bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Amunicja - CP - ołów z cyną czy bez

black powder - 2006-12-20, 11:18
Temat postu: ołów z cyną czy bez
Wiem, że zdania są podzielone. Jedni nie dodają cyny w ogóle, inni dyskutują czy 5 ,czy 10, czy 20 % dodać do stopu. Niektórzy dodają antymonu. Czy to rzeczywiście wpływa na celność ?, czy tylko to jakaś
,, profilaktyka" przed zaołowieniem lufy.
A może to nie ma większego znaczenia.
Ciekawy jestem jakie są zdania ekspertów czarnoprochowych.

VALDI - 2006-12-20, 11:38

Cytat:
Ciekawy jestem jakie są zdania ekspertów czarnoprochowych.


ekspertem nie jestem, ale już troszkę odlałem pocisków.

z ołowiem jest tak jak z wszystkim, jak nie znamy jego pochodzenia to eksperymentowanie z cyną może zakończyć się jej namiarem w stopie.
Cyna jako domieszka do ołowiu stosowana jest jako "rozpuszczalnik" pozwala na dokładne odlewy, poprawia jakość "zewnętrzną" wizualną odlewu pocisku, oraz utwardza stop ołowiu, co w CP nie jest najlepsze.
Broń CP z uwagi na jej małe prędkości pocisków nie wymaga stopów twardych, utwardzanych cyną czy antymonem, takie praktyki są niezbędna w odlewaniu pocisków do broni palnej.
Pociski do CP muszą się pozwolić po strzale kompresować, co w odlewach twardych jest niemożliwe.

Koledzy napewno, uzupełnią moją wupowiedż, ale z cyną musisz uważać.
Materiał jaki masz na odlewy przygotowany pod postacią ołowiu wcale nie musi być ołowiem, może to już być stop ołowiu.

pozdr
waldek

Bartic - 2006-12-20, 11:59

... no i najczęściej jest stopem.
Nawet kupowany w hucie ołów w gąskach nie jest ołowiem czystym w 100%.
Dopuszczalne jest dodawanie odrobiny cyny. Mawiają, że nawet do 10%, ale je dodaję nie więcej niż 2% i to nei we wszystkich pociskach (to zależy od kształtu formy).

sas88 - 2006-12-20, 13:20

Odlałem niedawno kule okrągłe ze stopu drukarskiego. Ołów+ cyna+antymon. Straszne g... latały gdzie chciały.
Stop twardy i kruchy , nadlewka nie zgina się tylko łamie.

Coś ty, Valdi, taki nerwowy, tłumaczyć trza, a nie od razu lu...

Fandango - 2006-12-20, 13:41

Jeżeli się przedobrzy z tymi różnymi twardymi dodatkami to tak jak w Tryonie Match Macieja :D z szybkim 1:21 gwintem i dobrze spasowanym pociskiem mogą być trudnosci z wprowadzaniem pocisku do początku lufy.
Zbyt miękki ołów i duża naważka prochu to znowu pocisk może sie z tego gwintu zrywać .Te dodatki to najwyżej 3% cyny.Antymonu wcale nie stosuję -szkoda lufy.

black powder - 2006-12-20, 13:48

3% wagi , czy masy objetościowej stopu?
chudej - 2006-12-20, 13:59

Valdi coś się nerwowym zrobił.Chyba go przedświąteczne sprzątanie czeka?Ja antymonu wcale nie dodaję ,jedynie cyna(5%)Jeżeli mam czs to kule miedziuję(rzadko)ale różnicę widać
Fandango - 2006-12-20, 14:04

Dobre pytanie :!:
Powiem szczerze,że robię to" na oko" czyli objętościowo :D odcinam kawałek pręta lutowniczegi 60% cyny/na 40% ołowiu i wrzucam do tygielka.Ale najlepiej jezeli ktoś chce być dokładny to odważyć na 1kg ołowiu 30g cyny :D by wychodziło.

Cereus - 2006-12-20, 14:28
Temat postu: Re: ołów z cyną czy bez
black powder napisał/a:

Ciekawy jestem jakie są zdania ekspertów czarnoprochowych.


