma być śmiesznego ? Nie rozumiem dowcipu :) Czyżby to że zamiast na serwis aukcyjny wysłała go do sklepu ? :)

http://www.allegro.pl/ite...o_hardkora.html

NEO - 2010-02-15, 21:53

Nowy Ruski miał syna - prawiczka. Na 16 urodziny postanowił zrobić mu prezent - niespodziankę i zafundować dziewicę. W dniu urodzin dzwoni do syna na komórkę i mówi:
- Synu, jedź na daczę. Jak będziesz na miejscu - przedzwonię i powiem, co masz robić!
Pojechał syn na daczę, wszedł na piętro i zobaczył na środku salonu ogromne łóżko, na którym leżała piękna dziewczyna w delikatnym peniuarze. W tym momencie dzwoni komórka. Chłopak odbiera - a to jego ojciec:
- No co, jesteś?
- Jestem.
- Dupeczkę widzisz?
- Widzę.
- "Choinka" stoi?
Chłopak nie załapał i rozgląda się dookoła - za oknem świerczek rośnie.
- Stoi!
- No to skacz na nią!
Chłopak otworzył okno i z rozbiegu skoczył na drzewko.
Po godzinie ojciec znów dzwoni do niego:
- No, jak, krew była?
- Taa... Z nosa i z uszu...
Ojciec z zachwytem:
- Mój ty sadysto!

rumpel - 2010-02-15, 23:57

*Bajka o Bieszczadach*

12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak
tu pięknie!
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie
wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.
Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!

11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej!
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy
drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a
potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Bieszczady!

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy.
Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. pi***zony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie
mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka
tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku.....yn

25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świąt!
Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
sku...syn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem,
dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.

27 grudnia
Znowu to białe ku***two spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięc
centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć
centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata!
Pług śnieżny ugrzązł w zaspie, a ten ch** przyszedł pożyczyć ode mnie
łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to
gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią ro***erdoliłem o jego
zakuty łeb.

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu.
Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod
samochód wpadł mi pi***olony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił
szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie.
Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej je***ej soli, którą posypują drogi...

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku
może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach?!

NEO - 2010-02-25, 22:57


DarekJ - 2010-03-01, 18:26

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Ech, te wspomnienia z Trójki.

NEO - 2010-03-02, 20:48


MASZOT - 2010-03-12, 10:43

Brytyjska kolej ogłosiła przetarg na budowę lokomotyw do superszybkich pociągów jakie chce wprowadzić na najbliższym czasie.
Zgłosiło się wiele firm. Kryteria zostały określone, a poprzeczka wymagań postawiona bardzo wysoko.
Jedna z firm podeszła do problemu bardzo poważnie i w fazie konstruowania lokomotywy natknęła się na problem wysokiego ryzyka związanego z uszkodzeniem przedniej szyby po zderzeniu z ptakiem. Inżynierowie postanowili przeprowadzić bardzo precyzyjne testy i od amerykańskiej agencji do spraw przestrzeni kosmicznej i aeronautyki (w skrócie NASA) wypożyczyli do testów specjalne działko pneumatyczne mające możliwość wystrzelenia przedmiot o wadze zbliżonej do dużego ptaka z prędkością nawet 250m/s (900km/h).
Gdy działko dotarło do siedziby firmy, inżynierowie szybciorem zabrali się za przygotowanie testów kilku prototypów przednich szyb lokomotywy. Przygotowali platformę testowa w postaci w pełni wyposażonej kabiny maszynisty, zamontowali pierwszą testowa szybę (najgrubszą z testowanych), załadowali działko martwym kurczakiem i po dokonaniu obliczeń ustawień działka odpalili kurczaka z prędkością 350km/h. Ku ogromnemu zdziwieniu inżynierów kurczak klasy ziemia-ziemia z hukiem roztrzaskał przednią szybę, rozwalił cały kokpit oraz tylną ściankę przedziału maszynisty.
Kompletnie zaskoczeni rezultatem testu inżynierowie przygotowali bardzo dokładny jego opis i napisali do NASA list z zapytaniem, co mogło być przyczyna takich efektów i co ewentualnie źle zrobili.
W bardzo krótkim czasie otrzymali odpowiedź z dosłownie jednym zdaniu:
"Proszę do testów używać kurczaków rozmrożonych!"

graal - 2010-03-21, 08:10

A my narzekamy na dziury na naszych drogach




DarekJ - 2010-03-23, 18:28

http://nonsensopedia.wikia.pl/wiki/du**
DarekJ - 2010-03-23, 18:40

Koniecznie włączcie dźwięk:
http://www.youtube.com/wa...7YI&feature=fvw

lampart - 2010-03-25, 09:00

Polak potrafi :)

http://www.mp3s.pl/polacyniegesi/

NEO - 2010-04-11, 21:17

Do kabiny pilotów zagląda mała dziewczynka i widzi dwóch facetów:
- Panowie, jesteście pilotami?
- Ja jestem nawigatorem, a ten tu obok to pilot, mała.
- A ile to jest dwa plus dwa?
- Pięć.
- A mnie pani nauczycielka mówiła, że cztery.
- A poprawkę na wiatr brała?!


Podbiega chłopczyk do ojca:
- Tato, tato! A babcia mnie ugryzła!
Ojciec spokojnie, nie odrywając oczu od gazety:
- A kto ci kazał rękę do klatki wkładać?


Zbulwersowany Anglik po kolejnej, bezowocnej wizycie w Jobcenter, lokalnym urzędzie pracy, w końcu nie wytrzymał i wściekle rzucił pani urzędniczce:
- Jasna cholera! Przychodzę tu już dziesiąty raz i nie macie dla mnie żadnych ofert?!
- Za jedenastym razem proszę zapytać z polskim akcentem...

AirWolf - 2010-04-12, 16:37

Dobre neo... :)
MASZOT - 2010-04-12, 21:30

Szanowni koledzy i koleżanki.

Z racji ostatnich wydarzeń sugerowałbym o odrobinę powściągliwości w temacie "Humor".
Nie zrozumcie mnie źle. Na dawkę dobrego humoru zawsze znajdzie się czas, a na chwilę obecną proszę o jakiś czas ciszy w tym temacie.

Pozdrawiam

Tomek

AirWolf - 2010-04-12, 22:17

Tomku wiesz, że Ciebie bardzo lubię i dlatego zastosuję się do Twojej prośby... Nie zrozum mnie źle, ale pomimo tej niewątpliwie przykrej sytuacji fajnie by było aby nie każdy MUSIAŁ płakać. Każdy z Nas ma inny poziom empatii i cenzurowanie wszystkiego nie jest w porządku... Nie wiem jak to jest z Tobą (więc nie bierz tego do siebie) ale zauważyłem, że wiele osób czy to z życia publicznego czy prywatnie przedtem opluwało, wyśmiewało niektórych z Tych ludzi - teraz natomiast wylewają tony łez... kurcze czy to nie pachnie obłudą? Zgineli ludzie przykra sprawa ale Ja ich nie znałem osobiście wieć dlaczego mam płakać? Dlatego, że tak wypada? :shock: Czy oni by płakali po mnie? (wiem, że nie jestem tak wybitny jak oni jednak przecież jestem człowiekiem a chyba dlatego wszyscy płaczą a nie dlatego, że byli wybitni...)

ps. ze względu na doświadczenia życiowe mam inny poziom empatii

Pozdrawiam i bez urazy

Tomislav - 2010-04-14, 06:30


Tomislav - 2010-04-22, 09:03

Kto ostatni ten gapa!
http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Tomislav - 2010-04-27, 12:37


Tomislav - 2010-04-27, 12:38

---
Tomislav - 2010-05-03, 19:09

nie wiem czy jest to śmieszne ale ciekawe na pewno

http://www.youtube.com/watch?v=n4D2Y1cILyI

Ciekawe jak by mu poszło z paczką Exacta 8-)

Tomislav - 2010-05-13, 08:42

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

"Zostało przerobione dojście do sklepu monopolowego przy Rondzie Giedroycia. W związku z powstałym kompleksem orlików przy ul. Janosika przepisy nie pozwoliłyby na taką działalność w odległości mniejszej niż sto metrów od strzeżonego kompleksu sportowego."

Gratuluje poyslowosci wlascicielowi. Glupie prawo trzba obchodzic :) dosłownie i w przenośni

NEO - 2010-06-12, 18:16

Grupa dzieci bawi się na podwórku. Chłopczyk podchodzi do dziewczynki:
- Otwórz buzię, zamknij oczy, to ci coś do buzi wskoczy!
- Już!
- Czujesz coś?
- Acha!
- Szczypie?
- Acha!
- To karbid!

Tomislav - 2010-06-12, 22:45

http://www.youtube.com/watch?v=6Sf_pogZ8jE
Tomislav - 2010-06-29, 09:48


jurajski - 2010-07-14, 12:09

Nie wiem jak wam, ale mi opadła kopara :shock:

http://www.youtube.com/wa...player_embedded


A tutaj w grupie

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Tomislav - 2010-07-15, 08:39

Fajne zabawki, raczej niezbyt tanie

--------------------------------------------------------

AirWolf - 2010-07-15, 19:54

jurajski napisał/a:
Nie wiem jak wam, ale mi opadła kopara :shock:

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

A tutaj w grupie

http://www.youtube.com/wa...player_embedded


tak naprawdę obecnie to nic szczególnego... po prostu dobrze poprogramowane. Takie możliwości stworzyły wśród "elektryków" silniki bezszczotkowe. Teraz są za psie pieniądze. Zobacz jaki gwałtowny przyrost ciągu następuje - niemożliwy do osiągnięcia na zwłykłych silnikach szczotkowych. Jak podobało się Tobie powyżej to zobacz też to - w Polsce dość mało popularne ze względu na koszty ale na zachodzie...

http://www.youtube.com/watch?v=C2m451SbvhE

ps. zwykły kontrolowany start zdalnie sterowanym śmigłowcem (min 4 kanały) to już coś ale to... nie wierzycie to spróbujcie ;)

Pozdrawiam ;)

MASZOT - 2010-07-15, 21:39

AirWolf napisał/a:
... silniki bezszczotkowe...

Masz rację, że to silniki bezszczotkowe bo to akurat w tych modelach śmigłowców typowe modelarskie silniki spalinowe (faktycznie nie mają szczotek :) ). Można z nich wycisnąć ogromną moc przy relatywnie małej pojemności. Sam posiadałem dwa takowe - COX TD 2,5ccm (jeszcze gdzieś chyba leży w piwnicy - zajeżdżony na maksa :shame: ) oraz SuperTigre G-51 8,3ccm - ten drugi przy pojemności 8,3ccm i obrotach do 15000 obr/min wyciąga 1,5KM!
A tutaj elegancko widać co w takim śmigłowcu jest zamontowane: http://www.youtube.com/wa...feature=related
Tak więc hAmeryki nie odkryłeś ale masz rację, że to kosztowne hobby. Swojego czasu pasjonowałem się modelarstwem lotniczym ale ze względów finansowych i brak czasu na razie musi poczekać na lepsze (czytaj bardziej kasiaste) dni. Nie mniej jednak kiedyś do tego wrócę. Wierzcie mi, że taki "mały potworek" zamontowany w zdalnie sterowanym modelu akrobacyjnym (to mnie kręciło) daje niesamowity zastrzyk adrenaliny. Mnie kiedyś adrenalinka podskoczyła za bardzo i elegancko na płycie lotniska w Kluczewie pod Stargardem rozwaliłem swój ostatni model (padła aparatura :cry: ). Heh - to były czasy.
Wracając do modelarskich silników elektrycznych, to faktycznie mają ogromny potencjał ale niestety w takim kopterze nie zdają egzaminy ze względu na ogromniaste zapotrzebowanie na moc z zasilania i waga akumulatorów całkowicie uniemożliwia takie zastosowanie. W modelach pływających bądź samochodów to już inna bajka i tam jest co pokazać. W modelach jakie były na filmikach od Jurajskiego były jednak silniki elektryczne.
P.S.
AirWolf napisał/a:
...gwałtowny przyrost ciągu...

Tu masz dopiero gwałtowny przyrost ciągu :P :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

AirWolf - 2010-07-15, 22:19

maszotTC napisał/a:
AirWolf napisał/a:
... silniki bezszczotkowe...

Masz rację, że to silniki bezszczotkowe bo to akurat w tych modelach śmigłowców typowe modelarskie silniki spalinowe

MaszotTC przecież ja pisałem o filmikach jurajskiego... silniki bezszczotkowe jak nic. Jeśli chodzi o heli 3d to już wiele jest z beszczotkowymi... spalinowe to juz powoli powoli przeszłość... ;) Postęp w akumulatorach też się dokonał... szybko to wszystko idzie. Są już modele samochodów na wodę... poważnie - normalny elektryk (60-70km/h) ale z małą "elektrownią". To ostatnie oczywiście na zachodzie.

ps. MaszotTC jak temat Ciebie interesuje to poszukaj po sklepach - teraz to prawie "groszowe" sprawy.

EDIT:
odnośnie łodzi...
http://www.youtube.com/watch?v=0hAKOgESY9U
http://www.youtube.com/wa...feature=related

i wolne auto rc:
http://www.youtube.com/watch?v=OYg0cvlWufQ
http://www.youtube.com/watch?v=x1_0d8oIVDg

jurajski - 2010-07-15, 22:30

AirWolf napisał/a:
...

tak naprawdę obecnie to nic szczególnego... po prostu dobrze poprogramowane. ...


Ja nie przechodzę tak nad tym do porządku dziennego. Właśnie to "po prostu dobrze poprogramowane" zrobiło na mnie największe wrażenie. Na youtubie jest sporo filmików z demonstracjami quadrotorów, ale one nie są już tak "po prostu dobrze poprogramowane" i nie robią takich cudów.

Dla przykładu

http://www.youtube.com/watch?v=QLuqqSW0zX8
http://www.youtube.com/watch?v=rJ9r2orcaYo

Chociaż akurat to drugie prezentuje równie ciekawe, choć inne i nie tak widowiskowe, właściwości.

AirWolf - 2010-07-15, 23:13

jurajski napisał/a:
AirWolf napisał/a:
...

tak naprawdę obecnie to nic szczególnego... po prostu dobrze poprogramowane. ...


Ja nie przechodzę tak nad tym do porządku dziennego. Właśnie to "po prostu dobrze poprogramowane" zrobiło na mnie największe wrażenie. Na youtubie jest sporo filmików z demonstracjami quadrotorów, ale one nie są już tak "po prostu dobrze poprogramowane" i nie robią takich cudów.

Masz rację ale widać też po sceneri oraz przykładach zastosowań, że goście nie robią tego dla hobby tylko z myślą o komercyjnych zastosowaniach.

MASZOT - 2010-07-16, 17:38

AirWolf napisał/a:
Są już modele samochodów na wodę... poważnie

Zgadza się, Amerykanie takowe cudo wymyślili, tylko jest jeden warunek - woda musi pochodzić z Zatoki Meksykańskiej :) :) :) .

Tomislav - 2010-07-29, 07:52

http://www.youtube.com/watch?v=AKlucE-5nIM
Tomislav - 2010-08-04, 09:58


MAZIDOLO - 2010-08-04, 21:24

Żal...
polak93 - 2010-08-05, 19:22

Pewnemu rolnikowi z dnia na dzień przestał stawać. Chłopina z rozpaczy zaczął pić, bić babę, generalnie popadł w stan depresji. Nic nie pomagało. Jak mu wisiał tak wisiał. Jednak szczęście mu dopisało i któregoś dnia gdy wracał od lekarza, w autobusie PKS-u podsłuchał rozmowę o pewnym znachorze, który czynił wręcz cuda, a mieszkał niedaleko. Na drugi dzień był już pod drzwiami cudotwórcy. Ten wysłuchał z uwaga opowieści o problemach naszego bohatera i powiedział:- Mam na to sposób. Dam ci małego trolla, którego złapałem kiedyś w Norwegii. Zabierz go do domu i daj mu jakąś ciężką prace, Jak troll będzie zajęty, to tobie będzie Ci stal jak maczuga. Ale gdy tylko uwinie się z robota to znowu ci zmięknie i będzie wisiał.Chłopina trochę niezadowolony wracał do domu, bo tak szczerze mówiąc nie za bardzo wierzył w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócił, postanowił spróbować. Kazał trollowi skopać ogródek. O dziwo gdy ten wbił w ziemie pierwsza łopatę stanął mu jak maczuga.Radosny chłop rzucił babę na łóżko zaczął zdzierać z niej ubranie i...nagle wchodzi troll i mówi:- Skończyłem.Fiut wrócił do stanu pierwotnego.-Qr**a - wrzasnął chłopina - To teraz buduj garaż... Fiut znowu zaczął się podnosić. Już się zabierał za babę....a tu wchodzi troll. -Skończyłem - mówi z uśmiechem patrząc na resztki erekcji swojego właściciela.Wtedy wstała baba i powiedziała coś na ucho trollowi, ten pokiwał głową i wyszedł. Erekcja wróciła, rzucili się na łóżko i tak baraszkowali bez jedzenia i bez spania cale trzy dni. W końcu chłop zapytał z ciekawości:- Jaką ty żeś dala temu stworzeniu robotę, ze już trzy dni nie wraca?Kobieta pociągnęła go za rękę nad pobliskie jezioro.Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora cały w mydlinach wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złością mruczy do siebie:- Cholera! Cały czas żółte na dup*e...


W Harlemie pieciu murzynów napadlo i zaczelo tarmosic niemieckiego turyste. Niemiec zaczal krzyczec:- Nein, nein!Przybieglo jeszcze czterech...



Podczas prac wykopaliskowych w Egipcie amerykanscy archeolodzy natrafili na mumie, której w zaden sposób nie dalo sie zidentyfikowac. Ktos jednak podsunal pomysl, ze przeciez radzieccy specjalisci maja w tej dziedzinie osiagniecia. Wyslano mumie do Moskwy. Za dwa tygodnie dzwoni telefon: - "Ramzes V" - slysza Amerykanie.- Rewleacja! Ale skad?! Jak doszliscie?!- .... przyznal sie....



Mam ciało osiemnastolatki... Trzymam je w tapczanie. :)



"Nasze stosunki są tak intensywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzą zapalić"



"Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony posłał znaczące spojrzenie, żona wzruszając ramionami wskazała małego Jasia.
-Jasiu, dziecko kochane posłuchaj tatusia i idź do kuchni, powyglądaj sobie przez okno.
Jasiu posłuchał, ale po chwili krzyczy z kuchni.
- Tato, tato!
- Co, syneczku?
- U Kowalskich też się bzykają, bo Arek w oknie stoi!"


Pani w szkole pyta dzieci, jakie rzeczy można zjeść. Dzieci na wyścigi wymieniają różne smakołyki: owoce, warzywa, słodycze itp. Pani pyta się w końcu Jasia:
- A ty, Jasiu, co nam powiesz?
- Ja myślę, że można zjeść lampę.
- Jak to lampę? Skąd ten pomysł?
- Bo kiedyś, jak rodzice leżeli już w łóżku, mama powiedziała do taty: zgaś lampę, to wezmę do buzi...

Tomislav - 2010-08-10, 10:26


adi-000 - 2010-08-10, 22:03

To samo co wyżej tylko video - siostry bez endu
polak93 - 2010-08-11, 00:46

Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...



Wchodzi Jezus do baru i prosi o szklankę wody.
-Nie bądź taki cwany - odpowiada barman.
-Zapłacisz za nią tyle samo, co inni za wino.



Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
- Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
- Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
- Ja p***e kumulacja!!!



Był taki dowcip za komuny o agitatorze, który na zebraniu partyjnym opowiada, że za 5 lat każdy będzie miał motocykl, za 10 lat samochód, a za 20 samolot. A po co mi samolot, wolałbym buty - odzywa się głos z sali. Jak to, po co samolot, powiedzmy, że dostajecie wiadomość, że w Szczecinie sprzedają cukier bez kolejki, wsiadacie w samolot i za godzinę już macie cukier.





Dwie blondynki dokonały napadu na bank. Podzieliły się łupem w taki sposób, że każda wzięła po jednym zrabowanym worku. Spotykają się po roku:
- Co było w twoim worku?
- Milion złotych.
- I co a nimi zrobiłaś?
- A, wydaję powolutku. A w twoim?
- Same rachunki.
- I co z nimi zrobiłaś?
- A, powolutku spłacam...





Modlitwa wieczorna kobiety :

Ojcze nasz, który jesteś w niebie
Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
Daj mi faceta i ma być bogaty
Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
Duze mieszkanie, a najlepiej willę
Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
Oglądać romansy, biżuterię kupić
W życiu mym nie będzie mogł się nigdy upić
Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
Ja wydaję kasę - on płaci podatki
On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara

Modlitwa wieczorna faceta :

Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.
Ma być właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i napalone
koleżanki nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi ...





Kancelaria prawna. Adwokat mówi:
- Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża , musimy na niego coś mieć. Czy mąż pije?
- Nie, skąd, jakby tylko spróbował, to ja bym mu dała...
- Czy nie daje pieniędzy?
- Nie, absolutnie... Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schował złotówkę to ja bym mu dała...
- A może bije panią?
- Tylko rękę by podniósł, to bym go przez okno pogoniła...
- A co z wiernością?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!



Dlaczego blondynka zbiera butelki w więzieniu? Żeby wyjść za kaucją.




Na plebanii odbywa się wizytacja biskupa. Ksiądz pokazuje kuchnię, łazienkę, następnie sypialnię, w której łóżko przedzielone jest deską na pół. Zaciekawiony biskup pyta:
-Dlaczego to łóżko jest tak podzielone?
-A bo ze względu na małą ilość pomieszczeń muszę spać tutaj z siostrą Konsoletą - odpowiada ksiądz.
-Oj, a co gdy się księdzu zechce?
-Wtedy idę na spacer.
-Hmm, a co gdy się siostrze zechce?
-Wówczas ona idzie na spacer.
-A jak się zechce wam obojgu?
-Wtedy deska idzie na spacer.




W PiS witają dzień słowami:
" Niech Bedzie Pochwalony Lech Kaczyński, Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i Brat Jego Jarosław - zawsze Dziewica "




Jadą trzy zakonnice samochodem. Pierwsza mówi:
-Ja jak byłam u księdza proboszcza i tam sprzątałam, to znalazłam gazetki pornograficze.
-I co znimi siostra zrobila?
-Spaliłam!
Druga:
-A ja jak byłam u księdza proboszcza i sprzątałam, to znalazłam prezerwatywy.
-I co z nimi siostra zrobiła?
-Poprzekuwałam.
Trzecia zakonnica zemdlała..

;laughing: ;laughing: ;laughing:





Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego sk***iela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - sk***iel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego sk***iela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego sk***iela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sk***iela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny sk***iel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa sk***iel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować sk***iela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego sk***iela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego sk***iela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego sk***iela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- ku***, widzę, że tu sami swoi! :) :) ;laughing: :P





Wyszedł sobie rano Roman na ganek chałupy, co stała na skraju wsi. Słonko prażyło. I kiedy tak siedział w tym słońcu, zlany potem, około południa myśli jego zaczęły krążyć wokół zimnego, złocistego napoju, z śliczną pianką. Tak sobie pomarzył – Zakręcić korbą studni i wyciągnąć całe wiadro chłodnego piwka, prosto ze studni. Około trzeciej już nie wytrzymał i pognał do szopy, wyjął kanister, umył go pod studnią, ukradł żonie ostatnie pieniądze i pognał do baru.

Kiedy wracał rozmarzony, myśląc - spuszczę go do studni i tak za godzinkę wyciągnę i będzie pięknie – zobaczył butelkę z alpagi w rowie i pomyślawszy - może bonus – podniósł i obtarł z kurzu. A tu zamiast wina wyskoczył dżinn i mówi – Ponieważ mnie uwolniłeś, spełnię jedno twoje życzenie. Roman nie namyślając się od razu wypalił - Spraw by ten kanister zawsze był pełen piwa. Będzie jak sobie zażyczyłeś - odparł dżinn i zniknął.

Mija już siódmy rok jak Roman próbuje otworzyć kanister. ;laughing: :)




W związku ze zmianą czasu na forum, przypomniało mi się jak Breżniew narzekał na strefy czasowe:
- Dzwonię do USA złożyć życzenia urodzinowe prezydentowi, a oni mówią, że to będzie jutro, dzwonię do Watykanu z kondolencjami w związku z zamachem na papieża, a oni pytają: Jaki zamach?!




Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż.
- Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem?
- Zjadł trujące grzyby i zmarł.
- Ależ tragedia! A drugi mąż?
- On też zjadł trujące grzyby i umarł.
- Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi.
- Zmarł z powodu skręcenia karku.
- Skręcenia karku?
- Nie chciał jeść grzybów. :)




Widać tu az nadto kobiecą rękę, ale poczytajcie ...


przed ślubem:

Ona: Cześć!!!
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak...
Ona: Kochanie...

10 -lat po ślubie: czytajcie od dołu w górę he he biggrin.gif






Takie ogłoszenia znalazłem:
SPRZEDAM FACETA:


- Data pierwszej rejestracji: styczeń 1968r.
- Egzemplarz okazowy, duże gabaryty, tył lekko zgarbiony,
- poduszka powietrzna z przodu, ropniak, możliwość jazdy na gazie (zalecane),
- wrażliwy na pedały, drążek ergonomiczny położony centralnie - prawie nie widoczny, najlepiej posuwa na obwodnicach, na trasie bierze - wszystko jak leci.
- UWAGA: porządnie stuknięty, dużo pali, problem z wytryskiem, niemiłosiernie smrodzi z tylnej rury (zepsuty katalizator?). Zapas gum gratis.



SPRZEDAM KOBIETĘ


- Data pierwszej rejestracji: luty 1972r
- Pierwszy właściciel, kolor biały, pochodzenie krajowe,
- używana, brak hamulców, lekko się prowadzi, podgrzewane siedzenie,
- obniżone sportowe zawieszenie, automatyczne ssanie, dwie poduszki powietrzne, pełen lifting.
- NIE BITA! Cena do uzgodnienia
- UWAGA: darmowa jazda próbna

Skusi się ktoś?




http://www.joemonster.org...wojne_swiatowa_




Wypadek samochodowy. Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi oczami, a policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
- No i widzi pan? Pan zapiął pas i nawet pan nie draśnięty, a pana kobita nie zapięła i teraz się wala tam w krzakach z penisem w zębach...




Zajęcia z savoir-vivreu. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
Pani zadaje pytanie:- Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.
- Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
- No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.




Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca
odsuwa szybę i mówi:
- Wsiadaj do środka, dam Ci 10 zł i lizaka.
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za
nim. Znowu się zatrzymuje:
- No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy.
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód powoli jedzie
za nim:
- No nie bądź taki! Moja ostatnia oferta: 50 zł, chipsy i cola.
- Oj, odczep się tato. Skoro kupiłeś matiza, to musisz z tym żyć. ;laughing: :)

Wot te na - 2010-08-11, 12:54

..... .
graal - 2010-08-25, 19:15

z serii tatuaż


polak93 - 2010-08-26, 00:59

graal napisał/a:
z serii tatuaż

Obrazek



Ni mo nic...

graal - 2010-08-26, 01:09

polak93 napisał/a:

Ni mo nic...

A to dziwne bo na podglądzie posta w edycji mam. teraz w poście też widzę ale wcześniej faktycznie był jakiś prostokąt z napisem.
link bezpośredni:
http://nuffy.net/pics/mis...y_tattoo_06.jpg

adi-000 - 2010-08-27, 13:37

Dalej nic nie ma.
Weź kliknij na obrazek prawym klawiszem myszki i zaznacz kopiuj adres obrazka, a następnie wklej go w formie linku.

adi-000 - 2010-08-27, 13:42

Graal wnioskuję że o to ci chodziło chodziło?

www.nuffy.net/pics/misc/tatoo/crazy_tattoo_06.jpg

polak93 - 2010-08-27, 14:12

adi-000 napisał/a:
Graal wnioskuję że o to ci chodziło chodziło?

Obrazek



Już doszedłem jak, ale nie ma co - nie opłaca się tyle roboty robić, aby to zobaczyć, bo to nie jest wystarczająco śmieszne :) :) :P ;laughing: .

graal - 2010-08-27, 23:35

Widać linkowanie z tego serwera tak już dziwnie ma. Trzebaby skopiować na inny serwer i dopiero podlinkować. Ale na siłę nie będę tego robił, nie chcą w normalny sposób pozwalać na podlinkowanie to nie. :) Jak ktoś chce to sposób z kopiowaniem adresu obrazka niech sobie zastosuje podany przez Aliego i wklei w pasek adresowy przeglądarki :) .
NEO - 2010-08-28, 21:13

Pożar hotelu - drapacza chmur. Na dachu utknęli: filozof, fizyk i matematyk. Jedyna nadzieja - skoczyć do basenu wiele pięter niżej. Pierwszy decyduje się filozof:
- Mój los już zapisany jest. Co ma być, to będzie.
I skoczył. Plask, nie trafił w basen.
Fizyk wyciągnął kalkulator, jakieś przyrządy, zeszycik, dokonał skomplikowanych obliczeń - i skoczył. Chlup - idealnie w środek basenu.
Matematyk wyciągnął kalkulator, dokonał skomplikowanych obliczeń - i skoczył. I leci prosto do góry...
- Blad', pomyliłem znaki!


Port w Świnoujściu. Przy redzie wielki prom pasażerski.
Zziajany facet z wielkim plecakiem biegnie wzdłuż brzegu ile ma pary w nogach.
W biegu rzuca plecak za burtę promu.
Bierze rozbieg i skacze.
Łapie się za burtę; po chwili, ostatkiem sił podciąga się i przełazi na pokład.
- Ufff, karwa fak... - dyszy. - Zdążyłem.
- Brawo, bravissimo - mówi kapitan. - A nie lepiej było poczekać, aż przycumujemy?


Zajęcia z antropologi:
- Panie Profesorze, jak by pan wyjaśnił takie zjawisko, że trzydziestoletni mężczyzna wygląda młodziej niż trzydziestoletnia kobieta?
- To wynika z tego, że trzydziestoletnia kobieta ma przynajmniej czterdziestkę.

DarekJ - 2010-08-29, 20:55

A my narzekamy.
http://www.youtube.com/watch?v=Xdqc2pJ-Lxg

Tomislav - 2010-08-29, 22:59

http://www.break.com/inde...irbag-explosion
Ruskie to się bawić potrafią

NEO - 2010-08-29, 23:12

No na to bym nie wpadł, swoją drogą nieźle mają nasrane...
NEO - 2010-09-02, 23:42

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
MASZOT - 2010-09-03, 14:53


MASZOT - 2010-09-03, 14:53

...
NEO - 2010-09-08, 09:39


rubens21 - 2010-09-09, 11:35

Lubińscy policjanci zostali wezwani przez personel szpitala, by uspokoić jednego z pacjentów. Okazało się, że to Koreańczyk, który dzień wcześniej dostał od polskich "przyjaciół" koszulkę nielubianej tam drużyny piłkarskiej. Historia skończyła się w szpitalu, gdzie mężczyzna nie potrafił zrozumieć, dlaczego personel chce mu odebrać sprezentowaną koszulkę - donosi Radio Wrocław.

Obywatel Korei opowiedział policjantom, jak przypadkiem trafił do mieszkania, w którym trwała szampańska impreza. Poczęstowany polską wódką, źle się poczuł i lekko zanieczyścił mieszkanie. Wówczas nowo poznani koledzy założyli mu czystą koszulkę, wyprowadzili go na świeże powietrze przed blokiem na ławeczkę i ulotnili się.

Natomiast przy ławeczce pojawiło się kilku innych młodych ludzi i... tu opowieść Koreańczyka kończy się, bo stracił przytomność. Ocknął się dopiero nad ranem w okolicach szpitala. Tam udzielono mu pomocy.

Kłótnia wybuchła w momencie, gdy pielęgniarki zasugerowały pacjentowi zmianę koszulki. Mężczyzna krzyczał, że dar od polskich przyjaciół to świętość. Dopiero w komendzie policjanci wytłumaczyli obcokrajowcowi, że paradowanie po Lubinie w koszulce Śląska Wrocław może być niebezpieczne.

NEO - 2010-09-09, 21:16

Jasiu pyta taty:
- Tato, kto to jest alkoholik?
Tata odpowiada:
- Widzisz synu te cztery brzozy?
- No, widzę.
- A alkoholik widzi zamiast czterech-osiem.
- Tato, ale tam są tylko dwie.

NEO - 2010-09-11, 20:15

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hia...

MASZOT - 2010-09-12, 09:46

Czas na odrobinę poezji. :)

Raz ślimaczek – nieboraczek
By się wysrać, wlazł za krzaczek.
Zdjął skorupkę, wypiął dupkę,
Chciałby wreszcie zrobić kupkę !
"Od tygodnia już nie robię,
może wreszcie ulżę sobie."
Stęka, posapuje równo
A tu ciągle z gówna - gówno.

Żarł Laxigen, razem z soda,
I piguły popił woda.
Chlał rycynę niby wódkę,
Ale wszystko z marnym skutkiem.
Nawet ciepłym raz wieczorem,
Wyczyścił dupkę wyciorem
Jednak sytuacja głupia,
Wciąż ślimaczek się nie skupiał.

Teraz sapie, teraz stęka,
"Sranie" - myśli - "to ci męka!"
"Czy do wuja iść winniczka
Wszyscy mówią, ze to wtyczka.
Może wtyczka mi pomoże?"
Tak się zesrać chciał niebożę...

Lasem biegła pani sarna,
Która chciała być ciężarna.
Czy z jeleniem, czy tez z dzikiem,
Z pozytywnym wszak wynikiem.
Podniecona tym biedaczka,
Rozdeptała nieboraczka.
Wszystko wyszło z niego równo
Mózg i upragnione gówno.

Pamiętajcie, drogie dzieci:
Gdy się które pieprzyć leci,
Uważajcie ! Nie po trupach !
Nie was jednych swędzi du**...

NEO - 2010-09-14, 22:31

Siedzi sobie Polak w pociągowym przedziale. Nagle do przedziału wbiega skoksany, łysy Rusek i mówi:
- Polak, ja budu cię rżnąć. Ty chociesz z wazeliną ili bez?
Polak tak myśli, no kurde trudno, to już chyba lepiej z wazeliną.
- Z wazeliną.
Rusek wychodzi z przedziału i woła:
- Wazelin chodź, budjem rżnąć!

Tomislav - 2010-09-15, 06:20

świetny dowcip, nieźle się pośmieliśmy...
Proponuje zmienić Polaka na Niemca albo Ukraińca lub Białorusina 8-)

NEO - 2010-09-20, 23:16

W zawodach strzeleckich wojsk desantowych brązowy medal dostał szeregowy Nikołajew, srebrny - kapral Pietrow, złoty - sierżant Iwanow, a pośmiertny - zmieniacz tarcz Sidorow.

Protestując przeciwko spaleniu w USA Koranu oraz oskarżaniu islamu o terroryzm, zacofanie, okrucieństwo i ekstremizm setki tysięcy demonstrantów w krajach arabskich spaliło 7 650 flag USA, 3 532 portrety Obamy, 987 egzemplarzy Biblii, 427 kukieł Wujka Sama, 3 ambasady amerykańskie, 5 ambasad innych krajów i 19 ludzi żywcem.

janfelix - 2010-09-21, 09:03

Tomislav napisał/a:
świetny dowcip, nieźle się pośmieliśmy...
Proponuje zmienić Polaka na Niemca albo Ukraińca lub Białorusina 8-)
Poczucie patriotyzmu mówi - tak, lecz wówczas dowcip straci podtekst polityczny....
NEO - 2010-09-27, 20:18


janfelix - 2010-09-28, 06:45

Rysunek znakomity! Ale idea - porażająca. Od dziś koniec z lalalala! Chyba, że wszyscy zostaniemy milordami, a przynajmniej ich przydupasami.
Wot te na - 2010-09-28, 14:19

Biathlonistka Małgorzata Ruchała:
"Na pewno po ślubie nie będę nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa sie Piotr Bosko".


Na podwórku przed domem ojciec uczy syna strzelać z łuku. Przy pokazie naciągania cięciwy wyślizgnęła mu się strzała z palców, przeleciała przez podwórko i wpadła w otwarte okno kuchenne. Straszny krzyk się rozległ. Wystraszony ojciec mówi: -synu zobacz co się stało. Po chwili dziecko wraca i mówi, że ma dwie wiadomości: złą i tragiczną.
Zacznij od tej złej synu.
- Tato, ten pan hydraulik którego wezwałeś do odetkania zlewu ma przestrzelony na wylot członek.
- A jaka jest ta tragiczna wiadomość?
- Mama ma przestrzelone oba policzki.

MASZOT - 2010-10-11, 20:25

Poniższe zdjęcie pokazuje dwa identyczne delfiny.

Zdjęcie to zostało użyte podczas studiów nad poziomem stresu w Szpitalu Św. Mari.
Popatrz na oba delfiny wyskakujące z wody. Delfiny są identyczne.
Podczas studiów nad poziomem stresu grupa naukowców odkryła że osoby które są zestresowane znajdują różnice pomiędzy delfinami, które są identyczne. Jeżeli znajdujesz dużo różnic pomiędzy delfinami oznacza to że jesteś bardzo zestresowany(na).
Popatrz na fotografie, jeśli znajdziesz więcej niż dwie różnice pomiędzy delfinami oznacza to ze należą ci się długie wakacje.
:)

NEO - 2010-10-12, 07:16

Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego: - Wiesz, nie mogę pozbyć się swojej teściowej! Próbuję, próbuję i ciągle nic. - Wiesz co?
Kup jej samochód, pojeździ wpadnie w poślizg będzie miała wypadek i po niej! - No dobra. Spotykają się kilka dni później: - I co podziałało?! - Nie! Jeździ ciągle i żyje! - A co jej kupiłeś? - No, malucha. - Ale ty głupi jesteś, kup jej jaguara! Spotykają się znów po kilku dniach: - No i jak zadziałało! - Nooo... A najlepsze było jak jej głowę odgryzał!

NEO - 2010-10-12, 19:01

Sobotni wieczór. Cała kompania pije i się weseli, a szeregowy Bochniak siedzi smutny w kącie. Podchodzi do niego kapral i się pyta:
- Bochniak, a ty co taki ponurak ? Czemu z kolegami nie pijesz?
- A bo, panie kapralu, kłopot mam...
- Jaki kłopot?
- Żona była u lekarza i się okazało, że ma syfa... CO TAK WSZYSCY ŻEŚCIE UCICHLI?


Mąż po raz kolejny robi wyrzuty żonie, że nie potrafi porządnie laski robić.
Za dwa dni żona, przytulając się filuternie do męża, mówi:
- Kochanie! Zapisałam się na kurs robienia laski! Poniedziałek, środa i piątek!
- ?
- Ale kurs jest płatny!
- !!?
- Nie denerwuj się, kochanie! Mi będą płacić !!!
- !!!!!

Krauser - 2010-10-12, 19:24

NEO....do którego przedszkola chodzisz?? Muszę wiedzieć żeby wnuków tam czasami nie zapisać. :) :) :idea: :P
NEO - 2010-10-12, 19:35

Hehe, Ty się lepiej zastanów aby nie trafiły na moje dzieci :P
lampart - 2010-10-13, 06:42

Neo a kto będzie ojcem twoich dzieci :?: :P :mad: :)
Pępkowe i tak będziesz musiał postawić :P

polak93 - 2010-10-13, 16:00

Szczecin, 13 grudnia 2005 r

Kochana Mamusiu!

W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje. Cukier jest po 4 euro za kg, benzyna po 5,50 euro za litr, masło po 4,10 euro za kostkę, chleb po 3,20 euro za bochenek, a paczka papierosów po 12 euro.
Jeśli chodzi o nasz dom, to latem przyjechał pan Helmut z Berlina. Najpierw postawił piwo, a potem pokazał akt własności z 1937 r. i powiedział, że teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej. Może to i lepiej, i tak nie byłem w stanie płacić podatku katastralnego (Mamusia wie, 2% od wartości nieruchomości rocznie).
Za to w przytułku mamy kolorową telewizję i fajne filmy. Pracy na razie nie ma, ale mówią, że będzie. Jak dożyję, to za 6 lat będę mógł pracować w Niemczech albo Austrii. W mieście budują nowy urząd. Unia dała trochę grosza. Firma Heńka Kowalskiego startowała w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi.
Co prawda inżynierów sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosić cegły. Niech sobie chłop zarobi, bo jego firma już nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w budownictwie. Chciał wysłać syna na studia do Francji, ale nie miał na to pieniędzy.
Córka jednego z ministrów miała więcej szczęścia i dostała unijne stypendium. Chłopak Henia jest całkiem zdolny, więc zdawał na naszą politechnikę. Byłby się dostał, gdyby nie konkurencja młodzieży z innych krajów unijnych. W końcu tam uczelnie też są przepełnione. Na razie jest na darmowym stażu w hipermarkecie.
Ostatnio w mieście pojawiło się mnóstwo byłych rolników. Mówią coś o nierównej konkurencji, niskich dopłatach i limitach produkcyjnych. Nie wiem o co im chodzi, przecież mieli najwięcej zyskać na integracji.
Do domu naprzeciwko wprowadziło się młode małżeństwo - Tomek i Jacek. To bardzo wrażliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani kurator jest bardzo tolerancyjna i świeżo po aborcji, więc mają duże szanse.
Niech Mamusia na razie siedzi na tej Białorusi, bo tu szaleje eutanazja, zwłaszcza, że ubezpieczalnia już o Mamusię pytała.

To tyle, bo idę po zasiłek. Będę go pobierał jeszcze dwa miesiące. Całuję mocno,

Zdzisiek

P.S. Niech mi Mamusia przyśle kilo szynki, ale takiej ze zwykłego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach.

P.P.S. Niech Mamusia wyśle ten list swoim znajomym. Może za kilkanaście lat do mnie wróci. Wtedy Polski już pewnie nie będzie, ale w końcu będę obywatelem nowego euroregionu...




EDIT:
Bo to (nie) jest śmiech tragiczny - który uderza w zęby i daje liścia w pysk.

Aligator - 2010-10-13, 16:06

polak93 napisał/a:
Kochana Mamusiu!...
Nie ma to jak spojrzeć prawdzie prosto w oczy. Jakoś śmiać mi się nie chce.
NEO - 2010-10-14, 15:59

UWAGA, oszustki!
Nie wiem, czy też robicie zakupy w marketach, ale te informacje mogą sie przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło.
Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej, komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupu do bagażnika. Zaczynają myć szyby, a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by lepiej podrzucić je do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy zaczną się nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski.
Zmuszają Cię jeszcze do zjechania na pobocze i gwałcą po kolei. Gdy obrabia Cie ta pierwsza, w tym czasie druga kradnie wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też! Dzisiaj znowu jadę!

Tomislav - 2010-10-15, 08:21

Lampart a ja myślałem że twój pies jest duży
waga ~= 130kg



lampart - 2010-10-15, 08:41

Ksiądz katolicki, pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z
nich jest najlepszym duszpasterzem.

Uradzili, że każdy z nich uda się do puszczy, znajdzie sobie
niedźwiedzia i nawróci go na swoją wiarę.
Po powrocie spotkali się i wymienili doświadczeniami.
Zaczął ksiądz:
- Kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm
i pokropiłem wodą święconą.W przyszłym tygodniu idzie
do I Komunii.
Pastor:
- Ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem. Zacząłem mu
głosić Dobrą Nowinę. Niedźwiedź stał jak zahipnotyzowany
i pozwolił się ochrzcić.
Obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie, leżącego na
szpitalnym łóżku. Rabin uniósł oczy do góry i szepnął:
- Tak sobie teraz na spokojnie myślę, że może nie
powinienem był zaczynać od obrzezania... :)

ps.
Gdyby rabin pomyślał i zabrał ze sobą uchwyty... :P :) :) :)

PawelW - 2010-10-15, 14:39

Mąż siedzi przed kompem i rąbie w jakąś strzelankę, żona do niego zalotnie:
- Po ci te potwory, nie wystarczę ci ja?


* * * * *

Wzór na atrakcyjność kobiety: A = DN*WB/IU
gdzie:
A - aktrakcyjność
DN - długość nóg
WB - wielkość biustu
IU - ilość ubrania na kobiecie

Jest to jedyny wzór w którym dzielenie przez zero dale wynik !!

DarekJ - 2010-10-17, 16:02

http://www.youtube.com/wa...feature=related
lampart - 2010-10-20, 08:09

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią więc intruzów i spuszczają wszystkim wp***dol.
Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał...

sfinx_ - 2010-10-22, 09:43

kupiłem armatę
jakiii - 2010-10-22, 11:26
Temat postu: Humor
Co za szczerość w opisie !
http://allegro.pl/wiatrow...1285921288.html

MASZOT - 2010-10-22, 11:44

Dla tych co bardzo ciężko pracują, maja szefa sk.....na i nie mogą znaleźć sposobu na rozwiązanie swoich problemów.

Rozmowa z szefem

Co? Urlop?!!! Ha, ha, a w życiu !!!
Ty chyba sumienia w sobie nie masz!
Czy Ty wiesz jak mało pracujesz?!
Zaraz Ci to skrupulatnie wyliczę (bo wszystko sobie notowałem) ... usiądź i uważaj:

Rok ma jak wiadomo 365 dni. Zgadza się?
Z tego śpisz 8 godzin dziennie, co daje razem 122 dni
Pozostaje więc tylko 243 dni.
Dziennie masz ustawowo 8 godzin wolnego czasu co daje następne 122 dni.
Rok ma 52 niedziele.
Ile pozostało? 69 dni!!!
Liczysz razem ze mną????
A wolne soboty ??? Też ich mamy 52 dni!!!
Ile pozostało? 17 dni
A teraz dalej...
Dzienne masz 2 godziny przerwy:
śniadanka, sranka, pogaduszki, kawuszki, a to daje razem 30 dni
W roku jest 12 dni świątecznych. Liczysz nadal ?!
Co zostało?!
Że jesteś winien 26 dni!!!!



Komentarz wyjaśniający nasz problem

Czy czujesz się ostatnio zmęczony?
Przez ostatnich kilka lat winę za moje zmęczenie zrzucałem na niedostateczną ilość czerwonych krwinek, brak witamin, itp. Teraz znalazłem prawdziwą przyczynę mojego złego samopoczucia.

POLICZMY!

Liczba ludności tego kraju wynosi około 37 milionów.
Z tego 16 milionów ludzi jest na emeryturze, zostaje 21 milionów.
14 milionów chodzi jeszcze do szkoły, pracujących zostaje więc tylko 7 milionów.
4 miliony zatrudnia rząd, czyli naprawdę pracują 3 miliony.
100 tys. jest w siłach zbrojnych, pozostaje 2 miliony 900 tys. pracujących.
Odejmij od tego 2 miliony 850 tys. ludzi, którzy pracują dla urzędów państwowych, a zostanie 50 tys. osób do pracy.
40 tys. jest w szpitalu, zostaje 10 tys. do pracy.
9 tys. 998 osób znajduje się w więzieniu.
W tej sytuacji zostaje tylko dwoje ludzi...
TY i ja...
...Z nas dwojga TY siedzisz i czytasz... :)

A teraz troszkę o obcokrajowcach czyli jak nauczyć naszych drogich sąsiadów i sprzymierzeńców naszych narodowych zwrotów grzecznościowych:

National Greetings
ty ch..u j..any (pronounced: tea who-you yeah-bunny, meaning: Good morning)
skocz mi, ty ch..u (pronounced: scotch me tea who-you, meaning: Good afternon)
możesz mi skoczyć (pronounced: moschesch me skotcheech, meaning: feel free to do what you like)
ch.. ci w d... (pronounced: whoy tchea v doope, meaning: You look very good)
HWDP (for police) (pronounced: hah voo de pe, meaning: to protect and to serve)
ty stara c..o (only to ladies) (pronounced: tea stara chipo, meaning: you look lovely today)
wal się na ryj (pronounced: val shye na ryi, meaning: watch out!)
wypier..... (pronounced: vy-peer-thala-y, meaning: Could you possibly leave this place?)
ty sku....... (only to guys) (pronouced: tea skoor-vee-seenoo, meaning: you are my best-friend)
pies cię je... (only to dogs) (pronounced: peace see-e yee-bow, meaning: my dog likes you)
ch.. ci w zęby (pronounced: whou tchea v zen-bee, meaning: bon appetit!)
k.... (pronounced: koorvah, meaning: Oh dear)
ku... twoja mać (pronounced: koorvah tvoyah match, meaning: Oh dear, I hope you're all right.)
chamie (pronounced: hahmie, meaning: dude)
baranie (pronounced: baraneeh, meaning: I appreciate what you have done)
ty obc....czu (pronounced: tea ob-chong-catch-u, meaning: i love you)
pier...... (pronounced: peer-doll-isch, meaning: I agree with you)
ni ch... (pronounced: nee whou-ya, meaning: Yes I'll do what you want)
jestem pedałem (pronounced: yes-tem pe-da-wem, meaning: I am very beautiful)
przyp....olę ci (pronounced: pshy-peer-dolle-e tshi, meaning: I take care of you)`

MASZOT - 2010-10-25, 08:36

"Jeśli masz energicznego dużego kota bądź małego kiciusia potrzebny Ci nasz nowy system transportowania kota - TABBY TOTE®.
Wystarczy kilka obrotów śrubą stabilizującą i Twój kotek będzie bezpiecznie umocowany i nie będzie już używał Twoich nóg jako drapaka"


NEO - 2010-10-26, 22:40

Do kostnicy miejskiej dzwoni mały chłopiec:
- Haloo, czy to kostnica?
- Tak, słucham.
- Bo mój dziadzio wyszedł z domu trzy dni temu i nie wraca, jest może u was?
- A możesz powiedzieć, czy dziadek ma jakieś znaki szczególne?
- Nooo, nie umie mówić "r" ...



- Drogie dzieci, omówimy sobie dziś na lekcji ptaki drapieżne. Jakie znacie ptaki drapieżne?
- Orzeł!
- Jastrząb!
- Sokół!
- Struś!
- ... eee Jasiu, struś?! A na co poluje struś?
- Na krety.



Coraz bardziej zaciekła bitwa pomiędzy atakującą dziczą a obrońcami grodu. Krew się leje wokół, obrońcy padają jak muchy, szala zwycięstwa przechyla się w stronę atakujących.
Przywódca napadających z triumfem podnosi w górę flagę swojej watahy. Rozlega się dziki wrzask atakującej czeredy. Resztka obrońców rejteruje z placu bitwy.
Miasto zdobyte!
Dowódca trzymając dumnie drzewce flagi krzyczy:
- Zwyciężyliśmy!!!
Wszyscy:
- URAAAAA!!!!
- Teraz to nasze miasto!!!
Wszyscy:
- URAAAAA!!!
- I teraz to miasto nazwiemy Yrmery!!!
Wszyscy:
- ???
Dowódca wyciąga komórkę, wykręca numer i krzyczy:
- No, Wania! Wywinąłem się!!! Miasto Yrmery! Teraz Twój ruch. Miasto na literę Y. Czekam!!!

lampart - 2010-11-07, 10:59

Sex dla kowbojów
W Texasie dwóch kowbojów rozmawia na temat, jaka pozycja w seksie jest
najlepsza. Pierwszy z nich mówi:
- Ja najbardziej lubię pozycje w stylu "rodeo"
- Nie znam takiej pozycji, odpowiada drugi. Jak to wygląda ?
- Well, mówisz zonie, żeby uklękła "na czworaka" następnie od tylu obejmujesz ja,
kładąc ręce na jej piersiach, i szepcząc do ucha: "Jesteś prawie taka dobra, jak
twoja siostra !"
Potem usiłujesz utrzymać pozycje przez 8 sekund !
:)

lampart - 2010-11-09, 11:55

A tu taki mam Fajny polityczny :D

Pojechał Tusk do Watykanu. Spotyka się z papieżem.
- "Ojcze Święty, do 2012 roku w Polsce będzie sieć autostrad!"
Papież nic nie odpowiedział tylko pokazał mu sześć palców.
Tusk zdziwiony, ale myśli że może to jest jak ocena w szkole, szóstka czyli wspaniale.
- "zapoczątkowaliśmy erę miłości i jest cudownie"
Papież znowu pokazuje 6 palców.
- "W 2010 roku w każdym powiecie po uniwersytecie"
I znowu widzi 6 palców.
Audiencja się skończyła, Tusk wychodzi i spotyka na korytarzu jakiegoś kardynała.
- "Jak się udała audiencja?"
- "W sumie dobrze, tylko papież nic nie mówił, a tylko pokazywał mi ciągle 6 palców. Co to znaczy? Czy to jak w szkole ocena celująca?"
- "Nie, mój synu. Tu chodzi o 10 przykazań."
- "Jak to o 10 przykazań?"
- "No, a dokładnie o szóste, czyli "nie cudzołóż"."
- "Ale co to ma wspólnego z tym co opowiadałem papieżowi?"
Kardynał popatrzył na niego z politowaniem i mówi:
- "No a co Ci miał powiedzieć? Nie pie**ol?!"

NEO - 2010-11-10, 19:38

Na stacji benzynowej:
- Chcę zapłacić za paliwo do motocykla, stanowisko 3.
- A może kupi pan jeszcze płyn do spryskiwaczy?
- Nie, dziękuję, jestem przecież motocyklem.
- To może choinkę zapachową..?

NEO - 2010-11-14, 22:47

Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramie.
Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkurwiony, piana z pyska mu leci i mówi :
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego się ku*** tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. - mówi gość
- No to ku*** ja usłyszałem. Pomogło ci?


Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa ... wyladowali ... juz zbieraja sie do wyjscia az tu nagle podlecialo 2 Marsjan, takich smiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjsciowe.
Amerykanie probuja wyjsc ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie sie udalo.
Wyszli a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan.
No wiec witaja sie i pytaja :
- Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tu Polacy byli ... koledzy zaspawali im drzwi a oni po 5 minutach juz byli na zewnatrz ... i jeszcze prezenty przywiezli ...
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?
Marsjanin :
- wp***dol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali



Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta
pogardliwiemęża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!



Deszcz meteorytów.
Obserwują zięć i teściowa.
Zięć pomyślał życzenie ...
... Teściowa nie zdążyła ...


Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor:
- Kto wczoraj pił?! - pyta.
Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi:
- Ja piłem.
- To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!

lampart - 2010-11-15, 19:30

Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii
- Cześć córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........,Ty.....
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów?
Mam czesne i studia opłacone już do końca.
Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje,
a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy
na Majorce i kupiłam najnowszego Mercedesa
już tam czeka na Was....
- Prostytutką.
- A, to przepraszam. Początkowo zrozumiałem, że protestantką. :) :) :)

lampart - 2010-11-17, 08:40

Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybko kładzie się spać. Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i... znajduje torebeczkę z białym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i... pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm... trzasnął na druga dziurę i... pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytować, ale wali po raz kolejny. Znów – pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek co ty robisz?!
Odpowiada:
- Gole się!
Żona:
- Ku*wa trzy dni ?!?!


Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wku*wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź!!! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, k..wa, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale, Ryszard... :)

NEO - 2010-11-19, 21:12


Michaus - 2010-11-22, 11:32


Tomislav - 2010-11-23, 07:57


NEO - 2010-11-23, 22:55

Amsterdam. Dzielnica czerwonych latarni. Do prostytutki podchodzi marynarz i zagaja w te słowa:
- Kochanie... dam ci coś, czego ci żaden facet jeszcze nie dał...
"Dama" odwraca się do koleżanki:
- Słyszałaś?! Koleś twierdzi, że ma dżumę.


Dwie psiapsiółki
- Wiesz, jestem niegrzeczną dziewczynką i dostanę od Mikołaja rózgę.
- Na gwiazdkę?
- Nie, na baterie

junior77 - 2010-11-25, 08:36

Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał jutro wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie.
- Zagadka brzmi następująco: Kto powiedział, "jeżeli chcecie aby Ameryka zrobiła coś dla Was, musicie zrobić coś dla Ameryki"?
- John F. Kennedy - odpowiedział jeden z chłopców.
- Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść do szkoły
- Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie pochwaliliby tego pomysłu.
- W takim razie dam szanse innemu dziecku i zadam jeszcze jedną zagadkę - powiedziała pani.
- Kto powiedział: " I had a dream..."?
- To byl Martin Luter King - odpowiedział drugi chłopiec - Brawo! Masz jutro wolny dzień.
- Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi rodzice także nie pochwala tego.
Jasiu siedząc w ostatniej nie mógł juz dłużej wytrzymać i krzyknął:
- ******leni Żydzi!
- Kto to powiedział?! - zawołała pani
- Adolf Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu.

Zbycht - 2010-11-26, 13:40

Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi.
Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej.
Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął:
- Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

MASZOT - 2010-11-26, 14:43

Bezczelni Chińczycy

Nic nie mówili o szybkich pociągach tylko je zbudowali. Nie mogli tak do tego podejść jak w Polsce. Wiek XXI - jedna debata, plan. Debata zmiana planu. Plan, zmiana debaty. Konsultacje społeczne. Debata. Artykuły prasowe, TV. Nowy Plan. Wiek XXII - narodowa debata, narodowy plan. Konferencja pojednawcza. List pasterski. Polska kolej w XXIII wieku - konferencja europejska. Wizja. Artykuły prasowe, TV. Najnowocześniejsza kolej w Polsce, na miarę XXIV wieku tylko za 6 lat świetlnych. Komunikat końcowy z wieku XXV- Polskie Linie Kolejowe wymieniły 35 śrubek w podkładach kolejowych zgodnie z planem z roku 2010, resztę planowanych inwestycji dokończą w wieku XXVI.

NEO - 2010-11-26, 17:56

IKEA.
Choinka składana:
- Szkielet - 1 szt,
- Gałązki - 46 szt,
- Igły - 13543 szt,
- Klej montażowy - 3 litry.


W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą.
Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka: "Nie krzyczcie na psa, szczekał cały czas".


Baca opowiada koledze swoją przygodę:
- Stary posłuchaj - jadę na słoniu, za mną lew, obok dwa tygrysy...
- O rany! I co zrobiłeś?
- Nic, karuzela się zatrzymała i zsiadłem.


Jedzie autobusem pijany facet, podchodzi do niego kanar:
- Bilet proszę!
- Nie mam... - odpowiada pijak.
Kontroler wyciąga bloczek z mandatami i mówi:
- No to będzie pan musiał teraz kupić bilecik za 50 zł.
Pijak na to:
- Dziękuję, ale od koników nie kupuję...



Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem, w autosalonie:
- A ile kosztuje Bentley GT coupe?
- 250 000 euro.
- Cholera... A na kredyt? Na rok?
- 25 000 euro miesięcznie.
- Dużo, kurde... A na dwa lata?
- 12 500 euro miesięcznie.
- Ja pi***olę, też niemało...
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki...



Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.


Rozmawia dwóch kolegów, pracujących w Gdańsku. Jeden pyta:
- Stary, jak ty to robisz? Masz żonę, dzieci i jeszcze codziennie prawie zaliczasz panienkę, a ja stary kawaler i nic nie mogę wyhaczyć?
- To proste - odpowiada drugi. - Po pracy jadę na dworzec do Sopotu i idę pod dworzec PKP. Tam pełno żon, czekających na powrót męża z pracy.
Ponieważ nie wszyscy wracają o czasie, wypatruję samotnej, zezłoszczonej kobiety i zagaduję. I dalej już leci... Spróbuj, zobaczysz, ze to proste.
Na drugi dzień kawaler odświętnie ubrany, wypachniony postanowił skorzystać z rady, a nuż widelec się uda. Ze zdenerwowania przejechał jednak Sopot, ponieważ nie chciało mu się wracać, pomyślał:
"Przecież w Gdyni musi też być pełno czekających kobiet".
I rzeczywiście - kiedy pociąg opuścili już wszyscy, pod dworcem zostało kilkanaście samochodów z czekającymi kobietami.
Wybrał więc sobie atrakcyjną blondynę, podszedł i zagadał. Już po kilku chwilach zaprosiła go na kawę, zaraz potem wylądowali w łóżku. Tak byli sobą zajęci, że nie usłyszeli, jak wrócił mąż. Igraszki przerwał im dopiero krzyk:
- Mam cię, niewierna suko!
A po chwili:
- A tobie mówiłem qr** wyraźnie - SOPOT, a nie GDYNIA!

lampart - 2010-12-04, 08:51

Idzie turysta i nagle widzi bace kucającego sobie w krzakach.
- Baco, co robicie?
- No srom, nie widzisz?
- A gacie?
- Łoo ku***! :) :) :)

DarekJ - 2010-12-04, 10:55

Archeolodzy odnaleźli na głębokości 20 m szkielet mamuta. To kolejny dowód
na to, że mamuty żyły w norach.

-------------------------------
- Jasiu zaprowadź panów archeologów tam, skąd przyniosłeś te stare monety!
- Dzisiaj nie mogę!
- Dlaczego nie?!
- Bo dzisiaj muzeum jest zamknięte.

--------------------------------



Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia weszła do sklepu i powiedziała:
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz...
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor i zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękami jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ja dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się zesra!

DarekJ - 2010-12-04, 11:19

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
- Co się stało?! - pyta mama.
- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...
---------------------------------------------------------

Pani pyta Jasia:
- Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?
- Missisipi.
- Dobrze, Jasiu. A o ile jest dłuższa?
- O sześć liter.
-----------------------------------------------------------

Jasio zwierza się koledze:
- Wydaje mi się, że moi rodzice mnie nienawidzą.
- Dlaczego tak myślisz?!
- Dają mi dziwne zabawki do kąpieli...
- Do kąpieli różne rzeczy się bierze.
- Tak? Toster, suszarkę, przedłużacz?!

polak93 - 2010-12-04, 11:45

Pewnego dnia bardzo tępa zakonnica przychodzi do księdza i mówi:
- Proszę księdza słyszałam słowo "C*PA"... Co to znaczy?
- To jest czoło kiedy się spoci.
Następnego dnia zakonnica znowu przychodzi do księdza i mówi:
- Proszę księdza słyszałam słowo "H*J"... Co to znaczy?
- To są wszyscy ludzie zdani na łaskę BOŻĄ.
Następnego dnia sytuacja znowu się powtarza i zakonnica pyta księdza:
- Słyszałam słowo "K*RWA". Co to znaczy?
Ksiądz, który już nie miał co wymyślić po chwili dodał:
- To jest zakonnica...
Kilka dni później owa zakonnica wsiada do autobusu i mówi:
- Ale mi się C*PA spociła...
Co się H*JE patrzycie??
K*RWY nie widzieliście???

--------------------------

Idzie facet ulicą patrzy a tu na budynku wielki szyld z napisem: BURDEL U SIÓSTR URSZULANEK.
Ooo tego jeszcze nie widziałem.
Pomyślał zdziwiony i wszedł do środka.
Za wielkim dębowym biurkiem siedziała stara zakonnica, pyta się:
- Czego pan chciał?
- Noo...skorzystać z usług
- Płaci pan 500 zł i tymi drzwiami na prawo.
Zapłacił, poszedł tam młoda zakonnica:
- Dzień dobry
- Dzień dobry chciałbym..
- Tak wiem, wiem płaci pan 300 zł i tymi drzwiami na wprost.
Zapłacił poszedł.
Tam już taka super młoda, ładna i zgrabna zakonnica
- Witam pana - powiedziała zalotnym głosem
- Witam
- Płaci pan 100 zł i idzie tymi oto drzwiami na lewo
Facet pomyślał a co mi tam zależy już tyle wydałem, co tam stówa.
Zapłacił poszedł.
Znalazł się na podwórku drzwi się za nim zatrzasnęły, klamki z tej strony nie było.
Facet skołowany rozgląda się dookoła, nie wie co się dzieje.
Nagle patrzy a na przeciwko wielka tabliczka z napisem:
WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRU*HANY PRZEZ SIOSTRY URSZULANKI. :) :P ;laughing:

NEO - 2010-12-05, 22:53

Turysta spotyka bacę, który się opala przed chałupą.
- Jak wam się powodzi, baco?
- A nie narzekam, miałem wykarczować drzewa, ale przyszedł halny i je powalił, miałem je spalić, ale uderzył piorun i je spalił.
Teraz czekam aż mi trzęsienie ziemi wyrzuci ziemniaki na powierzchnie.



Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody?
- Oczywicie, prawda.Tylko nie w Moskwie,a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonymtylko na ulicy Rewolucji, nie samochody tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.




Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- Hrabio, co się panu stało?! - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona.
- Od barona? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.




- Gazdo, dokąd prowadzi ta ścieżka?
- Róznie, panocku. Niektóre cepry trafiają do śpitala. Inne znowuz na cmentaz...

Tomislav - 2010-12-06, 10:14

to mnie powaliło dzisiaj
kopie du** niesamowicie
(tylko dla znających angielski)
Mistrz ciętej riposty,
Dr. House sie chowa


Tomislav - 2010-12-06, 11:08


MASZOT - 2010-12-06, 11:12

Tomislav napisał/a:
...tylko dla znających angielski...

Tomek! Jesteś nieuprzejmy. Jak znasz Angielski, to bądź na przyszłość tak miły i daj się pośmiać też innym i przetłumacz tekst.
To dla nas wszystkich ode mnie:


Dla tych co go nie znają. Generał Peter Cosgrove jest australijskim skarbem!

Generał Cosgrove niedawno udzielił wywiadu dla radia.
Przeczytaj jego odpowiedź dla pani prowadzącej z nim wywiad, dotyczącej broni i dzieci.
To jest jedna z najlepszych ripost wszechczasów.

Fragment wywiadu dla radio ABC, pomiędzy kobietą prowadzącą program, a Generałem Cosgrove, który miał właśnie zorganizować wizytę grupy skautów w jego dowództwie wojskowym.

PANI DZIENNIKARZ:
Generale Cosgrowe, co zamierza Pan uczyć tych młodych chłopców w czasie ich wizyty w pańskiej bazie?

GEN. COSGROVE:
Zamierzamy uczyć ich wspinaczki, pływania kajakiem, łucznictwa oraz strzelania z broni palnej.

PANI DZIENNIKARZ:
Strzelania! To trochę nieodpowiedzialne, nieprawdaż?

GEN. COSGROVE:
Dlaczego? Będą przebywać na strzelnicy pod odpowiednim nadzorem.

PANI DZIENNIKARZ:
Nie przyznaje pan, że to okropnie niebezpieczne zajęcie dla uczącej się młodzieży?

GEN. COSGROVE:
Nie widzę przeciwwskazań. Będziemy ich uczyć właściwej obsługi i dyscypliny przy obsłudze broni zanim biedą mieć z nią styczność.

PANI DZIENNIKARZ:
Ale wyposażacie ich do bycia brutalnymi zabójcami.

GEN. COSGROVE:
Szanowna pani, jest pani odpowiednio „wyposażona” aby być prostytutką, a nie jest pani jedną z nich, nieprawdaż?


Pani redaktor zamilkła na 46 sekund, a kiedy doszła do siebie było już po wywiadzie.

junior77 - 2010-12-08, 15:40

Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że spragniony był to z nadzieją wyciaga zatyczkę. Ale zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i zagaduje do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszę!
Zapalili. Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla Ciebie!
- Dobra. Proszę! Chociaż mógłbyś wymyśleć coś mądrzejszego.
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się zyje...
- No mądry to Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie...

DarekJ - 2010-12-09, 19:39

Wnusio wysyła babci paczkę z wojska. Babcia otwiera paczkę, patrzy - granat, a obok list...
- Kochana babciu, jak pociągniesz za kółeczko, dostanę trzy dni przepustki.
---------------------------------------

Sławny myśliwy pokazuje znajomemu swoje trofea. Gość zachwycony widokiem licznych poroży, szabli i kłów, nagle woła:
- W rogu salonu widzę na ścianie głowę uśmiechniętej kobiety!
- To głowa mojej teściowej. Do ostatniej chwili biedaczka myślała, że chcę ja sfotografować!
-----------------------------------------
Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, a obok siedzi jego żona. On zarzuca wędkę i po chwili wyciąga buta. Zarzuca ponownie i wyciąga czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor, fotel... Żona na to:
- Zenek, tam chyba ktoś mieszka...

Tomislav - 2010-12-11, 09:56


NEO - 2010-12-19, 19:41

Idą sobie dwa koty przez pustynię.
Mija godzina... druga... trzecia...
W końcu jeden kot mówi do drugiego:
- K**wa, staaaaaaaary, nie ogarniam tej kuwety...

Krauser - 2010-12-20, 14:34

NEO napisał/a:
Idą sobie dwa koty przez pustynię.
Mija godzina... druga... trzecia...
W końcu jeden kot mówi do drugiego:
- K**wa, staaaaaaaary, nie ogarniam tej kuwety...


Nie rozumiem...

DarekJ - 2010-12-20, 14:40

Krauser napisał/a:
NEO napisał/a:
Idą sobie dwa koty przez pustynię.
Mija godzina... druga... trzecia...
W końcu jeden kot mówi do drugiego:
- K**wa, staaaaaaaary, nie ogarniam tej kuwety...


Nie rozumiem...


Bo nie masz kota :) :) :)

MASZOT - 2010-12-20, 15:10

Miruś, nie przejmuj się. Trzeba mieć zdrowego kota aby trzymać w domu kota. :)
NEO - 2010-12-20, 17:28

Wersja dla Karusera zaczyna się inaczej:

Idą sobie dwa kurczaki ....

zdaszek - 2010-12-20, 18:17

http://www.youtube.com/watch?v=fF7-KF9jD_E
Tomislav - 2010-12-20, 18:43


DarekJ - 2010-12-23, 16:20

A tak sobie przypomniałem,
http://www.youtube.com/wa...feature=related

vox - 2010-12-26, 19:28

Teściowa leży na łożu śmierci, powoli, ale miarowo oddycha, a przy łożu czuwa zięć. Nagle do pokoju wpada mucha, zaczyna sobie fruwać i brzęczeć, teściowa zaczyna wodzić wzrokiem za tą muchą, na co zięć mówi:
- Niech mamusia się nie rozprasza..

---------------------------------------------------

Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!

lampart - 2010-12-27, 08:51

Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie
nowożeńcy. Jeden mówi:
- Patrz, jaki będzie teraz czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
- Tato, tato...

:) :) :)

JACEK JOT - 2010-12-27, 20:58

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
zdaszek - 2010-12-28, 18:54

http://mistrzowie.org/131249/Kolednicy :)
NEO - 2010-12-28, 20:25

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
NEO - 2010-12-30, 23:05

http://www.sadistic.pl/reklama-vt61031.htm
Tomislav - 2010-12-31, 09:44

http://www.youtube.com/watch?v=qk2Xu77Yv8o
kobusz - 2010-12-31, 18:07

Coś mi się wydaje, że scalają się dwa tematy...
jurajski - 2011-01-01, 11:50

Było wczoraj na TVN24. Dla tych co nie widzieli. W skrócie many obronił siostrę przed włamywaczem.

oryginał
http://www.youtube.com/watch?v=EzNhaLUT520

Gość sam w sobie jest niesamowity, ale to co z nim później zrobili to odlot

http://www.youtube.com/watch?v=hMtZfW2z9dw

Tomislav - 2011-01-01, 13:11

Dodam tylko że koleś który to zmiksował musiał odpalić bohaterowi historii spory procent.
Podobno mase kasy na tym zarobił, że podobno siostrze dom kupił...

lampart - 2011-01-03, 09:01

Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapitkę. >- Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner >Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówienie wynosi 17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę. >- Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek ? >- Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi spełnić dwa życzenia, więc poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle pieniędzy ile mi potrzeba i teraz czy kupuję Mercedesa czy zapałki zawsze mam odpowiednią ilość szmalu. >- Ale super sprawa - woła kelner zachwycony - a jakie miał pan drugie życzenie? Facet spogląda smętnie na strusia i mówi ; >- Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi du** z długimi nogami
:)

NEO - 2011-01-04, 18:51

Warszawa. Okolice Dworca Centralnego. Wiata przystanku autobusowego. Pada deszcz.
- Ile bierzesz za godzinę? - zgaduje chłopiec dziewczynę.
- 200 złotych... Skąd wiedziałeś?!
- Pokrowiec na parasol założyłaś ustami...

vox - 2011-01-04, 19:32

- Coś ty, taki stary pijak i wyrzekłeś się wódki? Odkąd to stałeś się abstynentem?
- od tego wieczoru, gdy wróciwszy do domu ciężko schlany zobaczyłem swoją teściową potrójnie!
_______________________________________

Pewien facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich badań, zaordynował mu długotrwałą kurację.
- Proszę pana - rzekł - tu jest 20 tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana organ wróci do normy.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy. Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i zeżarł wszystkie pigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina popłakała, pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim cmentarzu.

Po tygodniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Marmurowy pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się a spod gruzów zaczął wyrastać penis. Był każdego dnia dłuższy i dłuższy. Odcinany odrastał i rósł jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł znaleźć sensownego rozwiązania. Aż pojawił się miejscowy grabarz, który za 10 butelek wina podjął się rozwiązać problem. Szybciutko walnął trzy buteleczki i na oczach zdumionych radnych rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do dołu. Nie, nie to jeszcze nie koniec!

Minął rok.

Na 42 ulicy w Nowym Jorku pękł asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł bardzo szybko i żadne środki chemiczne ani działania polegające na obcinaniu tegoż nic nie dawały. Rada miejska z Burmistrzem na czele była bezsilna. Wyznaczono wysoką nagrodę dla tego, który zaradzi zaistniałej sytuacji. Po paru dniach do Burmistrza zgłosił się stary Turek i powiedział.
- Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w dzierżawę na 99 lat teren w promieniu 20 metrów od "epicentrum".
- Jeśli sobie poradzisz - krzykną Burmistrz - to dostaniesz to miejsce nawet na 300 lat.
Podpisali stosowne umowy i od tego czasu na 42-giej Ulicy w Nowym Jorku sprzedają najlepszy turecki kebab na świecie.


(Smakoszy kebabów proszę o wyrozumiałość) :-D

DarekJ - 2011-01-05, 21:13

Wania złowił złotą rybkę.
- Rybka: puść mnie spełnię twoje życzenie
- Ok
- Willę chcesz?
- Nie
- Mercedesa chcesz?
- Nie
- Medal za męstwo chcesz?
- Tak jasne.
Huknęło, jeb...ło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy a na niego napier....la 10 czołgów. Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby:
- K...wa, pośmiertny mi dała!!!
----------------------------------------------
Kochanie, co byś zrobiła, gdybym wygrał w lotto?
- Wzięłabym połowę i cię zostawiła!
- Ok, trafiłem trójkę, masz tu 5 zeta i wypier***aj!
------------------------------------------------
Dyrektor w Berlińskiej szkole wybrał się na wizytację. Wziął dziennik i wyczytuje:
- Mustafa El Ekhzeri.
- Obecny!
- Ahmed El Kabul.
- Obecny!
- Kadir Sel Ohlmi.
- Obecny!
- Mohammed Endahrha.
- Obecny!
- Mi Cha El Mai Er!
Cisza...
- Mi Cha El Mai Er! - powtarza i nadal nikt się nie odzywa.
- Mi Cha El Mai Er!!!
Z ostatniego rzędu podnosi się chłopaczek:
- To chyba ja, ale nazywam się Michael Maier!

NEO - 2011-01-06, 17:24


NEO - 2011-01-08, 21:23

Podczas jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, a wracając nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i płacze. Podchodzi do niej inny pasażer, pyta, co się stało, i mówi: -Niech sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
- Już wiem, za oknem było jezioro!



Przychodzi 90 letnia staruszka do sex-shopu i mówi:
- Poproszę ten wibrator!
- Proszę pani - odpowiada sprzedawca - lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się...
- Ale ja chodzę, chodzę, synku! Tylko już nie mam się z czego spowiadać!



Stoi żona przed lustrem i mówi do męża:
- Kotku, prawda, że nie wyglądam na swoje 34 lata?
- Oczywiście, że nie, kochanie... już dawno nie...



Lekarze podjęli akcję strajkową. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia poinformował, że Ministerstwo odpowie na ich postulaty natychmiast po znalezieniu farmaceuty, który będzie w stanie je odczytać...

Tomislav - 2011-01-11, 09:25

Jakby ktoś miał wątpliwości to jest reklama :)
PS.
Dozwolone od lat 18

> > > Diesel reklama < < <

DarekJ - 2011-01-11, 18:07

Dwóch kumpli spotyka się w barze. Bar zamykają, a oni czują się niedopici. Idą więc do jednego z nich. Otwierają im potulne żona i teściowa gospodarza. Gość pyta kolegę:
- Jak ty je tak wytresowałeś?
- Raz przyszedłem do domu pijany. One na mnie zaczęły krzyczeć. Ja wtedy za nożyczki i strzygę pudla. Drugim razem tak samo. Za trzecim razem biorę nóż i zabijam pudla.
- Ale co to ma wspólnego z żoną i teściową?
- One są już po drugim strzyżeniu.

------------------------------------------------------------------
Przychodzi zając do nowego sklepu misia i prosi: - Misiu poproszę pół kilo soli, - Wiesz zajączku nie mam jeszcze wagi to nasypie ci na oko, - Do du** se nasyp debilu!

NEO - 2011-01-11, 20:38

;laughing:
http://www.youtube.com/wa...player_embedded

DarekJ - 2011-01-13, 15:25

Na terytorium Indian położono drogę żelazną. Wódz postanowił osobiście powitać pierwszy przyjeżdżający pociąg. Stanął na torach podniósł rękę w geście powitania a lokomotywa... nawet nie zwolniła i przejechała po nim jak po łysej kobyle. Ciężko ranny wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi, gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na równe nogi, wyskakuje na zewnątrz, patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię, kopie, depcze, wali toporkiem. Żona wypada za nim wołając:
- Uspokój się, co robisz???
A wódz na to:
- Zabić gnidę póki mały!!!
-----------------------------------------------------------
Co robi Talib na huśtawce?
-wku......a snajpera.

-----------------------------------------------------------
Dlaczego NEO biega po piwo?
- bo został Wybrany

------------------------------------------------------------
Pewna kobieta nie mogła się wysikać, próbowała, próbowała i nic. Pomyślała "pójdę do ginekologa on na pewno mi pomoże". Jak pomyślała tak zrobiła
Wchodzi do gabinetu, lekarz od drzwi ją wita
-Dzień dobry pani Jolu, co tam dolega tym razem?
-Panie doktorze nie jest dobrze. Od 2 dni nie mogę się wysikać chociaż bardzo mi się chce. Próbuję i nic.
-Niech pani usiądzie na fotel.
Lekarz fachowym okiem popatrzył, pokiwał głową, podrapał się po czole, wziął młotek i przecinak uderzył 3 razy, dmuchnął, przetarł i mówi.
-Dobrze pani Jolu może pani biec się wysikać.
Ale nawet jeszcze nie zdążył skończyć tych słów jak pani Jola pobiegła do ubikacji. Wraca za jakiś czas uradowana.
-Panie doktorze jest pan cudowny! Proszę mi powiedzieć co powinnam robić żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji, może jakieś leki lub zabieg?
-Nie, żadne leki ani zabieg nie wchodzą w grę, po prostu następnym razem niech pani w drugą stronę podciera du**.
------------------------------------------------------------
Kowalski poszedł z żoną na imprezę, a tam okazało się że jest to seks grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i mówi:
- Stop, kurcze, stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda!!!
-------------------------------------------------------------
Drużynowe Mistrzostwa Świata w robieniu loda!!! Zjechały się panie z całego świata. Oczywiście nie zabrakło prasy, radia, telewizji...etc.
Korespondent jednej z stacji TV przeprowadza wywiady z drużynami. Najpierw zaczyna rozmowę z amerykankami:
- Jak nastroje przed zawodami?
- Wszystko dopięte na ostatni guzik, ciężko trenowałyśmy w okresie przygotowawczym, morale doskonałe, wygramy!!! Jeżeli oczywiście w polskiej drużynie zabraknie Mani...
Podobne pytanie zadaje Francuzkom (nomen omen faworytom )
- Wszystko w najlepszym porządku, w końcu jest to nasza narodowa dyscyplina, od lat jesteśmy w czołówce, wygramy!!! Jeżeli oczywiście Mania nie przyjdzie....
I tak chodzi od nacji do nacji i wszędzie to samo: "Jeżeli Mania nie przyjdzie...."
Wreszcie nie wytrzymał i pyta:
- Co to za Mania??? Autorytet jakiś czy co???
- Autorytet nie autorytet ale kostkę Rubika w ustach układa...
--------------------------------------------

lampart - 2011-01-14, 08:43

Sesja egzaminacyjna na wydziale fizyki UW.
Profesor mial bardzo kiepski humor i postanowil, że wszystkich obleje na egzaminie.
Wchodzi pierwszy student, profesor z chytrym usmieszkiem, pyta słodkim głosem:
-Kolego, jedziesz tramwajem, lipiec goraco jak cholera, tłok, co robisz?
-Otwieram okno.
-No właśnie! To powiedz mi jak zachowuje się wtedy tramwaj z punktu widzenia aerodynamiki?
Zaskoczony student:
-Nooo . . . Nie wiem . . .
Profesor postawił mu baniaka.
Wchodzi następny student . . .
To samo pytanie, ta sama odpowiedz i taki sam baniak do indeksu.
Cała sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy . . .
Gdy do pokoju wchodzi pewna siebie, wyjatkowej urody studentka.
Jednak ciagle nie usatysfakcjonowany profesor, nadal drąży ten sam temat:
-Jedzie Pani tramwajem upał jak cholera, tłok, scisk ... Co Pani robi?
-Zdejmuję bluzę.
-Ale jest tak gorąco, że mimo wszystko nie może pani wytrzymać . . .
-To zdejmuję bluzkę.
-Ale przed panią jeszcze długa droga . . .
-To zdejmuję spodnicę . . .
-Mimo wszystko jest pani coraz bardziej gorąco i duszno, nie do wytrzymania!
Niespeszona studentka odpowiada z determinacja:
-Choćbym miała rozebrać się do naga i cały tramwaj facetów
miałby mnie przelecieć, to i tak nie otworzę tego cholernego okna! :-D :-D :-D

NEO - 2011-01-15, 09:57


NEO - 2011-01-15, 17:26

TVN:
Przerażające zdarzenie miało miejsce wczorajszej nocy w mieszkaniu Malczyńskich. Nieoczekiwanie ludzkim głosem przemówiła szafa. Oto, co opowiedział nam Józef Malczyński:
- Już przysypiałem, ale jeszcze czujnie. Aż mi się włosy zjeżyły, jak szafa przemówiła: "Kryśka, Józek zasnął?", a żona do niej odpowiedziała: "Chyba tak...", a ta szafa znowu: "To ja pójdę po cichu..." i tu nie wytrzymałem, zerwałem się i krzyczę: "Gdzie, k*rwa, pójdziesz? Ja jeszcze za ciebie rat nie spłaciłem!"
Anomalią zainteresowała się redakcja naszego programu - Strefa 11. Więcej w przyszłym tygodniu.


Stalin i Mołotow na polowaniu. Stalin przymierza się. Strzela do kaczki i pudłuje. Mołotow komentuje:
- To niesamowite, towarzyszu Stalin. Zabiliście kaczkę, a ona nadal lata...

lampart - 2011-01-19, 06:08

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie jedzie postrzelać w plener.
Po czwartej tarczy jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami postrzelać.
Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont
kuchni...
Czwarty ze strzelających nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście
pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie, żeby
cię puściła???
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30
rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy strzelanko w plenerze???"
W odpowiedzi usłyszałem: "od....dol się, karabinek i śruty są w szafie..." :)

PIT76 - 2011-01-21, 11:14

Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
Barman polewa i pyta:
- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
- Zrób pan kolejkę, to panu powiem.
Barman szybko napełnił następną kolejkę.
- To było na safari...idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polanę na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami, a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowię tańczył jakieś wygibasy.
W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:
- I jak Ty mu wtedy Heniu powiedziałeś...że jest h*j, a nie szaman?

Wot te na - 2011-01-21, 21:25

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio jechałem do Lublina, a że się spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 170 i patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny! Zjechałem na pobocze przy szybkości 170 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem, czy uszedłbym z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy?
Zachęcam.
Pozdrawiam!
Cudem uratowany

Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500 m wolnego od nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo, bo on, idiota, zapierdziela na pewno ze 170 km/h. Skąd się miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7.5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota w volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścił się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych świadków.
Kapelusz

Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka...
Pozdrawiam
TIR

Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej a z drugiej strony wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
Policjant

Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając prędkość, Volvo.
Radek

Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień. Nagle wyłania się "maluch". Mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość - ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej nerki!
Motocyklista

Łykam sobie po pracy żura w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (na mój rów!!!) i po nogach mi przejeżdża, p... jeden, jak go ku... dorwę, to nogi z d... powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę!
Rolnik

Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 170 km/h. Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało. Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać! Czy wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?

kobusz - 2011-01-30, 00:50

Jak widać amerykanie poważnie podhodzą do potatogun:
http://ultimatespudgun.com/?cPath=48

NEO - 2011-02-01, 16:21

Czelabińskie wróble są tak twarde, że latają na poligony i zjadają gąsienice, jak jakaś odpadnie od czołgu.



Kłusownik łowi sobie rybki na zakręcie rzeki. Rzuca dynamit i wyławia hurtem, co wypłynie. Kiedy rzucił czwartą czy piątą laskę, nagle - pojawia się znikąd inspektor wędkarski i gardłuje:
- Tak ryb łowić nie wolno! Będzie wniosek do sądu o ukaranie!
Kłusownik odpala kolejną laskę dynamitu, wkłada inspektorowi do ręki i pyta:
- Będzie pan dalej taki zasadniczy czy połowi pan ze mną rybki?



- Kiepsko strzelacie, żołnierze - zwrócił się dokonujący inspekcji generał. Sam bierze kałacha, celuje, strzela...
- Zero! - rozległ się okrzyk obserwatora.
- No właśnie, tak właśnie strzelacie. Baczność! Kapitanie, pokażcie kompanii, jak trzeba strzelać!



Jego znajomy zakupił nowy samochód, więc trzeba było go opić. No więc spotkali się, wypili po kilka kieliszków i poszli na jazdę testową (nabywca oczywiście nie pił). Wsiedli w piątkę do auta, kolega zajął miejsce na tylnej kanapie i wyruszyli w drogę. Jako że humorki dopisywały, standardowo ekipa zaczęła podpuszczać kierowcę "no jedź szybciej", "pokaz ile ci to wyciągnie" i takie tam, aż tu nagle przy drodze pokazała się "grzybiarka". Jeden z pasażerów rzucił do kierowcy "Ej, podjedź do niej! Zagadamy!". No to chłopak podjechał, otwarł szybę i pytają "po ile?". W odpowiedzi zagadnięta kobieta podała cennik: "150 z przodu, 200 z tyłu." Na co nasz zdezorientowany kolega ze zdziwieniem zapytał:
- Dlaczego my mamy drożej?
Dopiero po czasie i śmiechu towarzyszy zrozumiał sens swojego pytania...



Józek, stary wedkarz, chce zaprosic Staska na ryby:
- Stasiek jedz ze mna w sobote na ryby ..
- Józek, ale co ty mi proponujesz, przeciez ja nigdy w życiu żadnej ryby nie zlowilem, bo nie umiem...
- A co tu umieć? Nalewasz i pijesz...


- Wiecie co?! Promocja jest w supermarkecie na gumowce. Kupiłem sobie parę! Okazało się, że oba lewe, a jeden większy od drugiego!
- No to z czego się tak cieszysz, jełopie?
- Bo pasują!!!


Dawno, dawno temu, wysoko w górach na drzewie wisiał koszyk. Pewien dumny, acz nieco głupawy Gruzin postanowił wrzucić do niego piłkę. Rozpędził się, skoczył wysoko-wysoko, aż go słońce osmaliło. Stąd się wzięli Afro-amerykanie. I koszykówka.


Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do
babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...


Wczesnym rankiem spotyka się dwóch alkoholików.
- Ty juz po śniadaniu?
- Coś ty, ani kropelki!


Facet kupił duży telewizor. Żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.


Letniczka kupuje u rolnika mleko.
- A starczy wam litr? - pyta z troska rolnik.
- Dziekuje, starczy.
- Bo jakby malo bylo, to moge jeszcze wody dolac ...



- Przepraszam, czy mógłby mnie pan przeprowadzić przez ulicę ? -pyta staruszka policjanta.
- Oczywiście, ale nie na czerwonym. Musimy poczekać na zielone.
- Eeee. Na zielonym to ja sobie sama przejdę.



- Czarownicę spalić!
- Ale ona taka piękna...
- OK. A potem spalić!