Firma Lyman w swoich poradnikach o odlewaniu kul pisze że do broni odprzodowej tylko czysty ołów.
Swego czasu marekp pisał o tym że pociski z podajże 6% czy 7% zawartością cyny lataja u niego w gibsie najlepiej.
Trzeba zwrócić uwagę na to że według tabel Lymana twardość ołowiu wzrasta dwukrotnie po dodaniu już 5% cyny.
Żeby nie być gołosłownym przytoczę tu kilka wartości.
Twardość podana jest tu w liczbach twardości Brinella(BHN)
Czysty ołów - 5
Stop ołówiu z 3% cyny- 9
Stop z 5% cyny - 10
Stop 6% cyny - 11

Dla porównania
cięzarki samochodowe (stop 0.5%cyny i 4% antymonu)- 9
Linotyp-czcionka drukarska (3% cyny,11% antymonu)- 22

Ciężarki samochodowe wydawały mi się b.twarde .Po przeanalizowaniu tych wartości dochodzę do wniosku że należy zachować dużą ostrośności przy dodawaniu cyny.Polepsza odlewalność i wygląd pocisku ale czy nie zrobi go za twardym?

VALDI - 2006-12-20, 14:31

    Cytat:
    należy zachować dużą ostrośności przy dodawaniu cyny.Polepsza odlewalność i wygląd pocisku ale czy nie zrobi go za twardym?


dokładnie tak.
nigdy tak naprawdę nie wiemy co topimy, jedynie w przypadku gąsek mamy pewność stopu.

pozdr
waldek

black powder - 2006-12-20, 14:52

Bardzo dobre opracowanie twardości stopu i porównanie.
zadałem to pytanie w tym temacie na forum, bo wydaje mi sie że ciężkie pociski kal 54 wykonane z samego ołowiu nie mają szans na prawidłowe prowadzenie w gwincie przy większej nadważce prochu, gdyz są miękkie i pewnie zrywane w gwincie w momencie strzału. Twarde idą lepiej ale czy nie jest to kosztem sprzętu ?
Więc jaka powinna być prawidłowa twardość pocisku ? 3% a może mniej ?
Temat jest ciekawy. A jak to było w historii ?
Pewnie rusznik nam o tym coś opowie.

black powder - 2006-12-20, 15:04
Temat postu: Re: ołów z cyną czy bez
Dla porównania
cięzarki samochodowe (stop 0.5%cyny i 4% antymonu)- 9
Linotyp-czcionka drukarska (3% cyny,11% antymonu)- 22

A wiesz może coś o składzie ołowiu z akumulatorów ?

Cereus - 2006-12-20, 16:49

Trudności techniczne z odzyskiwaniem ołowiu z akululatorów dyskwalifikują to żródło.
Tam w środku jest kwas siarkowy, dwutlenek ołowiu ,siarczan ołowiu może być.Rozebranie tego wszystkiego, wyczyszczenie to syzyfowa praca.
Logika podpowiada że sam ołow na anodzie powinien być czysty żeby ogniwo było jak najbardziej sprawne ale najlepiej dać sobie spokój z akumulatorami.

ray-x - 2006-12-20, 21:01

najlepsze są chyba blachy ołowiane bo najłatwiej się je "rozdrabnia" i są bardzo miękkie co łatwo można sprawdzić (z gąską już trudniej sprawdzić :) ). A z cyną podoświadczaj sam, odważ np ilość ołowiu na 20 pocisków, potem tą samą ilość i dodaj do tego cyny np 2% wagowo (zawsze podaje się wagowo bo objetościowo jest trudno lub niemierzalne) potem to samo z np 4% i 6% odlewając oczywiście z każdej porcji pociski, a potem na strzelnice i testy, testy, testy... czyli to co tygryski lubia najbardziej. Efekty oczywiscie zobaczysz w postaci skupienia przestrzelin w tarczy. Generalizowanie jak powiedział mkowalczuk jest złym pomysłem, każdy z nas ma ołów z innego źródła i to co np ja dodam do swojego ołowiu u Ciebie się nie sprawdzi. Powiem tylko tyle, że u mnie im bardziej miękki stop tym lepszy rezultat na tarczy ale to zależy równie bardzo od gwintu/kalibru/kształtu pocisku/naważki te ostatnie stosuje raczej sensownie małe ponieważ strzelam do tarcz papierowych i mniej czyszczenia jest :) .
Bartic - 2006-12-20, 21:15

Ołów wytopiony z akumulatorów także nie jest czysty, to stop (ten w kratce). Masa czynna zawiera czysty ołów z dodatkami. Kiedy się to wszystko stopi, jest twardszy od tego z ciężarków do kół.
Cereus - 2006-12-20, 22:00

Jedynym minusem blachy ołowianej jest cena.Na składzie w Centrostalau widziałem ostatnio po 12zł za kg.W gąsce jest po 7zł.Przynajmniej ja tyle płaciłem bo u producenta może być taniej.
ray-x - 2006-12-20, 22:07

może popytaj na złomie, kolega zdaje się mi mówił że cena ta sama co gąsek ale głowy nie dam. Ja z zakupem nie mam doświadczenia bo dostałem taką rolkę w "spadku" że ledwie ją od ziemi oderwałem a słaby nie jestem - szkoda że znika w oczach... :( .
madrak - 2006-12-21, 19:02

Niech mnie ktoś oświeci jak można węglik spiekany który ja rozumiem że jest widią dodać ,połączyć z ołowiem , gdzie jeden ma temp. topnienia około 300 st.C ,a drugi ponad 2.000 st.C. Chyba że źle czytałem temat to z góry przepraszam .I chciałbym zobaczyć pare zdjęć miedziowanych kul ,tyle że jak pobojczyk wciska taką kule do bębna i odcina pierścień to tam już niema miedzi ,ciekawe jaki jest koszt miedziowania?. :mrgreen:
mkl1 - 2006-12-21, 19:08

madrak napisał/a:
Niech mnie ktoś oświeci jak można węglik spiekany który ja rozumiem że jest widią dodać ,połączyć z ołowiem , gdzie jeden ma temp. topnienia około 300 st.C ,a drugi ponad 2.000 st.C. Chyba że źle czytałem temat to z góry przepraszam



:evil: jako rdzeń :mrgreen:

Mariusz W. - 2006-12-23, 20:43

No właśnie ,ostatnio przedobrzyłem i dodałem za dużo cyny,pociski do Whitwortha były zbyt twarde,na oko tak jak by miały 15-20%cyny.Przetopiłem je dodając na ful pląb ołowianych-to na pewno czysty ołów.
A co do tych pocisków,mają doskonałą formę,są rowkowane.Ale,ale mają kaliber 11,50-11,55,a whitworth ma 11,48,więc są lekko za duże,na siłę można od biedy je wcisnąć,ale nie oto chodzi.Będę musiał pomyśleć nad wykonaniem sprytnego kalibratora .
Mariusz W.

rusznik - 2006-12-23, 21:07

No to postaram ukierunkowac nieco szanownych kolegow....w polowie 19 wieku Anglicy a nastepnie Amerykanie doszli do wniosku ze imm mniejszy kaliber pocisku tym powinien byc bardziej utwardzony jego stop olowiu z cyna.Zasadniczo uwazano za optymalny stop olowiu z 3-4% cyny przy srednich kalibrach. Czysty olow w skali BHN ma twardosc 5 , ~2% cyny daje twardosc 7 , dodatek 3% cyny podwyrzsza twardosc tylko do 9 , dodatek 5% cyny daje twardosc w skali 10, 9% cyny daje twardosc stopu 11,5. Wiec nawet pociski typu Mine w Niemczech okolo 1855 roku byly z dodatkiem 1-2% cyny w stopie olowiu dla poprawienia wlasciwosci pracy/mechaniki pocisku itp.Jednak nie wolno dodawac dla utwardzenia olowiu antymonu i innych metali....tylko cyna i to ostroznie.
oktogenek - 2008-04-28, 15:18

odkopałem stary temat bo nie chciałem tworzyć nowego, ostatnio mam problem z odlewaniem pocisków, ołów zakupiłem czyściutki w postaci blachy, był miękki że można go było paznokciem rysować ale przetopiłem go kilka razy i teraz po zastygnięciu jest kruchy i łamliwy, co się z nim stało i jak temu zaradzić
mevatron - 2008-04-28, 19:00