Młody szejk na porodówce ogląda przez szybę noworodki w ogromnej sali. Pyta go pielęgniarka:
- Wasza Wysokość, które z nich jest pańskie?
- Pierwsze dwa rzędy.



Wpada mąż do mieszkania i od progu krzyczy:
- Ooo, zdradziecka bladzio! Wszystko się wydało! Wiem, że mnie zdradzasz! Gdzie ten bydlak???
- Ja nic nie wiem…
- Synek – mówi ojciec do Jasia – pomóż znaleźć sku*wysyna!
Jasio, zaglądając pod łóżko:
- Panie sąsiad, sku*wysyna pan nie widziałeś?



- Lonia, ile liczy sobie nasza milicja?
- Będzie ze trzysta tysięcy.
- A Partia Regionów?
- Z pięćset tysięcy. A dlaczego pytasz?
- Krzyżówkę rozwiązuję i mam hasło ''najsilniejsza grupa przestępcza na Ukrainie''.

junior77 - 2011-02-02, 08:33

Jimmy wchodzi do baru i spotyka swojego starego znajomego Johna który popija piwko przy ladzie.
-Siema John co u Ciebie?- rzekł Jimmy
-Po staremu, tułam się po świecie gdzie poznałem wszystkich...
-Jak to wszystkich John?
-Słuchaj Jimmy mogę założyć się z Tobą o 1000 dolarów że będę znał każdą z trzech wskazanych osób przez Ciebie...
-Jimmy zmieszany ale zgodził się, zastanawia się nad pierwszą osobą... George Bush
John wypija piwo na raz i mówi
-Dobra chodź wsiadaj do samochodu.
Jadą przez kolejne 15 stanów dojeżdżają do Waszyngtonu gdzie prezydent przemawia do ludzi na sali konferencyjnej na temat terroryzmu na świecie... John z buta otwiera drzwi ręka do góry i
-Siema George!
George patrzy odpycha ochronę przybija piątkę z Johnem. Jimmy zdziwiony, myśli dobra zna prezydenta muszę wybrać kogoś bardziej sławnego...
-Dobra kto następny?-pyta John
-Arnold Schwarzenegger- odpowiedział Jimmy
Raz, dwa zabierają manatki i jadą do Hollywood. Na miejscu kręcą Terminatora 6, Arnold zap...dala z ckm po planie filmowych. John jak poprzednio wchodzi z butem ręka w górę:
-Siema Arnold!
Arni rzuca ckm-a na ziemie podbiega wita się z Johnem. Jimmy patrzy zakłopotany "ku..a on chyba na prawdę zna wszystkich...muszę go teraz zagiąć "
-Dobra jeszcze jedna osoba, słucham- pyta John
Jimmy po chwili zastanowienia:
-Benedykt XVI
John wyciąga telefon, bukuje bilety do Watykanu i jadą na lotnisko...Dolecieli, plac św. Piotra, msza niedziela Benedykt przemawia...
-Dobra poczekaj tu chwile na dole, wejdę pogadam i zaraz wyjdziemy- mówi John
Jimmy już totalnie nie wie co się dzieje zdołał tylko przytaknąć głową. Wszystkie oczy skierowane na balkon papieski i nagle wychodzą Benedykt i John. John patrzy, stara się znaleźć Jimmiego wzrokiem. Dojrzał Jimmiego który leży na ziemi nieprzytomny, zbiega po schodach wybeiga na plac podbiega do Jimmiego, dwa szybkie liście i pyta:
-Jimmy co Ci się stało?
-Dobra John tu masz swój tysiąc ja już nie mam żadnych pytań, naprawdę znasz wszystkich...
-No ale co się stało Jimmy?
-Znasz prezydenta... ch.j, znasz Arnolda... ch.j ale kiedy podszedł do mnie mały chłopiec i spytał się:
- Co to za typ stoi obok Johna, nie wytrzymałem...

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:

T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!

Tomislav - 2011-02-02, 21:59


junior77 - 2011-02-03, 08:24

Do miasta przyjechał cyrk. Jednym z głównych numerów była tresura krokodyla. Nagle treser mówi: "Proszę państwa, teraz ściągnę spodnie, włożę krokodylowi w paszcze mój "interes" będę go tłukł po głowie ,a mimo to on nie zamknie paszczy" I faktycznie- treser włożył "interes" w paszczę krokodyla i zaczął bić go kijem po głowie a zwierzak nic, zaczął bić jeszcze mocniej ,a ten nic. "Widzicie państwo - mówi treser - to bardzo bezpieczne. Kto z państwa zechciałby spróbować?" Po chwili z trybun wstaje starsza kobieta i mówi: "Ja bardzo chętnie bym spróbowała tylko niech mnie pan tak po głowie nie bije"
NEO - 2011-02-03, 21:00

Siedem złotych, trzy srebrne, dwa trzonowe i pięć mlecznych - takie były rezultaty ostatniego występu polskiej reprezentacji w boksie.


Teściowa leży na łożu śmierci, powoli, ale miarowo oddycha, a przy łożu czuwa zięć. Nagle do pokoju wpada mucha, zaczyna sobie fruwać i brzęczeć, teściowa zaczyna wodzić wzrokiem za tą muchą, na co zięć mówi:
- Mamusia się nie rozprasza...


Chodzi po targu pewien facet z niedźwiedziem polarnym na smyczy. W pewnym momencie podchodzi do niego zaciekawiony przechodzień i pyta:
- Panie, czego pan tu szuka z tym niedźwiedziem?
- Szukam tego cwaniaka co mi 7 miesięcy temu chomika-albinosa sprzedał!!


Dziewica Orleańska postanowiła udać się do piekła, aby nawracać diabły. Po tygodniu telefonuje do Pana Boga:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam palić papierosy.
Po tygodniu telefonuje:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam pić wódkę.
Po kolejnym tygodniu dzwoni po raz trzeci:
- Tu Orleańska...


- Dlaczego łysy jeździ na rowerze z rozpiętym rozporkiem?
- Żeby poczuć wiatr we włosach...

polak93 - 2011-02-03, 22:26

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet zapłacić.
Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie dochodzi ze środka miły głos mężczyzny.
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i siedzącego na kanapie kolesia.
Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
Hm, właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż - ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin - do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył.
- A ty młoda kobieto czego chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi na świecie służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuje ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko... Całe popołudnie kochają się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Pierd*lisz? 35 lat i wierzycie w dżina?! :) :) :P ;laughing: :-D

Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje... kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwile na ramieniu czuje łapę, odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
- Wiesz stary, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co powiedział to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. No ale minął rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź,który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
Myśliwy się totalnie wkur.wił. Wrócił do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować.. ??? :P


Jeden żołnierz mówi do drugiego :
- Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
Na to drugi :
- Wiesz co? Ja pierd*lę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana ! :) :)


Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę z jednej tylko...
Uczeń zmieszany:
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
Na co mistrz odrzekł:
- To nie kobiety, to PERŁY! ;laughing:


-Wyznanie małego Fritza: Mój dziadek zginął w Auschwitz. Spadł z wieżyczki...


Po latach spotkało się trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie,suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie " Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierd*lnę ją siekierą w plecy. :)

Siedzi sobie baca i pilnuje wyciągu krzesełkowego. Siedzi, turyści jeżdżą, wszystko spokojnie. Nagle baca wstał i wyłączył wyciąg.
Turystami bujnęło. Wiszą. Co sprytniejsi zleźli z wyciągu po słupach i lecą do bacy:
- Baco, baco, co robicie? Zimno jest, tamci pozamarzają, puśćcie ten wyciąg!
- Nie puszczę!
- Dlaczego?
- Po ktoś powiedział do mnie "Chu*u"!
- Baco, niemożliwe, tu jest dużo turystów z zagranicy, pewnie powiedział "How do You do", czyli jak się macie!
- A może... dobrze, puszczę wyciąg.
Baca puścił wyciąg i siedzi. Mruczy pod nosem:
- Chałdujudu... Może i tak... ale dlaczego "w du*ę j*bany"?


Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie
osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch** ich wie, skąd oni się biorą.


Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzył się tragiczny wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich parlamentarzystów. Przestał istnieć Rzad, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper, Roman Giertych. W uznaniu zasług wszyscy trafili do nieba. Na wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na spotkanie nowo przybyłym. Skacząc z jednej chmurki na druga spotkał Adama i Ewe z walizkami w rękach.
- Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
- Do Irlandii!


Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
- Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dala polizać.
- ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
- Wiedziałem, że mnie źle zrozumiesz...


Pani pyta Jasia, kim chciałby być.
- Chcę być dużym rockersem.
- A co robi duży rockers? - Jeździ na motorze, pije wódkę i używa panienek.
- Jasiu, zastanów się, jesteś mały, to nie ma sensu...
- Jak to nie ma? Na razie jestem małym rockersem i jest mi dobrze!
- A co robi mały rockers?
- Jeździ na rowerze, pije mleko i się onanizuje. ;laughing:


A teraz na koniec - takie śmieszne, że wręcz tragiczne - w pewnym sklepie internetowym, w Święta zamówiłem książkę... jest już luty i nic... jeszcze trochę poczekam, to zapomnę jaki tytuł zamówiłem... :cry:

MASZOT - 2011-02-04, 07:15

Z życia wzięte:

Było sobie czterech ludzi, którzy zwali się KAŻDY, KTOŚ, KTOKOLWIEK i NIKT. Mieli do wykonania bardzo ważne zadanie i KAŻDY był pewien, że KTOŚ się do tego zabierze. Mógł w prawdzie zrobić to KTOKOLWIEK, ale nie zrobił tego NIKT, gdyż było to zadanie dla KAŻDEGO. KAŻDY zaś myślał, że wykona je KTOŚ, a w dodatku NIKT nie wiedział, że owego dzieła nie wykonał KTOKOLWIEK. Na koniec KAŻDY oskarżał KOGOKOLWIEK, podczas gdy NIKT nie zrobił tego, czego mógł dokonać KAŻDY.

polak93 - 2011-02-04, 20:38

maszotTC napisał/a:
Z życia wzięte:


Z życia i demotów :-D :P :) - ale fakt - życiowe. Taki nasz świat.

NEO - 2011-02-05, 16:13

Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:

- USA - butelka whisky i cały dzień na rybach.
- Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynach.
- Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni...


Żona do męża:
- Gdzie ty byłeś tak długo?
- W komisariacie. Zatrzymali mnie, za wolno jechałem.
- Od kiedy to zatrzymują za wolną jazdę?
- Widzisz... radiowóz mnie dogonił...


Statek dobija do bezludnej wyspy, marynarze wysiadają na ląd, zwiedzają
wyspę i nagle widzą, że na tej wyspie są same kozy. Jeden z nich mówi:
- To jest coś niesamowitego, jakaś republika kóz tutaj jest, czy coś
takiego!
Ale drugi odpowiada:
- Czekaj jest też jakiś chłopak!
Rzeczywiście jakiś chłopak biega pomiędzy tymi kozami. Marynarze dopadają
tego chłopca i pytają:
- A ty chłopczyku jak masz na imię?
- Mieeetek!!!


Kłócą się dwaj Gruzini, którego dziadek był wyższy:
- Mój dziadek był taki wysoki jak to drzewo!
- A mój był taki wysoki jak ta góra!
- Mój był taki wysoki, że dosięgał do gwiazd!
- A gwiazdy były okrągłe?
- Tak. Okrągłe...
- I ciepłe?
- Tak, ciepłe...
- To były jajca mojego dziadka, a nie gwiazdy...


- Jedziemy do Egiptu?
- Poje*ało cię?!
- No słuchaj. Tam teraz zamieszki, a ja zawsze chciałem na piramidzie sprayem napisać CH..J!!!

NEO - 2011-02-09, 17:35

Ćwiczymy przed zawodami. Kolega podchodzi do stanowiska, zamyśla się i:
- Hm... dawno nie strzelałem z pneumatyków... Ale jak pomyślę o pierwszej teściowej, to powinny mi wpadać same "dychy"... A jak o drugiej - to pewnie będą "jedenastki"...


- Jak odróżnić wiewiórkę od fortepianu?
- Postawić oboje pod drzewem. To co na drzewo wejdzie na pewno nie będzie fortepianem.


Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców!
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
...czasem naprawdę trudno ich wyprzedzić!


Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
Wieża: Jest wtorek, proszę pana


Z żoną mamy umowę.
Ja chodzę z nią na zakupy, a w zamian mogę popatrzeć na cycki innych kobiet.
Co prawda żona może nie wiedzieć o umowie ...


- Dlaczego Baba Jaga nie miała dzieci?
- Latała nie na tym kiju.


- Synu, znalazłem wczoraj w twoim pokoju prezerwatywę...
- Świetnie, dziadku!
- ... dziadku?
- Ja jej tydzień temu nie mogłem znaleźć.


Czerwony Kapturek kompletnie naga leży pod drzewem i się onanizuje. Przechodzący obok wilk pyta:
- A ty tak się nie boisz tutaj być sama? W tym lesie zdarzają się przerażające rzeczy!
- Rozumiem - odparł Kapturek i zalotnie zamruczała. - Ja właśnie na to czekam!!!
- Rozumiem - odparł wilk. I odgryzł jej nogę...

KBo - 2011-02-10, 14:32

Zapożyczone z innego forum;
"Prezydent (?) postanowił odwiedzić szpitale, aby sprawdzić jak wygląda
sprawa opieki medycznej w kraju. Pojechał wiec do najlepszego szpitala i
idzie z dyrektorem na obchód. W jednej sali widzi masturbującego się
mężczyznę i pyta zgorszony: :o
- Co to ma znaczyć? To oburzające!
Lekarz: - Ten pacjent choruje na nadprodukcje nasienia. Jeżeli nie będzie
się masturbował przynajmniej 5 razy dziennie, jego jadra eksplodują i
najprawdopodobniej umrze.
- Aha - odrzekł prezydent - Bardzo przykra sprawa.
Ida dalej i widza jak pielęgniarka robi loda pacjentowi. Prezydent pyta: :o
- A to co znowu?
Lekarz odpowiada: - Choroba ta sama co poprzednio, ale pacjent leczy się
prywatnie"
Pozdrawiam KBo.

NEO - 2011-02-10, 19:19


marecki103 - 2011-02-15, 08:16

Pociąg. W przedziale siedziała matka z córką, a na przeciwko pewien facet. Podczas jazdy córka pierdnęła sobie, a że nie uczyniła tego po cichu, matka chcąc się wytłumaczyć mówi do faceta:
- Ale piorun gdzieś mocno uderzył.
Facet na to:
- To musiał chyba trafić w gówno, bo je*** okrutnie.
...........................................

Siedzący z piwem pod wiejskim sklepem Kazimierz zagaja do przechodzącej sąsiadki:
- Halina, czy ty jesteś gorącą kobietą?
- No raczej, jak z kibla wstaję, to para leci
...........................................

Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony.
Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
- No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu?
Na to nowy mąż odpowiada:
- Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to właściwie nówka.

Pozdrawiam

DarekJ - 2011-02-18, 15:03

Stewardesa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarie i za kilka chwil się rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadzą sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować...

-----------------------------------------------------------------------------------------

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju.
Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie.
Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już do końca życia cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość.
Zasnęła.
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe 3 godziny...

---------------------------------------------------------------------------------------

Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8- letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek.
Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego?
Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pi***znięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

---------------------------------------------------------------------------------------

Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
- Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
- Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, coś ty - odpowiedziała.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
----------------------------------------------------------------------------------------

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zaje-biście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? K*rwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zap**rdalać do domu na piechotę. Przychodzimy k*rwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się wk*rwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.
---------------------------------------------------------------------------------------

Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
- Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki.
- A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi: "Babciu, ale odlot!"
---------------------------------------------------------------------------------------

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pi***lu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
---------------------------------------------------------------------------------------

Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu teksaskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru.
Dostał kufel, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku piwach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!
---------------------------------------------------------------------------------

Pewien rosyjski naukowiec wszedł na dach budynku z kotem i latarką.
Latarkę włączył i razem z kotem rzucił ją na dół. Jedno i drugie uderzyło w ziemię równocześnie
Wnioski:
Kot podczas spadku swobodnego osiągnął prędkość światła
----------------------------------------------------------------------------------

Kto to jest dyplomata?

Jest to taka osoba, która powie do ciebie spier.....aj w taki sposób, że poczujesz fascynację przed zbliżającą się podróżą.
--------------------------------------------------------------------------------

Fragment rozmowy radiowej przeprowadzonej między amerykańskim okrętem wojennym, a Kanadyjczykami. Podobno miała ona miejsce w październiku 1995 r. u wybrzeży Nowej Funlandii.
Kanadyjczycy: Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe, w celu uniknięcia kolizji.
Amerykanie: Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
Kanadyjczycy: To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych. Powtarzam ponownie: wy zmieńcie kurs.
Kanadyjczycy: Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć kolizji.
Amerykanie: Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln"- drugiego pod względem wielkości okrętu
bojowego amerykańskiej marynarki wojennej floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy krążowniki, trzy niszczyciele i wiele innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście zmienili kurs o 15 stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy kontr działania w celu obrony grupy.
Kanadyjczycy: Mówi latarnia morska: wasz wybór.

NEO - 2011-02-19, 21:01

Mieszkała u nas na osiedlu dziewczyna, którą nazywali Krokodylem.
Nie dlatego, że była brzydka.
Ale dlatego, że pewnego razu zaciągnęła antylopę do rzeki i ją zjadła.


Autobus. Około 5-letni wnuczek pyta babci:
- Babciu, a ile ty masz lat?
- Zgadnij...
- To powiedz chociaż pierwszą cyfrę...
- Pięć...
- A drugą?
- Siedem... teraz już wiesz...
- A trzecią?


Jak miałem piętnaście lat, to wróżka mi przepowiedziała, że będę w przyszłości wszystkie pieniądze na dziewczyny wydawał...
Mam teraz żonę i trzy córki. Wydaję na nie wszystkie pieniądze... Jak miałem piętnaście lat, to inaczej zinterpretowałem przepowiednię...

Tomislav - 2011-02-22, 09:00


Tomislav - 2011-02-24, 14:19

W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy.
- Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz.
- Piersią - odpowiedziała kobieta.
- W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę.
Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki,w pewnym momencie zaczął ssać.. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział:
- Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka!
- Wiem, jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.




Kiedy w Świebodzinie wybudowano Lidla ?
- pięć lat przed chrystusem

adi-000 - 2011-02-24, 19:48

Tomislav napisał/a:

Kiedy w Świebodzinie wybudowano Lidla ?
- pięć lat przed chrystusem


Zajebiaszcze :-D :-D :-D :-D :-D

Tomislav - 2011-03-04, 12:32



Dla nieanglojęzycznych : przyjąłem, że angielski idiom "shit happens" najlepiej przetłumaczyć jako "Gówno zdarza się" jak to mawiał Forest Gump.

zatem do dzieła


RELIGIE ŚWIATA:

Taoizm : Gówno zdarza się
Hinduizm : Takie gówno już się kiedyś zdarzyło
Islam : Jeśli gówno się zdarzyło, weź zakładnika
Buddyzm : Gdy gówno się zdarza, czy to na pewno jest gówno ?
Adwentyści dnia 7-go : Gówno zdarza się w Sobotę
Protestantyzm : Gówno by się nie zdarzyło, gdybym ciężej pracował
Katolicyzm : Jeśli gówno się zdarzyło, to zasłużyłem na to
Jehowi : puk, puk, ... "Gówno zdarza się"
Judaizm : Dlaczego gówno zawsze zdarza się mnie?
Hare_Krishna: Gówno zdarza się Rama Rama Ding Dong
Ateizm : Gówna nie ma
Telewizjny_Ewangelizm : Przysyłajcie nam gówno
Rastafarianizm : Wypalmy to gówno

polak93 - 2011-03-05, 12:57

Ojciec z synem handlują kartoflami po osiedlach.
Zajeżdżają pod bloki i wołają " Kartofelki! Kartofelki! "
Z drugiego pietra babeczka się wychyla, ze chce.
- Ile?
- Cztery worki.
- Synu idź - mówi ojciec.
Na gorze babka pyta: Dobra. Ile place? - 200 zł.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi tez niczego nie brakuje, może seks?
- Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tata.
- Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania?
- Jednak wolałbym zapytać.
- Ale dlaczego?
- Bo w zeszłym roku przej*baliśmy w ten sposób 4 tony kartofli. :) ;laughing:


Dzieło stworzenia.
Wpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie i pomyślał, "Muszę
stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże
Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
Dwie piękne nogi, długie i aksamitne
delikatne i gładkie, można rzec wybitne
Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym, by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym.
Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
Ukochane ręce, idealne do przytulania,
i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania
Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających I para błękitnych oczu, zawsze czułych i wielbiących.
Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało.
Dodał jeszcze usta. Wszystko się zje*ało... :) :) ;laughing: :P


Trasa Warszawa - Katowice. Jedzie Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gościu trzęsie się i popuszcza ze strachu. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i... pojawia się policjant.
- Dzień dobry, jestem posterunkowy Piściak.
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kurw*a, cieszysz?! Posuń się! :P


Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie.
Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci ale przeszedł.
Drugi Niemiec. Myślał że nie wytrzyma ale też jakoś przeszedł.
No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągną gacie i wywalił wiewiórkę.
Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił.
Ruski:
No dobra powiem:
Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązkę, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej du** dziuplę to też wytrzymałem ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem... :) :) ;laughing: :P :)


Polak, Czech i Niemiec spotkali diabla.
Kazał im przynieść jakąś roślinkę.
Polak przyniósł tulipana, Niemiec dziką różę a Czecha jeszcze nie ma...
Diabeł nie czekając kazał im to zjeść.
Polak zjadł bez problemu.
Niemiec natomiast je, i płacze i śmieje się jednocześnie..
- Czemu płaczesz - spytał diabeł
- Bo muszę zjeść dziką różę, to boli!
- A czemu się śmiejesz?
- Bo Czech idzie z kaktusem! ;laughing: ;laughing:


Czołga się spragniony murzyn po pustyni i nagle widzi akwarium ze złotą rybką.
Podbiega, pada na kolana, pije, wypił już jedną trzecią, gdy słyszy, jak rybka go prosi, by więcej nie pił, a ona spełni jego trzy życzenia...
- No to chce być: biały, mieć dużo wody i dużo dup!
Trzask! Prask! Rybka zamieniła go... w sedes. :)


Pociągiem jadą: Polak Rusek i Niemiec.
Założyli się, kto będzie najlepszym złodziejem.
Pierwszy idzie Rusek.
Zgasili światło i po chwili zapalają.
Niemiec patrzy, że nie ma sznurówek i mówi:
- EEE tam słaby jesteś patrz teraz.
Zgasili światło i znów po chwili zapalają.
Polak patrzy, że nie ma zegarka i mówi:
- EEE tam słabi jesteście teraz patrzcie.
Zgasili światło.
Potem zapalają a tu stoi maszynista i mówi:
- Ewakuacja pociąg nam zaj*bali. :)


Lecą samolotem Polak, Niemiec i Rus.
Opowiadają o swoich kobietach jakie są grube.
Rus powiedział, że jak jego kobieta usiądzie na krześle to nawet mucha koło niej się nie zmieści.
Niemiec powiedział:
- twoja kobieta to nic. Moja jak usiądzie na wersalce to nawet mucha koło niej nie usiądzie.
Polak powiedział:
- wasze kobiety to nic w porównaniu z moją. Ja jak zaniosłem swojej kobiecie majtki do prania to powiedzieli, że namiotów nie przyjmują. ;laughing:


Dwaj spadochroniarze Polak i Rusek wylądowali na niemieckiej ziemi.
Aby Niemcy ich nie rozpoznali założyli na siebie skórę krowy.
Niemcy znaleźli tą "krowę", zaprowadzili do obory dali sianka i poszli.
Rusak mówi:
- Polak zamienimy się miejscami?
Polak na to:
- No dobra..
Polak się chichocze.
Rusek do niego:
- Czego się śmiejesz?
- Szykuj d...ę bo Niemcy byka prowadzą! :)

Wot te na - 2011-03-05, 14:47


adi-000 - 2011-03-07, 19:35


junior77 - 2011-03-16, 08:17

Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek, drugi.......czwarty,..........siódmyn w końcu po dziesiątym zasypia. Budzi się nad ranem a męża nie ma włóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku.Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego :
- No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi.

Spinner - 2011-03-16, 20:11

Trochę stary ale dla jadących do Angielczyków , dedykuję :)
At the airport:
-Name?
-Abdul al-Rhazib.
-Sex?
-Three to five times a week.
-No, no I mean male or female?
-Male, female, sometimes camel.
-Holy cow!
-Yes, cow, sheep, animals in general.
-But isn t that hostile?
-Horse style, doggy style, any style!
-Oh dear!
-No, no! Deer run too Fast

vox - 2011-03-17, 18:29

Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Tuskiem Zakopane. Nagle
słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą - a gazda za chałupą grzmoci kijem
żonę. Prezydent pyta go dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda mówi:
- Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale
teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i
jeszcze mi się baba zabije!
Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Tusk wziął gazdę na stronę i pyta:
- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?
- Przeca nie powim obcemu, że mi bździągwa bony na cukier zgubiła.

lampart - 2011-03-24, 05:58

Najnowocześniejszy Bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej
znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...
Każdej ekipie postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu
się światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala -nie udało się.
Drudzy zaczynają Amerykanie, światło się zapala-nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć, trzeci
w kolejności są Niemcy, światło się zapala - nic... Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół
minuty, próbują zapalić światło-nic,próbują po raz kolejny- nic...
Z mroku słychać tylko cichy szept...
Cholera Stefan mamy tyle hajsu na grzyba ci jeszcze ta pierd...na żarówka !

lampart - 2011-04-01, 17:30

XXI wiek- a tu przykład rasowej blondynki :)

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Wot te na - 2011-04-05, 21:26

Sam nie wiem. Smiać się czy płakać. :-/

List z Polski
Kochana Mamusiu!
W Unii jest fajnie, niczego tu nie brakuje. Cukier jest po 4
zl za kg, benzyna po 5,50 zl za litr, maslo po 4,10 zl za kostkę, chleb
po 3,20 zl za bochenek, a paczka papierosow po 12 zl.
Jesli chodzi o nasz dom, to latem przyjechal pan Helmut z Berlina.
Najpierw postawil piwo, a potem pokazal akt wlasnosci z
1937 r. i powiedzial, ze teraz to jego ziemia i wszystko, co na niej.
Moze to i lepiej, i tak nie bylem w stanie placic podatku katastralnego
(Mamusia wie, 2% od wartosci nieruchomosci rocznie). Za to w
przytulku mamy kolorową telewizję i fajne filmy.
Pracy na razie nie ma, ale mowią, ze będzie. Jak dozyję,
to za 6 lat będę mogl pracowac w Niemczech albo Austrii.
W miescie budują nowy urząd.
Unia dala trochę grosza. Firma Henka Kowalskiego
startowala w przetargu, ale rozstrzygano go w Brukseli i wygrali Szwedzi. Co
prawda inzynierow sprowadzili od siebie, ale Heniek i tak się cieszy, bo
uznali jego kwalifikacje i pozwolili nosic cegly. Niech sobie chlop zarobi,
bo jego firma juz nie wytrzymuje tego zwiększonego VAT-u w
budownictwie. Chcial wyslac syna na studia do Francji, ale nie mial na to
pieniędzy. Corka jednego z ministrow miala więcej szczęscia i dostala unijne
stypendium.
Chlopak Henia jest calkiem zdolny, więc zdawal na naszą politechnikę.
Bylby się dostal, gdyby nie konkurencja mlodziezy z innych krajow unijnych.
W koncu tam uczelnie tez są przepelnione. Na razie jest na darmowym stazu
w hipermarkecie.
Ostatnio w miescie pojawilo się mnostwo bylych rolnikow.
Mowią cos o nierownej konkurencji, niskich doplatach i limitach
produkcyjnych. Nie wiem o co im chodzi, przeciez mieli najwięcej zyskac na
integracji.
Do domu naprzeciwko wprowadzilo się mlode malzenstwo -
Tomek i Jacek. To bardzo wrazliwi ludzie, nawet starają się o adopcję. Pani
kurator jest bardzo tolerancyjna i swiezo po aborcji, więc mają duze
szanse.
Niech Mamusia na razie siedzi na tej Bialorusi, bo tu szaleje
eutanazja, zwlaszcza, ze ubezpieczalnia juz o Mamusię pytala.
To tyle, bo idę po zasilek. Będę go pobieral jeszcze dwa
miesiące.
Caluję mocno,
Zdzisiek
P.S. Niech mi Mamusia przysle kilo szynki, ale takiej ze
zwyklego prosiaka, bo te nasze swiecą po nocach.
P.S. Niech Mamusia wysle ten list swoim znajomym. Moze
za kilkanascie lat do mnie wroci. Wtedy Polski juz pewnie nie będzie, ale
w koncu będę obywatelem nowego euroregionu.

polak93 - 2011-04-29, 11:58

Lecą Polak, Rusek i Niemiec samolotem. Niestety jeden silnik szlag trafia i kogoś trzeba wyrzucić. Polak jako pilot jest wykluczony. Rusek do Niemca:
- Wyskakuj.
Niemiec wyskakuje, Rusek ryczy, że żartował i złapał go za przyrodzenie, niestety urwało się. Rusek wbiega do kabiny pilota i ryczy:
- Polak! Niemiec spadł.
- A ch*j z nim!
- Nie! Z nami! :) ;laughing: :P


Niemiec, Amerykanin, Francuz i Polak mówią, z czego są najbardziej zadowoleni w swoim kraju
Niemiec mówi:
- ja najbardziej zadowolony jestem z naszych stołów, bo są takie wytrzymałe.
Francuz na to:
- ja to z naszych kobiet, bo są takie seksowne
- ja - mówi Amerykanin - to z naszego FBI, bo tylko coś się stanie, to od razu o tym wiedzą
a Polak mówi:
- za to ja jestem najbardziej zadowolony z siebie, bo kiedy 2 lata temu bzykałem się z piękną Francuzką, na niemieckim stole, to do dzisiaj amerykańskie FBI o tym nie wie. ;laughing: ;laughing:


To Polacy wymyślili triatlon. Bo tylko polak idzie na basen pieszo, a wraca rowerem. :P


Polak, Rusek i Niemiec palą ognisko i piją gorzałę. Po wypiciu pierwszej butelki Niemiec zaczyna się chwalic jakia to u nich w kraju rozwinięta jest technika:
- U nas to w domach są takie windy co jeżdżą do góry, na dół i po skosach.
Słysząc to Rusek opowiada jaka to w Rosji wspaniała jest medycyna:
- U nas lekarze przeszczepili jednemu pacjętowi oczy sokoła i facet w dzień i w nocy muchę widzi z 400 metrów.
Na to Polak odpowiada:
- A u nas pod Zakopanem mieszka taki jeden baca co jak wyciągnie swoje przyrodzenie to mu 32 wróbelki w rzędzie saidają
Po jakimś czasie pękła druga flaszka i Niemiec zaczyna mówić:
- Wybaczcie panowie, troche zakoloryzowałem. Te windy w Niemczech to tak naprawdę jeżdżą tylko w górę i w dół oraz prawo i lewo. Pod ukosami to nie.
Rusek na to:
- Ja także muszę panów przeprosić, ale ten pacjent, któremu przeszczepiono oczy sokoła to widzi tak dobrze tylko w dzień.
Po tej wypowiedzi Polak przeprasza swoich towarzyszy mówiąc:
- Panowie ale temu bacy ten 32 wróbelek siedzi mu już tylko jedną nóżką.
Kolejna chwila i kolejna flaszka. Niemiec zwraca się do swych towarzyszy:
- Panowie wybaczcie mi proszę to kłamstwo ale te nasze windy to takie zwykłe windy, które jeżdżą tylko w góre i w dól. Przepraszam panów bardzo.
Rosjanin na to:
- Panowie ja także nakłamałem. Ten pacjent z oczyma sokoła to wogóle nic nie widzi. Wybaczcie mi prosze.
A Polak:
- I ja muszę panów przeprosić, bo ten baca, o którym opowiadałem, to nie jest z Zakopanego tylko z Nowego Targu. :) :) ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: :P :)


Inżynier, fizyk i matematyk dostali taką samą ilość siatki ogrodzeniowej oraz polecenie otoczenia nią jak największego obszaru. Inżynier ogrodził obszar w kształcie kwadratu. Fizyk jako osoba troszkę bardziej inteligentna otoczył obszar w kształcie idealnego koła i stwierdził, iż lepiej się nie da. Matematyk natomiast postawił ogrodzenie byle jak, po czym wszedł do środka i zadeklarował:
- Jestem na zewnątrz. :)


5 rumunów goni kromkę chleba. Gonią i gonią, dogonić nie mogą. Kromka cała przestraszona biegnie ile sił.
Nagle wbiega za róg, a tam stoi sobie oparty o ściane piękny schabowy i pali papierosa.
Kromka ze śmiercią w oczach krzyczy:
- Schabowy spierdalaj, rumuni biegną, zaraz nas zeżrą!
- Spokojnie kromka, mnie tu jeszcze nie znają ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing:


Amerykanin, Niemiec i Rusek mieli nakarmić kota ostrą musztardą. Amerykanin położył dwa kawałki wołowiny, a między nimi spodek z musztardą.
- To przekupstwo! - krzyczy Rusek.
Niemiec posmarował kawałek wołowiny musztardą, a drugi zjadł.
- To oszustwo! - krzyczy Rusek.
Rusek zjadł wołowinę, posmarował kotu pod ogonem musztardą. Kot zamiauczał żałośnie i wszystko wylizał do czysta. Na to Rusek:
- Zwróćcie uwagę towarzysze, że kot zjadł musztardę dobrowolnie i z pieśnią na ustach. ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: :) :) :) :P ;laughing:


Rozmowa dwóch Bułgarów:
- Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie - seks, później kąpiel, drugie śniadanie - znowu numer, do obiadu jeszcze parę razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy...
- A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra była. :) :)


Mecz Polska - Brazylia. Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą, a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to mówią mu:
- Ronaldinho, będziesz grał sam.
Reszta drużyny poszła do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nieźle się spisuje. Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włącza telegazetę, żeby zobaczyć, jaki wynik. A tam: 0:1 (34' Ronaldinho). No to się cieszą. Jakiś czas później patrzą, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak). Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i pytają:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak dobrze ci szło?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46'' dostałem czerwoną kartkę... ;laughing: :P


Niemiec, Anglik i Polak dostaną 1.000.000 pln. jeśli przejada przez rój komarów bez ukąszenia.
1. Niemiec jedzie mercem 300 km/h- ugryzł go komar.
2. Anglik jedzie Astonem Martinem 330 km/h- ugryzł go komar.
3.Polak jedzie "komarkiem" 25 km/h, a przywódca komarów:
- Stać to nasz! :P


Idzie gazda z workiem na plecach, cały zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda.
- Kto cię tak urządził?!
- Teściowa.
- Ooo! Ja, jakbym miał taka teściową, to bym ja ciupagą zarąbał!
- A ty myślisz, że co ja niosę w worku? :) ;laughing: ;laughing: ;laughing: :P


Murzyn złapał złotą rybkę i rybka powiedziała, że może spełnić jego jedno życzenie no i murzyn myśli i w końcu mówi:
- Chciałbym przez chociaż jeden dzień być kwiatkiem
Więc rybka wzięła nóż odcięła mu k*tasa - Na to wkurzony murzyn:
- Coś ty mi zrobiła? Miałem być kwiatem!
- No i jesteś "czarny bez" ;laughing:


Idzie Polak , Niemiec i Rusek przez pustynie i zachciało im sie pić. Pojawia się diabeł i mówi, że dostaną wody jeżeli w sumie będą mieli 100 cm penisa .. polak wyciąga .. 50 cm .. Niemiec 49 cm , a Rusek szuka ...i wyciąga 1 cm idą dalej .. i Polak mówi:
- Dobrze, że miałem 50 cm ..
Niemiec mówi
- Dobrze że miałem 49 cm ...
a Rusek mówi:
- Dobrze, że mi stanął... :)


Amerykanin, Niemiec i Meksykanin podróżują przez Amazonkę i zostają schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliwę - odpowiedział Niemiec.
Więc tubylcy posmarowali mu plecy oliwą i potężny tubylec uderzył go dziesięć razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawiły się ogromne pręgi.
Następnie kolej przyszła na Meksykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedział.
I przyjął dziesięć ciosów bez mrugnięcia okiem.
I wreszcie przyszła kolej na Amerykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwrócił się do niego tubylec.
- Meksykanina - odpowiedział Amerykanin. ;laughing:


Spotyka się czterech ludożerców. Trzech pyta się pierwszego:
- Jadłeś coś dzisiaj?
- Zjadłem Japończyka. Fuj same ryby.
To samo pytanie zadają drugiemu.
- Ja dziś zjadłem Chińczyka. Błee sam ryż.
- Ja zjadłem Francuza - mówi trzeci - łee same żaby.
- A ty? - pytają czwartego.
- Ja zjadłem Polaka.
- Ooo, chuchnij!
:)


EDIT:

Polak, Ruski i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Ruskiemu na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi (w rewanżu za 39-ty) - Polak na to:
- Nie bądź frajer. Ruskiego wysadziłem z gaśnicą. :) :) :) :) :) :) :P ;laughing: :P


Diabeł złapał Anglika,Francuza,Niemca i Polaka. Zaciągnął ich na bezdenną przepaść i mówi do Anglika:
- Skacz!
- Nie skoczę!
- Gentelmen skoczyłby!
Anglik skoczył. Nad przepaścią staje Francuz i diabeł go kusi:
- Skacz!
- Nie skoczę!
- Gentelmen skoczyłby!
- Nie skoczę!
- Ale teraz jest taka moda!
I Francuz skoczył. Nad przepaścią staje Niemiec i diabeł znów kusi:
- Skacz!
- Nie skoczę!
- Gentelmen skoczyłby!
- Nie skoczę!
- Ale teraz jest taka moda!
- Nie skoczę!
- To rozkaz!
Więc i Niemiec skoczył. Wreszcie, nad przepaścią staje Polak i diabeł kusi:
- Skacz!
- Nie skoczę!
- Gentelmen skoczyłby!
- Nie skoczę!
- Ale teraz jest taka moda!
- Nie skoczę!
- To rozkaz!
- Nie skoczę!
- A,to sobie nie skacz!
Polak skoczył. :P


Kłóci się Rosjanin, Norweg i Polak, gdzie są sroższe zimy. Ruski mówi:
- U nas to była taka zima, że jak splunąłeś, to na ziemię spadała bryłka
lodu.
Na to Norweg:
- A u nas była taka zima, ze Golfsztrom zamarzł.
A Polak:
- A dobrze mu tak, Żydowi! :)


Na granicę polską przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta:
- Czym się pan zajmuje?
- Jestem iluzjonistą.
- A co to takiego?
- A pokaże:
Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW.
Celnik na to łeee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
- No widzę. Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach: a teraz to już jest tir z groszkiem! :P


W celi siedzi trzech gości: Rusek, Chachoł i Jewriej. Ruski dostał słoninę. Daje Jewriejowi.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem, to będzie chciał, żebym dał mu od tyłu."
- Nie chcę - odmówił Jewriej.
Ruski więc częstuje Chachoła.
"Nie zjem - myśli. - Bo jak zjem... Albo nie - jak zjem, to będę miał siłę w rękach i się obronię przed Ruskim, jak będzie chciał mnie wziąć od tyłu."
- Dawaj, zjem - mówi Chachoł.
No i zjadł.
A Ruski na to:
- Masz już siłę w rękach? To przytrzymaj mi Jewrieja... :) :) :)

Tomislav - 2011-05-05, 09:09


PIT76 - 2011-05-11, 08:02

Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii.
Postanowił dodać do święconej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, i tak się stało.
Czuł się wspaniale.
Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pi***;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

vox - 2011-05-11, 09:12

W barze toczy się rozmowa o brzydkich połowicach. Pewien mężczyzna podnosi głowę znad kufla i mówi:

- Moja żona jest tak brzydka, że jak ostatnio postawiłem ją w sadzie zamiast stracha na wróble, to szpaki oddały zeszłoroczne czereśnie...

- A moja ma wymiary 90/60/80 ... - mówi inny.

- Super - klaszczą panowie - To prawie idealne!

- Taaa ... - wzdycha facet - ale druga noga jest taka sama...

MASZOT - 2011-05-13, 07:17

Co robi Polak kiedy Polska wygrywa mistrzostwa świata w piłkę nożną?
Gasi Playstation i idzie spać!

NEO - 2011-05-24, 21:16

Wróciłem do domu wczoraj i zobaczyłem, że był otoczony kordonem policji. Pomyślałem, że pewnie odkryli, że cały strych miałem przeznaczony na spore składowisko narkotyków. Zmartwiła mnie trochę wizja długoletniego więzienia.
Na szczęście okazało się, że ktoś się włamał i zamordował moją żonę.



- Halo? Restauracja ''Oddech Smoka''? Co wyście mnie wczoraj wieczorem przywieźli?!
- Tak, jak pan zamawiał - kaczkę po pekińsku, faszerowanego szczupaka i japońskie ostrygi.
- Ostrygi zżarły kaczkę i szczupaka i zabarykadowały się w kuchni. I nie mogę nigdzie znaleźć swego psa.



Młoda, pięknie ubrana dziewczyna chce wejśc do baru nie najwyższego lotu. Na progu ochroniarz spogląda sceptycznie na nią i zastępuje jej drogę:
- Dziecko, pewnie pomyliłaś lokal. Tu zbierają się gruboskórni mężczyźni, śpiewają sprośne piosenki, chleją wódkę i piwo. Co Ty tu chcesz robić?
- Nie interesują mnie mężczyźni! Usiądę sobie z boku, wypiję "Krwawą Mary". Nie przeszkadzają mi sprośne piosenki. Mam nadzieję, że wstęp do tego pubu nie jest dla kobiet zakazany?
- Wstęp nie jest zakazany, ale przyzwoite dziewczyny tu nie zachodzą! Nietrzeźwi mężczyźni mogą się zacząć do Ciebie przystawiać, obłapywać, molestować, chwytać za wystające części Twojego ciała. To się może źle skończyć!
- I tym mnie chcesz przestraszyć? Jeśli ktoś się zacznie do mnie przystawiać - natychmiast dostanie w pysk, a ten - obraca się w kierunku barmana - zawezwie policję. I po krzyku.
Ochroniarz kręci z powątpiewaniem głową, ale w końcu wpuszcza dziewczynę do środka. Podchodzi do baru, zamawia "Krwawą Mary" i siada samotnie przy stoliku w najciemniejszym zaułku sali. Po pięciu minutach z ogłuszającym wrzaskiem wybiega z pubu i zatrzymuje się tuż przed ochroniarzem.
- No i co? Ostrzegałem Ciebie przecież, że tu nie jest dobre miejsce dla Ciebie!
- No tak... Ale nie powiedziałeś, że tam są karaluchy...

NEO - 2011-05-29, 18:30

Obama zaproponował Izraelowi powrót do granic z 1967 roku. Izrael zaproponował, by USA oddały Texas Meksykowi, Alaskę - Rosji i żeby Obama bez pozwolenia królowej angielskiej więcej głosu nie zabierał.



Rozmawia dwóch myśliwych.
- Stary mam nową metodę na schwytanie lisa. Sto procent skuteczności.
- Jaką?
- Na chomika!
- Na chomika?
- No. Bierzesz chomika. Wsadzasz mu w łapki pół litra i wpuszczasz do lisiej nory.
- No i co?
- Piętnaście minut później chomik wychodzi z lisem żeby zajarać.

junior77 - 2011-06-08, 06:47

Pani w szkole pyta dzieci co jest najszybsze na świecie, Las rąk i dzieci odpowiadają
Adaś - najszybsze na świecie jest ….. światło
Pani Pyta dlaczego ?
Bo robimy pstryk kontaktem i już się świeci
Na to pani - bardzo dobrze, a kto jeszcze wie co jest najszybsze na świecie ?
Małgosia - Mrugniecie okiem,
Pani – świetnie a dlaczego ?
Małgosia - bo mrugamy tak szybko ze nawet tego nie zauważamy .
Kto jeszcze powie co jest najszybsze na świecie?
Podnosi się Jasio i Mówi głośno
S R A CZ K A
Pani ze zdumieniem pyta a dlaczego Jasiu tak myślisz?
Bo ostatnio jak dostałem SRACZKĘ to nie zdążyłem ani mrugnąć ani zapalić światła a już się zesralem.

NEO - 2011-06-26, 09:20

Lata 80-te, jednostka wojskowa marynarki wojennej, gdzieś nad Bałtykiem. Szef zaopatrzenia dostaje nagły telefon że pod Katowicami ma do odebrania na stan kompani dwa głośniki 2 tonowe.
Star za słaby, po konsultacjach wysłali Kraza - solidna sojusznicza robota, da radę przywieźć 4 tony przez niemal całą Polskę. Podróż trwała trzy dni.
Kierowca wysiada, w ręku karton.
- Głośniki dwutonowe, dwa tony: ding i dong.


Córka dzwoni do matki:
- Mamo, on kolejny raz kłócił się ze mną, ja dłużej tego nie wytrzymam,wracam do ciebie
- Nie, kochanie, on musi zapłacić za swoje błędy! Przyjeżdżam do was!


Gliniarze stoją w szpalerze przed demonstracją. Miarowo walą pałkami w tarcze. Nagle jeden krzyczy do drugiego:
- Sierioża, widzisz tę starą babę w sukience w kwiaty?!
- No, widzę!
- Ani mi się waż jej ruszyć! To moja teściowa! Jest MOJA!

Krauser - 2011-06-28, 09:12

http://www.sfora.pl/Niezw...z-Polski-a33558

:-D :P :-D
Teraz tylko pozostaje zainteresować księcia Fryderyka konkurencją HFT i będziemy mieli sponsora :) :) :)

MASZOT - 2011-06-28, 10:35

Ciekaw czy miał "blachy" widoczne? :)
http://www.youtube.com/wa...feature=related

DarekJ - 2011-07-03, 09:18

Może i stare ale fajne.
http://www.youtube.com/watch?v=8hvYLWoZH0k

Tomislav - 2011-07-05, 08:17


Artkor - 2011-07-09, 21:18

Rykoszet :D
NEO - 2011-07-11, 16:25

Dwóch ruskich w tajdze wybrało się na polowanie na tygrysa. Jeden został w chatce i przygotowywał posiłek, a drugi w tym czasie poszedł zbadać ślady w okolicy. Ledwo zrobił parę kroków stanął oko w oko z ogromnym tygrysem. Najpierw zamarł, ale po chwili zaczął uciekać. Tygrys za nim. Dobiegł do chatki. Otworzył drzwi i w tym momencie tygrys skoczył na niego. Cudem się uchylił. Tygrys wpadł do chaty. Myśliwy zatrzasnął szybko drzwi i krzyczy do przyjaciela :
- Kolia! Zwiąż go! A ja idę po drugiego!

NEO - 2011-07-18, 17:42

h
Tomislav - 2011-08-07, 20:27


Domano - 2011-08-19, 13:03

http://www.youtube.com/watch?v=GhxqIITtTtU
czester78 - 2011-08-19, 23:24

Dobre :-D
NEO - 2011-09-16, 11:43


Tomislav - 2011-09-22, 07:10


jurajski - 2011-10-02, 13:55

Genialne w swojej prostocie. Polski patent :)
http://www.youtube.com/us...u/1/GTRqxfnnYUQ

A to powala na kolana
http://www.youtube.com/wa...d&v=yHJOz_y9rZE

NEO - 2011-10-11, 17:39

Mieszkał sobie na odludziu w pieczarze pewien facet. Dobrze mu się żyło. Pewnego dnia przed jego pieczarą zawitała kobieta.
- Witaj. Wpuść mnie do swojej pieczary.
- Po co?
- Zamieszkam z tobą. Będę w niej sprzątała.
- Nie trzeba. Ja sam sobie doskonale z tym daję radę.
- No to będę ci gotowała.
- Sam umiem upiec to co upoluję. Obejdzie się.
- To chociaż daj mi przenocować tę jedną noc.
- Dobra. Jedna noc.
Rano facet wychodzi przed pieczarę głaszcząc się po swoim przyrodzeniu:
- A więc do tego jesteś potrzebny A ja tobą do tej pory ryby łowiłem...

janfelix - 2011-10-11, 21:06

I odtąd skończyło się chodzenie na rybki, a Polski Związek Wędkarski stracił wybitnego członka... :-/
lampart - 2011-10-12, 19:09

Wypowiedz małolata fana KSW ,,,znalezione na jednym z forów;


krwawy.tosiek [4 godziny temu]

... żeby rozruszać to całe KSW przydała by się .. jakaś walka ze mną . Niestety nie liczcie na to zbyt szybko . Moje wszechstronne wyszkolenie jak i sława super twardziela i komandosa powoduje to że żaden zawodnik nie stanie ze mną do pojedynku .A dla czego ? Bo jestem bardzo niebezpieczny trenowałem wszystkie style walk .Jestem tak groźny że właściciel siłki płaci mi za to żebym u niego nie trenował daje , mi 500 zł co miesiąc bo odstraszam mu klientów, po prostu wszyscy się mnie boją .Nawet golę się w przyciemnionych okularach bo boję się kontaktu wzrokowego ze samym sobą ( a zresztą szkoda mi już kasy na lustra ) .Gdzie się nie pojawię sieję postrach , lękają się mnie nawet komornicy. Kiedyś jeden chciał hajs to wmówiłem mu sztuką perswazji ( tak tak , takie umiejętności też posiadam ) że jest wiewiórką .I co ? I po tygodniu znaleźli jego ciało w parku brzuch miał nabity kasztanami a włosy ufarbowane na rudy kolor, zmarł biedak na niestrawność i kichy mu rozdęło bo się szyszek i kasztanów nawpierniczał .. ha ha ha a to kmiot !!! Od tamtej pory mam spokój z komornikami .Jak by ktoś nie wierzył w to co napisałem to przytoczę kilka pseudonimów pod jakimi jestem znany w europie i na innych kontynentach ;Wierzgający ogier ,Tosiek dusiciel , Mściciel zabójca , Krwawy mutant ,Spiżowa pięść, Nawałnica bólu ,Tosiek karabin .To o czymś przecież świadczy , i nie trudno się domyślić jaki mocarz kryje się za tymi ksywkami . W porównaniu ze mną tacy kolesie jak Fedor ,Cro cop ,Andy Hug ,to ministranci i żaden do pięt mi nie dorasta .Już jako dziecko byłem wyjątkowy np w wieku 12 lat bendąc na wakacjach w CCCP zatłukłem niedźwiedzia i to pompką rowerową ! Plastikową ! Poważnie . Moja wychowawczyni z podstawówki od 12 lat leczy się w szpitalu dla obłąkanych . A dlaczego ? Bo ze mną zadarła . A kto ze mną zadziera tak właśnie kończy . Szpital albo cmentarz . Innej opcji nie ma. Lepiej ze mną nie zadzierać no ( !! ) ... na dobre to nikomu jeszcze nie wyszło . Cieszcie się że jestem polakiem i stoję po właściwej stronie , możecie być dumni ze Mnie ! Bo taki jestem , chłopak modny i wygodny , zawsze na czasie , zawsze do przodu . mam but italy , ciuchy frans , telefon japan . Jestem zawsze pierwszy i najlepszy . I tak już pozostanie . Amen .

janfelix - 2011-10-12, 20:26

To jest po prostu uwspółcześniony, znany od kilkuset lat monolog z Commedia dell arte. :)
lampart - 2011-10-22, 13:17

Pani kazała na lekcję przygotować dzieciom historyjki z morałem. Historyjki mieli opowiedzieć dzieciom rodzice.
Następnego dnia dzieci po kolei opowiadają, pierwsza jest Małgosia.
- Moja mamusia i tatuś hodują kury - na mięso.
Kiedyś kupiliśmy dużo piskląt, rodzice już liczyli ile zarobią, ale większość umarła.
- Dobrze Małgosiu. A jaki z tego morał?
- Nie licz pieniędzy z kurczaków zanim nie dorosną - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
Następny Mareczek:
- Moi rodzice mają wylęgarnie kurcząt. Kiedyś kury zniosły dużo jaj, rodzice już liczyli ile zarobią, ale z większości wykluły się koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego morał?
- Nie z każdego jajka wylęga się kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ładnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani łyka valium):
- Ociec to mnie tak powiedział:
Kiedyś dziadek Staszek w czasie wojny był cichociemnym. No i zrzucali go na spadochronie nad Polską. Miał przy sobie tylko mundur, giwerę, sto naboi, nóż i butelkę szkockiej whisky.
50 metrów nad ziemią zauważył, że leci w środek niemieckiego garnizonu. Niemcy już go wypatrzyli, więc dziadek Staszek wychlał całą whisky naraz, żeby się nie stłukła, odpiął spadochron i spadł z 20 metrów w sam środek niemieckiego garnizonu. I tu dawajta - pandemonium. Dziadek Staszek pruje z giwerki, Niemcy walą się na ziemię jak afgańskie domki. Juchy więcej niż na filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80 ubił i jak skończyły mu się pestki to wyjął nóż i kosił Niemców jak Boryna zboże. Na 30 klinga poszła, pozostałych dziadek zaje**ał z buta i uciekł...
W klasie konsternacja.
Pani, mimo valium - w spazmach, pyta się:
- Śliczna historyjka dziecko, ale jaki morał?
- Też się taty pytałem a on na to:
"Nie wk**iaj dziadka Staszka jak wypije ..."
:) :) :)

Do sypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata szybko kładzie się na łóżko, że niby nic się nie dzieje i udaje, ze szuka czegos pod łóżkiem.
- Co robisz? - pyta Jasio.
- A szukam kota, chyba wlazł pod łóżko - odpowiada tatus.
- I co, będziesz go r.u.c.ha.ł?
:)

janfelix - 2011-10-22, 13:54

:) :) :) :) :!:
NEO - 2011-10-28, 21:02


vox - 2011-10-28, 21:10

Sędzia pyta oskarżonego:
- Pański zawód?
- Akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
- Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!

NEO - 2011-10-30, 20:21

Siedzi sobie facet w domu, nagle rozlegają się mocne i głuche uderzenia w podłogę od strony sąsiada z dołu. Pocierpiał facet dziesięć minut, w końcu schodzi, dzwoni do sąsiada. Ten otwiera pijany w kasku na głowie i mówi:
- Sierioża! Wchodź! Trampolinę kupiłem!


New York City:
- Siemka, Harry, coś taki poobijany?
- Wczoraj się spotkaliśmy z Murzynami...
- I jak?
- Znasz taki termin szachowy: "białe zaczynają i wygrywają"?
- Tak.
- Otóż powiem ci, że tak to tylko w szachach jest.. :D


Jedzie babka samochodem. Trzecia w nocy, włączone radio, audycja "Dla tych, co w drodze". Nagle dzwoni słuchacz i prosi:
- Moja teściowa jedzie teraz samochodem do Doniecka...
...puśćcie jej, proszę, jej ulubioną kołysankę z dzieciństwa: "Śpią zmęczone zabaweczki".

emi - 2011-11-04, 20:32

Facet w aptece: Poproszę niebieską tabletkę.
Babcia szturcha faceta i pyta: Na co jest ta niebieska tabletka?!
Facet odpowiada: Babciu, to nie dla ciebie!
Babcia nie daje za wygraną i pyta znowu: Na co jest ta niebieska tabletka?!
To dla mężczyzn, nie dla babci - odpowiada facet.
Znowu pada to samo pytanie: Na co jest ta niebieska tabletka?!
Młody mężczyzna stojący w kolejce nie wytrzymał i krzyknął:
Ta niebieska tabletka jest na je-a-nie!
A babcia na to:
To poproszę 4 sztuki. Je- b-i-e mnie w karku, krzyżu, w łokciu i w barku

NEO - 2011-11-14, 20:59

Umiera mąż. Parę miesięcy później umiera żona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczyła męża, od razu pobiegła do niego, wołając:
- Kochanie, jak się cieszę, że cię znowu widzę!
- O nie, ni ch*ja! Było jasno powiedziane: ''dopóki śmierć was nie rozłączy''!

Całe szczęście, że miałem zapięte pasy podczas wczorajszego wypadku.
Moja zona nie miała tyle szczęścia.
Przeleciała przez szybę jak szalona...
... lądując na tylnym siedzeniu.

Miasteczko na Dzikim Zachodzie. Pastor poucza wiernych:
- Widzicie, whiskey to przyczyna wszelkich problemów. Wypijecie flaszkę, idziecie do domu, żona zaczyna drzeć mordę, chwytacie za kolta, strzelacie....
...chybiacie, boście pijani w trzy belki i dopiero się zaczyna.

NEO - 2011-11-19, 19:40

Zaszła emerytka do banku, zobaczyła, że nie ma kolejek i wszystkie 6 okienek jest czynne. Zorientowała się, że tu nie ma nic do roboty i poszła szukać awantury w przychodni.


- Mamusiu, mogę wyjść na dwór i pobawić się z Ryśkiem?
- Nie, to zły chłopiec!
- To może wyjdę i go pobiję?

NEO - 2011-11-23, 13:50

http://www.youtube.com/wa...ature=autoshare
NEO - 2011-11-30, 16:57

http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Od razu przewinąć do 5:15 8-)

Spinner - 2011-12-04, 21:40

Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, ale dobrze utrzymany pan [coś jak ja.... hehe ] z towarzyszącą mu, przecudnej urody, około dwudziestoletnią, zgrabną panienką.
Zaczęli oglądać pierścionki.
Po dłuższej chwili ona wybrała sobie jakiś piękny egzemplarz.
Starszy pan się upewnił czy ten pierścionek na pewno jej się spodobałi mówi jubilerowi, że go kupuje.
A jubiler na to: - Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co starszy pan bez wahania: - Nie szkodzi, biorę.
A jubiler się pyta: - Zapłaci pan gotówką czy kartą?
No, wie pan - mówi starszy pan - taka kwotę trudno mieć w portfelu, więc zapłacę kartą.
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi: - Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie muszę sprawdzić czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje ?
Na co starszy pan ze zrozumieniem: - Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową.
W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana zjawię.
No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano, po przyjściu do pracy, zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią: - Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do staruszka:

- Proszę pana! Co to ma znaczyć? W banku powiedzieli, ze pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni ?
A starszy pan na to z uśmiechem: - Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta nie ma pokrycia. Ale czy pan wie JAKI JA MIAŁEM WEEKEND?!

nasciturus - 2011-12-05, 00:57

edit
marecki103 - 2011-12-05, 23:40

- Otwierać! Policja!!
- Nie zamawialiśmy Policji , tylko prostytutki!!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!!
- Sąsiedzi wzywali , to niech sąsiedzi ruchają

NEO - 2011-12-08, 18:11


radlukaj - 2011-12-09, 07:26

Jak napisać po Czesku:
"Auto dla kobiet"?


Edit:
Teraz ma działać.

JACEK JOT - 2011-12-09, 10:02

Długopisem :)
MASZOT - 2011-12-09, 11:22

radlukaj napisał/a:
Jak napisać po Czesku:
"Auto dla kobiet"?

Obrazek


motorové vozidlo pro dívka?

nasciturus - 2011-12-10, 11:58

edit
radlukaj - 2011-12-10, 21:01

Kontynuując:

Zdjęcie sprzed tygodnia: Kanapka z szynką (dla nie anglików - Ham = szynka)


Zdjęcia sprzed 2 dni. Albert - stoisko mięsne



Lukasz

lampart - 2011-12-11, 08:21

Mało nie spadłem z krzesła :)

http://www.youtube.com/watch?v=6_azSvtFtgk

nasciturus - 2011-12-11, 16:36

edit
NEO - 2011-12-11, 20:32

Miał facet ogromna papugę. Ogólnie jakaś taka przerośnięta. Dziób też za duży, a na dodatek zrósł się papudze na końcu i nie mogła jeść. Poszedł więc do weterynarza.
- Ooo.. to nie problem. Proszę jej spiłować dziób pilnikiem. Będzie w porządku.
Po kilku dniach spotykają się:
- No i jak papuga?
- Zdechła.
- Jak to? Przecież piłowanie pilnikiem dzioba to normalna i bezpieczna procedura.
- Ja myślę, że ona już w imadle zdechła..

SLAWEK SOS - 2011-12-14, 00:02

jeden stadion już gotowy na euro K.S. Górnik Sosnowiec http://maps.google.pl/map...=h&z=18&vpsrc=6
lampart - 2011-12-25, 07:40

Zagraniczny myśliwy tropi niedźwiedzia na Syberii ...
Namierzył zwierzę , strzela , pudłuje , ponownie strzela ...
Rozszalały niedźwiedź szarżuje na myśliwego , a tu amunicji koniec ....
Biedak pada na kolana i krzyczy w niebo : Panie !! Spraw by to zwierze miało w sobie choć trochę chrześcijańskiej duszy !!!

Niedźwiedź gwałtownie przystaje , wali się na kolana i pobożnym głosem mówi : Panie Boże ... racz pobłogosławić ten posiłek ....

ICE CUBE - 2011-12-25, 22:10

Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska... mówię ci tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona. No to ja po hamulcach, zatrzymałem cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy.
- I co ????
- No jak to co? Całą drogę do Szczecina i z powrotem najpierw ja - potem Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy...,no a potem obaj..., jakie ciałko. Stary!
- Ale była jazda!
- No tego.., a do buzi brała???
-Eee no co ty stary!!! Głowy to myśmy nie znaleźli............

ICE CUBE - 2011-12-26, 13:09

Stare, dobre i kiedyś znalazłem na forum:

http://www.youtube.com/watch?v=Ei69bYwwCvc

http://www.youtube.com/wa...feature=related


Miłego oglądania :)

Artur 8-)

janfelix - 2011-12-27, 13:51

Baaaardzo specyficzne poczucie humoru jak na Święta Bożego Narodzenia... :evil: :651:
ICE CUBE - 2011-12-27, 14:05

janfelix napisał/a:
Baaaardzo specyficzne poczucie humoru jak na Święta Bożego Narodzenia... :evil: :651:


W takim wypadku nie zrozumiałeś przekazu ..............

A na to nie mam wpływu..............

Artur

janfelix - 2011-12-27, 15:44

Być może...być może...
Ale nie o przekaz - czyli "zawartą w nich mądrość" mi chodzi - raczej o brak wyczucia chwili. Ja też lubię humor makabryczny, sprośny czy wręcz wulgarny. Ale do Świątecznego stołu niezbyt on pasuje. :-/

ICE CUBE - 2011-12-27, 15:50

janfelix napisał/a:
Być może...być może...
Ale nie o przekaz - czyli "zawartą w nich mądrość" mi chodzi - raczej o brak wyczucia chwili. Ja też lubię humor makabryczny, sprośny czy wręcz wulgarny. Ale do Świątecznego stołu niezbyt on pasuje. :-/



Filmy o Świętym Mikołaju są we właściwym momencie .....

Może przekaz który te filmy zawierają, do kogoś dotrze......

Artur

janfelix - 2011-12-27, 16:38

Jeśli Święta są właściwym momentem na dość okrutne żarty o św. Mikołaju, to może lepszym momentem na dowcip o maszynistach-nekrofilach, byłoby Święto Kolejarza?
ICE CUBE - 2011-12-27, 16:47

janfelix napisał/a:
Jeśli Święta są właściwym momentem na dość okrutne żarty o św. Mikołaju, to może lepszym momentem na dowcip o maszynistach-nekrofilach, byłoby Święto Kolejarza?


Wychodzi na to że nawet nie zadałeś sobie trudu obejrzenia filmów do końca(drugi jest z tłumaczeniem).

A tak poza tym co skłania ciebie do czytania kawałów w Szczecinie i okolicach .

Artur

janfelix - 2011-12-27, 16:54

Po prostu czytam Forum.
ICE CUBE - 2011-12-27, 16:57

janfelix napisał/a:
Po prostu czytam Forum.


To czytaj, najlepiej ze zrozumieniem .

Artkor - 2011-12-27, 17:05

Chłopaki, dowcipy dawajcie a nie pierniczycie bez sensu. :)
Neo, walnij po krawacie za offtopa i po krzyku. :P

NEO - 2011-12-27, 17:19

Artkor napisał/a:
Neo, walnij po krawacie za offtopa i po krzyku. :P


Lepszy chyba będzie zakaz pisania na miesiąc, bo jak dostaną po krawacie to będą się rzucać :-/

•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°•°

Maryla nie piła i nie paliła. Nie szlajała się po nocach, kładła się spać o 22.00 i wstawała o 6.00. Był cicha, spokojna i posłuszna.
Ale kiedy wyszła z więzienia, wszystko się zmieniło...


Pamiętam, jak w dzieciństwie - przed Świętami - wyciąłem piękne gwiazdeczki z tatusiowej czerwonej, skórzanej kurtki.
Pamiętam też, że mleczne zęby wypadły mi szybciej, niż rówieśnikom.

Krauser - 2011-12-27, 18:45

Ej..bez prowokacji..chyba ? wszyscy rozumiemy,że brak ruchu po świątecznym obżarstwie źle wpływa na komórki...te szare...jak się je ma :-D tym gorzej dla tych co nie pożarli.. :P
Artkor - 2011-12-27, 19:09

Krauser napisał/a:
Ej..bez prowokacji..chyba ? wszyscy rozumiemy,że brak ruchu po świątecznym obżarstwie źle wpływa na komórki...te szare...jak się je ma :-D tym gorzej dla tych co nie pożarli.. :P


Prowokacja Mirek to jest to że już pół roku po MP a mnie nadal nie ma w Twojej stopce. :) :)

NEO - 2011-12-27, 19:55

Nie wiem co tu z Wami począć teraz.

Wszyscy otrzymujecie czerwony krawat:


ICE CUBE - 2011-12-27, 20:15

Jeśli krawat to niech będzie CAŁY ;)
Krauser - 2011-12-27, 20:18

Artkor napisał/a:
Krauser napisał/a:
Ej..bez prowokacji..chyba ? wszyscy rozumiemy,że brak ruchu po świątecznym obżarstwie źle wpływa na komórki...te szare...jak się je ma :-D tym gorzej dla tych co nie pożarli.. :P


Prowokacja Mirek to jest to że już pół roku po MP a mnie nadal nie ma w Twojej stopce. :) :)


No bez pretensji tylko Kolego,bez żalu gościu...sam rozumiesz,bo kto ...?

Kto uwierzy w to co jest wpisane w mojej stopce ??
Nikt,...nikt w to nie uwierzy...bo wszyscy wiedzą,że to PRAWDA !! :-D :-D

Artkor - 2011-12-27, 20:21

Dzięki Mirek, jesteś WIELKI !!!!!!!!!!! :) :) :)
jurajski - 2011-12-27, 21:00

Cytat:
Wikingowie-Mistrz Polski HFT1-Tomek Mistrz Polski NHFT-Jacek,V-ce Mistrz HFT2 -Tomek,V-ce Mistrz Sylwetki Pistolet-Artur


To wygrywanie to tak dla żartu, prawda? No zawsze wiedziałem, że mamy poczucie humoru. :)

ICE CUBE - 2011-12-27, 21:09

NEO napisał/a:
Nie wiem co tu z Wami począć teraz.

Wszyscy otrzymujecie czerwony krawat:

Obrazek


To jak z tym KRAWATEM???????


bedzie cały????????

Artkor - 2011-12-27, 21:13

Podejrzanie męskie rysy ma "laska".
Może być zonk na końcu krawata. :)

ICE CUBE - 2011-12-27, 21:20

Trudno ....

Cyce jakieś ma, ale to może być sztuczne 8-)

ICE CUBE - 2011-12-27, 21:44

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi :
- Mam romans z pewną kobietą - mówi.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nigdy nie było penetracji !
- Tarcie to jest to samo co włożenie, odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł !
Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz go cały czas obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem - Nie wsadził pan 100zł na ofiarę !
- Ale potarłem stówą o puszkę. Sam ksiądz mówił że tarcie to to samo co włożenie.

Tomislav - 2011-12-30, 08:25

Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:
- przepraszam młody człowieku, czy dworzec to w tym kierunku ?
- Tak
po odejściu staruszki przygląda jej się chwilę po czym po cichu dodaje:
- Kierunek dobry, tylko zwrot przeciwny.



W restauracji rodzina posiliła się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek, więc ojciec pyta kelnera:
- Czy może pan nam zapakować resztki? , wzięlibyśmy dla pieska ...
- Hurra, będziemy miec pieska! ; krzyczą dzieci.




Największe LOGO-wpadki w historii:
dużo tłumaczyć sobie nie potrzeba, wyjaśnie tylko dwa które bazują na napisach w jezyku angielskim
9. "LOCUM
serduszko miało robić za literę O ale niechcący wyszło autorom " I love CUM" co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Kocham spusty" ( cum = spust, orgazm, sperma)
13. KIDSEXCHANGE
Miało być zlepkiem słów Kids-exchange (wymiana dzieci)
a wyszło Kid-sex-change (zmiana płci dziecka)



MASZOT - 2011-12-30, 22:59

http://www.youtube.com/watch?v=YN8xvDEFGGg
janfelix - 2011-12-31, 07:43

:) :) :) Super!!! :P Szacun babciu!
kobusz - 2011-12-31, 16:58

... babcia ma swoje lata ... już niczego się nie boi ... zapewne też nie słyszy dobrze silnika, który chce wyskoczyć...
ICE CUBE - 2011-12-31, 18:17

Najzabawniejszy kawał na świecie:


http://www.youtube.com/watch?v=4gsWDbudnoc

didek - 2011-12-31, 19:30

Angielski humor jest the best :)
NEO - 2012-01-06, 22:55


MASZOT - 2012-01-06, 23:54

To się nazywa twardy sport:
http://www.youtube.com/watch?v=z-yHmmDkEgE

vox - 2012-01-07, 00:36

Dzieci proszą mamę: kup nam śledzi...
Mama na to: oj dzieci, wam to tylko łakocie w głowie!

janfelix - 2012-01-07, 03:09

Żona zaproponowała, abyśmy zamienili się w łóżku rolami.
Powiedziałem więc, że boli mnie głowa.

PawelW - 2012-01-07, 08:05

Podobno najkrótsza droga do serca kobiety wiedzie przez jej uszy. Można znacząco przyspieszyć na tej drodze, jak w uszy włoży się brylantowe kolczyki.
vox - 2012-01-07, 20:54

Putin wezwał Wielką Dumę Narodową i mówi: -Tak dalej k***a nie może być! Musimy zmienić strefy czasowe ziemi.
- Dzwonię dziś do Pekinu złożyć życzenia urodzinowe, a on mi mówi, że to było wczoraj.
- Dzwonię dziś do Warszawy z kondolencjami, a oni mi mówią, że jeszcze nie wylecieli....

didek - 2012-01-08, 08:25

Dlaczego kobieta ma dwa zwoje więcej od konia?

Żeby podczas mycia podłogi nie piła wody z wiadra. :)

LUCYFER(( - 2012-01-08, 10:19

I jeden więcej niż kaczka, żeby nie srała na podwórku... 8-)
NEO - 2012-01-10, 18:55

W 1272 r. Arabowie wynaleźli prezerwatywę, używając do tego celu koziego jelita.
W 1873 Brytyjczycy udoskonalili ten pomysł, wyciągając najpierw jelito z kozy...
Jak ta nauka idzie do przodu...


Małżeństwo w łóżku:
- Patrz, stanął mi!
- To dawaj, przysuń się do mnie szybko...
- Ciszej, żeby nie poznał cię po glosie!

vox - 2012-01-11, 01:08

Króliczek kupił sobie pornola i zaprosił wszystkich mieszkańców lasu oprócz konia. Koń zaciekawiony wchodzi na drzewo i patrzy a tam w domku przyjaciele oglądają pisemko.
Nagle z domku wychodzi króliczek i mówi:
- Idę sobie zwalić konia!
A koń na to z drzewa:
- Nie, nie, sam zejdę!



Po napadzie janosikowych zbójników, spogląda gazda na zgliszcza chałupy i głośno medytuje:
- ze mnie łobrabowali - to ich zbójnickie prawo,
- ze mi chałupę spalili - i to ich zbójnickie prawo,
- ze ciebie Maryna zgwołcili, to tyz ich zbójnickie prawo
- ale ześ ty cholero jescem dupą rusała - to juz jest cyste ku..stwo!

NEO - 2012-01-18, 23:54


PIT76 - 2012-01-19, 13:41

Kura pyta kurę:
- jest twój mąż?
- jest na podwórku, pewnie jak zwykle przy samochodzie grzebie :)


Dżdżownica pyta dżdżownicę:
- Ej, co u was wieczorem było tak głośno?
- Aaa chłopaki chcieli starego na ryby wyciągnąć :)

NEO - 2012-01-21, 23:26

Standardowe przyjęcie ślubne.
Drużba stuka w kieliszek, czeka aż na sali będzie kompletna cisza i mówi.
- Niech wszyscy żonaci mężczyźni staną przy osobie, bez której nie wyobrażają sobie życia!

Barman został stratowany na śmierć...

vox - 2012-01-21, 23:36

http://demotywatory.pl/3654597/Emerytura
NEO - 2012-01-22, 18:55

Kolega mi opowiadał, jak to jego nowo poznana "koleżanka" nie chciała uprawiać bezpiecznego sexu, argumentując ten fakt tym, iż ona i tak nie może mieć dzieci.
No to kolega się pyta, czy się badała, czy cyganka jej powiedziała? Ona mu ta to, że to u niej w rodzinie to dziedziczne!
Kumpel zamarł na chwile, ale wykrztusił z siebie:
- Ale jak by Twoja matka nie mogła mieć dzieci, to by Ciebie nie było...
Chwila zadumy jego nowej lubej, i po chwili:
- A nie, to nie mama, tylko moja babcia tak miała.

dareckid - 2012-01-22, 20:15

Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lodówce jedzącego zamrożone pierogi. - Synku, mógłbyś je chociaż podgotować! Syn wystraszony: - Kto? Ja?! Ja nic nie paliłem!

:)
Politechnika, wykład z różnorakich form migracji cieczy w przyrodzie.

Po długim i wyczerpującym dla obu stron wykładzie, profesor zapytuje o ewentualne niejasności bądź niezrozumiałe kwestie.

Wstaje zdezorientowany student-murzyn i oznajmia:
- Czegoś tu nie loźumiem. Jak to jeśt? Woda ścieka i pies ścieka???

vox - 2012-01-22, 23:48

Co mówi prostytutka jak wysiada z TIRa?

Baza wirusów została zaktualizowana.

NEO - 2012-01-23, 20:59


Artkor - 2012-01-23, 21:14

Coś w tym jest Błażej. :)


NEO - 2012-01-28, 17:52

Podczas wykładu naukowego znany lekarz poruszył problem nieczytelnych recept.
Wszyscy zgodzili się z nim, natomiast jeden słuchacz oświadczył, że nie ma powodu do narzekań.
- Gdy kiedyś otrzymałem receptę, to przez dwa lata okazywałem ją konduktorom w pociągach jako bilet. Pokazałem ją też policjantowi i uniknąłem mandatu, a ostatnio moja córka gra z tej recepty na fortepianie!


Zestresowany pacjent siedzi na fotelu i szykuje się na rwanie zęba:
- Niech się pan nie stresuje, lekko pójdzie. Mówi dentysta.
Po wszystkim pacjent mówi:
- Faktycznie lekko. Nawet nie poczułem, jak się zesrałem...


Marek i Wacek poszli na wyścigi konne, na Służewiec. Nie za bardzo się znali na sprawie, ale postanowili postawić trochę grosza.
- Słyszałem, że Huragan jest dobry - mówi Wacek.
- Stawiaj.
W tym momencie podchodzi do kolegów staruszek w płaszczyku i okularkach.
- Panowie - szepce dziadunio. - Nie stawiajcie na Huragana. To stara chabeta, lepiej na Fafika. Wygra na bank.
Tak zrobili. Gonitwę wygrał Huragan, Fafik był ostatni.
- Dobra, teraz ja wybieram - mówi Marek. - Ostatnie pieniądze stawiam na Strzałę.
I nagle znów pojawia się staruszek.
- Strzała?! Nie warto. To szkapa bez szans. Postawcie na Diablicę.
Tak zrobili. Wygrała Strzała, Diablica przyszła ostatnia.
- Dobra, spadamy - mówi Wacek. - Idź do baru i weź dwie kanapki z salcesonem.
- OK - zgadza się Marek.
Po chwili wraca, a w ręku zamiast kanapek ma lody truskawkowe.
- Kanapki się skończyły?
- Nie.... Staruszka spotkałem.


- Ilu surrealistów trzeba, by zmienić żarówkę ?
- Czterech: jeden trzyma żyrafę, drugi parska kalarepę, a szóste nie kradnij.

NEO - 2012-02-04, 08:22

Porucznik Rżewski tak się uwalił na balu, że zaczął zaczepiać wszystkie napotkane kobiety. I nie było istotne, czy były one piękne, brzydkie, młode, stare, czy też innej płci.
vox - 2012-02-06, 01:31

Kaszub siedzi w autobusie i wchodzi zakonnica. Usiadła na jego czapce kiedy ten chciał wychodzić i mówi:
- Hej ksiądz - samica, weź swoja życa, bo ja chce moja myca!

Jakim przyrządem i w jakich jednostkach mierzy się choroby weneryczne?
- Przyrząd to syfmiarka, a jednostki to kiłometry.

Spinner - 2012-02-06, 07:59

Żona rozwiązuje krzyżówkę:
- Kaziu , wielki ptak na trzy litery...
- pisz : M Ó J.

Tomislav - 2012-02-06, 08:43

Nauczyciel przerywa bijatykę i mówi do jednego z uczniów:
- Dlaczego bijesz kolegę ?
- Bo mnie nazwał grubasem!
- I co, myślisz że od tego schudniesz ?




Pierwszy rok studiów, ludzie się mało znają. Dziewczyna siedzi obok kolegi, którego jeszcze nie widziała. Po chwili czuje jak jego kolano ociera się i stuka o jej kolano.
- Hej, chciałeś coś? może notatki? długopis ci pożyczyć?
- Co? A nie, nie... Tylko wora od nogi odklejałem.

NEO - 2012-02-10, 20:26


Spinner - 2012-02-10, 20:53

Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.



Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.


Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.

Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.

NEO - 2012-02-10, 21:04

Januszu, mam nadzieję że to nie z autopsji :mad:
Spinner - 2012-02-10, 21:15

Niestety wszystko..... :( z doświadczeń własnych lub cudzych.
Ku przestrodze :)
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.

Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny

- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.

- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.


Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.


- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.

NEO - 2012-02-25, 23:12

Rosyjski atomowy okręt podwodny klasy "Tajfun" przenoszący strategiczne rakiety nuklearne. Pozycja: gdzieś na morzu Barentsa. Czas: 03:50 czasu moskiewskiego. Nagle - wstrząs. Przebudzony kapitan wywołuje oficera wachtowego:
- Co się dzieje?
- Jakieś dwie minuty temu chorąży Kowbasiuk otrzymał radiogram, że jego żona wyjechała z jakimś kochasiem do Wenecji.
- No a wstrząs?!
- Rakiety dolecą do Wenecji za 18 minut.

emi - 2012-02-28, 09:57

Najseksowniejszą kobietą jest nauczycielka, ponieważ stawia pały w dwie sekundy, pieprzy 45 minut, ma klasę i ma okres dwa razy w roku.



Uczeń stoi przed tablicą, rozwiązuje zadanie, ale męczy się niemiłosiernie.

Za bardzo mu to nie idzie, więc co chwilę pluje w ręce i wciera ślinę we włosy.

Nauczycielka patrzy ze zdziwieniem i pyta się go:

- Zygmuś! Dlaczego wcierasz ślinę we włosy?

- Bo wczoraj słyszałem, jak mamusia mówi tatusiowi: Pośliń główkę, a zobaczysz, że od razu pójdzie ci lepiej.

Spinner - 2012-02-29, 21:21

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy
dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji.
Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki
i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów.
- Siostra Krysia nie jest w ciąży...
- Aaaaa to i ja się napiję...

****************

Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną
zakonnice.
Siada więc koło niej i pyta czy nie chciałaby z nim uprawiać seksu.
- Nie! - odpowiada Zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu.
Wstaje i zmieszana wysiada na następnym przystanku. Kierowca autobusu,
Który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
- Nawijaj! - odpowiada hipis.
- Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy.
Wystarczy, że ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę
świecącym fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że
Jesteś Bogiem!.
Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza nagrobka i powiedział, że
jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny
bo musi pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i
krzyknął:
- Ha, ha, jestem hipisem!
- Ha ha! - krzyknęła zakonnica. - Jestem kierowcą autobusu!

NEO - 2012-03-04, 00:05

- Rebe, jadę na wczasy nad morze - chwali się Mosze. - Ale słyszałem, że tam kobiety ubierają się bardzo nieskromnie. Rebe, może uczciwy Żyd patrzeć na kobietę w mini i w bluzce z wielkim dekoltem?
- Może.
- A w bikini?
- Może.
- A gdy jest topless?
- Może.
- Rebe, a czy są rzeczy na które Żyd nie powinien patrzeć?
- Są.
- Jakie na przykład?
- Spawarka.

PawelW - 2012-03-06, 14:19

Nagrodę ''Za wolę zwycięstwa" dostał rosyjski biatlonista Sidorow, który pół godziny tarzał się nago w śniegu, próbując wytrzeźwieć przed startem.
lampart - 2012-03-08, 17:20

Rozmawia dwóch kumpli o sexie
- Ty a zdarzyło Ci się że w czasie stosunku spadła ci prezerwatywa?
- A tak raz się zdarzyło.
- I co wtedy zrobiłeś?
- Nooo delikatnie wypierdziałem. :)

NEO - 2012-03-09, 00:18


NEO - 2012-03-10, 19:11

Szedł sobie facet ulicą. Patrzy, a na kamienicy napis: "Wejdź do pokoju cudów".
Wchodzi. Patrzy, a na środku pokoju krzesło, a nad nim - w suficie - dziura. Siada na krześle, a ono - myk - w górę. Głowa mu idealnie wchodzi w dziurę.
I nagle facet czuje, jak mu ktoś w łeb przypierdziela z kopa!
Wku*wiony na maksa, zsiada z krzesła i biegiem za***prza na górę. Wchodzi do pokoju - pusto, nikogo nie ma.
A z dziury w podłodze wysuwa się głowa



Po słusznie nawilżanej imprezie imieninowej, gospodarze zbierają się do spania, nagle w sypialni słychać głośny łomot.
- Co to było, do cholery?! - pyta żona.
- Koszula mi spadła - odpowiada mąż.
- A skąd ten łomot?
- Bo jeszcze jej nie zdjąłem...

vox - 2012-03-12, 23:16

Szef Komisji Wyborczej w Rosji mówi do Putina:
- Mam dla Was dwie wiadomości Władimirze Władimirowiczu, dobrą i złą...
- Dawaj tą dobrą
- Wygraliście
- A zła? Pyta Putin
- Nikt na Was nie głosował!

Tomislav - 2012-03-18, 22:48


NEO - 2012-03-19, 20:08


PawelW - 2012-03-19, 22:40

Zlazła małpa z drzewa. Złapała kij, zaczęła strząsać banany. Tak pojawił się pierwszy człowiek.
Zlazła druga małpa z drzewa. Złapała kij, zaczęła tłuc tę pierwszą, żeby ta i dla niej banany strząsała. Tak pojawiła się pierwsza Kobieta.

* * *

Ma ktoś ''Mein Kampf'' w jidysz?

* * *

Kobiety najpierw nie myślą, a potem myślą, dlaczego one nie myślały wtedy, kiedy trzeba było myśleć.

Krauser - 2012-03-22, 16:50

Hahahahahahahahahahahahaaaaaaaaa....aaaaaaaaaaaa nie mówiłem ?!!!
NEO - 2012-03-22, 17:07

Wygrałeś browarka :)
MASZOT - 2012-03-22, 21:42

Przychodzi do sklepu facet i prosi o dobre wino na 20 rocznicę ślubu. Sprzedawca patrzy na półki, potem na klienta i pyta:
- Szanowny pan chce świętować czy zapomnieć?

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczochy, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Pierwszy
koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace wale , a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!

Michał78 - 2012-04-02, 12:04

Nie doczytałem do końca (23 strony), jakby był już ten, to sorka...

Salon Bentleya, duże miasto, szkło, marmury, wszystko błyszczy, personel w garniturach na miarę...
Wchodzi budowlaniec w kombinezonie ochlapanym cementem i ogląda kolejne samochody. W końcu pyta sprzedawcę:
- Panie, to jest GT Coupe?
- Tak, proszę Pana.
- Ile za takiego Pan bierzesz?
- 400.000 Euro.
- No tak, cholerka... A na raty można?
- Oczywiście proszę Pana. Dwanaście rat po 40.000 Euro. - odpowiada obsługujący.
- Taaaaa.. A na dwa lata można raty rozłożyć?
- Tak, dwadzieścia cztery raty po 25.000 Euro.
- Sporo, sporo... - marudzi klient.
Dealer widząc, że klienta nie w pełni satysfakcjonuje cena - proponuje:
- Być może byłby Pan zainteresowany jednym z naszych tańszych modeli?
Klient:
- Zainteresowany to bym może i był, ale płyta nam się kur..a na takiego przewróciła!

Domano - 2012-04-03, 10:23

Witam
Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A Ty skąd to u licha wiesz..?A
zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ...

NEO - 2012-04-07, 22:51

Wraca syn z wojska. Matka pyta:
- Męczyli Cię tam synku?
- Nie.
- Karmili?
- Tak. spoko.
- Przeklinali?
- Na mnie nie. Ale Ciebie wspominali czasami.


Facet świeżo po ślubie zaprosił do domu kolegę.
- Wiesz, moja teściowa to stara ku..wa spod ciemnej gwiazdy...
Patrzy kątem oka w stronę drzwi, a tam "mamusia".
Dodaje szybko:
- ...oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

NEO - 2012-04-14, 17:30

http://www.youtube.com/wa...layer_embedded#!
mysior5 - 2012-04-25, 10:58

Pisza ze sobą chłopak i dziewczyna na czacie:
-słuchaj Aniu piszemy ze sobą już ponad 2 tygodnie, może spotkamy się w realu?
-wiesz co, u mnie nie ma reala ale może spotkamy się w biedronce?

Spinner - 2012-04-29, 17:47

Tak sobie po YouTube latałem i trafiłem na Mam Talent z Indii.
Może się komuś spodoba. Mnie rozśmieszyło. Polecam filmik.

janfelix - 2012-04-29, 18:32

Mnie trochę zszokowało. Liczyłem raczej na kamasutrę. :)
Spinner - 2012-04-29, 18:43

janfelix napisał/a:
Mnie trochę zszokowało. Liczyłem raczej na kamasutrę. :)

Kamasutra nie rozśmiesza - to praktyczna wiedza. Także polecam :)

SaS - 2012-04-29, 20:01

Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłeś. Ale Cię oddali.





- Postanowiłem dać żonie więcej swobody - mówi kumpel do kumpla.
- W jaki sposób?
- Powiększam kuchnię..





Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ?





Zięć spotyka teściową:
- A mama dzisiaj bez stanika ?...
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
- A Ty skąd to u licha wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
- Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ...


Pogrzeb - wdowa chowa swego meza:
Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż ?
- 98.
- A pani ile ma ?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu ?


Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko.
Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy, słoneczko świeci bo lipiec
gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu: - wyrzuć choinkę i
wyrzuć choinkę!


Przychodzi kobieta do lekarza, cala w siniakach...
Lekarz: - Co się pani stało?
Kobieta: - Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić...
Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, bije mnie.
Lekarz: - Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek!
W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani
filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i
płucze....
Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza.
Wygląda kwitnąco.
Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada! Za każdym razem, kiedy mój
mąż wtacza się do mieszkania, ja płucze gardło i on nic mi nie robi!
Lekarz: - Widzi pani - po prostu: trzymać pysk zamknięty.





Chirurg do pacjenta:- Jest pan przesądny?
Nie, dlaczego pan pyta?
Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.





Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi. Pierwszy stwierdza:
-Od tego, co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi ,to się
człowiekowi dosłownie czapka podnosi... na to drugi:
- To po co kładziesz ją na kolanach...!





Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.





Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze Podchodzi do
niego przechodzień i zapytuje: Dlaczego płaczesz?
Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejsza
laska w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się
kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
Nie pamiętam gdzie mieszkam!





Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata: z Francji,
Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty.
Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać
zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się.
Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie
zdążyli wyjąć.
Niemcy próbują, światło się zapala - nic...
Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić
światło - nic.
Próbują po raz kolejny- nic. Z mroku słychać tylko cichy szept:
- K... Stefan, mamy tyle szmalu... na ch..j ci jeszcze ta pieprzona
żarówka?