Przetopienie nie zmieni w zaden sposob wlasnosci fizycznych olowiu.
Nie ma na to rady. Jedyne co, to ze miales w kociolku cos innego z poprzednich przetopien.
Po dodaniu nawet czystej blachy olowianej moze tak sie zdazyc, ze stop staje sie kruchy.
Ja ostatnio kalibrowalem pociski z 1% cyny. Po przekalibrowaniu zacieraly sie rowki smarownicze, a dno zaczynalo przypominac MINIE - robil sie dolek.
Dopiero 3% cyny powodowalo normalne kalibrowanie bez speczniania i odksztalcen.

oktogenek - 2008-05-09, 06:32

Chyba już wiem dlaczego ołów po wielokrotnym topieniu robi się kaszkowaty i kruchy, to wina tlenków ołowiu, wczoraj przy odlewaniu pocisków sypałem na stop węgiel drzewny i było lepiej, ale stopiony ołów musi być cały czas posypany węglem i co jakiś czas trzeba przemieszac całość :D
marekp - 2008-05-12, 10:46

Dzis kupilem gaske olowiu. Jak mi powiedzieli cene to upadlem i lezalem kilka minut bez zmyslow. Taki wstrzas. Olow w gaskach w hurtowni po 13.80zl..... To juz wiecie dlaczego bez przytomnosci lezalem. Teraz nastepny temt. Jak to ciac? Poprzednio siekiera i mlotem pocialem. Kiedys palnikiem. Obie metody do kitu. Palnikiem to mozna jajo urodzic znim sie nagrzeje. Potem jakos idzie. Siekiera to sie czlowiek namacha. Jak mlot za lekki to lokcie potem przez szereg miesiecy bola. Chcialem gilotyna. Jest w wypozyczalni narzedzi budowlanych. Okazalo sie ze to gilotyna do kostki brukowej i ma 2cm skok. Jakby to byl grnit to nie problem. Czyli wrocil do mnie temat ciecia gaski olowiu.... Acha. Pila diamentowa spalinowa - zgodnie z przewidywaniem - nie idzie. Katowka tez nie. Jedyne co to taka wielk gilotyna albo topic w kotle i wylewac po troche. A czy dodac cyny? Tak. Im mniejszy kaliber tym wiecej potrzeba. Ale chyba nie wiecej jak 3%.

MarekP

PS. Dodm jeszcze ze srut sie nie nadaje kompletnie po przetopieniu. Ma na pewno cyne ale musi miec i antymon. Pieknie sie odlewa ale twrde jak nieszczescie. Ciezar taki sam jak olowiu. Mam pociski 420 grains. To z tego srutu bylo 418. Ale nie do skalobrownia. Bardzo twarde.

Zielonorogi - 2008-05-12, 10:52

Wczoraj stopiłem gąskę - palnik + mała butla
Mierzyłem czas
Przerobienie 40 kg gąski na "śrut" zajęło 2 godziny

Mincerz - 2008-05-12, 10:57

Można jeszcze przepiłować. Piłka do metalu i jazda. Robota ciężka ale nie wywalą mnie z bloku (piwnicy). Można jeszcze dłuto albo siekierę i młotek ale to już się sąsiedzi burzyli.
Albo duży kocioł i odlewać na mniejsze sztabki.
Pozdrawiam!

marekp - 2008-05-12, 11:46

Chyba topienie jest najmniej mordercze dla rak. Tyle ze nie mam palnika. Ani takiego gara wielkiego i to jeszcze do wyrzucenia :-). Albo do topienia olowiu. Palnik jest jakims wyjsciem.

MarekP

Wielebny Andree - 2008-05-12, 13:04

Narobić się, nie sztuka. Osobiście nic nie odlewam, ale czytając o tych mękach z gąską coś mi się przypomniało. Swego czasu w każdej drukarni był linotyp, wyparty niekiedy przez monotyp. Takie urządzenie do odlewania czcionek. Wisiała przy nim gąska ołowiu, umieszczona pionowo, której tylko dół znajdował się w piecu elektrycznym. W miarę zużywania się stopionego już ołowiu łańcuch opuszczał gąskę niżej. Gdyby ten sposób zaadoptować, to nie trzeba nic rąbać. Był też jakiś sposób na wytrącanie nadmiaru antymonu ze stopu drukarskiego i są wśród żyjących jeszcze ludzie, którzy powinni go znać.
Bartic - 2008-05-12, 14:36

Ja w gęś ładuje zaprzyjaźnioną wielką siekierą i jeszcze większym młotem. Da się pociąć na plastry, jak kromeczki chleba!
witekC - 2008-05-12, 18:20

Dobrze tnie się piłka do metalu, ale nie normalnym brzeszczotem o małych ząbkach lecz takim, który ma duże zęby (niby do drewna).

Witek.

marekp - 2008-05-12, 19:44

Ja tez ostatnio siekiera i mlotem. Ale mlot byl za maly i mialem kontuzje lokcia.
Dosc pskudny jest do obrobki mechanicznej olow. Sprobuje tym razem stopic. Wloze do gara (35kg to ok 3l ) i do ogniska wloze calosc. Powinno sie stopic.

MarekP

MaciekSz - 2008-05-12, 20:05

Bawilem sie tej zimy w westmana i topilem na ognisku. Trzeba rozhajcowac naprawde duzy ogien i uzyskac sporo zaru - inaczej trwa to wieki. U mnie pomoglo postawienie gara na ceglach i dokmniecie ogniska z jednej strony scianka z cegiel, ktora odbijala cieplo.
3 kilo topilem jakies 20 minut.

Dazbi - 2008-05-12, 20:16

Ciekawe Marku co zrobisz z 35'oma kilogramami płynnego ołowiu - to trochę niebezpieczna zabawa...
marekp - 2008-05-12, 20:21

Przeleje chochla do malej formy. Jesli garnek stabilny to nic sie nie dzieje. I nie uzywac wody bo pryska wtedy. To ledwie 3 litry bedzie tego olowiu.

Marek

Desert Eagle - 2008-05-12, 20:44

Ja proponuję roztopić palnikiem dekarskim- daje dużą temperaturę i bardzo szybko roztapia ołów.
MaciekSz - 2008-05-19, 08:49

No dobra, ale jak to w koncu jest:

Mam olow rafinowany i chce odlac Minie kal. 69. Dodawac 1% wag. cyny dla poprawienia lejnosci, czy nie dodawac? Bo z lektury wynikaloby, ze jednak lepiej dodac.

mkowalczuk - 2008-05-19, 09:25

Zrób w dwóch wersjach i podziel się wynikami ze strzelania :one:

Do Minie bym cyny nie polecał, ale to nie rada poparta wiedzą i doświadczeniem, a przypuszczenie, więc warto byś zrobił eksperyment.

MaciekSz - 2008-05-19, 09:33

Mam raczej na mysli samo odlewanie, bo Minie nigdy nie robilem.

Zanim ja zobacze roznice na tarczy... ho ho ile czasu to moze zajac :)

Czeka mnie sporo eksperymentowania.

mkowalczuk - 2008-05-19, 09:41

Maćku - odlej oba rodzaje i sprawdź choćby z worka.
Przypuszczam, że twardsze nie musza być lepsze, choć będą pewnie ładniej wyglądały przy odlewaniu przez niewprawnego odlewnika ;-)

Z moich doświadczeń wynika, że jeśli dojdzie się do wprawy - cyna zupełnie niepotrzebna. Pociski są piękne, że aż miło patrzeć. Tylko trzeba dbać o temperaturę ołowiu i formy i nie rozwlekać odlewania w czasie by nie zacząć mieć twardych i kruchych pocisków z tlenkami czy innymi cudami.