Blondynka wypełnia formularz:
Imię: Maria
Nazwisko: Kowalska
Urodzona: tak





Wchodzi facet ze złotą rybką do onkologa.
Siada. Milczy. Onkolog również milczy.
Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać?
A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.






Tata, kto to jest ta duża pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego Orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...





Szef do sprzątaczki - blondynki:
- Pani Jadziu, proszę posprzątać windę.
- Na każdym piętrze????





Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz":
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie, po prostu leciałem i srałem...





- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża wracającego z pracy.
- Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej
przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!





Mocno napruty gość wsiada do taksówki i mówi do taksówkarza:
- Na dworzec! Ale to bardzo szybko!
Na to taksówkarz:
- Proszę pana, ale my już jesteśmy na dworcu!
Na co zdziwiony pijaczek wyjmuje z kieszeni 50 złotych i mówi:
Masz! Ale na drugi raz tak nie zapie*dalaj!






Podchodzi facet do kiosku i do "babci" siedzącej w środku mówi :
- Poproszę zapałki.
Babcia nic.
Facet mówi głośniej - Poproszę zapałki.
Babcia nic.
W końcu facet prawie krzyczy - Zapałki poproszę!
Na to Babcia.
- Co pan tak krzyczy, przecież nie jestem głucha - już daję - z
filtrem czy bez?






Babcia i dziadek siedzą sobie w chatce wieczorem.
Babcia mówi do dziadka:
- Zejdź na dół do piwniczki i zobacz, czy nie ma tam jakiejś
naleweczki to się trochę rozgrzejemy.
Dziadek schodzi, patrzy. Znalazł na górnej półce starą, zakurzoną
butelkę. Patrzy przez kurz, napis "koniak"
Ok, zabrał.
Rąbnęli z babcią i takie ich naszły chętki, że zaczęli chędożyć ...
Dają cały wieczór. Potem całą noc. Cały dzień. Kolejną noc ...
W końcu nad kolejnym rankiem babcia pyta się dziadka:
- Słuchaj stary, co my takiego wypiliśmy?
Dziadek bierze butelkę, wyciera dokładnie kurz i czyta na głos:
"KOŃ JAK nie może, 2 krople na wiadro"

NEO - 2012-05-24, 22:31


PawelW - 2012-05-25, 06:45


MASZOT - 2012-05-25, 09:56

PawelW napisał/a:
Obrazek

Z angielskim sobie radzę ale to zadanie bez słownika pod ręką powaliło by mnie na kolana. To taki żart czy rzeczywista kopia zadania egzaminacyjnego? Bo jeśli tak, to totalne przegięcie. To język czysto techniczny i jak na egzamin maturalny coś mi to podpada.

Krzysztof W - 2012-05-25, 10:29

MASZOT napisał/a:
PawelW napisał/a:
Obrazek

Z angielskim sobie radzę ale to zadanie bez słownika pod ręką powaliło by mnie na kolana. To taki żart czy rzeczywista kopia zadania egzaminacyjnego? Bo jeśli tak, to totalne przegięcie. To język czysto techniczny i jak na egzamin maturalny coś mi to podpada.

Mi też. Zwłaszcza, że to poziom podstawowy...

NEO - 2012-05-25, 10:39

Żart, krążył jeszcze jak ja się do matury przygotowywałem. Teraz tylko ktoś to wydrukował tak aby przypominało rzeczywisty arkusz maturalny.
Marek2000 - 2012-05-25, 11:53
Temat postu: humor
Matura, tia zwłaszcza łożysko wahliwe
NEO - 2012-05-29, 21:52


NEO - 2012-06-16, 18:47

Zadzwoniła żona:
- Kochanie lusterko boczne w samochodzie odpadło!
- Kur... jak to się stało???
- Dachowałam...


- Słyszałem, że się ponownie ożeniłeś?
- Tak, z Tanią.
- Siostrą twojej pierwszej żony?
- Tak.
- Dlaczego?
- Przyzwyczaiłem się do teściowej.


- W moim domu moja żona jest prezydentem!
- Wow ! Masz do niej takie zaufanie?
- Nie... Co 5 lat wybieram inną...

vox - 2012-06-29, 11:52

Leży sobie Kowalski na plaży, podchodzą do niego jakieś ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mówi:
- Jak puścisz bąka, to ściągamy staniki. Gość zdziwiony troszkę, niemniej jednak bąka sprzedał. Dziewczyny zgodnie z umową ściągnęły staniki. Pojawiła się następna propozycja:
- Jak jeszcze raz puścisz bąka, to sciagamy majtki.
- A teraz jak puścisz serie bakow, to będziesz mógł nas podotykać.
No to gościu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle słyszy:
- Kowalski, k***a, nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!!!

NEO - 2012-07-02, 19:56


ICE CUBE - 2012-07-18, 19:41

Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie zrobiło sobie imprezę na świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna, jak to zwykle na takich imprezkach. W pewnym momencie jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowaną zwierzynę zbiorą na stos, po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać zwierzaki z tego stosu i poprzez macanie zgadywać, co to za zwierz i w jaki sposób został zabity.
Podchodzi pierwszy myśliwy, trochę zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi:
- Hmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrów.
Ludzie biją brawo, bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego, wyciąga kawał futra i mówi:
- Ten tego... zając... zabity ze śrutówki z 25 metrów.
Wszyscy biją brawo bo tez zgadł.
Podchodzi trzeci myśliwy, tak pijaniutki, że ledwie się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków. Bidula po drodze się potknął i wpadł między nogi żony gajowego. Twardo jednak staje na kolana, wyciąga ręce, maca i mówi radosnym głosem:
- To jest jeż!
Wszyscy osłupieli, a ten po chwili zastanowienia dodaje:
- Zabity saperką...!

;laughing:
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród trofeów leży jakiś człowiek. Natychmiast zawieziono nieszczęśnika do szpitala. Po jakims czasie wychodzi lekarz i mówi:
- Lekka rana postrzałowa – pewnością by żył! Ale po coście go wypatroszyli?
:)

Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak "miastowy" oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja ją ustrzeliłem! - protestuje warszawiak.
- No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycja - odpowiada chłop.
- To znaczy jak? - pyta warszawiak.
- Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków - wygrywa - wyjaśnia kmieć.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop w butach filcowych kopie go z całej siły w jaja.
Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie moja kolej!
Chłop na to:

- A weź se pan tą kaczkę!



:)



Trzech myśliwych przy ognisku przechwala się jakiego to psa nie mają, jaki ich pies ma super węch. Jeden mówi:
- Koledzy, ja to mam takiego psa, że jak dałem mu do powąchania nabój to mi zastrzeloną kaczkę z nabojem w środku przyniósł.
- To jeszcze nic - mówi drugi.
- Ja to mam takiego psa, że jak go wywiozłem 150km od domu to węszył i przyszedł za moim zapachem do domu.
Na to trzeci myśliwy:
- Panowie. Jak dałem swojemu psu do powąchania krocze mojej żony, to sąsiada za jaja przytargał.
8-) 8-) 8-)




Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta gajowego:
- Dlaczego naszych naganiaczy nie ma tak długo?
- Żegnają się ze swoimi rodzinami!






:) :)


Myśliwy przechwala się przed kolegami swoja pewna ręka i niezawodnym okiem. Aby zademonstrować swoje umiejętności strzeleckie, strzela do przelatującej gęsi. Gęś leci dalej.
- Koledzy cud, cud! - woła do kolegów. - Pierwszy raz w życiu widzę lecąca martwa gęś!



:) :) :)

- Na polu siedziały trzy lisy. Myśliwy zastrzelił jednego. Ile zostało?
- Ten jeden, bo pozostałe uciekły.



:P :P :P :P :P :P ;laughing: ;laughing: :621: :621: :621: :621: :621: :103: :103: :103: :103: :103: :103: :103: :)

NEO - 2012-07-23, 18:51

W Rosji nie funkcjonuje fraza "Nie da się".
Jest za to zwrot "Blad', czemu tak drogo?!"

NEO - 2012-07-30, 14:20

Rozmowa na czacie:
- Ile masz wzrostu?
- 145 cm.
- O, to z ciebie mała księżniczka. A ile ważysz?
- A ważę jeszcze mniej, tylko 120.


- Geniu...
- Co?
- Mam dwie butelki wódki: dobrą i złą. Od której zacząć?

KRZYFAR - 2012-08-07, 14:22

Można i tak.. może jakąś nową konkurencję? ;laughing:



Tomislav - 2012-08-11, 07:04


Maniusel - 2012-08-11, 07:57

kiepskie tłumaczenie...
NEO - 2012-09-03, 11:38

Nic tak nie demoralizuje przeciwnika, jak szkoccy spadochroniarze.
Krauser - 2012-09-03, 19:16

Miejsce i czas -- gdzieś w Polsce - rok 2057

Ranga -- ważne zawody sylwetkowe

Akcja
- stanowisko nr 1/kasaforyou/superseniormaster/1941
- zawodnik z numerem 966 ,nick "Jacek Jot"
- kamery i inne urządzenia do inwigilacji zawodników są wszędzie...nawet w pocisku jakim jest pół gramowy ołowiany śrut
- Jackowi Jot nie idzie dobrze, pudłuje raz za razem a sensory powidłokowe pokazują powiększające się osłabienie zawodnika
- 18-ty strzał to 11 pudło strzelca
- W głowogłośnikach kibiców i obserwatorów z mózgotargetami rozlega się słaby głos Jacka:
- "Ku.wa!! Trudny tor dzisiaj ustawili."
- przy próbie kolejnego strzału padła bateria zabezpieczająca zasilanie układu oddechowego
- strzelec nie miał szans by dowiedzieć się, że ....wygrał ZAWODY w swojej grupie wiekowej

:)


:) :) :) :) :) :) :) :) :) :P :P :P :P :P :P :P :P

;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing: ;laughing:

muflon - 2012-09-03, 20:38

Jacek i 11 pudeł?! Na pewno by tego nie przeżył.
NEO - 2012-09-04, 12:16


NEO - 2012-09-17, 13:58

- Kochany, niestety nie zdałam na prawo jazdy.
- A coś uwaliła?! Teorię czy jazdę?
- Egzaminatora, drzewo i dwóch bezdomnych...

goodfella - 2012-09-24, 20:22

Mężczyźni to nieskomplikowane istoty. Są albo głodni, albo napaleni. Jeśli widzisz, że facet nie ma erekcji, po prostu zrób mu kanapkę.
Spinner - 2012-09-24, 20:54

- Barman, whiskey !
- z lodem ?
- nie świntuszku... bez loda.

NEO - 2012-09-26, 06:10


MASZOT - 2012-09-26, 20:41

Jasiek i Małgośka poszli razem na studia. Zamieszkali w akademiku. Małgośka na parterze, a Jasiek na piętrze dla chłopców.
Wieczorem zaczęli szykować się do pierwszych zajęć na uczelni.
Jasiek pastował pantofle, a Małgośka prasowała bluzkę aby elegancko wyglądać na pierwszych zajęciach.
W pewnym momencie żelazko zrobiło pstryk i się popsuło.
Małgośka myśli sobie - "Nikogo jeszcze tu nie znam więc chyba pójdę do Jaśka i pożyczę od niego żelazko." "Ale zaraz, Jasiek jest strasznie interesowny i pewnie za pożyczenie żelazka zażąda jak to facet, tego co faceci z reguły chcą od takich niewiast jak ja, a ja i tak nie mogę bo dziś akurat nie mogę."
Do Jaśka w sumie nic nie mam - swój chłop - ale sama nie wiem czego jeszcze chcę, a tu na uczelni pewnie masa innych fajnych chłopaków."
I tak sobie Małgośka pełna mieszanych myśli smaruje po schodach na pięterko do Jaśka i wylicza: "pożyczy - nie pożyczy - pożyczy - nie pożyczy.....".
Na ostatnim stopniu wyszło jej: "nie pożyczy".
Puka do drzwi, Jasiek z gębą uśmiechniętą od ucha do ucha woła: "Cześć Małgośka!,
a Małgośka na to: "Wiesz co Jasiek, nawet jak bym mogła, to i tak bym Ci nie dała, a to swoje żelazko to se do du** wsadź!!!!"

NEO - 2012-10-02, 19:02

Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki:
- Swietłana, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką!
- A ty teraz jesteś w domu?
- Tak, siedzę w kuchni, czekam, kiedy ona wyjdzie z sypialni.
Swieta rozłącza rozmowę i mówi szeptem:
- No to ch*j bombki strzelił...
- Kto dzwonił?
- Twoja żona.



Odeski burdel. Przychodzi klient. Burdelmama pyta:
- Jakie jest pana życzenie?
- Chciałbym waszą najgorętszą dziewczynę! Ma być tak, żeby wszystko wokół wirowało! Tak, żebym nie wiedział, gdzie jestem, kim jestem, gdzie mam ręce i gdzie nogi!
Burdelmama pomyślała chwilę, woła jedną dziewczynę i mówi do niej:
- Róża... Pan chce cię wydupcyć w pralce.

NEO - 2012-10-06, 09:04

Skok z 4 tysięcy metrów. Skoczkowie wykonują skomplikowane akrobacje. Jeden czuje jak go ktoś puka w ramię:
- Chcesz jabłko? Jeszcze długo będziemy spadać.
- Dawaj...
Po chwili znowu to samo:
- Chcesz jeszcze jedno jabłko ? Jeszcze mamy czas...
- Czemu nie. Dawaj. Bardzo smaczne...
I po chwili kolejnej:
- Jeszcze jabłuszko??
- Stary, skąd ty masz tyle tych jabłek???
- Nie ja! Ty masz. Cały plecak na plecach...

MI-6 - 2012-10-06, 21:22

Przylatują dwie muchy do baru.
Barman pyta : - co podać?
- Kupę z cebulą - mówi pierwsza
- A dla mnie bez cebuli - mówi druga
- Jak to, bez cebuli? - pyta pierwsza
- A co, ma mi z buzi potem jechać? - druga na to...

Tomislav - 2012-10-08, 22:54

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
NEO - 2012-10-09, 09:35

- Otwierać! Milicja!
- Nie zamawialiśmy milicji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruch@ją.

MASZOT - 2012-10-11, 06:48

Jechałem jak zwykle rano do pracy. Przede mną jechała blondynka. I wyobraźcie sobie, że przy prędkości 120 km/h siedziała z twarzą tuż przy lusterku i robiła sobie makijaż. Na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu okazało się, że blondynka wjechała połową auta na mój pas!
I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownicę, komórka wleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała i poparzyła moją męskość. Przez tą babę mój telefon nadaje się do wyrzucenia. Jak ja nie cierpię kobiet za kierownicą...


Kowalski przychodzi do biura rzeczy znalezionych i pyta:
- Czy nikt nie przyniósł mojego parasola, który zostawiłem w autobusie?
- Proszę go bliżej opisać - mówi przyjmujący zgłoszenie.
- Był czerwony, miał brudne siedzenia i trąbił na zakrętach...


Naga kobieta zatrzymuje wieczorem taksówkę na ulicy, wsiada i podaje adres. Kierowca cały czas zerka do lusterka.
- Co gołej baby pan nie widział - pyta kobieta.
- Widziałem, ale cały czas zastanawiam się, skąd Pani wyciągnie pieniądze za ten kurs...


Siedzą dwa sępy na gałęzi i jeden do drugiego mówi:
- Pożycz stówę.
- Od kogo?


Jak powstaje pomnik?
1 - Mały model
2 - Odlew
3 - Obróbka dłutem
4 - Gładzenie
5 - Odsłonięcie
6 - Przemówienie
7 - Kolacja
A jak powstaje człowiek?
W odwrotnej kolejności!

Wot te na - 2012-10-15, 17:55

Stratos Jump - Ukrywana wersja! http://www.joemonster.org...krywana_wersja_
kobusz - 2012-10-15, 18:07

Swoją drogą czy widzieliście gdzieś te pełne kilka minut w trakcie spadania z kamer na skafandrze?
goodfella - 2012-10-15, 19:05

Jeszcze nie ale chyba nic ciekawego nie będzie skoro koziołkował większość drogi
MICHAŁ_M - 2012-10-16, 22:05

Bo w życiu twardym trza być a nie miętkim...
MICHAŁ_M - 2012-10-16, 23:00

spryciula...
MICHAŁ_M - 2012-10-16, 23:35

plastikowe kółko a ile radości...
MICHAŁ_M - 2012-10-18, 20:11


MICHAŁ_M - 2012-10-18, 20:14


MICHAŁ_M - 2012-10-18, 20:19


MICHAŁ_M - 2012-10-18, 20:25


KRZYFAR - 2012-10-20, 19:32

Stadion "Baywatch" Narodowy

http://www.youtube.com/watch?v=LfeTh5yXgbM

:)

lisek1-72 - 2012-10-20, 20:06



Uploaded with ImageShack.us

MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:16


MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:33

ciekawe pytanie :-?


MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:35

ciekawych pytań ciąg dalszy... :-D


NEO - 2012-10-20, 20:35

Michał, używaj opcji edytuj i nie wal posta pod postem w minutowych odstępach 8-)
MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:42


MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:51


MICHAŁ_M - 2012-10-20, 20:53

NEO napisał/a:
Michał, używaj opcji edytuj i nie wal posta pod postem w minutowych odstępach 8-)


OK,
dzięki za podpowiedź, bedę pamietal na przyszlość :-D

NEO - 2012-10-22, 12:38

- Panie doktorze, mam problem...
- Słucham.
- Codziennie chodzę do sklepu i kupuję dwie flaszki wódki. Boję się, że jestem zakupoholikiem!

lisek1-72 - 2012-10-22, 14:30



Uploaded with ImageShack.us

MICHAŁ_M - 2012-10-23, 20:13

Między nami WIKINGAMI... :)



wyrywanie dziewczyn...

wersja hardcore...

A kiedy myśli się tylko o wyrywaniu to...



A tak się kończy jak facet wyrywa faceta... :)


adi-000 - 2012-10-24, 07:29


MICHAŁ_M - 2012-10-26, 15:55

Szefie proszę mnie nie zwalniać , na pewno do czegoś się przydam...



MICHAŁ_M - 2012-10-28, 10:45


NEO - 2012-10-29, 13:47

Każdej niedzieli zięć spotyka się na obiedzie z teściową.
Ona przyjeżdża, przywozi jego ulubione bułeczki z rodzynkami i piją herbatę. Zięć - czarną, a teściowa - zieloną.
Kiedy teściowa wyjeżdża, zięć stawia resztki swojej herbaty w ciepłe miejsce, aby zmieniła swój kolor. Na zielony - taki, jaki lubi teściowa.
A teściowa cały tydzień łapie karaluchy. Żeby nadziać bułeczki rodzynkami, które tak lubi zięć.

Ot samo życie...

lisek1-72 - 2012-10-29, 18:15



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

vox - 2012-11-03, 18:02

http://ryjbuk.pl/juz-wkrotce-303816
MICHAŁ_M - 2012-11-04, 00:20






















MICHAŁ_M - 2012-11-07, 00:22






lisek1-72 - 2012-11-09, 21:59



Uploaded with ImageShack.us

RadLoc - 2012-11-12, 13:34

...bo zima się zbliża:
http://www.youtube.com/watch?v=f9P-dQF8JzE

NEO - 2012-11-22, 22:13


goodfella - 2012-11-23, 19:24

http://www.youtube.com/wa...d&v=mE0jxKp_MG8 :)
MICHAŁ_M - 2012-11-24, 12:32

Z ostatniej chwili...;)

http://www.youtube.com/watch?v=iguSuJg1I2o

Artkor - 2012-11-24, 19:42

http://www.youtube.com/wa...&v=i2H6Il686SY#!
lisek1-72 - 2012-11-24, 23:20

http://www.youtube.com/wa...d&v=a__xI5UNXDM

:) :) :) :) :)

lisek1-72 - 2012-11-27, 17:36



Uploaded with ImageShack.us

MICHAŁ_M - 2012-11-29, 17:02

jak przyjdzie ochota...
pershi - 2012-11-29, 22:00

lisek1-72 napisał/a:
[url=http://img809.images...bac.jpg]Obrazek[/URL]

Uploaded with ImageShack.us

Ciekawostka historyczna. Arcybiskup Kolonii w latach 1238 - 1261, Konrad von Hochstaden, był bardzo kontrowersyjną postacią. Aby wygenerować fundusze na kontynuowanie prac związanych z budową katedry w Kolonii, przyczynił się do ustanowienia podatku od chmielu, co spowodowało znaczący wzrost ceny piwa i bardzo nie spodobało się rzeźbiarzom pracującym przy budowie katedry. Efekty widać na poniższych zdjęciach. Wniosek z tego taki - nigdy nie zadzieraj z piwoszami

NEO - 2012-11-30, 12:37


MICHAŁ_M - 2012-11-30, 13:25

NEO napisał/a:
Obrazek


Zakres poszukiwań ogranicza się tak do ok. 300 tys osób...;)))

KRZYFAR - 2012-12-02, 10:36

Dzień a waściwie wieczór z życia kota :)

http://www.liveleak.com/view?i=f5b_1354208440

Ładne nawiązanie do oryginalnego teledysku.

MICHAŁ_M - 2012-12-02, 17:36

LOGO

http://www.youtube.com/wa...e&v=phXJTwf8Wm0

KRZYFAR - 2012-12-02, 21:21

Niezbyt udana zabawka - Tarzan

http://www.youtube.com/watch?v=9ioP8e-s-Xk

MICHAŁ_M - 2012-12-03, 14:00

Zapisy na listę
lisek1-72 - 2012-12-03, 14:33

http://allegro.pl/olowek-...2816310238.html
MICHAŁ_M - 2012-12-03, 22:38

Dlaczego rząd tak bardzo chce przedłużyć średnia długość życia Polaków ?
A dlatego, żeby każdy doczekał umówionej wizyty u specjalisty...

rusalek - 2012-12-07, 16:58

http://sjusk.pl/obrazek?4776
KRZYFAR - 2012-12-08, 21:10

http://studio.wp.pl/mid,1288046,wideo.html
MASZOT - 2012-12-08, 21:25

Nie wiem czy gostek miał więcej szczęścia, czy więcej pecha. Oceńcie sami:
http://www.youtube.com/watch?v=Sd_lUSiprSk

MICHAŁ_M - 2012-12-08, 21:34

http://www.youtube.com/wa...e&v=qUOxbmi9Vmg
KRZYFAR - 2012-12-09, 17:22


diaderny - 2012-12-10, 19:56

http://www.youtube.com/watch?v=1quiKLMy0ng
MICHAŁ_M - 2012-12-12, 00:21

Po nocy poślubnej, Pan Młody przychodzi do swojego ojca i mówi:
- eee, tato, nic z tego małżeństwa nie będzie.
- co się stało synu? Źle było?
- nie, było super, tylko, że ....... rano wstałem, byłem taki zarypany i zmęczony, że rzuciłem jej pięć stówek na łóżko.
- no, kurna chłopie jak mogłeś......... Porozmawiam z nią, może jakoś załagodzę....
- tato, daj spokój, ona w zamian odrzuciła mi stówkę i powiedziała: "za dużo, nie było loda".


Co to jest:
- 100 osób, z tego 98 myśli o piciu, a dwoje o seksie?
Wesele.
- 100 ludzi, z tego 100 myśli o piciu?
Złote wesele.
100 osób z czego 100 myśli o seksie?
- Impreza firmowa.


- Zośka! Ciągle kurczak i kurczak na obiad. Pióra mi niedługo zaczną rosnąć !!!
- Wolisz wołowinę i rogi ??

lisek1-72 - 2012-12-12, 23:43

Co myśli Ryszard Rembiszewski gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, następuje zwolnienie blokady...

lisek1-72 - 2012-12-13, 13:16



Uploaded with ImageShack.us

NEO - 2012-12-17, 14:20

Ciemna noc. Chomik wraca do nory z mordą pełną ziarna. Dotarł, ale nie może wleźć - policzki zbyt wypchane. Spróbował raz, spróbował drugi - nie włazi. Co robić? Próbuje to tak, to siak, to w poprzek, to na skos... Już czuje, że zaczął się mieścić, kiedy - ktoś go chwyta za ogon, wyciąga i pyta:
- A ty kto?
- Chomik.
- I po kiego tu leziesz?
- Ziarno na zimę niosę.
- No, co się tyczy ziarna, to ja nie mam nic przeciwko. Ale po kiego mnie, niedźwiedziowi, w dupę włazisz? Toż to ja cały tydzień już kombinuję, czemu sram to słomą, to ziarnami, to żołędziami...



Egipskie rekiny widziały już naprawdę sporo, ale ruskich ze słowami : "O! Delfiny!" boją się do dzisiaj.

lisek1-72 - 2012-12-17, 19:42



Uploaded with ImageShack.us

piatek13 - 2012-12-19, 00:49

Coś o wędkarzach, ale ponieważ to tak samo wciągające hobby jak strzelectwo postanowilem wrzucić (ku przestrodze):

http://pokazywarka.pl/x4pah9/

goodfella - 2012-12-19, 21:10

http://www.youtube.com/wa...d&v=BLdDhUDoB9o
NEO - 2012-12-21, 10:44

http://www.joemonster.org...nie_ekstremalne
MICHAŁ_M - 2012-12-21, 14:56






Drugi Dreamliner przyleciał do Warszawy i ....... nie poleciał już w następny rejs. Bo się popsuł :-/

JACEK JOT - 2012-12-24, 12:26

http://www.youtube.com/watch?v=RwSFj_GjrL0
MICHAŁ_M - 2012-12-24, 13:04

http://www.youtube.com/wa...=endscreen&NR=1
SLAWEK SOS - 2012-12-24, 19:50

http://www.youtube.com/watch?v=XfvgTt0PQS0
http://www.youtube.com/watch?v=R-FBkHKHFrw

jamtex - 2012-12-26, 12:47

dociążanie lufy - wersja max :)

kalosznik - 2012-12-26, 13:58

http://www.youtube.com/watch?v=DyE30MQlrj0
MICHAŁ_M - 2012-12-27, 14:55


KRZYFAR - 2012-12-27, 15:14

Tak w temacie preferencji muzycznych :)


KRZYFAR - 2012-12-28, 20:21

A wy jak spędzicie sylwestra? :-D


MICHAŁ_M - 2012-12-29, 23:27

Warszawa, przystanek autobusowy pod Domami Centrum. Ochroniarz marketowy Władek wraca do domu, do Kobyłki. Czeka na autobus. Nagle z piskiem opon zatrzymuje się dżip, opuszcza się szyba i za***ista blondynka pyta Władka:
- Gdzie jedziesz, miły?
- Do Kobyłki.
- Siadaj. Podwiozę cię.
Władysław wsiada. Jadą.
- Słuchaj, muszę tylko zajechać po koleżankę. Minutka.
Zajeżdżają pod apartamentowiec na obrzeżach Starego Miasta. Do wozu wsiada za***ista brunetka. W ręku ma butlę szampana, w drugim truskawki.
Dojeżdżają do Kobyłki.
- Władku, możemy cię odprowadzić? - pytają dziewczęta.
Po czym udają się do kawalerki Władka i całą noc piją, palą miękkie narkotyki i uprawiają seks grupowy.
Po dwóch miesiącach blondynka spotyka brunetkę.
- Słuchaj, Klara, mam już dość tych biznesmenów, modeli, piosenkarzy. Wali mnie to!
- Taa... Ewelina, mam to samo!
- To może zadzwonimy do Władka z Kobyłki?
- Władka z Kobyłki? za***iście! Sądzisz, że nas pamięta?

MICHAŁ_M - 2013-01-02, 17:14

Poczta Polska, która ubiega się o kontrakt na obsługę sądów, nie doręczyła sobie przez ponad 20 dni wezwania na rozprawę w tej sprawie. Wartość sporu? 350 mln zł

‎"Jeśli poczta ma doręczyć pocztę na pocztę, ale poczty na poczcie nie ma, to wtedy listonosz wypisuje awizo i wrzuca do skrzynki pocztowej i poczta musi się udać na pocztę, żeby pocztę odebrać i stać w kolejce na tej poczcie i kiedy już swoje odstoi, to wszystkie panie z poczty przerywają pracę i szukają tej poczty na poczcie i wtedy kolejka rośnie. Jeśli nie znajdą, to poczta może reklamować na poczcie brak poczty i najpierw poczta napisze na pocztę, że szuka poczty, a jak nie znajdzie, to po miesiącu poczta napisze na pocztę, że nie znalazła poczty i nawet odszkodowanie nie przysługuje, bo odszkodowanie poczty dla poczty w sprawie poczty nie przysługuje."
http://m.wyborcza.biz/biz...nad_20_dni.html

Marin205 - 2013-01-04, 15:16

co to za model wiatrówki :D


NEO - 2013-01-08, 11:00

W samolocie leci młoda para:
- Jacek, chodź...
- Tu nie da rady, Lucyna.
- Ja już nie mogę!
- Idziemy do toalety.
Zamykają się w ubikacji.
- Oooo... tak... załóż gumkę. Ufff... jak mi dobrze!
Nagle rozlega się głos w głośniku:
- Państwo Kupilak! Wiemy, czym się zajmujecie w toalecie. Proszę zdjąć prezerwatywę z czujnika dymu i zgasić papierosy!


- Moja dziewczyna nienawidzi gdy zakradam się do niej. Według jej prawnika nienawidzi także, gdy nazywam ją moja dziewczyną!

NEO - 2013-01-08, 22:41

http://www.youtube.com/wa...d&v=QQOkpvwCOgg

Jacku, Mirku:

http://www.youtube.com/wa...d&v=aMqgyCgdcyI

:)

lisek1-72 - 2013-01-09, 12:27



Uploaded with ImageShack.us

KRZYFAR - 2013-01-09, 23:10

Taki billboard postawili na końcu ulicy Ku Słońcu :)


NEO - 2013-01-12, 23:12


lisek1-72 - 2013-01-13, 18:20

http://www.youtube.com/wa...d&v=qr4dFZ7G68c
:) :) :) :) :)

lisek1-72 - 2013-01-15, 20:00

Obejrzyjcie do końca :)
http://www.youtube.com/wa...d&v=1e2e8REd-JU

goodfella - 2013-01-15, 22:10

Ledwo dałem radę :evil:
KRZYFAR - 2013-01-15, 22:15

Tia, ten pan lepiej pokazuje.. i to cały zespól :)

http://www.youtube.com/watch?v=fi7wGGGTOzg

lisek1-72 - 2013-01-15, 22:25

Fakt :)
goodfella - 2013-01-15, 23:03

Krzychu, wytrzymałem 35 sek. :)
MICHAŁ_M - 2013-01-18, 14:06


NEO - 2013-01-20, 22:47


MASZOT - 2013-01-22, 09:03

Niech ktoś mi powie, że u nas mamy teraz srogą zimę. U Japończyków chyba trochę bardziej popadało :) . Podobno w tamtym rejonie warstwa śniegu ma miejscami nawet 20m. Tam jest tak jak u naszych amerykańskich sąsiadów z za Buga na Syberii - "adinadcać miesiacew zima a patom lieto, lieto i kanca nie widac".

Tateyama Kurobe Alpine Route



P.S. Mirek, jak ustawiłbyś tam tor HFT? :)

NEO - 2013-01-22, 09:37

Toć to prawie jak Wiejska Chata 2 lata temu :) Łopata i jedziemy kopać tunele dla figurek 8-)
P_iter - 2013-01-23, 06:50

Ale jezdnia niemal czarna. Tylko pozazdrościć sprawności drogowców. :-D
Tomislav - 2013-01-24, 11:45

inżynierowie :) << klik
PawelW - 2013-01-26, 08:40


drawa - 2013-01-26, 09:12

Donald T. odwiedza z roboczą wizytą szkołę podstawową.
Po oficjalnej akademii pani mówi do uczniów- kochane dzieci jeśli macie
jakieś pytania to możecie zadać je teraz panu premierowi.
Zgłasza się Jasiu: – Panie premierze mam do pana dwa pytania
Pierwsze: -Skąd wziął się trotyl na skrzydłach Tupolewa?
Drugie: -Czy śmierć nawigatora Jaka-40 ma coś wspólnego z katastrofą w
Smoleńsku?
Premier zastanawia się nad odpowiedzią i nagle dzwoni dzwonek na przerwę…
Po przerwie dzieci wracają do klasy a pani mówi:

-Kochane dzieci jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania do Pana premiera to pytajcie.
Zgłasza się Małgosia: – Panie premierze mam do pana cztery pytania
Pierwsze: -Skąd wziął się trotyl na skrzydłach Tupolewa?
Drugie: -Czy śmierć nawigatora Jaka-40 ma coś wspólnego z katastrofą w
Smoleńsku?
Trzecie: -Dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił 20 minut przed czasem?
Czwarte: -Gdzie zniknął Jasiu?

MICHAŁ_M - 2013-01-26, 11:25


KRZYFAR - 2013-01-27, 17:42


banana_killer - 2013-01-29, 16:42

http://demotywatory.pl/40...c-przeznaczenie

Szczególnej uwadze kolegów polecam fragment rozpoczynający się od 49s

drawa - 2013-01-29, 20:53


MICHAŁ_M - 2013-01-31, 13:25

Małpa z AK 47
didek - 2013-02-01, 17:46

http://demotywatory.pl/4035710/Ksiadz-to-tez-zawod
MICHAŁ_M - 2013-02-02, 14:39












KRZYFAR - 2013-02-04, 21:26


lisek1-72 - 2013-02-04, 21:44

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las.
Nagle na drogę wyskoczyła mała zielona żabka i mówi:
- Czym się tak martwisz?
- A, bo życie jest do du**. Dom się wali, żona brzydka,
auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu i wszystko będzie OK.
Facet zachodzi, patrzy a tu chata pięknie odstawiona,
żona piękna jak Cindy Crowford, pod bramą garażu
stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z konta,
który po prostu powalił go na kolana.
Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce
za to, co dla niego zrobiła i wrócił się do lasu.
W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to zrobić?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy
czarodziejskiej zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc
mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać.

... i tak to było wysoki sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara

NEO - 2013-02-05, 13:32

W knajpie pułkownik zagaduje Rżewskiego:
- Poruczniku, jak wy to robicie, że praktycznie cały miesiąc dzień w dzień wieczorem przesiadujecie w knajpie, pijecie na umór i cały czas macie pieniądze? Mi ledwo na kilka dni starcza.
- A co pułkownik robi, jak wypłatę dostaje?
- No, normalnie przynoszę do do domu i daję żonie, a ona mi część wydziela.
- Eee... to żadna polityka. Nie macie podejścia do swojej żony. Wróćcie do domu. Podejdźcie do niej od tyłu, klepnijcie w zadek, ugryźcie lekko w szyję i złapcie za cycki, to gwarantuję, że wam da jakąś kasę na wódkę. Kobiety w każdym wieku to lubią...
Pułkownik ucieszył się z rady. Wraca do domu. Żona zmywa. Podchodzi do niej o tyłu. Prask ją w zadek, gryzie w szyję i łapie za cycki, a ona na to:
- Co tam, poruczniku? Pieniędzy znowu wam potrzeba?

DarekJ - 2013-02-05, 17:50

http://www.youtube.com/watch?v=on9rVl77ixQ
http://www.youtube.com/watch?v=xyTjw0SgmUE

NEO - 2013-02-06, 23:45


kalosznik - 2013-02-07, 23:32

http://www.youtube.com/watch?v=a-vSS5S3VqU

:-D

MASZOT - 2013-02-09, 22:17

Kiedyś juz było ale wrzucam jeszcze raz bo dobre:
http://www.filmiki.jeja.p...ja-snajper.html

KRZYFAR - 2013-02-10, 11:01


MICHAŁ_M - 2013-02-10, 20:30






MICHAŁ_M - 2013-02-12, 21:17


NEO - 2013-02-17, 16:21

Wczoraj szef wysłał nas postrącać sople z dachu.
I pech - jeden wielki sopel spadł na samochód szefa.
Mimo, że szef przezornie zaparkował auto 70 metrów od budynku...

marecki103 - 2013-02-17, 18:59

http://www.youtube.com/watch?v=J5xclx-1YcQ
MICHAŁ_M - 2013-02-17, 20:29


MICHAŁ_M - 2013-02-17, 22:23

- Odwróć się i zdejmij majtki!
- Nie, Leszek, nie chcę w dupę!
- Nie bój się, Sylwia, to nie boli.
- A Ksenia mówiła, że boli!
- Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.
- Leszek... wstydzę się...
- Sylwia, znamy się przecież od lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Sylwia!
- To... to... to zamknij oczy, Leszek!
- qarwa, jak zamknę, to nie trafię!
- Leszek, to weź jakoś... inaczej!
- Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij!
Dobrze... A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna...
Pierdzielone baby, jak się one tej szczepionki na grypę boją!
Tylko tabletka i tabletka...


Przychodzi blondynka do apteki i pyta :
-Czy ma pan testy ciążowe ?
-Oczywiście - odpowiada farmaceuta.
-A trudne są ?

NEO - 2013-02-17, 22:25






MICHAŁ_M - 2013-02-17, 22:48

dobre...

http://www.youtube.com/wa...d&v=I9ficvPdpZg












DarekJ - 2013-02-19, 18:02

Co ma wspólnego miś koala i ginekolog krótkowidz?
odp. -wilgotny nosek.

MICHAŁ_M - 2013-02-21, 16:27

W więziennej celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwałciciel mówi: -Ale bym kogoś zgwałcił...
Zoofil: -Ja też, najlepiej kotka!
Pedofil: -Małego kotka...
Gerontofil: -Nie, lepiej poczekać aż się zestarzeje!
Sadysta: -Można by go jeszcze poprzypalać, poodbijać od ściany i w ogóle...
Nekrofil: -A ja to bym poczekał aż będzie martwy.
Masochista: -Miau!!!!

Zima, stok. Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium.
Jedzie... nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo.... Wstaje...
kijki zgniecione, narty połamane, strój roztargany, gogle rozbite, cala twarz we krwi, kilka zębów brakuje...
Otrzepuje się, patrzy do góry i mówi:
"Ku*wa, i tak lepiej niż w pracy!!

Do bacy przyjechał redaktor z pewnej gazety, żeby rozreklamować okolice.
- Baco znacie jakąś wesołą anegdotę, co by ją można w gazecie napisać?
- Ano znom! Roz nam na hali łowiecka zzgineła.... Wzieliśmy 30 juhasów i ześmy jej 3 dni sukali... Ajak ześmy ją znaleźli, to ześmy sie tak uciesyli, ze ją wsyscy wyruchaliśmy!!!
- Mhm. No tak, a może znacie jakąś inną wesołą anegdotę??
- Ano znom. Raz nom na hali łowcarek zginął. Wzieliśmy 30 juhasów i cały dzień ześmy go sukali. A jak ześmy go naleźli, to ześmy się tak uciesyli, ze wsyscy go żeśmy wyruhali.
-Aha. No to może jednak jakąś jeszcze inną znacie? Może jakąś smutną
- Ano znom. Raz zem się zgubił na hali.....

MICHAŁ_M - 2013-02-21, 20:48


NEO - 2013-02-21, 20:51

A w meraczu jeszcze ze 2 rowery 8-)
MICHAŁ_M - 2013-02-24, 18:18

o doopie

a to też dobre

JACEK JOT - 2013-02-24, 18:43

Egzamin na prawko "po nowemu"


http://www.youtube.com/watch?v=0Yy-zIMwMh8

MICHAŁ_M - 2013-02-24, 20:19












MASZOT - 2013-02-24, 20:31

Ponoć śmiech to zdrowie:
http://www.youtube.com/watch?v=qsqUaWSZBWM
Koniecznie puścić z na głośniki i toi głośno!

MICHAŁ_M - 2013-02-24, 21:35

UWAGA coś pięknego
Marin205 - 2013-02-26, 15:15

Kobiety i Broń

http://www.youtube.com/watch?v=pXfm_-JsLyo

redpoint - 2013-02-26, 16:46

Marin205 napisał/a:
Kobiety i Broń

http://www.youtube.com/watch?v=pXfm_-JsLyo


:P

http://www.youtube.com/watch?v=yd4B77PkeaU
http://www.youtube.com/watch?v=1tF0T8Fyq1w
http://www.youtube.com/watch?v=Ei_m1mesIo4
http://www.youtube.com/watch?v=xbCjcEO9z1A
http://www.facebook.com/l...N3ngChLSAhA&s=1

Marin205 - 2013-02-26, 17:03

Niech każdy robi co umie najlepiej

https://www.youtube.com/watch?v=N_nKTjMSUi8

KRZYFAR - 2013-02-26, 19:32

A was co najbardziej denerwuje? :)

http://www.youtube.com/watch?v=DqSG6H3l8nk

MICHAŁ_M - 2013-02-26, 22:45




kalosznik - 2013-02-27, 00:10

http://www.youtube.com/watch?v=BB_bzn55Xak

Można? :-)

banana_killer - 2013-02-27, 06:47

I z nakim wyczuciem można sterować ciśnieniem powietrza :)
sas88 - 2013-02-27, 08:19

http://www.youtube.com/watch?v=Ei_m1mesIo4

Redpoint - gdyby Miko Andres wiedział, ze nazwałeś go dziewczynką, to pewnie by cię odstrzelił. ;laughing:

czester78 - 2013-02-27, 11:22

Się dzieciaki bawią :)
MICHAŁ_M - 2013-02-28, 23:40


redpoint - 2013-03-01, 02:59

sas88 napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=Ei_m1mesIo4

Redpoint - gdyby Miko Andres wiedział, ze nazwałeś go dziewczynką, to pewnie by cię odstrzelił. ;laughing:


Nie nazwałem go dziewczynką :P , dla kontrastu dodałem co by niewtajemniczeni nie myśleli że już baby całkiem żądzą :)

http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
http://www.youtube.com/watch?v=E1m6Qct68wo

MICHAŁ_M - 2013-03-01, 22:29




Obejrzyjcie do końca...


Japoński teleturniej ;) ))

Pies klasy czołg ..






KRZYFAR - 2013-03-05, 22:17


drawa - 2013-03-10, 14:38

W aptece kolejka do okienka. Podchodzi facet, kupuje butelkę oleju rycynowego i wypija na miejscu. Ludzie z kolejki, bardzo zaciekawieni co się stanie wysłali za nim chłopca. Chłopiec po powrocie relacjonuje:
- Najpierw szedł normalnie. Potem szedł szybciej. Potem zaczął biec, a potem machnął ręką i zaczął iść normalnie.
_________________

vox - 2013-03-11, 17:07

Jak poprawnie puścić bąka
NEO - 2013-03-11, 19:15

http://www.youtube.com/wa...g&v=6EsPWQ_4a_w

Plastelina, skąd na tym się wzięła plastelina :
http://www.youtube.com/wa...d&v=RRDSj62tlvQ

KRZYFAR - 2013-03-11, 20:47

Tu jest cały tekst. . Ja zacytuję tylko ten punkt który jak ulał pasuje do naszego hobby :>

Cytat:
14. Dziewczynki z czasem wyrastają z zabawek. Faceci nigdy. Ich zabawki stają się za to coraz droższe.


:mad:

NEO - 2013-03-14, 21:54

<Bruce>Polećcie jakiś zestaw witamin, który: zniweluje ospałość i lenia, poprawi koncentrację, da trochę energii i uzupełni przede wszystkim magnez oraz potas.
<mroo> kokaina i pomidory

lisek1-72 - 2013-03-15, 20:06



Uploaded with ImageShack.us

SLAWEK SOS - 2013-03-15, 21:53

http://www.youtube.com/wa...d&v=NGNpQVnCDFw może nie śmieszne ale...
goodfella - 2013-03-15, 22:20

ale co? :shock:
NEO - 2013-03-17, 07:36

Somalijski imigrant przybył do Berlina. Zatrzymuje pierwszego napotkanego człowieka i mówi:
- Dziękuję wam. Niemcy pozwolili mi tu mieszkać, dali mi mieszkanie, pieniądze na jedzenie, bezpłatną służbę zdrowia, wykształcenie i żadnych podatków.
Przechodzień odpowiada:
- To jakaś pomyłka, jestem Afgańczykiem.
Somalijczyk łapie drugiego przechodnia i mówi:
- Dziękuję za to, że Niemcy są tacy gościnni!
- Panie, ja nie Niemiec, ja Irakijczyk!
Łapie trzeciego, zaczyna gadkę, a ten odpowiada:
- Słuchaj, ja jestem z Pakistanu.
Somalijczyk zatrzymuje jakąś kobietę, i pyta:
- Pani jest może Niemką?
- Nie, jestem z Indii.
- Ja nie mogę, gdzie się podziali Niemcy?
Hinduska spogląda na zegarek i odpowiada:
- Przecież oni teraz pracują.