MaciekSz - 2008-05-19, 10:13

A wlasnie - o ile doszedlem do jakiej-takiej wprawy z aluminiowa kokila Lee, o tyle stalowy blok Lymana stanowi zupelnie nowe wyzwanie.
mevatron - 2008-05-19, 10:42

Lyman lepiej trzyma temperature, ale i wolniej sie rozgrzewa.
Pierwsze pociski z pewnoscia wroca do kociolka.
Olow rzeczywiscie zle wypelnia drobne rowki, lecz problem tak naprawde jest tylko z Target Minie (typu wad cutter). Tam rowkow jest od cholery i ciut ciut.
Nie wiem czy ktos z tego strzela - u mnie sie nie sprawdzilo.
Drugi problem to kalibrowanie. Jak olow bez cyny, to przy przepychaniu w dnie pocisku robia sie wglebienia, a sam pocisk peczniej. Moze to byc przyczyna "zaciagania" rowkow smarowniczych. Dobrze odlany pocisk po kalibracji ma nieregularne zatarcia strukturu na czesci walcowatej. Jakie to daje wyniki na tarczy, nie trzeba tlumaczyc.
Na szczescie Minie, REALi i Maxi Balli sie zwykle nie kalibruje.
Pisze zwykle, bo roznice nominalne luf sa tak duze, ze cos co do do jednej wpada bez oporu, do innej trzeba wbijac z mozolem a kaliber niby ten sam.
I jeszcze jedno - w czym topic i jak odlewac?
Na wierzchu olowiu, w tej temperaturze blyskawicznie powstaja tlenki. Nabieranie poprzez kozuch jest ciezka robota. Zawsze mozna nabrac troche smiecia.
3 lata temu nabylem w Tracku kociolek Lee z termostatem i dolnym zaworem.
Odlewanie jest teraz sprawa prosta i przyjemna.
Olow z dna jest zawsze czysty - wszystkie smiecie na wierz wyplyna.

marekp - 2008-05-19, 10:50

Lepiej dodac do 2% cyny. Nawet do Minie. Czysty olow ciezko kalibrowac. Gdzies Wojtek-Rusznik pisal o tym. Chyba nawet mowil o 3%.

MarekP

A to list Rusznika - ten sam watek. Zgadzam sie calkowicie!

No to postaram ukierunkowac nieco szanownych kolegow....w polowie 19 wieku Anglicy a nastepnie Amerykanie doszli do wniosku ze imm mniejszy kaliber pocisku tym powinien byc bardziej utwardzony jego stop olowiu z cyna.Zasadniczo uwazano za optymalny stop olowiu z 3-4% cyny przy srednich kalibrach. Czysty olow w skali BHN ma twardosc 5 , ~2% cyny daje twardosc 7 , dodatek 3% cyny podwyrzsza twardosc tylko do 9 , dodatek 5% cyny daje twardosc w skali 10, 9% cyny daje twardosc stopu 11,5. Wiec nawet pociski typu Mine w Niemczech okolo 1855 roku byly z dodatkiem 1-2% cyny w stopie olowiu dla poprawienia wlasciwosci pracy/mechaniki pocisku itp.Jednak nie wolno dodawac dla utwardzenia olowiu antymonu i innych metali....tylko cyna i to ostroznie.

MaciekSz - 2008-05-19, 10:54

Tez kupilem kociolek z dolnym zaworem.

Poki topilem w zwyklym garze, dodwalem topnik i co jakis czas zbieralem "szumowiny".

Zielonorogi - 2008-05-19, 20:54

Minie powinny być lane z czystego ołowiu, mają być miękkie
Trudno się je odlewa ale problem rozwiązuje zakup termometru ok. 30 USD ( i to przy wszystkich rodzajach pocisku )
Jak ustalisz właściwą temperaturę leję się je bez bólu

Co do kociołka Lee - lepszy jest ten większy, można dopasować szybość przepływu ołowiu - jak kapie jak z chorej prostaty to do d... a jak wypryskuje z otworu wlewewego w kulolejce to też do d...
Lejemy po ściankach otworu wlewowego kulolejki a nie wprost do dziurki - tak jak piwo

Co do kalibracji - Minie są miękkie nie da się dużo w dół skalibrować - trzeba kupić kulolejkę w kalibrze lufy - i w dół max 0,001 cala

W Enfieldzie Armi Sport kaliber .580-581 zależy jak suwmiarkę przyłożyć
Kulolejkę mam .580 a kalibrownicę też .580 = tylko delikatnie wygładza pocisk

Ale to tylko moje zdanie

MaciekSz - 2008-05-20, 10:47

Ktory "wiekszy" kociolek masz na mysli, Lee Pro?