KRZYFAR - 2013-03-17, 18:21

Wiejska dyskoteka. Podchodzi jakiś kucotrzep do lachona i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?
- Synuś, spytaj najpierw mego chłopaka-boksera, tam stoi.
Kucotrzep idzie do wskazanego gościa i pyta:
- Te, chcesz zatańczyć?

DarekJ - 2013-03-17, 21:00

Pani w szkole zadała aby dzieci w domu wymyśliły jakiś ładny kolor.
Jasiu w domu siedział i starał się wymyślić jakiś ładny kolor i wymyślił! Anielski Błękit!
Tak, pomyślał, że to świetny pomysł, ale postanowił zadzwonić do Tomka, najlepszego ucznia w klasie, aby porównać kolory.
- Cześć Tomek! Jaki kolor wymyśliłeś?
- Anielski Błękit Jasiu
Jasiu zdenerwowany odłożył słuchawkę i pomyślał, "Pani na pewno nie uwierzy, że to ja go wymyśliłem, bo to Tomek jest najlepszym uczniem w klasie"
Jasiu dalej siedział i rozmyślał nad kolorem aż wymyślił Krwistą Czerwień!
Uradowany na następny dzień w szkole nie mógł się doczekać aż pani wywoła go do odpowiedzi, aby pochwalić się swoim kolorem. Pani zaczęła pytać:
- Tomku jaki kolor wymyśliłeś? - zapytała pani
- Anielski Błękit proszę pani! - odpowiedział Tomek
- ŚWIETNIE TOMKU! 5!
- Teraz może Jasiu nam powie.
Nagle do klasy wszedł pan Dyrektor wraz z małym murzynkiem.
- Dzieci, to wasz nowy kolega Mumud z Kenii. Będzie chodził do waszej klasy - powiedział dyrektor
- Świetnie, Witaj Mumud, może od razu powiesz nam jaki śliczny kolor znasz? - zapytała pani
- Krwista Czerwień proszę pani! - odpowiedział mały murzynek
- Świetnie, no to teraz pora na Jasia. Jasiu jaki kolor wymyśliłeś?
- Je***y czarny

DarekJ - 2013-03-17, 21:08

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę.
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k****, WYPUŚĆ POWIETRZE!

DarekJ - 2013-03-17, 21:34

Lecą sobie ufoludki patrzą a na łące pasie się krowa. W książce przeczytali, że krowa pije wodę a daje mleko. Więc dwóch wzięło krowę za łeb i włożyli do rzeki, a trzeci podniósł kite i czekał na mleko. Po chwili krowa osrała go, otarł się z gówna i krzyczy:
- podnieście łeb bo muł zaciągnęła.

towarzysz eM - 2013-03-26, 15:55

Reporter na ulicy pyta przechodnia:
- Pali pan?
- Palę.
- Wie pan, że to niezdrowe?
- Wiem
- Ile pan ma lat?
- Sześćdziesiąt.- Od jak dawna pan pali?
- Zacząłem już w wieku dwunastu lat.
- Proszę pana. Czy zdaje pan sobie sprawę, że gdyby pan te pieniądze, które przez ten czas, który pan pali i wydał na papierosy, zaoszczędził. To teraz przykładowo kupiłby pan za nie np. tego Mercedesa SLK, który tam stoi?
- A pan pali?
- Nie.
- A ma pan taki samochód?
- No... nie mam.
- No widzi pan. A ja palę i to jest mój Mercedes.

MI-6 - 2013-03-30, 17:49

Z okazji świąt Wielkiej Nocy - mały instruktaż produkcji jajek wielkanocnych :)


Marin205 - 2013-04-02, 13:18

co to za kaliber? :)


KRZYFAR - 2013-04-02, 13:41

Nie wiem jaki kaliber ale pani jest przezorna i przygotowana.

Wszędzie nosi ze sobą poduchy strzeleckie :P

MICHAŁ_M - 2013-04-03, 19:15


KRZYFAR - 2013-04-04, 20:08

Tak się kręci smutne sceny :)

http://youtu.be/LczrxQcOiY0

kalosznik - 2013-04-04, 22:11

KRZYFAR napisał/a:
Tak się kręci smutne sceny :)

http://youtu.be/LczrxQcOiY0


Ciekawe jak robią duble ;laughing:

Marin205 - 2013-04-05, 00:41

ludzie to jednak ciemna masa

http://www.youtube.com/wa...&v=d3e0jTFpYCU#!

Josef - 2013-04-05, 07:53

Z krzywej Gaussa już dawno to wynika. ;laughing: Ten filmik tylko to potwierdza. Moim zdaniem, zapytani głównie koncentrują się na pierwszej części wyrażenia homo sapiens, czyli "homo", i nie dociera do ich mózgu słowo "sapiens". To także dowodzi, jak ludzie mają zdemolowane mózgi natłokiem informacji do niego wysyłanych w dzisiejszych czasach, w dodatku często o charakterze indoktrynacji. ;laughing: :cry:
NEO - 2013-04-05, 11:21

- Ja to, jak się napiję, to nikogo się nie boję!
- Nawet swojej żony?
- Aż tak to się jeszcze nigdy nie uchlałem...

Wot te na - 2013-04-05, 21:22

Proszę nie komentować. :)

Cytat:
Syn pyta ojca: - Tato, co to jest POLITYKA? Ojciec odpowiada: - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku??? Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go: - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA?? - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!

Jarek Fujarek - 2013-04-12, 19:19

Skopiowane z Innego forum


2019: Roman jedzie do pracy

Roman tego dnia zaspał. Zaspał nie dlatego, że zepsuł mu się budzik czy że zachlał ryja. Zaspał dlatego, że aplikacja WakeUp! w jego smartfonie przestała być kompatybilna z najnowszą wersją systemu operacyjnego, która samoczynnie zaktualizowała się przez noc, i żeby zaczęła znowu działać, trzeba było kupić ją na nowo, o czym Roman nie wiedział, smacznie chrapiąc do 7.20. Rzucając słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe wepchnął w siebie suchą bułkę i obrzydliwą ekokawę zbożową i pobiegł na parking do samochodu. Roman był jednym z nielicznych twardzieli, którzy z ohydnego blokowiska “Lazurowa Willa” powstałym na miejscu cmentarza w Palmirach jeździli do Warszawy samochodem. Nie bardzo miał jednak wyjście, gdy w zeszłym roku ZTM, zasłaniając się “optymalizacją polityki transportowej miasta” i “redukcją emisji dwutlenku węgla per capita” skasował jedyną linię autobusową kursującą z osiedla do metra Młociny. Wielu mieszkańców osiedla po prostu dreptało półtora kilometra do głównej trasy i łapało stopa, choć było to surowo zabronione.

Po wciśnięciu przycisku ENGINE START silnik nie zaskoczył od razu. Co do diabła? – zdążył tylko pomyśleć Roman, ale słodki, kojący głos asystenta pokładowego wyjaśnił wszystko: “za 500 kilometrów. Aktualizacja. Oprogramowania. Opłata. 250 zł. Zostanie pobrana. Z twojego konta”. Coroczne, zdalne aktualizacje oprogramowania w samochodach były jednym z najlepszych sposobów na wyduszenie dodatkowej kasy od klientów, a każda aktualizacja była niezwykle ważna, ponieważ bez niej poprzedni system operacyjny po prostu przestawał działać. Nie daj jednak panie borze, żeby ktoś przy nim grzebał – auto nie tylko blokowało się na stałe, ale również wysyłało informację o naruszeniu praw autorskich. Roman westchnął i ruszył, wyboistą drogą dojeżdżając do głównej trasy. Ruch nie był dziś duży, więc przy drodze kręciło się sporo osób wyczekujących na podwózkę. Roman nie miał ochoty na problemy z policją, która polowała na biorących autostopowiczów (traktowano to jako przestępstwo gospodarcze – nielicencjonowany przewóz osóB), więc choć twarze sąsiadów stojących przy drodze były mu znane, minął je i pojechał dalej. “Wjechałeś. W strefę. Odcinkowego pomiaru prędkości” – mówił asystent. Spokojnie, myślał Roman, nie dupną mnie tak łatwo, i tak utknę na światłach. Najpierw na tych dla ludzi, potem dla tych na jeży – rozmyślał i bezwiednie przyspieszył do 60 km/h. “Przekroczono. Prędkość. O 10 km/h.” – zauważył asystent – “Z twojego konta pobrano. 100 zł. Na rzecz. Straży Drogowo-Mandatowej”. ****! – krzyknął Roman w samochodzie i natychmiast tego pożałował. “Wykryto. Wściekłość. Nie prowadź. Samochodu. Pod wpływem. Agresji. Zarządzam 10-minutowy. Odpoczynek”.

10 minut odpoczynku Roman wykorzystał na szluga. Były wprawdzie limitowane, ale koledzy Romana nie palili i odpalili mu połowę swoich limitów w zamian za kilka innych drobnych przysług. Roman ruszył dalej. Tym razem już się pilnował, ale i tak nie dawało się już jechać szybciej niż 50 km/h ze względu na rowerzystów. Przepis o tym, że wyprzedzając rowerzystę, trzeba jechać maksymalnie 10 km/h szybciej niż on, był jeszcze do zniesienia, ale gorsze były uregulowania, które weszły w życie w styczniu 2019: Unia Europejska zainspirowana przykładem Szwecji, wprowadziła zasadę, że w wypadku kierowcy z rowerzystą zawsze winny jest ten pierwszy, choćby rowerzysta złamał wszystkie przepisy świata. Polska protestowała, zasłaniając się niższą kulturą drogową, ale Unia wydała dyrektywę “ZERO OFIAR” i koniec. Na efekty nie trzeba było długo czekać: na drogach zaroiło się od pijanych rowerzystów jadących pod prąd i wpadających całym rozpędem na samochody w celu uzyskania odszkodowania i stałej renty. Nawet na postoju pod światłami można było zostać uderzonym przez rowerzystę i stać się winnym, absolutnie wszyscy wozili więc filmujące na 4 strony świata kamery. Zmniejszyło to problem o tyle, że teoretyczna wina rowerzysty była widoczna gołym okiem i bezsprzeczna, natomiast przepisy nie pozwalały go ukarać. Policjantowi – jeśli miał dobry dzień i sympatię wobec kierowcy – pozostawało tylko wpisać, że “w rzeczywistości wypadek nie miał miejsca”.

Tak Roman dojechał do granicy miasta. Nie dało się tego nie zauważyć. “Przekroczyłeś. Strefę 1. Rozpoczynam. Pobór opłat” – informował asystent głosem Krzysztofa Ibisza. Pech Romana polegał na tym, że pracował w strefie 2., gdzie opłaty były już dość wysokie, a samochody wjeżdżające tam musiały spełniać normę Euro 7, stąd Roman musiał wziąć kolejny kredyt na Renault Clio VI w bazowej wersji 0.6 biturbo+hybryda. Przesuwając się w żółwim tempie po lewym pasie (środkowy był dla autobusów i taksówek, a prawy – dla rowerów), Roman zdążył już sprawdzić tweety i statusy wszystkich znajomych na fejsie, przeczytać wszystkie niusy na ponecie (oficjalny portal informacyjny PO), sprawdzić prognozę wzrostu cen benzyny, dowiedzieć się o pogodę na jutro i przepisy kulinarne na wczoraj. Co ciekawe, choć w samochodzie nie wolno było już jeść (od 2015) i palić (od 2014), to nadal można było podczas jazdy swobodnie surfować po sieci i nikt się nie czepiał.

Roman wjechał na najprzyjemniejszy odcinek: strefę 2. Tu już było więcej normalnych, jednopasmowych ulic, i choć prędkość na nich była ograniczona do 30 km/h, dawało się jechać płynnie. DawałoBY się jechać płynnie, gdyby nie stale aktywująca się funkcja Pre-Safe, która hamowała auto do zera. Ktoś wyjeżdżał z bocznej ulicy podporządkowanej – Pre-Safe i hebel w podłogę, bo przecież mógłby wyjechać, nie ustępując pierwszeństwa. Pieszy stoi na chodniku? Pre-Safe, przecież może wbiec. Jedzie rowerzysta? Tu akurat Pre-Safe się przydawało, bo taki dany rowerzysta najczęściej zajeżdżał drogę i wciskał klamki hamulców ile sił w dłoniach – a nuż dziś się uda. Roman czasem liczył, ile razy Pre-Safe włączy się na ostatnim odcinku drogi. Dziś wystarczyło 11. Z daleka zauważył miejsce do parkowania – podjechał do niego i włączył Park Assist. Samochód nie tylko sam płynnie wjechał w lukę, ale też aksamitnym głosem poinformował: “Rozpoczęto. Parkowanie w strefie płatnej. Pobieram opłatę z konta…”.

lisek1-72 - 2013-04-20, 18:23

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi,a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak
najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju!Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych smacznego, proszę bardzo czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: Żryj kurw@!
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta.Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi do żony tęskno...

NEO - 2013-04-23, 09:58

Bankier z Cypru, aby nie zbankrutować - otworzył burdel. Wchodzi pierwszy klient:
- Ile?
- W dupę 300, w usta - 200 euro.
- A tradycyjnie?
- Nie da rady. Na razie jestem sam.

lisek1-72 - 2013-04-25, 18:33

Żona budzi Mourinho nad ranem:
- kochanie wstawaj , już piąta
- Cooo ? Znów Lewandowski ??!!!

NEO - 2013-05-04, 20:02

Egzamin z matematyki.
Zadanie 1: Samochód wyrusza z miasta A do miasta B poruszając się z prędkością 60 km/h. Po dwóch minutach jazdy uderza w zaparkowany van.
Oblicz prawdopodobieństwo, że kierowała kobieta.

czester78 - 2013-05-05, 14:09

Zmienie chwilowo temat: do zapoznania się przez członków klubu
http://bron.iweb.pl/viewt...02b93568c709958

mario_64 - 2013-05-05, 19:20

Łukaszu i to ma być poprawa humoru ;)
Mietek5 - 2013-05-13, 21:30

PRZEPIS NA NIEDZIELNY OBIAD......MIŁEGO DNIA

Absolutnie rewelacyjny przepis kulinarny na kurczaka!!!!

Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
Dodajemy goździki,cynamon, skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy: szklanką białego wina, szklanką wina czerwonego, dodajemy 100 ml. ginu, 100ml. koniaku, 200 ml smirnoffa ewentualnie gorzkiej żołądkowej czystej, 50ml. białego rumu i obowiązkowo 150 ml. tequli.
Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej.
Kurczaka wypier... bo jest zupełnie zbędny.

Natomiast......Sos. Sos jest ....paluszki lizać!!!

P.S. Kurczak musi byc martwy bo inaczej skurczybyk cały sos wychleje.

MFor - 2013-05-13, 22:04

Profesjonalny, w pełni zaangażowany sprzedawca, super wypasionych wiatrówek "Germany"...



:)

P_iter - 2013-05-14, 14:04

MFor napisał/a:
Profesjonalny, w pełni zaangażowany sprzedawca, super wypasionych wiatrówek "Germany"...


Z oczu, to jakiś taki przerażony... :-D

MICHAŁ_M - 2013-05-14, 20:29

P_iter napisał/a:


Z oczu, to jakiś taki przerażony... :-D


Co z oczu to z serca...

lisek1-72 - 2013-05-17, 18:52

Facet baraszkuje w łóżku z blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS,co?
- Oczywiście,że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.

Mietek5 - 2013-05-21, 21:47

Jak zaaplikować kotu tabletkę?

1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.
Umieść palec wskazujący i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i naciśnij
lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy
pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

4. Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie
trzymając lewa ręka wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem
wskazującym prawej reki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj
kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając
wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące
odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech zona przytrzyma głowę kota
jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń
tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po
gardle, co skłoni go do przełknięcia.

7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj
sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy,
możesz je posklejać później.

8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech zona położy się na kocie
tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku
plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy
rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie
wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach.
Zabandażuj zonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy cieplej wody z
mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj
następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez
szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i
przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny
kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból.
Podarta koszule możesz już wyrzucić.

12. Zadzwoń po straż pożarną, zęby ściągnęli tego pier... kota z drzewa.
Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota
przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

13. Skrepuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem
przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube
skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym
kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę
kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać
tabletkę.

14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól zonie zawieźć się na pogotowie.
Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramie i wyjąć resztki tabletki z
oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła
rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików :idea:

MICHAŁ_M - 2013-05-23, 09:45

może to by pomogło... :)



NEO - 2013-06-04, 11:08

Babka pisze CV. Napisała już o doświadczeniu zawodowym, wykształceniu i hobby. Siedzi i myśli, co jeszcze dodać. W tym czasie wchodzi jej facet, odpala pornola i komentuje:
- No popatrz, babka tak do ciebie podobna... I tak samo gada w czasie seksu!
Babka dopisuje do CV:
''Niemiecki - komunikatywny''.

KRZYFAR - 2013-06-04, 19:47


Mietek5 - 2013-06-05, 15:34




lisek1-72 - 2013-06-07, 21:59

Głuchoniemy Gierasim złapał złotą rybkę...
I tu się kończy bajka.

MASZOT - 2013-06-14, 11:35

Motto na dzisiaj:

"Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni."

Krauser - 2013-06-14, 11:59

--" Mamo, mamo! "

--" Słuchaj chłopcze! To, że sypiam z Twoim ojcem nie upoważnia Cię do zwracania się do mnie "mamo " .

-- " To jak mam mówić? "

-- " Tak jak wszyscy. Mów Andrzej. "

Ross - 2013-06-17, 19:35

Nowo przyjęty do firmy kierowca tir-a dzwoni do szefa z trasy
- Szefie mała tragedia na drodze potrąciłem psa co robić???
- Czy samochód jest cały? - pyta szef
- Ani ryski szefie - pociesza kierowca
- To przeżuć ścierwo do rowu i jedz dalej. - szef całkowicie zadowolony
...Mija 5 minut kierowca znowu dzwoni do szefa
- Szefie a co mam zrobić z radiowozem??????

- Coś taki smutny?
- Lekarz powiedział, że mojej teściowej zostały dwa tygodnie życia.
- Nie martw się. Minie, jak z bicza strzelił.

MASZOT - 2013-06-19, 10:13

Wielce Szanowny Panie Prezydencie

Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie z zaszczytnego obowiązku pełnienia służby wojskowej ze względu na trudną sytuację rodzinną, w jakiej się znalazłem. A mianowicie: Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową w wieku 44 lat. Moja żona ma córkę w wieku 25 lat. Tak się złożyło, że mój ojciec ożenił się z córką mojej żony. Tym samym, mój ojciec stał się moim zięciem, gdyż poślubił moją córkę. W związku z tym, jest ona jednocześnie moją córką i macochą. Mojej żonie i mnie urodził się w styczniu syn. To dziecko jest bratem żony mojego ojca, czyli jego szwagrem. Jednocześnie, będąc bratem mojej macochy jest moim wujkiem. Czyli - mój syn jest moim wujkiem.
Żona mojego ojca, czyli moja córka powiła na Wielkanoc chłopczyka, który jest jednocześnie moim bratem, gdyż jest synem mojego ojca, i wnukiem, ponieważ jest synem córki mojej żony. Jestem więc bratem mojego wnuka, a będąc mężem teściowej ojca tego dziecka, pełnię jakby funkcję ojca mojego ojca, pozostając bratem jego syna. Jestem wobec tego własnym dziadkiem. Dlatego proszę uprzejmie Pana Prezydenta o zwolnienie mnie ze służby wojskowej, gdyż o ile mi wiadomo, prawo nie zezwala powoływać do wojska jednocześnie dziadka, ojca i syna z jednej rodziny.

Wierząc w zrozumienie mojej sytuacji przez Pana Prezydenta, pozostaję z poważaniem ...


No tak... :shock:

PawelW - 2013-06-19, 10:21

Palacz Jerofiejew nie mógł pojąć jak kot może chłeptać mleko z płaskiej podłogi.... do momentu kiedy sam nie rozbił pół litra na posadzce.
MASZOT - 2013-06-19, 12:06

PawelW napisał/a:
Palacz Jerofiejew nie mógł pojąć jak kot może chłeptać mleko z płaskiej podłogi.... do momentu kiedy sam nie rozbił pół litra na posadzce.

:)
Przypomniałeś mi Pawle pewne zdarzenie z dawnych czasów jakiego byłem świadkiem. Były to wczesne lata osiemdziesiąte. Ja nosiłem jeszcze tornister na plecach i "elegancki i najmodniejszy" w tych czasach bluzo fartuch w kolorze ciemnogranatowym wraz z tarczą na ramieniu będącą wizytówka "skarbnicy wiedzy" do jakiej uczęszczałem. W sklepach natomiast, towarów bez reglamentacji po za octem do grzybków (które notabene samemu trzeba było sobie nazbierać), na pułkach niewiele było. Stałem z ojcem w kolejce w delikatesach (to takie lepsze sklepy jak pamiętasz, gdzie można było czasem coś więcej dostać po "bardzo promocyjnych" cenach bez uszczuplania "karteczki" z literką "A"). W kolejce było mnóstwo ludzi w lekko przemoczonych ubraniach, bo to późna jesień była i lało jak sk...yn, a połowa zakupowiczów na nogach miała najlepsze w tych czasach, profesjonalne obuwie górsko-szosowe "Relaks" z Nowego Targu. W kolejce było również dwóch panów "degustatorów". Jeden z nich, jako szczęśliwiec czekając pewnie pod sklepem już od północy, wyczekał trzecie miejsce w kolejce i obwieszony różnymi szmacianymi torbami, po chwili od wybicia godziny 13.00, stał się szczęśliwym posiadaczem butelki 0,5l polskiej Żytniej w ilości sztuk 1 (słownie jeden). Wychodząc z kolejki próbował z uśmiechem radości dziecka, które dostało nową zabawkę, schować butelkę do jednej z toreb, a że miał ich kilka musiał włożyć butelkę pod pachę aby uporać się z otwarciem jednej z nich. Nagle butelka wypsnęła się spod pachy i z łoskotem roztrzaskała się o posadzkę ze starej dobrej polskiej "zunifikowanej terakoty". Człowiek momentalnie zbladł, jak ścięty padł na kolana i ze łzami w oczach, kiwając się złapał się za głowę patrząc jak zawartość stłuczonej butelki powoli rozpływa się po podłodze. W tym momencie drugi "degustator" z kolejki podszedł do niego i ciepłym, lecz mocno zachrypniętym głosem (ten nie miał Relaksów i przeziębił się) powiedział: "CO SIĘ TAK KURNA GAPISZ!? RÓB TAMĘ!!!".

Ech! To były czasy. :cry:

marder - 2013-06-19, 17:54

...i dlatego bardzo lubię Alternatywy 4...realizm tamtych czasów...''zliż Pan szybko póki procenty trzyma'' :-D
KRZYFAR - 2013-06-19, 20:39

Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.

Michaus - 2013-06-20, 07:16

KRZYFAR napisał/a:
kilogram gwoździ

Pewnie, żeby miał czym figurki mocować :P
To mi przypomniało o tym, że muszę ojcu odkupić, bo się "spożytkowały".

towarzysz eM - 2013-06-28, 10:31

W urzędzie pośrednictwa pracy w Tarnowie pojawiła się oferta pracy jako "Asystent Ginekologa". Żywo zainteresowany facet pyta urzędnika o szczegóły.
Urzędnik odpowiada, że praca polega na przygotowaniu kobiet do badania tzn.:
- pomóc kobietom rozebrać się, położyć je na łóżku
- następnie ostrożnie umyć ich "intymne miejsca", zaaplikować krem do golenia i ostrożnie ogolić włosy tam na dole
- i na koniec starannie wmasować olejek w te miejsca które będą badane tak, żeby kobieta była gotowa do badania.
- Pensja 5.300 złotych dodatki, z tym że gdyby był Pan zainteresowany tą pracą, to musi Pan pojechać najpierw
do Bielska-Białej.
Facet pyta urzędnika :
- A wiec praca jest w Bielsku ?
- Nie - odpowiada urzędnik, praca jest w Tarnowie, natomiast w Bielsku-Białej jest koniec kolejki.....

towarzysz eM - 2013-06-28, 14:52

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję:
- Mam nieprzepartą ochotę włożyć kut**a w obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie.
- Absolutnie nie rób tego! - Krzyczy kobieta. - To się źle dla ciebie skończy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, strój w nieładzie, włos zwichrzony.
- To było silniejsze ode mnie - mówi - zrobiłem to.
- Włożyłeś chu*a w obieraczkę ziemniaków? - pyta przerażona żona - I co?
- Zwolnili mnie z pracy
- A co z obieraczką?
- Ją też zwolnili.

KRZYFAR - 2013-06-28, 21:20

To w temacie pracy ;)

Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta:
- Czy jest praca dla absolwenta ?
- Oczywiście że tak: pensja 10.000 zł, komórka i samochód służbowy
- Pani żartuje ?
- Sam Pan zaczął.

towarzysz eM - 2013-06-30, 10:02

Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości...
- Poproszę prawo jazdy...
- Niestety, nie mam prawa jazdy. Zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu.
- Dowód rejestracyjny poproszę...
- Nie mam. To nie jest mój samochód, jest kradziony.
- Samochód jest kradziony?!
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc - chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy chowałem tam pistolet...
- Ma pan pistolet w schowku?!
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i schowałem ciało w bagażniku.
- W bagażniku jest CIAŁO?!!
- No przecież mówię...
W tym momencie policjant zawiadamia komendę. Po 5 minutach antyterroryści otaczają samochód. Dowodzący akcją podchodzi do kierowcy.
- Prawo jazdy poproszę...
- Proszę bardzo - kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy.
- Czyj to samochód? - pyta komendant.
- Mój. Proszę, oto dowód rejestracyjny.
- Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni...
- Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni.
- Proszę otworzyć bagażnik i pokazać leżące w nim ciało.
- No problem, ale jakie ciało?!
- Zaraz, zaraz! - mówi kompletnie zdezorientowany policjant. - Kolega który pana zatrzymał powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało...
- He, he! - odpowiedział kierowca. A może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?

Marin205 - 2013-07-06, 23:33

Pani w szkole pyta dzieci, gdzie pracują ich ojcowie. Marek odpowiada, że tata jest lekarzem. Tata Henia jest strażakiem, a Mariusza kolejarzem. Dzieci wyrywają się do odpowiedzi, tylko Jasio milczy. Pani nalega:
- Jasiu, no powiedz, gdzie pracuje tata! Nie ma się czego wstydzić.
Jaś w końcu, czerwony na twarzy, mówi:
- Mój tata, proszę pani, tańczy nago przy rurze w klubie dla gejów.
Pani jest oczywiście w szoku, ale chwali Jasia za szczerość i odwagę, pozwala wrócić do ławki. Jaś siada i mówi do kolegi:
- No, a co, miałem k*rwa zrobić? Przyznać się, że jest posłem PiS-u?!

Januszpelle - 2013-07-07, 18:51

Żart sam w sobie jest świetny, tylko ostatnie literki nie pasują do niego. Pod rządami obecnego - gdyby nie chęć dalszego strzelania, to pewnie bym się już utopił.
Marin205 - 2013-07-07, 22:29

Januszpelle napisał/a:
....... Pod rządami obecnego - gdyby nie chęć dalszego strzelania, to pewnie bym się już utopił.
;laughing:

generalnie co by tam nie wstawić pasowało by. Przekleiłem tak jak w oryginale.

Bready - 2013-07-08, 15:08

Marin205 napisał/a:


generalnie co by tam nie wstawić pasowało by. Przekleiłem tak jak w oryginale.

Ryszard Marek Groński -kabaret pod egida.

"W opublikowanym w "Nowych Drogach" liście, Edward Gierek napisał: >>Chciałbym, Towarzysze żebyście wiedzieli, że zawsze chciałem dobrze<<". [komentarz:] Ideałem byłby przywódca, który zawsze chciałby źle i któremu też by się nie udało";"

Chyba nadal aktualne :-/

redpoint - 2013-07-19, 11:25


KRZYFAR - 2013-07-22, 18:28


KRZYFAR - 2013-07-31, 18:18


mariusz.w - 2013-07-31, 18:30


KRZYFAR - 2013-08-08, 20:55

Zwierze z meblem?

Waran z Komodo...

MASZOT - 2013-08-14, 05:10

To sie nazywa promocja własnego przemysłu:
http://www.youtube.com/watch?v=1hzC4jSnRis

Ross - 2013-08-16, 23:16

Rodzina z szesciorgiem dzieci a tu bum siódme w drodze. - kochanie jak go nazwiemy? - Tomasz. -a dlaczego akurat Tomasz? - nie chciałaś w du*e to masz.
KRZYFAR - 2013-08-17, 06:07

- Zośka! Nalej mi podwójną whisky!
- Waldemar! Na Boga! Jest ósma rano!
- No dobra. Dosyp płatków kukurydzianych!

goodfella - 2013-08-17, 08:51

Mąż wraca do domu.
- zjadłbym coś dobrego
Żona zaczyna się do niego przytulać i mówi
- to może mnie schrupiesz
Mąż patrzy na nią i mówi
- przecież wiesz że nie mogę tłustego

KRZYFAR - 2013-08-20, 17:33


KRZYFAR - 2013-08-25, 18:23

Dojeżdża Kamaz drogą podporządkowaną na skrzyżowanie. Kierowca rozgląda się. Z lewej Smart, z prawej też nikogo...
NEO - 2013-09-02, 11:18

- Jezus, a to wino, które pijemy, to rzeczywiście wyczarowałeś z wody, a nie ukradłeś?
- Mamo, a do ciebie rzeczywiście zstąpił Duch Święty, a nie rzymski legionista?
- Jeden - jeden, synu...

Michaus - 2013-09-03, 11:56


KRZYFAR - 2013-09-14, 11:00


KRZYFAR - 2013-09-17, 19:09

Weterynarz miał wypadek i złamał nogę. Prawdziwy dramat wydarzył się jednak później. Przyszedł koń i go zastrzelił.
Bready - 2013-09-17, 23:27

Mysliwy wybral sie na polowanie ,i w pospiechu wzial papierosy syna zamiast swoich.
Bor mu darzyl ,przez pierwsze 2 godziny zastrzelil dwa rozowe kangury i smoka.

banana_killer - 2013-09-19, 19:14


KRZYFAR - 2013-09-21, 11:10

Lekko wstrząsające w sumie... :shock:

http://www.youtube.com/watch?v=wph51OujNVE#t=40

towarzysz eM - 2013-09-29, 03:55

Tusk, Kaczyński, Giertych, Lepper i Olejniczak lecą jednym
samolotem.Nagle Tusk wyciąga litrową butelkę wódki i przyczepia ją do
małego spadochronu.Co robisz!? - pyta pozostała czwórka ?Zrzucę tę
butelkę na ziemię i uszczęśliwię jednego człowieka.Zrzućmy dwie półlitrowe
butelki - woła Lepper- uszczęśliwimy dwóch ludzi.Zrzućmy cztery ćwiartki -
woła Kaczyński - uszczęśliwimy cztery osoby.Nagle odzywa się głos w
głośniku na pokładzie samolotu:Niech cała Wasza piątka wyskoczy bez
spadochronów, uszczęśliwicie 38 milionów ludzi.

Jasio podglądał swoich, rodziców, gdy tato własnie ruszałtyłkiem.Później zaczepił tatę i pyta:Tato, a co ty robiłeś mamusi?Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje i dmuchałem mamusie żeby nie zatonęła.O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu - Wczoraj był listonosz i dmuchał mamę od przodu, od tylu i sprawdzał językiem, czy nie puszcza.


Wnuczek pyta dziadka: - Dziadku, jak to jest, masz już dziewięćdziesiąt lat, a kobiety wciąż za tobą szaleją, co noc inna przychodzi...? - A bo ja wiem... - odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi...



Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi:- Ty wiesz jaka moja
żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jajej dam
samochód!Na to drugi:- To jeszcze nic. A moja jaka jest naiwna! Jutro
jedzie do sanatorium, zaglądam do torby, a tam 10 prezerwatyw. i ona myśli,
że ja tam przyjadę...

jamtex - 2013-09-29, 08:06

Screenshot z wczorajszej strony super expresu :)




wreszcie wiem kto ich reklamuje :)

I ten tekst: Wolność, szczerość i swoboda :)

KRZYFAR - 2013-10-10, 20:09

Przychodzi blondynka do sklepu mięsnego i pyta:
- Jak nazywa się taki ptak, co ma duży czerwony dziób, długie czerwone nogi i je żaby?
- Bociek.
- Oooo to-to! Pół kilo boćku proszę.

tom-tom - 2013-10-12, 09:46

To chyba się jedynie tu nadaje :)


towarzysz eM - 2013-10-14, 22:44

Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, a jak się dziecko zesra to przebiera ojciec, czy matka?
Teściowa odpowiada:
- Oczywiście, że matka!
Na to synowa:
- No to Mamunia się zbiera i przyjeżdża, bo synuś tak się nap****olił, że do kibla nie trafił.

RadLoc - 2013-11-12, 12:55

http://www.youtube.com/watch?v=iMjZXNKMnys
Michaus - 2013-11-12, 19:13

Gdyby stół z zakładów Steyr Sportwaffen, do którego przymocowano imadło, umiał mówić, pewnie rzekłby coś w ten deseń:
"Hans założył się, że z 10 m trafi w imadło, bo ta lufa wcale nie była taka zła..."
http://youtu.be/YYOvGbqEAt8?t=7m10s

RadLoc - 2013-11-14, 15:27


KRZYFAR - 2013-11-16, 18:59

Podobno po alkoholu wszystko wygląda atrakcyjniej. Wypiłem osiem piw, wyszedłem na balkon, rozejrzałem się po dzielnicy.

Ile jeszcze muszę wypić?

mario_64 - 2013-11-16, 19:15

To zależy od dzielnicy.
KRZYFAR - 2013-11-16, 19:16

Stopczyk co wy tam palicie? – Ja? Tęczę. Ale jak Pan major woli to Franz ma budkę przed ruską ambasadą
NEO - 2013-11-17, 21:12

Sprawa sprowadza się do lekcji w klasie nauczania bardzo początkowego, gdzie Pani Nauczycielka zdybała małolata bez pracy domowej. Standardowe teksty usprawiedliwiające zastąpiło w tym momencie nietypowe wyznanie:
"Tata jeździ TIR-em. Nie było go trzy tygodnie. Wrócił wczoraj i zamknął się z mamą w pokoju. A ja tam miałem plecak..."

MASZOT - 2013-11-22, 14:47

Stare ale jak najbardziej na czasie...

Przychodzi pracownik do swojego szefa i pyta się o urlop.
Szef na to:
Co? Urlop?!!! Ha, ha, a w życiu !!!
Ty chyba sumienia w sobie nie masz!
Czy Ty wiesz jak mało pracujesz?!
Zaraz Ci to skrupulatnie wyliczę (bo wszystko sobie notowałem) ... usiądź i uważaj:

Rok ma jak wiadomo 365 dni. Zgadza się?
Z tego śpisz 8 godzin dziennie, co daje razem 122 dni
Pozostaje więc tylko 243 dni.
Dziennie masz ustawowo 8 godzin wolnego czasu co daje następne 122 dni.
Rok ma 52 niedziele.
Ile pozostało? 69 dni!!!

Liczysz razem ze mną????

A wolne soboty ??? Też ich mamy 52 dni!!!
Ile pozostało? 17 dni

A teraz dalej...
Dzienne masz 2 godziny przerwy na śniadanka, sranka, pogaduszki, kawuszki, a to daje razem 30 dni
W roku jest 12 dni świątecznych.

Liczysz nadal ?!

Co zostało?!
Że jesteś mi jeszcze winien 26 dni!!!!





Czy czujesz się ostatnio zmęczony?
Przez ostatnich kilka lat winę za moje zmęczenie zrzucałem na niedostateczną ilość czerwonych krwinek, brak witamin, itp. Teraz jednak znalazłem prawdziwą przyczynę mojego złego samopoczucia.
POLICZMY!
Liczba ludności naszego pięknego, miodem i chlebem spływającego kraju wynosi około 37 milionów.
Z tego 16,5 miliona ludzi jest na emeryturze, zostaje 20,5 miliona.
14 milionów chodzi jeszcze do szkoły, pracujących zostaje więc tylko 6,5 miliona.
4,5 miliona zatrudnia rząd, czyli naprawdę pracuje 2 miliony.
75 tys. jest w siłach zbrojnych, pozostaje 1 milion 925 tys. pracujących.
Odejmij od tego 1 milion 875 tys. ludzi, którzy pracują dla urzędów państwowych, a zostanie 50 tys. osób do pracy.
Z tego co zostało 40 tys. jest na zwolnieniach lekarskich, zostaje więc 10 tys. do pracy.
9 tys. 998 osób siedzi w więzieniu.
W tej sytuacji zostaje tylko dwoje ludzi...
TY i ja...
...Z nas dwojga TY teraz nic nie robisz i czytasz te pierdoły, które napisałem, a ja zap.....lam i znów jestem zmęczony i boli mnie głowa.

Krauser - 2013-11-25, 10:32

http://www.youtube.com/watch?v=LMrKDSYAE-0

:)

MICHAŁ_M - 2013-11-25, 23:44

jak sobie można z ludzi jaja robić :) )) :)
czester78 - 2013-11-26, 09:18

bezbłędne :)
Michaus - 2013-11-26, 11:51

Na przejeździe kolejowym w Szczecin-Dąbie w oczekiwaniu
na podniesienie szlabanu ustawiła się kolejka oczekujących;
1. Motocyklista.
2. Zaprzęg konny.
3. Samochód marki Syrenka.

Z niewyjaśnionego powodu koń ugryzł motocyklistę w ramię.
Motocyklista broniąc się strzelił konia w pysk. Koń stanął
dęba i cofnął się z wozem do tyłu. Dyszel wystający z tyłu
wozu wbił się w chłodnicę Syrenki, której właściciel widząc
co się stało ruszył z łapami do woźnicy. To samo zrobił
motocyklista żądny zemsty za ugryzienie przez konia
i zniszczoną kurtkę. Woźnica zaczął odpierać ataki
rozjuszonych przeciwników lejąc ich batem.

Łoooo... żesz Ty !!

Przechodziła tamtędy babcia z kozą na postronku. Aby
lepiej widzieć wydarzenia przywiązała postronek do szlabanu
i podeszła oglądać to kino. W tym czasie pociąg przejechał,
a dróżnik podniósł szlaban. Biedna koza...

Nawet "Kurier Szczeciński" o tym napisał pod tytułem:
" Koń zawinił, a kozę powiesili"...

-------------------------------------------------------------------


Kobieta słyszy dzwonek do drzwi.
Otwiera i widzi kolegę, który pracuje z Jej mężem w browarze.
- Mam dla Pani złą wiadomość. Był wypadek i pani mąż zginął
- O Boże, jak to się stało?
- wpadł do kadzi z piwem i się utopił...
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć??
- Obawiam się że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać....

MASZOT - 2013-11-26, 13:30

Ona i On - czyli dlaczego nie da się zrozumieć kobiety.

ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
ON: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
ONA: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu.
ON: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
ONA: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
ON: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żebyś mnie traktował jak dawniej.
ON: Dobrze, postaram się.
ONA: Dawniej nie musiałeś się starać.
ON: Moja droga, daj mi spokój.
ONA: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do mnie odezwał.
ON: milczy.
ONA: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
ON: Tak.
ONA: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
ON: Do czego się przyznaję, na litość boską?
ONA: Do czego? Że się zmieniłeś w stosunku do mnie.
ON: O czym ty mówisz?
ONA: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
ON: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
ON: Czego chciałem? Co ty wygadujesz?
ONA: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
ON: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam.
...
...
...
ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak siedzę?
ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś....


A teraz coś takiego naszego, narodowego ....

Było sobie czterech ludzi, którzy zwali się KAŻDY, KTOŚ, KTOKOLWIEK i NIKT.
Mieli do wykonania bardzo ważne zadanie i KAŻDY był pewien, że KTOŚ się do tego zabierze.
Mógł w prawdzie zrobić to KTOKOLWIEK, ale nie zrobił tego NIKT, gdyż było to zadanie dla KAŻDEGO.
KAŻDY zaś myślał, że wykona je KTOŚ, a w dodatku NIKT nie wiedział, że owego dzieła nie wykonał KTOKOLWIEK.
Na koniec KAŻDY oskarżał KOGOKOLWIEK, podczas gdy NIKT nie zrobił tego, czego mógł dokonać KAŻDY.

KRZYFAR - 2013-11-26, 19:57

Tak w swiątecznym klimacie :)

http://www.youtube.com/watch?v=j1STXAfHjPE

KRZYFAR - 2013-11-29, 19:21


jurajski - 2013-11-29, 20:20

MICHAŁ_M napisał/a:
jak sobie można z ludzi jaja robić :) )) :)


Bez oryginału to nie jest takie zabawne :)

http://www.youtube.com/watch?v=r7iKduyAtjM

NEO - 2013-11-29, 21:41

Idealna latarka do nHFT
mario_64 - 2013-11-30, 09:23

Ciekawe jak to się rozgrzewa przy dłuższym świeceniu bo radiatora tam właściwie nie ma :)
KRZYFAR - 2013-11-30, 22:24

Cytat:
Radek: Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu
Radek: wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
Michał: Z piciem?
Radek: Nie, z czytaniem.

MICHAŁ_M - 2013-12-06, 08:41

Ile błędów można zrobić w jednym słowie.... :)


KRZYFAR - 2013-12-06, 21:33

Tak w temacie śniegu i mroźnego weekendu :P

http://youtu.be/f9P-dQF8JzE

goodfella - 2013-12-06, 21:48

Dobre :)
MICHAŁ_M - 2013-12-07, 03:57

tak w temacie zimy...

w temacie zimy ciąg dalszy, czyli zima bywa podstępna

a to Polska właśnie

i coś na deser...


KRZYFAR - 2013-12-07, 19:26


Artkor - 2013-12-07, 19:56

Dobre, a zważywszy że pierwowzór świętego Mikołaja był księdzem - podwójnie dobre. :D
Krauser - 2013-12-07, 20:13

Świetny dowcip rysunkowy. :P
:P :) :)

Co ciekawe da się go przerobić na zwykły opowiadany i to w wielu ciekawych opcjach :052:

I tak własnie przypomniał mi się tekst z podwórka

- Ty! Ty palancie, w mordę chcesz ?!
- Chcę !~
- A długo potrzymasz ? :027: :027:

Dale - 2013-12-07, 20:48

Artkor napisał/a:
Dobre, a zważywszy że pierwowzór świętego Mikołaja był księdzem - podwójnie dobre. :D

A zważywszy na dzieci ?

Qmpel3city - 2013-12-07, 20:57

Dale napisał/a:
Artkor napisał/a:
Dobre, a zważywszy że pierwowzór świętego Mikołaja był księdzem - podwójnie dobre. :D

A zważywszy na dzieci ?

Dzieci niech jednak pozostaną przy wersji "Mikołaj przynosi prezenty"

Artkor - 2013-12-08, 15:00

Dale napisał/a:
Artkor napisał/a:
Dobre, a zważywszy że pierwowzór świętego Mikołaja był księdzem - podwójnie dobre. :D

A zważywszy na dzieci ?


A zważywszy na dzieci to całą czarną bandę kazałbym wykastrować.

Dale - 2013-12-08, 15:18

Ale ja nie pytałem o "czarną bandę", tylko czy uważasz że ten dowcip jest śmieszny w kontekście dzieci i ich tragedii ?
Bo często w pierwszej chwili uznajemy coś za "dobre" czy zabawne, nie zastanawiając się nad tym...

Artkor - 2013-12-08, 15:32

Zadajesz pytanie na które odpowiedź jest oczywista jeśli jednak zaczniemy w ten sposób analizować dowcipy to większość z nich przestanie nas bawić bo mówią o śmierci, wypadkach, ludzkiej krzywdzie czy wreszcie są rasistowskie lub seksistowskie.
goodfella - 2013-12-08, 16:10

To nie jest dział o dyskusji "kogo najbardziej dotknął ten dowcip".
Dale - 2013-12-08, 16:30

goodfella napisał/a:
To nie jest dział o dyskusji "kogo najbardziej dotknął ten dowcip".

Nie. Ale forum jest przestrzenią publiczną, no i warto by się zastanowić nad pewnymi skrajnymi sytuacjami... Nawet przedstawianymi w charakterze dowcipu.
No chyba że ktoś potrafi się śmiać z pedofilii.
A pisze dlatego, że temat jest ogólnie dostępny i śledziłem go od początku, jako pewną odskocznię.

KRZYFAR - 2013-12-08, 17:11

Ten dowcip jest śmieszny przez niedomówienia, dorośli go rozumieja po swojemu i tak ma być.

Przez taka zakichana poprawność polityczną i chuchanie żeby nie daj ktoś coś nie pomyśłał to niedługo będzie tak:


Jarek Fujarek - 2013-12-08, 18:02

W przestrzeni publicznej nasila się terror lemingów. A tymczasem odrobina tolerancji wszędzie się przyda.
Dowcip może ciężki, ale lepszy taki, niż żaden.

Krauser - 2013-12-08, 18:17

Brawo Krzysztof za poruszenie tematu i wyszukanie właściwych tematycznie rysunków.
Jestem w stanie zrozumieć dużo, tak jak wszyscy rozmawialiśmy na strzelnicy...nie dajmy się ojcowie zwariować!

No ale gdyby coś tego zrobiło w pampersa to na wypadek wszelaki wołać sąsiadkę..najlepiej zakonnice z kagańcem na paszczy i łapkami w bransoletkach za pleckami.
A i tak przyda się plan pogrzebu...własnego.
Choć ostatnio widzę szansę przetrwania...jak pójdziemy na front wschodni :) za jakiś czas ;laughing: :)

@ Dale ...masz w podpisie coś na temat myślenia...masz nas za idiotów???
Wyłącz już moderację i racz popatrzeć na piszących zwykłym okiem usera.

Dale - 2013-12-08, 18:27

Moderację i administrację wyłączyłem dawno temu. Piszę jako zwykły user. Po prostu zareagowałem może nerwowo, fakt, może przesadnie, też fakt, na drażliwy temat i jakoś tak niefajnie się zrobiło :( .
Przepraszam.

MICHAŁ_M - 2013-12-08, 23:48




proste jak budowa cepa...:)

goodfella - 2013-12-10, 16:47

Co ma 8 nóg i jedno oko?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
dwa krzesła i pół ryby :)

KRZYFAR - 2013-12-10, 18:33

- Co ma 4 nogi i 1 rękę?

- Szczęśliwy Pitbull

MASZOT - 2013-12-10, 18:45

A co to jest - małe, żółte i kopie?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Mała, żółta koparka.

A teraz z cyklu zagadek trudnych:
Czym się różni kanarek? :)

Czekam na odpowiedzi.

lisek1-72 - 2013-12-10, 18:51

Czym się różni kanarek? :)

- tym, że ma jedną nóżkę bardziej ? :)

MASZOT - 2013-12-10, 18:55

Odpowiedź prawie dobra ale nie pełna.

Powinno być: Tym, że ma jedną nóżkę bardziej, zwłaszcza lewą.

lisek1-72 - 2013-12-10, 19:04

no tak :)
KRZYFAR - 2013-12-10, 22:51

Kolejna zagadka, tym razem zabytkowa ;)

- Co to jest, nie świeci i nie mieści się w du***?







- Radziecka maszynka do świecenia w du***.

Wot te na - 2013-12-10, 23:24



Też historyczne.

Co to jest? Leży w trawie i nie dycha. :-D

TommyT - 2013-12-10, 23:31

No proszę...
Dwie dychy...

Wot te na - 2013-12-10, 23:40

Troszkę ostrzejszy dowcip. :-D
Cytat:
W pułku zrobili konkurs - kto ile razy zadowoli kobietę w ciągu nocy.
- Pięć - mówi major Rublow.
- Na pewno pan nie pali...?
- Oczywiście.
- Siedem - mówi kapitan Kozakow.
- Na pewno pan nie pali, nie pije...?
- Oczywiście.
- Piętnaście - oświadcza porucznik Rżewski.
- Oooo... pewnie pan nie pali?
- Palę.
- Nie pije?
- Piję.
- To jakże to tak piętnaście razy w noc?
- Co ja mogę powiedzieć... Po prostu lubię tę robotę.

towarzysz eM - 2013-12-10, 23:47

Czym się różnią gołąb od zwłaszczy?




Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie.

Wot te na - 2013-12-10, 23:49

Proszę:
Gołąb siada na oknie a zwłaszcza na parapecie.

TommyT - 2013-12-10, 23:51

A może tak:

Gołębie sr**ą po oknach, a zwłaszcza na parapety.

:)

Wot te na - 2013-12-10, 23:51

Wiem nie poprawne politycznie. :cry:
Cytat:
Idzie facet ulicą z wielką księgą.
Przechodzi przez przejście dla pieszych i zatrzymuje go policjant:
- Panie co to jest?
- To książka o logice.
- A co to takiego ta logika?
- Wytłumaczę Panu na przykładzie, ma pan akwarium?
- No mam.
- To pewnie ma Pan rybki?
- No mam.
- Jak ma Pan rybki to lubi Pan chodzić łowić rybki?
- No lubię.
- To pewnie lubi Pan wypić?
- No lubię.
- Jak lubi Pan wypić, to lubi Pan dziewczynki?
- No lubię.
- To jak lubi Pan dziewczynki to nie jest Pan PEDAŁEM.
Policjantowi tak się spodobało, że postanowił kupić sobie taką samą dużą książkę.
Zachodzi na posterunek a tam kolega:
- Stary co to?
- A książka o logice.
- A co to ta logika?
- To ja Ci na przykładzie wytłumaczę, masz akwarium?
- Nie.
- To jesteś PEDAŁEM!

Linek - 2013-12-11, 00:58


Marin205 - 2013-12-12, 22:51

Facet pzyjechał do lasu na polowanie i idzie do leśniczego po pozwolenie. Leśniczy bierze go na stronę i mówi:
-Wie pan co, tu już nie ma na co polować... zające pozdychały, lisy też pozdychały bo nie miały co jeść... Ale mogę panu dać pozwolenie na Rumuna.
-Na "Rumuna"??
-No tak, na Rumuna.
-No dobra, to wezmę - Facet wziął, idzie sobie, nagle patrzy, a koło śmietnika przechodzi Rumun. Wyjął strzelbę i go zastrzelił. Natychmiast zjawia się policja. Facet zdziwiony wyjmuje papier:
-Wszystko jest w porządku panowie, ja mam tutaj pozwolenie!
-No tak... ale przy paśniku nie wolno!

mariusz.w - 2013-12-13, 00:02


Krauser - 2013-12-13, 10:07

@Marin205 Wstydziłbyś się chłopie takie płytkie żarty wypisywać. Zaprezentowałeś swoiste poczucie humoru na poziomie niemieckich dowcipów o Polakach.
Marin205 - 2013-12-13, 11:20

Krauser napisał/a:
.....
..... trzeba mieć dystans do wszystkiego. Jednych cieszy żart niskich lotów, inni nie rozumieją Monty Pythona, jeszcze inni z racji moherowych koligacji nie lubią żartów o Rydzyku, Papieżu i Kaczyńskich..... , można by wymieniać długo. Co zrobić.

Moje ulubione są jednak o francuzach....i niektóre o polakach, również te o papieżu.

Kiedy powstało Tesco w Świebodzinie? 5 lat przed Chrystusem.


Po co wybudowano taką wysoką wieżę Eiffla ?
Żeby białą flagę było widać aż z Berlina.


Abelard Giza o Papieżu


Na aukcji eBay wystawiono francuską strzelbę z II WŚ,
z opisem „Nie strzelana, raz upuszczona”.

Dlaczego francuski myśliwiec bojowy nazywa się Mirage?
-Bo nikt go nigdy nie widział na polu bitwy

Jaka jest różnica między żółtodziobem a Francuzem?
- Z żółtodzioba zrobisz żołnierza

Po co posadzono tyle drzew dookoła Pól Elizejskich?
- Żeby Niemcy mogli maszerować w cieniu

Dlaczego w Euro Disneylandzie nie ma fajerwerków?
- Bo za każdym razem, jak je wystrzeliwano, Francuzi się poddawali

Dlaczego Francuzi byli przeciwko atakowi na Saddama?
- Nienawidzi Ameryki, uwielbia cudze żony i nosi beret.
On jest Francuzem.

Dlaczego francuska armia nakazuje żołnierzom codzienne
pranie podkoszulek w wybielaczu?
- Żeby ich białe flagi były lepiej widoczne

Dlaczego dobrze być Francuzem?
- Poddajesz się na początku wojny, a USA wygrywają ją za ciebie

Co powiedział mer Paryża do niemieckiego dowódcy po wkroczeniu
wojsk III Rzeszy do miasta?
- Stolik dla stu tysięcy, proszę Pana?

Co po niemiecku znaczy „Maginot”?
- Witajcie!

„Jak nazwać 100.000 Francuzów z podniesionymi rękami? – Armia”

„Francja powiedziała, że potrzebuje więcej dowodów na to, że Saddam
jest groźny. Tak, ostatnim razem kiedy żądali więcej dowodów, to
przetoczyły się one przez Paryż z wciągniętą niemiecką flagą”.

Czy wiecie dlaczego francuskie czołgi mają lusterka boczne?
żeby obserwować pole bitwy :)

a wiesz ilu francuzów potrzeba by obronić Paryż?? niewiesz??
ja też nie wiem…nikt nie wie- bo nigdy nie próbowano ;)

Francuskie czolgi maja 3 biegi do tylu i jeden do przodu.
Wiecie, po co im ten do przodu?
Na wypadek, gdyby wrog zaskoczyl ich od tylu

Krauser - 2013-12-13, 12:15

To ja z pewnością będę miał dystans do Ciebie.
I teraz już jestem przekonany, że Warszawiak dobrze zrobił wybierając na porodówce czarnoskórego niemowlaka po tym jak pielęgniarki pomieszały dzieci. Wolał nie ryzykować że mu się krakus trafi.

MFor - 2013-12-13, 12:17

Ale o francuzach to strzał w 10-chę... :) ;laughing:
MASZOT - 2013-12-13, 13:47

Ech! Żartownisie!

A co do naszych sojuszników z nad Loary, to przypomina mi się pewna akcja, kiedy to w grupie dyskutantów różnych nacji, obywatel Francji wyraził swoje niezadowolenie, że język angielski stał się językiem międzynarodowym.
Na swoje jednak stwierdzenie, że jest to dla niego całkowicie niezrozumiałe (bo język francuski to język dyplomacji, poetów... jak twierdził), dostał krótką ripostę od innego słuchacza dyskusji:
"Bo widzisz, mój drogi przyjacielu... Gdyby nie ci anglojęzyczni, to dzisiaj mówiłbyś po niemiecku".

vox - 2013-12-13, 14:13

W razie gdyby kogoś uraziło, to skasuję...

Pojechało koło gospodyń wiejskich na wycieczkę do Warszawy. Po wycieczce, w niedzielę na sumie każda członkini w te dyrdy ustawia się w kolejce do spowiedzi. Podchodzi pierwsza i rzecze na ucho plebana:
- Na ostatniej wycieczce naszego KGW do Warszawy zgrzeszyłam...
- Idź i nie czyń tego więcej - odpowiada pleban.
I tak druga, trzecia, dziesiąta... Aż wreszcie pleban trzasnął pięścią w konfesjonał, wyskoczył z niego i wrzasnął w stronę następnych klientek: "Jak dobra wycieczka to nigdy księdza nie wezmą :!: :!: "

TommyT - 2013-12-13, 14:22

To ja tak, żeby nie było politycznie, przypomnę (bo stary, ale mnie zawsze bawi):

Idzie Czerwony Kapturek przez las.
Wtem wyskakuje zza krzaków wilk i woła:
"No mam Cię, teraz Cię pocałuję tam gdzie jeszcze nikt Cię nie całował"
Kapturek tak spojrzał z dezaprobatą na wilka i mówi:
"Taaa - chyba qrna w koszyk"

Marin205 - 2013-12-13, 19:27

Krauser napisał/a:
........ Wolał nie ryzykować że mu się krakus trafi.


:) dobre, podoba mi się :)

i przy okazji a pro po ....

Dlaczego Warszawiacy zarabiają więcej?

żeby mieć na Intercity do rodziny w Krakowie

Dale - 2013-12-13, 20:24

A to znacie ?
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pie**oli i poszedł do domu.

- z sieci, ale przypomniały mi się studia :) ))

Januszpelle - 2013-12-13, 21:02

Zagadka w temacie wyścigów.
Dwóch wielbłądników założyło się między sobą. Którego wielbłąd dobiegnie jako pierwszy do mety - ten wygrywa wielbłąda przegranego.
Wielbłądnicy wskoczyli na swoje wielbłądy i pogalopowali na pustynię. W połowie drogi do mety zatrzymali się w oazie by napoić wielbłądy. Spotkali tam również mędrca, któremu opowiedzieli o swoim zakładzie. Mędrzec chwilę podumał i każdemu szepną coś do ucha.
Wielbłądnicy wysłuchali, po czym wskoczyli na wielbłądy, ale zamiast się ścigać to w żółwim tempie stawiali kroczek za kroczkiem.
Zakład ich, był jednak nadal aktualny.

Co powiedział im mędrzec?








Powiedział, żeby się zamienili wielbłądami.

mariusz.w - 2013-12-13, 22:26

Dale napisał/a:
Moderację i administrację wyłączyłem dawno temu [...]

no to może mnie nikt nie zbanuje ...



Czy Wam też się wydaje, że gdzieś już go widzieliście ?

vox - 2013-12-13, 22:52

mariusz.w,

Proszę zmniejszyć stopkę do regulaminowych 3 linijek :P

Cortez - 2013-12-13, 22:56

Słodziak :!: :)
MICHAŁ_M - 2013-12-13, 23:05

O dzielnych Francuzach ciąg dalszy, czyli co my tam wiemy o poprawności politycznej... :)




4,51 - 2013-12-13, 23:22

Policjant zatrzymuje kierowcę do kontroli.
prosi o dokumenty.. dowód rejestracyjny, ubezpieczenie i prawo jazdy.
Kierowca daje plik papierów i czeka.
Po kilku chwilach Pan Władza puka w szybkę i mówi.
P: hmmmm ...ubezpieczenie jest, karta wozu się zgadza... ale gdzie prawo jazdy???
K: Nie mam.
P: ....a gdzie jest?
K: Panie władza to ja Panu teraz wytłumaczę. Ma Pan kota?
P: Nie mam...
K: ...... a gdzie jest?


Nie wiem czemu ale ten dowcip kładzie mnie ostatnio na kolana:-)

Dale - 2013-12-13, 23:32

mariusz.w napisał/a:
Dale napisał/a:
Moderację i administrację wyłączyłem dawno temu [...]

no to może mnie nikt nie zbanuje ...

Obrazek

Czy Wam też się wydaje, że gdzieś już go widzieliście ?

A właśnie, widzieliście już :) ?


to i to

Tylko, coś mi się wydaje, że spora część strzelających będzie wolała zaliczyć blachę i ryzykować odstrzelenie sznurka... :) W wypadku tej pierwszej figurki rzecz jasna...

AimShot - 2013-12-14, 01:20

Dale is it you ? ;laughing: :) ;laughing:
Wot te na - 2013-12-14, 01:36

@Dale gratuluję asertywności. Tak trzeba reagować na "prowokacje". Szkoda, że nie wszyscy potrafią. Niektórym przerost Ego wyzwala chamskie reakcje.
Dale - 2013-12-14, 08:07

Wot te na napisał/a:
@Dale gratuluję asertywności. Tak trzeba reagować na "prowokacje". Szkoda, że nie wszyscy potrafią. Niektórym przerost Ego wyzwala chamskie reakcje.

Wot, nie odbieram tego w tych kategoriach :) Dla mnie to przedni żart, plus, nie ukrywam, "połechtanie" mojej próżności :) Zdjęcia ze strzelania wstawię, jak tylko pogoda i okoliczności pozwolą :)
Aim, ask Spinner :)

KRZYFAR - 2013-12-14, 16:48


mariusz.w - 2013-12-14, 17:22

Dale napisał/a:

A właśnie, widzieliście już :) ?
to i to ...


Ja już widziałem i nawet zamówiłem,
ale będę uważał kto obserwuje jak strzelam :)


Dale - 2013-12-14, 17:40

Ja swoją obróciłem o 180 stopni na podstawce, lubię jak figurka robi całkowite "padnij" :)
RadLoc - 2013-12-14, 19:20

Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać: zgubił coś
vox - 2013-12-15, 00:11

:shock: Też chcę mieć swoją figurkę..
MICHAŁ_M - 2013-12-15, 02:56

I co teraz? spierdal...amy...:)))


I kwintesencja UE , po prostu piękne ;laughing:





i Tak dla równowagi... :)

goodfella - 2013-12-15, 07:37

Ja też chciałbym żeby Polska miała takie problemy i takie złoża ropy i gazu jak Norwegia.
redpoint - 2013-12-15, 12:21

goodfella napisał/a:
Ja też chciałbym żeby Polska miała takie problemy i takie złoża ropy i gazu jak Norwegia.


Mamy mnóstwo węgla i najtańszy węgiel z Rosji po 850zł za tonę, mamy gaz łupkowy i zagraniczne firmy które będą go nam sprzedawać, mamy takie firmy jak KGHM generujące olbrzymie przychody a z drugiej strony olbrzymi dług publiczny, beznadziejne emerytury, dziurawe drogi itd. Więc śmiem twierdzić że gdyby Polska dostała po opiekę Saharę to by dość szybko zbrakło na niej piasku.

vox - 2013-12-15, 16:46

Polska importuje piasek z RPA.

Fakt, a zarazem gorzki dowcip...

Dale - 2013-12-15, 17:31

A cóż to za wspaniały piasek ? Bo w googlach nie znalazłem nic ? Czyżby technologia o znaczeniu militarnym i nałożono embargo na informacje :) ?
vox - 2013-12-15, 17:43

Tu wyczytałem kiedyś: http://www.przeglad-tygod...rocmy-do-tematu co prawda było to dawno, ale ...
MICHAŁ_M - 2013-12-15, 18:42

To tak w temacie importu...
Zapewne widzieliście reklamy Polskich Składów Węgla czy jak ten twór tam się nazywa...
Pytanie dlaczego Polski węgiel musi się reklamowac ?
Ano bo jest niesprzedawalny, ponieważ kosztuje jakieś 25% drożej jak sprowadzany z Rosji , czy innego afrykanowa...
Ps.
A wydobyte hałdy leżą... prezesi spółek węglowych mają się bardzo dobrze , jesteśmy zieloną wyspą itd... :) :) :)

goodfella - 2013-12-15, 18:56

No dobra chłopaki, trochę i z mojej winy zboczyliśmy z tematu. Może jakiś dowcip dla odmiany? :wink:
MICHAŁ_M - 2013-12-15, 22:40


Aligatius - 2013-12-16, 13:04

Wyczerpany mąż (pracownik zakładu pogrzebowego) wraca spóźniony do domu. Zmartwiona żona pyta czym jest tak zmęczony i dlaczego się spóźnił.
Widzisz kochanie… na ostatnim pogrzebie chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego i jak opuszczaliśmy trumnę do grobu, to wybuchły takie brawa, że przez dwie godziny musieliśmy bisować.

Aligatius - 2013-12-16, 15:12

Wbiega zdyszany facet do samolotu, siada w fotelu a kumpel z firmy pyta go, co się stało.
Wiesz stary, w drodze na lotnisko przypomniałem sobie, że zapomniałem dokumentów na dzisiejsze negocjacje. Zawracam z piskiem opon, gnam 150km/h przez miasto, wpadam do domu, a tam… nasz szef posuwa moją żonę!
I co dalej?
Nic. Na szczęście mnie nie zauważył.

Marin205 - 2013-12-16, 15:45

Dlaczego na w samo południe blondynka trzyma rękę w majtkach?
Bo dostała telegram: o 12stej pogrzeb w Szczecinie.

Co robią 2 blondynki w szambie?
Za-kupy.

Nauczycielka klasy pierwszej mówi do Jasia:
-Przeliteruj słowo ,,mama''
- M-a-m-a.
-Bardzo dobrze, 5.
-Małgosiu, przeliteruj słowo ,,tata''.
-T-a-t-a
-Dobrz e Małgosiu 5.
-Mahomet przeliteruj ,,DYSKRYMINACJA LUDNOŚCI O INNYM KOLORZE SKÓRZE, TZN. CZARNEJ ŻÓŁTEJ ITP. W POLSCE.''



CIA zatrudnia zabójcę. Jest trzech kandydatów: dwóch facetów i kobieta. Zanim dostaną swoje pierwsze zadanie muszą zostać sprawdzeni, czy są gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje do ręki pistolet i ma wejść do pokoju, w którym jest jego żona i ja zabić, ale odmawia - nie nadaje się na zabójcę. Drugi facet dostaje takie samo zadanie. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet:
- Nie mogę zabić własnej żony, nigdy tego nie zrobię.
Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, słychać strzał, potem drugi, potem jeszcze jeden - cały magazynek wystrzelany, potem jakieś krzyki i hałas.
Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi:
- Dlaczego nikt mi nie powiedział, ze w pistolecie są ślepe naboje?!! Musiałam go zatłuc krzesłem!

redpoint - 2013-12-16, 16:26


KRZYFAR - 2013-12-16, 20:22


MFor - 2013-12-18, 12:00

Najlepszy prezent dla "kochanej" żony... http://www.youtube.com/watch?v=9uI2GVbpWUs

:P

Michaus - 2013-12-19, 14:34


AimShot - 2013-12-19, 19:57

Dalej trwa spór na Ukrainie...
Pojawiła się propozycja na jego rozwiązanie i wyłonienie zwycięzcy:
Ustawić na Majdanie ring - zmierzą się Kliczko z Janukowyczem...
- Taaa.... Janukowycz jest "stary", trzeba wyrównać szanse.... ( odezwały sie głosy )
- OK, Janukowycz będzie walczył w duecie z synem .... a Kliczko z bratem....

MICHAŁ_M - 2013-12-20, 10:41

AimShot napisał/a:
Dalej trwa spór na Ukrainie...
Pojawiła się propozycja na jego rozwiązanie i wyłonienie zwycięzcy:
Ustawić na Majdanie ring - zmierzą się Kliczko z Janukowyczem...
- Taaa.... Janukowycz jest "stary", trzeba wyrównać szanse.... ( odezwały sie głosy )
- OK, Janukowycz będzie walczył w duecie z synem .... a Kliczko z bratem....


Wiadomosci z ostatniej chwi

Janukowycz podją wyzwanie tyle, że zamiast brata wybrał kalasznikowa...

KRZYFAR - 2013-12-22, 17:59

Masz depresję?
Wejdź do wanny, nałóż rajstopy na głowę, stopy rajstop przywiąż do sznurków od suszenia prania. Teraz jesteś trolejbusem.
Jeżeli do tego nałożysz narty - jesteś tramwajem.
Jeżeli nałożysz narty i dolejesz do wanny wody - jesteś tramwajem wodnym.
A jeżeli wyłączysz światło w łazience i założysz na głowę opaskę z latarką - jesteś pociągiem metra.
Jeżeli dolejesz do wanny paliwa lotniczego - jesteś samolotem.
A jak do tego dorzucisz włączoną suszarkę do włosów - jesteś rakietą kosmiczną.

Dale - 2013-12-22, 18:07

Przeczytałem dowcip.... teraz mam depresję :(
KRZYFAR - 2013-12-22, 18:17

Dale napisał/a:
Przeczytałem dowcip.... teraz mam depresję :(


No to ...

Wejdź do wanny.. itd.

redpoint - 2013-12-22, 18:19

Uwaga, tylko dla osób o mocnych nerwach
https://www.youtube.com/watch?v=fkUZ-0LHTUY#t=96

Wot te na - 2013-12-22, 18:21

Wiecie jaka jest różnica między ukraińskim optymistą, pesymistą i realistą?
- Optymista, uczy się angielskiego.
- Pesymista chińskiego.
- Realista siedzi w domu i czyści Kałasznikowa.

Dale - 2013-12-22, 19:46

Stare...:)
A wiecie czym się różni optymista od pesymisty ?

Optymista uważa że życie stoi przed nim otworem.
Pesymista wie co to za otwór...

mariusz.w - 2013-12-22, 20:04

Ja bym pod humor podciągną testowe przestrzeliny nowego karabinka


goodfella - 2013-12-22, 20:36

No nie przykładają się. Nawet nie napisali jaki kaliber , dystans i ile strzałów i czy przypadkiem nie walili z biodra :)
Januszpelle - 2013-12-22, 21:04

A... nie lepiej będzie tak?

mariusz.w - 2013-12-22, 21:09

a rzesz Janusz popłyną :)
jak by zaznaczyć 150 m to już pięknie będzie nawet z tak wielką przestrzeliną :621:
ale faktycznie na innych testerach to ledwo widać, że były 2 strzały 8-)

mariusz.w - 2013-12-22, 21:09

...
mariusz.w - 2013-12-22, 21:10

się zawiesiłem ...
hexer - 2013-12-22, 21:46

mariusz.w napisał/a:

Obrazek

Przecież to jest pistolet, kal .22, 10 strzałów, 25 metrów.

mariusz.w - 2013-12-22, 21:51

hexer napisał/a:
Przecież to jest pistolet, kal .22, 10 strzałów, 25 metrów.


Też właśnie pisałem do kolegi na PW, że się kupy nie trzyma bo to metryczka od broni palnej .22 boczny zapłon lub 32S&W

Ale poniżej fotka Walthera LG300 od tej metryczki


goodfella - 2013-12-22, 22:07

ee to ja nic nie rozumiem, od czego ta metryczka, pistol czy LG bo numer broni pasuje do LG
Spinner - 2013-12-22, 22:42

Mariusz. Napisz do Walthera i wyjaśnij. Spytaj także czy najpierw podpisują a potem strzelają :)
Spytaj także czy takie metryczki należy traktować wiarygodnie? Oraz - czy należy samemu wypełniać.

mariusz.w - 2013-12-22, 22:50

bo to jest tak,
jak kupisz na wyprzedaży szrota to zaznaczasz 10m
jak kupisz tanio w promocji to zaznaczasz 25m
a jak przepłacisz to zaznaczasz 50 m
a jak ktoś zrobi kupującego w balona i skasuje jak za zborze to zaznaczasz 100 m

i wszyscy są szczęśliwi.
a na marginesie już napisałem bo karabinek jest cały dziwny ...
- stary regulator ale na pewno nie 7,5J
- długa lufa od dominatora
- dźwignia krótka jak w systemach dominatora


vox - 2013-12-22, 23:09

Tyle dowcipów na jednej stronie to jeszcze tu nie przeczytałem ;laughing:
Januszpelle - 2013-12-22, 23:44

Podaje terminarz zawodów na 2014 r.
1) Otwarcie - wiadomo gdzie ;-)
2) XVI JURA-jskie Zawody Strzeleckie - Zalew 2014 - będą jednocześnie zawodami otwarcia Pucharu Zimowego 2014 (19.01.2014)
3) XXII Łódzkie zawody, będą jednocześnie zawodami IIX kaszubskimi na Śląsku
4) IX Zawody o Puchar Burmistrza Łaz (8.06.2013) będą ciągłością Pucharu Wikingów z 2013r
5) VIII JURA-jskie Zawody Strzeleckie - Pożegnanie Wakacji - będą jednocześnie trzecimi zawodami Pucharu Polsko-Czeskiego HFT (31.08.2013)
6) Otwarte MP LOK w Kaletach (zawody 2-dniowe, sobota i środa będą liczone do HGW 2015) (20-25.09.2013) Środa będzie dniem zaliczanym jednocześnie do wtorkowych dogrywek z łuku i procy.
7) Poznaniacy tradycyjnie rozegrają swój XXXIV puchar w Otwocku razem z Kieleckim IIV pucharem letnim 2016r
8) XXIX JURA-jskie Zawody Strzeleckie - KANION 2014 - Zakończenie JURAjskiego Pucharu Terenowego 2014 (5.10.2013) odbędzie się w Gdyni w Nowym Porcie w byłej jednostce wojskowej WOP pod patronatem MON.

Za ewentualne problemy z połączeniami kolejowymi na dojazd na zawody i zwrot kosztów biletów prosimy kierować do Władz WKFT.
Darz Bór.

-----

redpoint - 2013-12-23, 00:30

Januszpelle napisał/a:
Podaje terminarz zawodów na 2014 r.
1) Otwarcie - wiadomo gdzie ;-)
2) XVI JURA-jskie Zawody Strzeleckie - Zalew 2014 - będą jednocześnie zawodami otwarcia Pucharu Zimowego 2014 (19.01.2014)
3) XXII Łódzkie zawody, będą jednocześnie zawodami IIX kaszubskimi na Śląsku
4) IX Zawody o Puchar Burmistrza Łaz (8.06.2013) będą ciągłością Pucharu Wikingów z 2013r
5) VIII JURA-jskie Zawody Strzeleckie - Pożegnanie Wakacji - będą jednocześnie trzecimi zawodami Pucharu Polsko-Czeskiego HFT (31.08.2013)
6) Otwarte MP LOK w Kaletach (zawody 2-dniowe, sobota i środa będą liczone do HGW 2015) (20-25.09.2013) Środa będzie dniem zaliczanym jednocześnie do wtorkowych dogrywek z łuku i procy.
7) Poznaniacy tradycyjnie rozegrają swój XXXIV puchar w Otwocku razem z Kieleckim IIV pucharem letnim 2016r
8) XXIX JURA-jskie Zawody Strzeleckie - KANION 2014 - Zakończenie JURAjskiego Pucharu Terenowego 2014 (5.10.2013) odbędzie się w Gdyni w Nowym Porcie w byłej jednostce wojskowej WOP pod patronatem MON.

Za ewentualne problemy z połączeniami kolejowymi na dojazd na zawody i zwrot kosztów biletów prosimy kierować do Władz WKFT.
Darz Bór.

-----


:)

drawa - 2013-12-23, 09:32

Chloroform. Usypiasz, idziesz postrzelać, wracasz kładziesz na miejsce ona się budzi a Ty udajesz, że od początku wybrałeś ją tylko przysnęła.
DarekJ - 2013-12-23, 18:19

Może pomyliłem działy ale może ktoś lubi morskie klimaty.



vox - 2013-12-23, 19:31

Stopczyk, co Wy tam palicie? :-D
lisek1-72 - 2013-12-23, 19:37

Radomskie ? :)
IvanZasadniczy - 2013-12-23, 19:40

http://demotywatory.pl/4103704
vox - 2013-12-24, 17:07

Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu,podchodzi do nich dowódca.
-Nazywam się kapitan Dyszel.Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
-Tak jest panie kapitanie!
-Żeby nie było niejasności-co jest najważniejsze w czołgu?
-Działo-mówi jeden.
-Nie,najważniejszy jest pancerz-rzuca drugi.
-Radiostacja jest najważniejsza-krzyczy trzeci.
-Bzdura,głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu jest nie pierdzieć!

==========================================================================

Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą godzinę... kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
Rozszerza staremu nogi i... cisza...
Następnego dnia leci z samego rana do znachorki...przeprosiny...bombonierka...podwójne honorarium...Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
- Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami??
Znachorka:
- Moja droga...zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...

============================================================================

W pabie siedzą Christina Aguilera i Britney Spears.
Nagle w pabie słychać potężneeeego bąka, Aguilera pyta się Britney:
-It was you?
A ona na to:
- Upss, I' did it again.

==============================================================================

Rżewski i Natasza jadą sobie w kolasce. Wtem jeden z koni puścił przeciągłego i głośnego bąka.
- O Boże! - wyszeptała zmieszana Natasza.
- Nathalie, to było doprawdy niepotrzebne! Gdyby pani milczała, pomyślałbym, że to koń!

===============================================================================

Pewnego razu, w latach powiedzmy 60 tych, zorganizowano na dworze Królowej Matki raut dla ambasadorów i innych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i mówi:
- Bardzo Państwa przepraszam, czuje się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokólarne zachowanie.
Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił Królową z niezręcznej sytuacji.
Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec znowu puściła bąka, ale Niemiec pomny zasług poprzednika szybko oznajmił, że jadł dzisiaj wurst na obiad i stad te odgłosy, i że bardzo przeprasza itd.
Znowu ulga i ciche gratulacje, że taktownie i zręcznie wybawił Królową. Za parę minut królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bąka. Na to wstaje ambasador ZSRR i gromkim głosem oświadcza:
- TRZECIE PIERDNIECIE KRÓLOWEJ MATKI ZSRR BIERZE NA SIEBIE.

===================================================================================

Angielski dżentelmen zażywa odświeżającej kapieli. W pewnej chwili zdarzyło mu się puścić podwodnego, przeciągłego bąka. Chwilę później wchodzi do łazienki lokaj; ściereczka przewieszona przez ramię, taca, butelka i szklaneczka...
- Bob, przecież Cię nie wzywałem - dziwi sie dżentelmen.
- Ależ sir, słyszałem wyraźnie: "Bob, bring a bottle of bourbon"...

==========================================================

Siedzi Kopciuszek nad miska soi i placze. Pojawia sie wrozka.
- Czemu placzesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry ida na baaaal a jaaaaaa nieeeee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mowi wrozka -
wspaniala suknie!
- Huuuuuuurrraa! Dziekuje matko chrzestna! Ale nie mam
powozu...
Wrozka machnela rozdzka!
- Oto i powoz..
- Ale.. ale mam okres!
Wrozka znowu machnela rozdzka i wyczarowala tampaxa!
Kopciuszek uchachana pedzi na bal, a wrozka krzyczy za nia:
- Tylko wroc przed polnoca bo czar prysnie!!!
Kopciuszek bawi sie na balu, krolewicz jest nia oczarowany i nagle spostrzega, ze zegar zaraz wybije polnoc... ruszyla w kierunku ogromnych schodow... pedzi, pedzi... zegar bije po raz szosty, a Kopciuszek jest w polowie schodow... siedem... osiem... juz zblizala sie do powozu, kiedy
zegar po raz dwunasty wybil godzine... i wtedy...
Tampax zamienil sie w dynie...

vox - 2013-12-25, 21:36

http://demotywatory.pl/4260419/Zemsta
MASZOT - 2013-12-26, 10:49

Śmieszne to nie jest ale zaczyna sie zabawnie:

"DZIEŃ Z ŻYCIA PRZECIĘTNEGO POLAKA
Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje obiad na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie pijąc kolumbijską kawę słodzoną ukraińskim cukrem i... szuka pracy w niemieckiej gazecie - znowu nie ma!
Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy, a jak jest, to za 1600 zł BRUTTO??? Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1600 Euro (brutto oczywiście) i 5,50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna to ~380 Euro, a dla porównania minimalna płaca w Irlandii to ~1400 przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najbardziej naiwny naród na świecie, od zawsze okradany i poniżany i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (widać po wynikach wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do Grecji, Hiszpanii i Irlandii. Bo nas stać, a oni mają wyimaginowany kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY!!!
Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to:
- wyganiałbym młodych, mądrych ludzi za granicę za chlebem na emigrację,
- podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe,
- dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym,
- stawiałbym 500 nowych radarów,
- wzmacniałbym inwigilację obywateli,
- likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp,
- oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski,
- wyśmiewałbym ich wartości i religię,
- skłócałbym młodych ze starszymi, aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy,
- zachęcałbym ich kobiety do feminizmu, prostytucji i aborcji, aby nie nadawały się na dobre matki i żony,
- zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać,
- likwidowałbym ich przemysł, a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty,
- dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd.
Raptem kilkanaście punktów na destrukcję kraju i to jeszcze z zyskiem!!!
Obejrzyj się wokoło!! Jedziesz z Gdańska do Zakopanego, z Zielonej Góry do Białegostoku, z Jeleniej Góry do Suwałk i ze Szczecina do Przemyśla i co widzisz? Widzisz, hale magazynowe, hurtownie, auto złomy, komisy, często puste nowe osiedla domków jednorodzinnych, w miastach banki zachodnie, wschodnie i północne, piękne budynki ZUS, PUP, MOPS, placówki NFZ, urzędów miejskich, gminnych, powiatowych, a w dużych miastach wojewódzkie i państwowe. Polacy pracują głównie na umowy śmieciowe! Jak żyć?
Prawda o Polsce pseudodemokratycznej w/g polityków po 1989 roku:
CHCIELIŚCIE MIEĆ AMERYKĘ!? TO MACIE! - ale łacińską z lat 50ch XX wieku.
Obecne władze zrobią wszystko by sprzedać i zniszczyć to co polskie i Polaków, zeszmacić i zniewolić naród na ile tylko mogą, a mogą coraz więcej!"


Tekst znalazłem w prasie internetowej jako komentarz do jednego z artykułów traktujących o polityce. W tekście pozwoliłem sobie nanieść parę zmian w użytym słownictwie - z wiadomych przyczyn, oraz układzie i interpunkcji - autor pisał chyba z telefonu.

goodfella - 2013-12-26, 12:55

Niestety prawdziwe i smutne. Może jestem w błędzie ale mam wrażenie że przeciętny Polak zbyt wiele nie może zrobić. Tu u źródła problemu leży brak prawdziwych patriotów a w tym elit rządzących z prawdziwego zdarzenia. Niestety jest to efektem 50 lat skrupulatnej eliminacji inteligencji przez naszych "przyjaciół" czerwonych knurów. W efekcie elity pokroju Bartoszewskiego leżą dwa metry pod ziemią z dziewięciomolimetrowym otworem w potylicy.

Na zachodzie który tak umiejętnie kożysta z wyżej wspomnianej współpracy polsko-czerwonej system demokracji jest bardzo prosty. Wykształcone zamożne elity polityczne rządzą tępym społeczeństwem konsumpcyjnym który nie interesuje się niczym poza wydawaniem kasy na to co zobaczy w swoim nowym telewizorze. W wiadomościach wieczornych nie dowiemy się niczego co się dzieje na świecie za to mamy co 15 min przerwę na celebrity news nawet podczas głównego wydania wiadomości BBC.

I właśnie dlatego jako człowiek z wykształceniem politologicznym już nie chce mi się oglądać wiadomości ani śledzić niczego co dzieje się na świecie.

Ej Tomciu podniosłeś mi ciśnienie :-D

MICHAŁ_M - 2013-12-26, 13:05

He, he...
z jednej strony śmieszne, z drugiej zaś tragiczne...
Pomimo, że jest to wiedza powszechnie dostępna to jak , ktoś mówi o tym głośno to znaczy, że OSZOŁOM, MOHER, CIEMNOGRODZIANIN....
A i jeszcze, że " jak nie Unia to Białoruś..."

Ale to nie tylko u nas tak jest.
Spytajcie Amerykanina czy wie, o tym co poniżej ????

Największe przekręty finansowe jakie wstrząsnęły światem – Amerykańska Rezerwa Federalna (FED)


„Jestem głęboko przekonany, że niebezpieczeństwo dla naszej wolności, które stanowią międzynarodowe instytucje bankowe, jest daleko większe niż groźba ze strony wrogich armii. Bankierzy stworzyli już nową arystokrację pieniądza, lekceważąc lokalne rządy. Prawo do emisji pieniądza musi być wydarte z bankierskich rąk; musi ono należeć do właściwego suwerena: narodu.”

Thomas Jefferson; Trzeci prezydent USA, autor Deklaracji Niepodległości

FED (Federal Reserve) – System Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, jest bankiem centralnym USA. Jednak ów rzekomy „bank”, na pewno nie jest „federalnym” oraz tym bardziej nie jest żadną „rezerwą” i w ogóle trudno byłoby go nazwać bankiem… Większość z was z pewnością uważa, że to rząd federalny USA dokonuje emisji waluty, amerykańskiego dolara, zgodnie z tym co ma zapisane w Konstytucji. W istocie rząd federalny nie posiada żadnych praw do emisji pieniądza… Więc kto tak naprawdę drukuje dolary? W przypadku gdy rząd USA potrzebuje pieniędzy, musi brać pożyczkę w Rezerwie Federalnej, a wówczas FED puszcza w ruch swoje drukarki, ponieważ on sam tych pieniędzy rzeczywiście nie posiada. Od pożyczonych pieniędzy zbiera niebotyczne zyski, kosztem podatników. Oto wręcz nieprawdopodobny przekręt finansowej elity, która przez ponad 100 lat zabiegała o utworzenie prywatnego banku centralnego w USA…

Aby dokładnie wyjaśnić i zrozumieć na czym polega ów przekręt bankierów, musimy zacząć od tego czym jest bank centralny. Pierwszy bank centralny powstał w Anglii w 1694 r. Podstawowym powodem dla którego go stworzono, była chęć zamiany prywatnego długu króla i jego dworu w wieczny dług państwowy. Król Wilhelm I nie chciał brać prywatnych pożyczek na swoje konto więc przerzucił je na podatników. Pieniądze w formie pożyczek pobierane były w prywatnych bankach. Dług państwa nieustannie rósł poprzez potrzebę wzrostu gospodarczego, wydatki wojenne, konieczność spłacania odsetek, a zyski z udzielonych kredytów lądowały w kieszeniach bankierów (dług publiczny Wielkiej Brytanii urósł z 1,2 miliona funtów w 1694 r. do 525 mld w 2005 r.). W wyniku istnienia długu, bank Anglii uzyskał wyłączne prawo do emisji państwowej waluty (w rzeczywistości była to rodzina Rothschild’ów – szczegóły w cz. I artykułu). W rezultacie Król miał pieniądze na wojny i zabawy, rząd pieniądze na to by robić to co chce, a bankierzy udzielali gigantycznych pożyczek, uzyskując niewyobrażalne wpływy z odsetek. Odsetki spłacali mieszkańcy…

Bankierzy z Ameryki nie mogli wyjść z podziwu nad Bankiem Anglii. Otóż właściciele amerykańskich instytucji finansowych, udzielając kredyty osobom prywatnym, czy nawet firmom, mieli ograniczone możliwości zysków. Mówiąc wprost – wymarzonym klientem dla banku jest… państwo. Dla bankierów taki „klient” to dar z nieba. Ma stabilne dochody z tytułu podatków, zabezpieczenie pod pożyczkę w postaci całego swojego majątku, i zaciąga ogromne kwoty kredytów na wojny, budowę infrastruktury kraju i wiele innych wydatków. Zyski są stabilne i niewyobrażalnie wysokie… Jednak istotny fakt stanął na drodze finansowej elicie – konstytucja USA mówiąca, że jedyne i wyłączne prawo, do emisji własnej waluty ma rząd amerykański … Uzyskanie prawa do emisji waluty, oznaczało pełną kontrolę nad wielkim mocarstwem Stanów Zjednoczonych.

Od początku powstania narodu amerykańskiego, każdy nowo wybierany prezydent USA był zażartym przeciwnikiem powstania banku centralnego, natomiast najbardziej gorliwymi jego zwolennikami byli tacy giganci finansowi jak John Pierpont Morgan oraz John Rockefeller – najpotężniejsi wówczas biznesmeni w Ameryce, którzy tworzyli jej kapitałowe centrum, sprawując kontrolę nad gospodarką. Obaj w swoich staraniach wspierani byli przez rodzinę Rothschild. Między nimi a Rothschildami istniało tajne porozumienie, które miało ostatecznie doprowadzić do stworzenia w Stanach Zjednoczonych kopii Banku Anglii. Na początku XIX wieku, dwukrotnie, stawiając prezydentów Ameryki w sytuacji bez wyjścia, bankierzy odnieśli połowiczne zwycięstwa powołując Pierwszy w 1791 oraz Drugi w 1816 Bank Centralny Stanów Zjednoczonych, mający kontrolę nad emisją waluty. Ustawa jednak przewidywała tylko 20 letni okres funkcjonowania banku. Jednak kolejni wybierani prezydenci byli nieustępliwi, mimo wielu gróźb ze strony bankierów i Trzeci Bank Centralny nie został ponownie uchwalony. Z tego powodu 5 prezydentów (Lincoln, Garfield, Harrison, Taylor, Kennedy) zostało zamordowanych lub poniosło śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach. J.P Morgan oraz J. Rockefeller wiedzieli, że potrzebują nie lada pretekstu oraz perfekcyjnie opracowanego, ściśle tajnego planu, aby społeczeństwo, prezydent oraz kongres sami uznali, że idea banku centralnego jest amerykanom niezbędna.