Ja kupilem Production Pot IV.

Zielonorogi - 2008-05-20, 13:39

Mam ten :

http://www.trackofthewolf...M=LEE-PRO-420-X

MaciekSz - 2008-05-20, 18:34

Moj nie ma regulacji wyplywu, ale mam nadzieje, ze sie sprawdzi. Do tej pory chlustalem chochelka :)
KulAn - 2008-06-04, 09:01
Temat postu: temat postu.
Ja robię chochelką do tej pory i bardzo mi się to podoba - ładne historycznie :D
Pzdr.
Andrzej.

Piotr_JG - 2008-06-04, 14:10

Zielonorogi napisał/a:
Lejemy po ściankach otworu wlewowego kulolejki a nie wprost do dziurki - tak jak piwo


Mógłbyś uzasadnić?

Zielonorogi - 2008-06-04, 16:13

Jak leję wprost do dziurki to zdarzają się pęcherze powietrzne w dupce pocisku
( takie dziurki widoczne gołym okiem w miejscu gdzie konczy się ten bolec co wchodzi w dupkę )
Jak leję po ściankach tak jak piwo to zjawisko nie występuje

Nie wiem czemu tak jest

Powtarzam - to o czym pisałem dotyczy Minie .58

kropek - 2008-06-05, 11:07

Lee (nie generał, producent ;-)) tłumaczy zalecenie lania po ściance powstawaniem wiru w spływającym metalu.
Zdroworozsądkowa analogia to butelka wina (najlepiej jabłkowego, znaczy cydru), którą o wiele szybciej i dokładniej można opróżnić wprowadzając płynną zawartość w ruch wirowy (na naszej północnej półkuli w lewo, chyba, pewność zabiera mi lekkie wyniszczenie mych półkul ;-))

MaciekSz - 2008-06-05, 12:16

Ja w kwestii formalnej, cydr i wino z jablek to zdecydowanie nie to samo...
Piotr_JG - 2008-06-05, 15:34

Dzięki za objaśnienie. Odlewam głównie kule .45 i .44 i wydawało mi sie, że jest dokładnie odwrotnie tzn. "zmarszczki" wychodzą gdy nie trafię dokładnie w dziurkę. Szczególnie gdy forma nie jest jeszcze mocno rozgrzana. Pęcherzyki raczej się nie zdarzają o ile ołów jest dostatecznie ciepły.

Maćku, o te trochę cukru nie warto się sprzeczać (2-8% alkoholu cydr; 9-18% alkoholu wino; a co to będzie dla 8,5% ? ;) ).

kropek - 2008-06-05, 19:26

Nikt się nie zamierzał sprzeczać. Cydr to musowo cydr! Mi się tam po wypiciu tego szampana inaczej jabłolem odbijało a że w tej fazie mego życia byłem pod przemożnym wrażeniem teleturnieju "Skojarzenia" to zasocjowłem te dwa fakty i nie omieszkałem się podzielić odkrywczym przemyśleniem na forum publicznym :one: .
misio1976 - 2008-06-08, 09:31

Panowie jeśli chodzi o ołów w gąskach to nie ma tam cyny jej zawartość kształtuje sie na poziomie 0,030% więc jest to znikoma ilośc, który z prosducentów dokładał by cynę do ołowiu ??? to totalna bzdura wystarczy spojrzeć jak kształtują się ceny metali. Najlepszym stopem na pociski jest stop PbSb2,5%. Natomiast jeśli chodzi o skład czcionki drukarskiej znajduje się tam również Cynk(Zn) w granicach 0,5%.
MaciekSz - 2008-06-08, 18:40