Problem jednak stanowiła nadzwyczaj silna, głęboko zakorzeniona wrogość amerykańskich polityków i większości obywateli wobec idei banku centralnego. Reputacja nowojorskich bankierów był marna. Aby zmienić niekorzystną sytuację polityczną, rozpoczęto pracę nad wywołaniem potężnego kryzysu gospodarczego, który miał ukazać słabość kraju bez systemu centralnego banku. Bankierzy od dłuższego już czasu zaczęli tworzyć bankę spekulacyjną, ustalając stopy procentowe na bardzo niskim poziomie. Spowodowało to poluzowanie polityki kredytowej banku. Kredyty były powszechnie dostępne i bardzo tanie. Proces tworzenia kryzysu finansowego można zilustrować obrazem stawu, w którym bankierzy łowią ryby:

Napuszczanie do stawu wody oznacza poluzowanie polityki na rynku kredytowym, dostarczenie gospodarce dużej ilości taniego pieniądza. Po otrzymaniu gotówki, społeczeństwo i przedsiębiorcy skuszeni są możliwościami szybkiego wzbogacenia się na kredyt, pracują wytrwale, w pocie czoła powiększając swój majątek – niczym ryby, które stają się coraz większe i grubsze, absorbując znajdujący się w wodzie pokarm. Gdy bankierzy stwierdzą, że przyszedł już czas na zebranie zysków, gwałtownie zacieśniają politykę finansową, podnosząc stopy procentowe i zarazem zaczynając spuszczać wodę ze stawu. Ludzie tracą wtedy całe swoje majątki i często zostają bez grosza. Tylko kilku wielkich magnatów wie, kiedy nadchodzi moment spuszczania wody i połowu ryb (dla przykładu rodzina Rothschild’ów w 2005 r. wycofała całe swoje fundusze z ryzykownych instrumentów finansowych opartych o akcje).

J.P. Morgan oraz Rothschild potrafili doskonale kalkulować i precyzyjnie sterować rezultatami wytworzonego przez nich kryzysu finansowego w 1907r. Pierwszym miał być wstrząs w społeczeństwie amerykańskim, który objawi ludziom „prawdę”, że kraj który nie posiada banku centralnego jest niezmiernie kruchy i wrażliwy na wszelkie zmiany gospodarcze. Drugim rezultatem miała być likwidacja bądź wchłonięcie rzeczy konkurencyjnych firm w szczególności przedsiębiorstw kredytowo-inwestycyjnych.

Kryzys czas zacząć… Nowy Jork obiegła nieoczekiwanie zaskakująca wiadomość, mówiąca o bliskim bankructwie trzeciej co do wielkości w USA spółki kredytowo-inwestycyjnej Knickerbocker Trust. Wiadomość ta niczym wirus zaraziła całe miasto. Spanikowane rzesze inwestorów ruszyły do oddziałów spółki, by wycofać swoje depozyty. Powstały gigantyczne kolejki, w których trzeba było stać kilka dni by odzyskać swoje pieniądze. Pozostałe banki w USA zażądały od spółki natychmiastowej spłaty wszystkich swoich kredytów. Niszczony ze wszystkich stron Knickerbocker Trust nie miał wyjścia jak zwrócić się do giełdy po pożyczkę, gdzie odsetki osiągnęły astronomiczny poziom 150%. Stopy procentowe powędrowały natychmiastowo w górę. Banki nie chciały udzielać pożyczek, a przestraszeni ludzie wyciągali całe swoje oszczędności. Brakowało pieniędzy… Do 24 października 1907 transakcje giełdowe uległy zamrożeniu. Wtedy w aureoli zbawcy pojawił się J.P Morgan, który wykupił omawianą spółkę i jej długi za bezcen… Elita finansowa ostrzegła tym samym Amerykę, co może się stać, kiedy kraj nie posiada banku centralnego drukującego pieniądze. Przedstawili swoje pieczołowicie opracowane, dwa plany powstania Banku centralnego – plan A oraz B.

Model działania Banku Centralnego jako rezerwy Federalnej zaprojektowano w 1910 roku na tajemniczej wyspie Jekyll. Na ową wyspę dotarli 22 grudnia najważniejsi bankierzy Ameryki. Ponad 1/6 całego światowego bogactwa skoncentrowana było wśród członków spotkania… W obwodzie 80 kilometrów wprowadzono rygorystyczne środki bezpieczeństwa nie dopuszczając do pojawienia się prasy. Celem spotkania było przygotowanie ustawy Federal Reserve Act. Paul Warburg, Niemiec żydowskiego pochodzenia, był głównym autorem omawianej operacji. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że użycie nazwy „Bank Centralny” może spowodować poważne trudności, gdyż jest ona kojarzona z machinacjami brytyjskich bankierów. Świadomy tego problemu Warburg zaproponował użycie nazwy „System Rezerwy Federalnej”.

Rezerwa miała posiadać wszystkie cechy banku centralnego i niczym nie różnić się od Banku Anglii. Właścicielami będą wyłącznie prywatni udziałowcy. W przeciwieństwie do pierwszych dwóch banków centralnych odrzucono koncepcję, że 20% udziałów należy do państwa. Od tej pory jest to prywatny bank centralny. Aby jeszcze bardziej ukryć rzeczywistą naturę banku, Warburg błyskotliwie zauważył, że kontrolę na FED sprawuje Prezydent, rząd będzie posiadał swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej banku. Jednakże całkowitą kontrolę nad radą nadzorczą rządu ma Rada Nadzorcza FED, w której skład wchodzą przedstawiciele 12 banków tworzących Rezerwę Federalną. Jeszcze jeden punkt świadczy o niezwykłej mądrości Warburga: ulokowanie siedziby Rezerwy Federalnej w politycznym centrum kraju, Waszyngtonie, a więc w pewnej odległości od miejsca, skąd miały przychodzić instrukcję – finansowej stolicy Ameryki Nowego Jorku.. Zatajenie faktu, że to nowojorscy bankierzy stoją na czele FED było znakomite – rzeczywiście był to plan pozbawiony słabych punktów.

Jednak bankierzy wykazali się jeszcze większym sprytem. Zaproponowali Kongresowi oraz społeczeństwu dwa plany A oraz B. Plan A jest polegał na wprowadzeniu systemu Rezerwy Federalnej. By wywołać jeszcze większą dezorientację opinii publicznej bankierzy opracowali plan B, który zakładał wprost utworzenie banku centralnego na wzór tego z Anglii. Oba założenia nie różniły się w ogóle pod względem faktycznej treści i konsekwencji, a jedynie pewnych terminów i sformułowań. Zagorzałym zwolennikiem planu B stał się Senator Aldrich, ściśle powiązany z bankierami, któremu koncepcja banku centralnego była bardzo bliska. Elita finansowa musiała jednak znaleźć kogoś kto poprze plan utworzenia Rezerwy Federalnej. W 1912 roku wybrali idealnego kandydata – Woodrow’a Wilsona, doskonale wykształconego, zagorzałego przeciwnika banków centralnych. Jednak jego głęboka wiedza i liczne osiągnięcia naukowe i filozoficzny idealizm, nie mogły zrekompensować całkowitej ignorancji w kwestiach finansowych. Wilson nie miał najmniejszego pojęcia o metodach zarabiania pieniędzy praktykowanych przez bankierów z Wall Street. Bankierzy dostrzegli tę naiwność i zarazem podatność Wilsona na wpływy. Zrozumieli także, że dla społeczeństwa ów cieszący się krystalicznym wizerunkiem, aktywny działacz antymonopolistyczny był rzadko spotykanym klejnotem. W tej sytuacji użyto wiele złota, aby go nim obsypać i w bliskiej przyszłości skutecznie wykorzystać. Z pomocą bankierów, Woodrow Wilson został dwudziestym ósmym prezydentem USA.

Wilson od początku objęcia prezydentury opowiadał się za wdrożeniem do systemu finansowego Ameryki Aktu Rezerwy Federalnej. Pozbawiony kompletnie wiedzy na temat finansów, był święcie przekonany, że ów akt ma na celu zniszczenie monopoli finansowych bankierów z Wall Street. Senator Aldrich i Woodrow Wilson skutecznie zwalczali i potępiali plany swojego oponenta, stając murem za swoją koncepcją, co przyniosło dokładnie odwrotne i oczekiwane przez rezultaty przez bankierów. Federal Reserve Act zdobył sobie przychylność obywateli…Pierwotnym celem, całej tej manipulacji było sprawić, aby całe społeczeństwo i politycy uznali utworzenie Rezerwy Federalnej za jedyne możliwe wyjście. Postronny widz mógłby w tym momencie uderzyć w stół z okrzykiem: Panowie, Brawo! Przyjęcie ustawy o FED staje się faktem. Plan A wszedł w fazę realizacji gdy Wilson został wybrany prezydentem. Ustawę Federal Reserve Act poddano pod głosowanie 19 grudnia. W cały projekcie było aż 40dyskutowanych wątpliwych punktów czekających na rozwiązanie. Zgodnie z tradycją szanowaną przez obie izby w poprzedzającym święta Bożego Narodzenia tygodniu starano się nie głosować nad ważnymi ustawami. Obie izby uznały ze dopiero po Nowym Roku dojdzie do debaty i głosowania na kontrowersyjną ustawą W takim razie większość przeciwników ustawy opuszczała Waszyngton i udała się do domu na święta. Paul Warburg, autor ustawy, dostrzegł nadarzającą się wyjątkową okazję i dał sygnał do wojny błyskawicznej. W sobotni wieczór, 20 grudnia, zwołano wspólne posiedzenie obu izb parlamentu, na którym poddano debacie najważniejsze rozbieżności w ustawie. W Kongresie panowało przekonanie że Federal Reserve Act należy przegłosować jeszcze przed Świętami. Jednak większość wątpliwości nie została rozwiązana. Więc 22 grudnia pod naciskiem bankierów, zwołano kolejne posiedzenie. W przypadku braku porozumienia miało ono trwać do skutku. 23 grudnia o godzinie 23.00 na kilka godzin przed Wigilią Senat głosuje Federal Reserve Act, który przechodzi większością 43 głosów do 25 (27 senatorów było nieobecnych). Prezydent Wilson chcąc odwdzięczyć się bankierom za pomoc przy jego kampanii prezydenckiej, podpisuje akt w godzinę po jego ratyfikacji. Nowojorscy finansiści odnieśli niebywały sukces. Od teraz mają wyłączne prawo do drukowania dolarów amerykańskich, kontrolowania sfery handlu oraz polityki, udzielania pożyczek dla rządu i kontrolowania stóp procentowych potężnego mocarstwa jakim są Stany Zjednoczone.

Oto słowa 2 kongresmanów wygłoszone na posiedzeniu kongresu:
Charles A. Lindbergh:

„ Ta ustawa otrzymała otrzymała największy kredyt zaufania w dziejach naszego globu. Zaraz po jej podpisania przez prezydenta, elita finansowa, owa władza której nie sposób dostrzec, została uznana za zgodną z prawem. W krótkim czasie ludzie z pewnością nie poznają prawdy, ale za dziewięć lat będą mogli dostrzec wszystko bardzo wyraźnie. Gdy nadejdzie ten moment, naród będzie musiał ogłosić kolejną Deklarację Niepodległości, gdyż tylko w ten sposób będzie można się uwolnić spod władzy finansowej elity. Elita ta jest zdolna w każdej chwili kontrolować Kongres. Ten przygotowany przez bankierów akt prawny jest największą zbrodnią legislacyjną naszego pokolenia…”
Senator Aldrich:

„Zanim ustawa weszła w życie, bankierzy z Nowego Jorku byli zdolni kontrolować kapitał znajdujący się jedynie na terenie tego miasta. Obecnie rządzą rezerwami finansowymi w całym kraju…”
Udziałowcy Rezerwy Federalnej
- First National Bank J.P. Morgan
- New York National City Bank kontrolowany przez Rockefellerów
- New York National Merchant Bank kontrolowany przez Paula Warburga
- Hannover Bank kontrolowany przez Rothschildów
- Chase National Bank
- Chemical Bank

Kapitał założycielski Banku Rezerwy Federalnej wynosił 143 mln $ i do dzisiaj jest tajemnicą czy powyższe banki wpłaciły tę kwotę. W latach 1913-1949 rezerwa Federalna zwiększyła swą wartość ze 143 mln $ do 450 mld $. Te pieniądze bezpośrednio wpłynęły do kieszeni udziałowców FED. Od chwili założenia FED’u w 1913 niezaprzeczalne fakty pokazują, że bankierzy kontrolują zarówno życie finansowe Ameryki, jak i sferę handlu oraz polityki. Tak było w przeszłości tak jest i dziś. Wszyscy bankierzy z Wall Street wciąż utrzymują bliskie kontakty z Rothschildami z londyńskiego City. Jednakże ilu Amerykanów, Chińczyków, czy Europejczyków zdaje sobie z tego sprawę? Oto najbardziej przerażający punkt całego problemu… Wierzymy, że „wolne i obiektywne”, potężne media świata zachodniego pokazują nam prawdę. Jednak wokół tak ważnej natury Rezerwy Federalnej panuje zmowa milczenia… Dlaczego? – 90% kanałów telewizyjnych należy do tych samych gigantów, którzy posiadają najpotężniejsze banki i instytucje finansowe na świecie. Niestety tak samo jest z dominującymi portalami w sieci internetowej, radiem oraz prasą drukowaną.

Każdego dnia media potrafią na okrągło, niczym wykonując żmudną pracę, debatować nad tym kto wystąpi w 69 edycji tańca z gwiazdami, który celebryta jest homoseksualistą, a który nie. Puszczają programy nie zmuszające do myślenia jak „Mam Talent”, „Gwiazdy tańczą i gotują w cyrku ze zwierzętami na lodzie”, oraz debatują kolejne tygodnie kto odpadnie a kto nie… Społeczeństwo jest wtedy bardziej zaciekawione fikcyjnym życiem celebrytów, i odwraca to uwagę od istotnych spraw mających wpływ na nasze finanse. Próżno szukać wzmianek na temat kontroli emisji pieniądza, a przecież to jest właśnie problem, który codziennie i bezpośrednio wpływa nażycie każdego obywatela Ziemi, każdego centa wypracowanego dochodu, każdej płatności odsetek od zaciągniętego kredytu.

Na krótko przed śmiercią prezydent Woodrow Wilson powiedział.

„Jestem najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem na Ziemi. Zostałem oszukany i wbrew swojej woli, zniszczyłem nasze państwo. Ten ogromny i uprzemysłowiony kraj znajduje się pod twardą kontrolą bankierów. Wpadliśmy w najgorszy z możliwych reżimów, wszechobejmujący system całkowitej kontroli. Rząd nie dysponuje ani prawem wolności opinii, ani nie jest wybierany przez większość obywateli, albowiem działa pod naciskiem małej grupki ludzi, wykorzystujących swą zdolność kontroli. W kraju wielu przedsiębiorców, ludzi przemysłu i handlu obawia się jednej rzeczy. Wszyscy wiedzą, że filarem niewidzialnej władzy jest niewidoczna grupa, z którą są związani będąc częściami jednego absolutnego systemu. To sprawia, że nie mają oni odwagi publicznie potępić owej władzy…”

goodfella - 2013-12-26, 13:21

Ale esej pocisnąłeś. :651:
MICHAŁ_M - 2013-12-26, 13:52

goodfella napisał/a:
Ale esej pocisnąłeś. :651:


można by rzucić hasłowo :
- USA (jako państwo) nie emitują własnych pieniędzy. żeby rząd USA mógł wpuścić dolary do obiegu musi je pożyczyć od prywatnej firmy...

brzmi równie absurdalnie jak:
- Członkostwo w strukturach UE jest dla Polski katastrofą...
Ale niestety jest to prawda...

hexer - 2013-12-26, 14:09

goodfella napisał/a:
(...) Na zachodzie który tak umiejętnie kożysta z wyżej wspomnianej współpracy (...) I właśnie dlatego jako człowiek z wykształceniem politologicznym
To oczywiście w ramach tematu: Humor
:?:

goodfella - 2013-12-26, 14:56

Fakt :shame: jakby ktoś był tak uprzejmy i poczyścił bo można się wściec a to przecież dział humor :evil:
NEO - 2013-12-26, 17:07

Wchodzi facet do baru, a tam przy ladzie siedzi pingwin, przed nim szklanka, w szklance 100ml wódki. Nielot wypija jednym haustem alkohol, dziękuje, płaci i wychodzi. Facet pyta się barmana:
- Panie barman, co to było? Przecież to prawdziwe cudo?!!
- E tam. Jakie cudo, panie...?
- No, ale jak to...? Pingwin, przy barze, "setka wódki", płaci, dziękuje?
- Normalnie, zwykły pingwin, o tu, niedaleko na budowie robi jako spawacz.
- Panie, ja jestem właścicielem cyrku! Ja go muszę zatrudnić!
- To wpadnij pan jutro - mówi barman. - Pingwin jest tutaj codziennie praktycznie o tej samej porze, to se pan z nim pogadasz.
Facet przychodzi następnego dnia - rzeczywiście pingwin siedzi przy barze, przed nim na ladzie szklanka z wódką.
- Panie, ja w życiu czegoś takiego nie widziałem - mówi podniecony facet do pingwina. - Ja jestem właścicielem dużego cyrku! Ja chcę pana zatrudnić.
- W sumie, to mogę dla ciebie pracować - pingwin spokojnie spojrzał na gościa i przechylił szklaneczkę. -Tylko na ch*j ci spawacz w cyrku...?

vox - 2013-12-26, 17:49

Na pewnym szlacheckim przyjęciu jednemu z gości wymknął się mały wiaterek. Sala umilkła zaskoczona i patrzy się na niefortunnego biesiadnika. A nieszczęśnik zastanawia się jak tu zatuszować to przykre zdarzenie. Wierci się, wierci na krześle, krzesło skrzypi przeraźliwie, a wszyscy nadal patrzą. Po chwili wstaje gospodarz i mówi:
- Waćpan, mebel spocisz, a tonacji i tak nie dobierzesz.

========================================================

W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie du** macie, że nie wiecie, która?

========================================================

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym, na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś.
Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy.
w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza.
Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płaczącego.
- Mistrzu co się stało?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...

NEO - 2013-12-26, 18:57

Vox, dużo bigosu widzę na Świętach było i pierogów z kapustką :D
Januszpelle - 2013-12-26, 19:11

Do tej pory tylko czytałem i się śmiałem, ale teraz napiszę - NEO mnie rozśmieszyłeś pośrednio :-D
Chwilę wcześniej napisałem do vox-a...
[Dzisiaj 17:25] vox: tssst...
x [Dzisiaj 18:20] Januszpelle: vox... popuściłeś?
[Dzisiaj 18:27] vox: nigdy nie popuszczam
x [Dzisiaj 18:31] Januszpelle: no, przecież słyszałem... " tssst..."

Później przeczytałem kawały o "bąkach" :-D :-D

vox - 2013-12-26, 19:32

Mama szykowała się do przyjęcia imieninowego i wysłała Jasia do sklepu po rodzynki do ciasta.
Jasiu je kupił, ale wracając do domu spotkał kolegę i razem zjedli rodzynki.
Kolega dał mu więc garść śrutu.
Nazajutrz mama Jasia spotyka sąsiadkę i pyta:
- Jak tam po wczorajszych imieninach?
- Aaa, dziękuje świetnie. Tylko jak mąż rano bznął, to kota zastrzelił.


///////////////////////////////

Oświadczenie:
Ja, niżej podpisany, oświadczam, iż w dniach 24.12.2013-26.12.2013 nie spożywałem dań typu bigos, tudzież pierogi z kapustą. "Gazowe" dowcipy mają genezę zgoła inną: tkwiąc w internecie natrafiłem na sekcję kawałów, których tematyka jest niezwykle śmieszna i wiedziony chęcią podzielenia się nimi (dowcipami) z gronem szanownych Kolegów postanowiłem je tu zamieścić. Odżegnuję się więc od wszelakich złych przygód gastrycznych oraz uprzejmie proszę o nieposądzanie mnie o spożywanie potraw "muzycznych"

vox

MASZOT - 2013-12-26, 19:42

Lekarz przepisał pacjentowi czopki aby jak najszybciej zadziałały i ulżyły pacjentowi w cierpieniu.
Na następny dzień, ten sam lekarz robi obchód w szpitalu i w jednej z sal spotyka wczorajszego pacjenta. Patrzy w kartę choroby i ze zdziwieniem czyta: "Ostre zatrucie przewodu pokarmowego środkami farmakologicznymi..."
- Panie! Coś Pan łykał te czopki, które Panu przepisałem!?
Na to zirytowany, z grymasem cierpienia pacjent krzyczy:
- Nie!!! Do du** se je wsadzałem!!!

Januszpelle - 2013-12-26, 19:54

kawał sytuacyjny.
Jakiś czas temu, mój wnuczek dostał paczkę ptasiego mleczka. Na prośbę matki, podszedł do każdego z biesiadników, wyciągając przed sobą owe pudełko z czekoladkami. Nieoczekiwanie dla młodzieńca, każdy wziął po jednym, a niektórzy nawet dwa ptasie.
Spojrzał młody na dno pudełka... i powiedział... I znowu się tyle zmarnowało!!

vox - 2013-12-26, 19:55

Żona Kowalskiego wybrała się w podróż służbową i pozostawiała mężowi karteczki z różnymi wskazówkami poprzyklejane w całym mieszkaniu.
Pewnego dnia Kowalski musiał wyjść na konferencję do biura i chciał założyć swój garnitur.
Szuka go, szuka, znajduje, patrzy, a na nim karteczka:
- A gdzie to się wybierasz?

Januszpelle - 2013-12-26, 20:24

Kolejny, sytuacyjny.
Lata 80. Mój kolega jedzie z matką i braciszkiem lat 5 na handel z truskawkami do Warszawy.
Na przeciwko nich, siedzi matka z chłopcem ok. 5 lat, który przyglądający się jedzącemu truskawki chłopcu naprzeciwko i przełyka ślinę.
Matka mojego kolegi: Krzysiu, poczęstuj kolegę truskawkami...
Dziecko.. wzięło i trzyma w ręku. Matka tego dziecka.. no,.. weź do buzi.. Dziecko wkłada do buzi i mówi " juź wpier....am, juź wpier....
Zaczerwieniona matka niesfornego dziecka... Jak, ty się brzydko odzywasz? Na to dziecko... Mówię tak siamo jak naś ojcieć skór.....yn.

vox - 2013-12-26, 21:12

Do sypialni wpada mąż i wola do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!

goodfella - 2013-12-26, 21:12

Cytat:
goodfella napisał/a:
(...) Na zachodzie który tak umiejętnie kożysta z wyżej wspomnianej współpracy (...) I właśnie dlatego jako człowiek z wykształceniem politologicznym
To oczywiście w ramach tematu: Humor
:?:


No masz rację , tak to jest jak się pisze z telefonu :shame: . Tu w zasadzie potwierdza się fakt, że wykształcenie nie zawsze idzie w parze z byciem wykształconym. Od dzisiaj w podobnych sytuacjach będę tylko mówił/pisał jaką szkołę udało mi się ukończyć :)

A nawiasem mówiąc ortografia, od czasu polegania na edytorach tekstowych, mocno u mnie zaczęła kuleć :shame:

MICHAŁ_M - 2013-12-26, 22:09

Nie wiem jak dla Was Szanowni, jak dla mnie bomba :)

piosenka o córce

temat tabu

Krauser - 2013-12-27, 10:04

Jachimek mnie rozwalcował :) :) :)
goodfella - 2013-12-27, 11:46

To jak lubisz Jachimka to tu masz jazdę bez trzymanki.
http://www.youtube.com/watch?v=mIrsgAuXG6Y

KRZYFAR - 2013-12-29, 16:02

Jej pamiętnik:
Dziś mój mąż zachowywał się bardzo dziwnie. Zaplanowaliśmy wieczorem wyjście do restauracji na kolację. Poszłam z koleżankami połazić po sklepach i trochę się spóźniłam.
Przypuszczam, że zauważył moje spóźnienie, ale nic nie powiedział. Rozmowa nie kleiła się. Zaproponowałam, byśmy poszli do jakiejś zacisznej knajpki, w której moglibyśmy spokojnie porozmawiać. Zgodził się, ale nie był przy tym zbyt rozmowny. Pytałam, co się stało, a on w odpowiedzi mówił, że nic. Próbowałam to wyjaśnić, obawiając się, że może jest na mnie zły, ale on nie przyznawał się i twierdził, że nie ma się czym martwić.
W drodze do domu powiedziałam mu, że go kocham, ale w odpowiedzi tylko się uśmiechnął i nadal w skupieniu patrzył na drogę. Dlaczego nie odpowiedział, że też mnie kocha?
W domu oglądaliśmy telewizję i też nie porozmawialiśmy normalnie. Czułam, że on myśli o czymś i to coś go zdenerwowało. Poszłam spać. Po 15 minutach przyłączył się do mnie, ale ciągle nie był dla mnie czuły, nawet mnie nie objął. Gdy zasnął, rozpłakałam się. Nie mogę zrozumieć, co zrobiłam nie tak. Za co się na mnie obraził?



Jego pamiętnik:
Karabinek nie trzyma zera... nie mogę dojść dlaczego.

lisek1-72 - 2013-12-29, 16:32

Tak chyba będzie dzisiaj u mnie :)
goodfella - 2013-12-29, 17:34

Krzychu, kuźwa boskie :)

Ciekawe czy pierwsza zrozumie :?:

MASZOT - 2013-12-29, 17:47

:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Ja pierdzielę! Krzychu!
Przez Ciebie muszę wycierać brodę i monitor z kawy!
Gdyby nie moje obolałe plecy, to by się turlał ze śmiechu. Na prawdę dobre!

NEO - 2013-12-29, 20:04


lisek1-72 - 2013-12-29, 20:32

http://www.hopaj.pl/102065
mario_64 - 2013-12-29, 20:54

:) . Krzychu dałeś popalić. Czemu nic wspominałeś o tych kłopotach z karabinkiem. Coś byśmy zdradzili. Dałem już poczytać swojej pięknej, normalnie kwintesencja kwintesencji.
MICHAŁ_M - 2013-12-29, 23:21


4,51 - 2013-12-30, 15:01

Ateiści dzwonią do Boga. Słuchawkę podnosi Św Piotr.
- Dzień dobry. Słucham.
- Dzień dobry jesteśmy ateistami i chcemy rozmawiać z Bogiem.
Św. Piotr odwraca się do Boga, pokazuje na słuchawkę i cichutko szepcze...
-Panie, ateiści chcą z Tobą rozmawiać.
Na to Bóg odpowiada kręcąc nosem z niechcenia.
- Oj tam... powiedz im, że mnie nie ma...

KRZYFAR - 2013-12-30, 19:34

Ogłoszenie na klatce schodowej w bloku:
- Jeżeli podoba się wam piosenka - walnijcie w kaloryfer 1 raz.
- Jeżeli nie - 2 razy.
- Następna utwór - 3 razy.

MICHAŁ_M - 2014-01-01, 12:31

Tak, wiem, że to nie jest śmieszne tylko prawdziwe, ale i tak wywołuje uśmiech...


PawelW - 2014-01-01, 12:39

Rosyjscy kosmonauci ustanowili rekord przebywania w otwartej przestrzeni kosmicznej. Dało by się jeszcze dłużej, ale w końcu udało im się otworzyć zatrzaśnięty luk statku.

* * *

W Czelabińsku odnotowano pierwszy w historii przypadek przekazania ognia olimpijskiego drogą płciową.

* * *

Przy tym, jak politycy rżną nas stale w dupala pozycja ''na pieska'' powinna się nazywać ''postawa obywatelska''.

lisek1-72 - 2014-01-02, 00:36

http://www.youtube.com/watch?v=kxRX6LXDpWs
MICHAŁ_M - 2014-01-02, 11:38

lisek1-72 napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=kxRX6LXDpWs


Lisek czyżbyś kupił to ???? :


lisek1-72 - 2014-01-02, 22:20

Cha cha... jakbym miał kota to na pewno bym mu to kupił :)
Krauser - 2014-01-03, 10:38

W pewnej małej polskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu.
Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut.
Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma.
Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta.
Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
- Chciałbym spytać, kto z obecnych tutaj ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie... - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, nie... to też nie o to chodzi - może wyrażę się inaczej: kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam wprost - kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista.....

Bready - 2014-01-03, 14:16

W anglojezycznej wersji ze slowem "cock" brzmi znacznie lepiej.
PawelW - 2014-01-04, 13:47

Babcia do wnuka który bawi się telefonem:
- Wnusiu, Twoje pokolenie to jest uzależnione od technologii!
A na to wnuczek:
- Nie, nie babciu. To twoje pokolenie jest uzależnione od technologii - powiedział, odłączając wtyczkę respiratora.

NEO - 2014-01-11, 20:05

Są 3 reguły bycia hydraulikiem:
1. Ciepła woda zawsze po lewej
2. Gówno nie płynie do góry
3. Nie obgryzaj paznokci

KRZYFAR - 2014-01-12, 09:00

Typowy film z Segalem :)


vox - 2014-01-13, 18:57

Właśnie rozgrywają się zawody, kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 2 minuty i wszyscy go pytają: "Jak pan to zrobił?". A on odpowiada:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 4 minuty i znowu wszyscy ludzie go pytają, jak to zrobił. A on na to:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny pan wytrzymał 5 minut i wszyscy ludzie go pytają: "Jak pan to zrobił?" A on na to:
- Trening. Po trzykroć trening.
Następny pan przyszedł, wchodzi do wody, zanurza się. Mija 1 minuta - nic, 2 minuta - nic, 3 minuta - nic. Po 7 minucie wychodzi, ledwo oddycha, więc lekarze szybko podbiegli, ale na szczęście nic się nie stało. Wszyscy ludzie pytają: "Jak on to zrobił?!". A on na to:
- Gdzieś musiałem gaciami zahaczyć!

KRZYFAR - 2014-01-14, 18:43


goodfella - 2014-01-16, 19:57

Stoi dwóch studentów politechniki. Podchodzi trzeci. Też pijany.
Stoją dwie studentki wydziału elektrycznego. Podchodzi trzecia, też brzydka.

MICHAŁ_M - 2014-01-16, 20:54


mariusz.w - 2014-01-18, 14:00


MICHAŁ_M - 2014-01-18, 22:05






lisek1-72 - 2014-01-20, 19:24


KRZYFAR - 2014-01-21, 07:10

- Franek. Mam tego dość. Jesteś bez przerwy pijany. Chcę rozwodu!
- Boże! Ożeniłem się?

mario_64 - 2014-01-21, 16:50

Samolot pasażerski spada na ziemię. Do kolizji zostało parę minut.
Kobieta wstaje z fotela i mówi:
- Jeśli mam umrzeć, to chcę się wtedy czuć kobieta!
Rozbiera się do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi, bym poczuła się jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszulę i mówi:
- Masz. Wyprasuj!

MICHAŁ_M - 2014-01-23, 00:51

Rosja to stan umysłu....



vox - 2014-01-23, 02:08

Dialogi polityczne u fryzjera:
- Co tam nowego w polityce, sir?
- Niewiele, podobno rząd Kenii upadł.
- Ciekawe, a jak to się stało?
- Złamała się gałąź podczas posiedzenia gabinetu.

PawelW - 2014-01-23, 05:43

Żona Nowego Ruskiego do męża:
- Nie zauważyłeś, że od kilku lat rosyjska zima jakoś złagodniała?
- A ty nie zauważyłaś, że od kilku lat każdą zimę spędzamy na Cyprze?

Januszpelle - 2014-01-23, 16:48

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę.
- Tutaj? Jesteś nienormalny.
- No, tak szybciutko, nic się nie stanie.
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.
- Ale to tylko laska, nic więcej, kobieto.
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził.
- No dawaj nie bądź taka.
- Powiedziałam Ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest k**wa 3 rano!

MASZOT - 2014-01-23, 22:30

พิธีสวนสนามของทหารไทยสวยงามมาก :)
http://www.youtube.com/watch?v=CpSrNPQUrQ4#t=44

KRZYFAR - 2014-01-23, 22:34

Film jak film, ale ta wersja "Final Countdown" na cymbałki, kozę i bębenek wymiata...
goodfella - 2014-01-23, 22:40

A mnie bardziej interesuje czego szukając znalazłeś ten film :?: :) No chyba nie po haśle?
MICHAŁ_M - 2014-01-23, 22:55

goodfella napisał/a:
A mnie bardziej interesuje czego szukając znalazłeś ten film :?: :) No chyba nie po haśle?


Tomek pewnie szukał pomysłu na część integracyjną Wiejskiej Chaty..... :)

KRZYFAR - 2014-01-23, 23:17

Na środku świeżo skoszonej łąki leży facet z plecaczkiem.
Nad nim krąży wielki rój much.
Pytanie: co ma facet w plecaczku?
Odpowiedź: wcale nie to, o czym pomyśleliście, ale spadochron.

czester78 - 2014-01-24, 09:07

U mnie na promocji w SG orkiestra paradna z gdańska grała ten utwór. Solówka co w orginale jest grana na gitarze tu była grana na kilku trąbkach i powiem wam że chyba każdej osobie co to słyszała szły mrówy po plecach. Utwór jest zajebiasty ale trzeba tego posłuchać na żywo.

Znalazłem ich na jakimś tam występie http://www.youtube.com/watch?v=U-JyoeuMqCw utwór zaczyna się od 03:30. Ale powiem Wam że jak ktoś usłyszy orkiestre na żywo to już na youtube nie chce się oglądać bo nędza :)



Arabusy fajne ale nasze Polskie lepsze ;)
http://www.youtube.com/watch?v=0c3wQIY3mIg - polecam obejrzeć całość, jedna z lepszych orkiestr w kraju i za granicą


http://www.youtube.com/watch?v=ItMrsoFUjl0

lisek1-72 - 2014-01-24, 19:20

Czester, to powinno być w dziale "podziel się dobrą muzą"
Maszerowało się przy takiej orkiestrze, tylko szczecińskiej

goodfella - 2014-01-24, 19:44

czester78 napisał/a:
orkiestra paradna z gdańska grała ten utwór
toż to Europe -"Final Countdown" :)
czester78 - 2014-01-24, 19:49

goodfella napisał/a:
czester78 napisał/a:
orkiestra paradna z gdańska grała ten utwór
toż to Europe -"Final Countdown" :)

Wiem, chciałem pokazać w Naszym wykonaniu

tommi.rybnik - 2014-01-24, 20:42

jak utwor wszedł na listy przebojów programu 3 pr to sluchało się go cały czas a że koleżanka potrafiła go grac na pianinie to grała to kiedy mogła, czasy chyba 6 klasy postawówki, lub coś około
MASZOT - 2014-01-25, 21:31

Chłopaki z Lubuskiego wyczaili to: http://allegro.pl/oni-juz...3912061987.html
Musicie to zobaczyć, bo nie da się tego opisać.

MICHAŁ_M - 2014-01-26, 23:22

MASZOT napisał/a:
Chłopaki z Lubuskiego wyczaili to: http://allegro.pl/oni-juz...3912061987.html
Musicie to zobaczyć, bo nie da się tego opisać.


doskonałe...
kreatywny gość :)

a tak w temacie samochodów...


Linek - 2014-01-26, 23:51

Osada Custom
PawelW - 2014-01-27, 15:12

Rosyjski golf: łopata, piłka nożna, studzienka kanalizacyjna.
mariusz.w - 2014-01-28, 20:11

http://www.youtube.com/wa...NyE&app=desktop
mario_64 - 2014-01-28, 20:39

lisek1-72 napisał/a:
Czester, to powinno być w dziale "podziel się dobrą muzą"
Maszerowało się przy takiej orkiestrze, tylko szczecińskiej

Aż mnie ciarki przeszły po plecach.
Grałem kiedyś w takiej orkiestrze dętej i niektóre kawałki grywalem w tego repertuaru.
Fakt, chłopaki niezłe wymiatają.

MASZOT - 2014-01-28, 21:46

mario_64 napisał/a:
Grałem kiedyś w takiej orkiestrze dętej i niektóre kawałki grywalem w tego repertuaru.

Mariusz! Nie przestajesz mnie zaskakiwać! :shock:

goodfella - 2014-01-28, 21:58

Człowiek tysiąca talentów :) Nie widziałeś jego akwariów :wink:
DarekJ - 2014-01-31, 19:51

Jasio siedzi przy komputerze:
- Tato, co to znaczy HDD format completed?
- To znaczy, że już ku**wa nie żyjesz!

----------------------------------------

Jasiu odmawia wieczorną modlitwę:
- I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Co ty gadasz? - dopytuje się mama.
- Tak napisałem na klasówce z geografii!

---------------------------------------------------------------

Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i pieści, a tu nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego. Pyta się:
- Co? Okresik?
A na to Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko.

-------------------------------------------------------------------

Przyszedł Jasiu do burdelu i mówi do jednej z panienek:
- Proszę pani! Ja bym chciał uprawiać seks ale nie wiem jak to się robi...
- To idź do lasu i wal drzewa - tam się na pewno nauczysz jak to się robi
Po kilku dniach Jasiu wrócił dumny do burdelu i mówi do panienki:
- Chodź będziemy uprawiać seks!
- A wiesz już jak to się robi?
- Pewnie! Kładź się, wypnij d..e i nie gadaj tyle!
Ona wypięła się do tylu jak najbardziej, a Jasiu z całej siły kopnął ja w p..de!
- Jasiu!!! Co ty robisz???
- Sprawdzam, czy nie ma szerszeni...

--------------------------------------------------------------------

W aptece długa kolejka, w niej Jaś. Wreszcie jego kolej:
- Poproszę prezerwatywy o smaku malinowym, albo nie nie, może wiśniowe. Nie nie, może bananowe...
I tu odzywa się starsza pani stojąca w kolejce:
- Synku będziesz pier**lił, czy kompot gotował?

MICHAŁ_M - 2014-02-01, 20:42


MICHAŁ_M - 2014-02-02, 22:51



i dlatego....







Bready - 2014-02-04, 18:29

Wiecie, dlaczego kobiety żyją dłużej niż faceci?
Bo Bóg doliczył im czas na parkowanie.

mariusz.w - 2014-02-04, 22:55



vox - 2014-02-08, 01:27

Idzie sobie lekarz ulicą i patrzy, a przed nim idzie facet tak bardzo dziwnie, nogi w udach zlaczone, a niżej rozłażą mu się na boki (tzw. "X"). Podchodzi do niego i mówi:
- Widze, ze ma pan jakies problemy z nogami. Jestem ortopedą i myślę, że będę mógł panu pomóc. Od czego się panu tak stało ?
- Od myślenia.
- ??????
- No, myślałem, że pierdnę, a się zesrałem...

MICHAŁ_M - 2014-02-08, 23:31

się chłopcy bawią...
towarzysz eM - 2014-02-09, 16:33

Wchodzi facet do baru z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo miły i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek, wali pięścią trzy razy w łeb krokodyla i mówi:
- Otwórz gębę! - Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do środka, następnie wali znowu trzy razy i mówi:
- Zamknij gębę!
Krokodyl zamyka i wszyscy widzą, jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i mówi:
- Może ktoś chce spróbować?
Odzywa się kobiecy głos:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w głowę.

Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka.
Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna.
Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.
Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.
Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.
Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co.



Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżin.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżin:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżin:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżin zwraca się do Ślązaka.
Ślązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Ślązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.

KRZYFAR - 2014-02-10, 06:39


MICHAŁ_M - 2014-02-11, 09:58

W poczekalni u weterynarza kolejka, psy ze spuszczonymi łbami smutne na podłodze, właściciele siedzą na krzesłach, oczekiwanie się wydłuża, jamnik pyta amstafa, o powód wizyty.
Amstaf na to, wiesz przyszli znajomi do właściciela kręcili się po chałupie, wkurzali mnie to pogryzłem ...
i co pyta jamnik ?
No jak co do uśpienia... A Ty ?
Pani kupiła nowe bardzo drogie buty z prawdziwej skóry. Tak pachniały jeszcze zwierzakiem, że pogryzłem , przeżułem...
I co pyta amstaf ?
No pani się wściekła i do uśpienia....
Pokiwały łbami . Patrzą obok siedzi wielki wilczur. A ty tu za co kolego ?
A no wiecie pani spadł pierścionek pod szafę.
Schyliła się klęknęła wypięła się tak, że nie mogłem się opanować, a że dopiero co wstała to jeszcze te zapachy po nocy i wszystko na wierzchu...
No nie wytrzymałem.... jak ją zapiąłem to tak z 10 minut raz za razem ją rżnąłem...
Jamnik z amstafem popatrzyli w górę, a tam siedzi Dodoid w czystej formie ... popatrzyli na siebie ... no w twoim przypadku to chociaż warto było ... I co też do uśpienia?
Wilczur spojrzał zdziwiony ... do jakiego uśpienia ?
Pazurki przyciąć...

KRZYFAR - 2014-02-12, 20:11


KRZYFAR - 2014-02-14, 19:45

Kto do wooja usunął mój post i nawet się nie przedstawił?




Dla tych co mają już dość Walentynek :P


PawelW - 2014-02-15, 10:25

- Co to jest 90-60-90?
- Mijamy fotoradar

***

Nieostrożny czelabiński reporter przypadkowo zdobył brązowy medal w saneczkarstwie. Przy czym bez sanek.

***

Mój szef jest bardzo wykształconym człowiekiem. Ma trzy fakultety, świetnie zna się na sztuce, biegle włada pięcioma językami.... Dlatego ten jego debilizm jest taki...elitarny.

***

Kobieca reprezentacja hokejowa: za brzydkie na łyżwiarstwo figurowe.

***

82% amerykańskich uczniów uważa, że Statua Wolności trzyma w prawej ręce loda z McDonalda.

vox - 2014-02-15, 21:48

Dlaczego Rosjanie dobrze grają w hokeja? Bo Lenin po rewolucji zostawił ich na lodzie.
Dariusz Ozga - 2014-02-16, 13:46

A żona mówiła że w domu jest za dużo złomu:)
http://www.fotosik.pl/pok...dc5454e710.html

goodfella - 2014-02-16, 17:13

Teraz już wiem jak wygląda Raj
Bready - 2014-02-16, 18:51

goodfella napisał/a:
Teraz już wiem jak wygląda Raj

Jaki raj ,typowy gunshop w stanach ,tylko troche zabalaganiony.

Straszny wilk ogląda sobie pornola:
- Kurdę, tyle fajnych rzeczy można było... A ja ją, głupi, zeżarłem...

goodfella - 2014-02-16, 18:57

Bready napisał/a:
gunschop
chyba gunshop :wink:
KRZYFAR - 2014-02-16, 18:58

A tymczasem w Soczi... Biathlon:


Januszpelle - 2014-02-16, 20:10

KRZYFAR... trafiłeś z tym w dziesiątkę, :-D
goodfella - 2014-02-17, 17:44

Wy też tak ćwiczycie "stójkę"?

Dale - 2014-02-17, 17:47

Nie, prawdziwy hardcor nie wiąże liny na lufie i nie trzyma palca na spuście podczas ćwiczeń. Poza tym się zgadza :)
amok - 2014-02-17, 18:00

Dlaczego stope Justyny Kowalczyk przeswietlono dopiero w Soczi?
Bo w Polsce miala termin na wrzesien...

KRZYFAR - 2014-02-17, 20:39


DarekJ - 2014-03-22, 13:17

Allah akbar!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=wnlpQRo0sxo

To se postrzelał :-D
http://www.youtube.com/watch?v=-RvNrJ7Rm9o

PawelW - 2014-03-22, 14:19

Cytat:
Allah akbar!!!!

i p****du i wylądował

MASZOT - 2014-03-25, 07:42

Koledzy i Koleżanki

Jako założyciel tego tematu chciałbym Was prosić o poważne potraktowanie tego co tu napisałem.

Dział Humor, jaki założyłem, miał na celu lekkie rozluźnienie i oderwanie od codzienności. Jak mówi stare porzekadło, iż śmiech to zdrowie, takie też miałem intencje zakładając ten temat.
Niestety temat trochę (czasem mocno) odbiegł od idei i treści zamieszczane w nim nie koniecznie są śmieszne. Pamiętajcie, że każdy żart jet śmieszny tylko wtedy, gdy śmieją się z niego wszyscy. Niestety wiele żartów tu zamieszczanych nie ma takiej cechy.
Proszę więc Was wszystkich o stonowanie i nie umieszczanie w tym dziale treści o charakterze dyskryminacyjnym, antyreligijnym (w ogólnym tego słowa znaczeniu), wulgaryzmów czy zawierających sceny przemocy.

Aby do wszystkich dotarło, zwracam się z prośbą do moderatora o zamknięcie tematu na miesiąc czasu. Jeśli nie odniesie to skutku, temat zostanie zamknięty na stałe, a jak zajdzie taka potrzeba, całkowicie usunięty.

Pozdrawiam

Tomek


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group