Ale nikt nie pisal, ze w hutniczych gaskach jest cyna z olowiem, naprawde.
Wilkowaty - 2008-06-14, 20:23

Pytanie z ciut innej beczki - chciałbym jak najszybciej zacząć odlewać własne kule - kulolejkę już mam, natomiast co mógłbym zadaptować jako kociołek do topienia ołowiu. Interesuje mnie czy można np. użyć emaliowanego rondla, i co w takich temperaturach z emalią? Po drugie - większość stalowych - ma rączki obłożone plastikiem, czy takiej rączki nie trafi szlag? Po trzecie - jeśli nie to co? (o elektrycznym myślę ale w przyszłości - teraz potrzebuję jakiejś sensownej (czytaj taniej) alternatywy!
MaciekSz - 2008-06-14, 20:38

Ja kilka razy topilem w plaskim aluminiowym rondlu na ognisku. Dawal rade, ale nie byl emaliowany. Nie mam pojecia, czy emaila wytrzyma.

Generalnie kazdy stary gar powinien dac rade :)

Plastikowa raczka moze poplynac.

Zaopatrz sie tez w porzadna łyge do nalewania. Aluminiowe chochle sie przepalaja - 2 tak zalatwilem.

oktogenek - 2008-06-14, 22:28

Ja topię w emaliowanym garku i po kilku topieniach wygląda jak nowy
KulAn - 2008-06-20, 08:56
Temat postu: temat postu.
Dobrze sie sprawdzają kubki z nierdzewki , po kilka złotych dostępne w suprmarketach.
Urzywam takiego około 2 lat i sprawuje się naprawdę porządnie.
Emalia potrafi odpryskiwać kiedy dostanie temperatury.
Pzdr.
Andrzej.

WSK-pulverone - 2011-04-22, 18:47

Może nieco o oznakowaniach ołowiu , antymonu ,cyny , i ich stopów .
OŁÓW miękki gatunek Pb0 czystość 99,99%
gatunek Pb1 czystość 99,98%
gatunek Pb2 czystość 99,97%
gatunek Pb3 czystość 99,93%
gatunek Pb4 czystość 99,5% Reszta to śladowe ilości miedzi żelaza bizmutu.
Pb1 do Pb4 stosowane w produkcji akumulatorów specjalnych , mini , glejty ,blach rur ,uszczelek, na płaszcze kabli, i pociski broni małokalibrowej , aparatura chemiczna pompy zawory itp..
OŁÓW twardy PbSb9A1 lub A2 , PbSb3B , PbSb7B, PbSb9B , PbSb1C . itp .Cyfra za symbolem Sb oznacza ilość antymonu w danym stopie w procentach . Natomiast litera oznacza czystość danego gatunku przeznaczenie jak powyżej lecz twarde odmiany.
Stopy drukarskie tych tez jest dość sporo , i podobnie jak wyżej literki i cyferki oznaczają konkretne zawartości w % i tak np. PbSb19Sn9 oznacza że antymonu jest w stopie jest 19% ,cyny 9%, resztę stanowi ołów temperatura topnienia ok. 285 stopni twardość HB=24 .
PbSb24Sn12 temperatura topnienia ok. .325 stopni twardość HB=30
PbSb11Sn5 temperatura topnienia ok. .243 stopni twardość HB=19
Jak widać z powyższego stopy drukarskie nie bardzo się nadają do odlewania pocisków , kul .
Spoiwa czyli luty miękki najniższe oznaczenie to LC3A 3-4% cyny 5-6% antymonu reszta to ołów. Najwyższe oznaczenie to LC 95 94-95% reszta to antymon. Oznaczenie np. LC 50 cyna 49-51 % reszta ołów + max 0,25 Sb , ciężar właściwy 8,9 g/cm3 , temperatura topnienia dolna 183 stopnie górna 215 stopni , natomiast
LC 50A cyna 49-51 % reszta ołów + Sb 0,5 do 1%, temperatura topnienia dolna 185 stopnie górna 215 stopni , z tego wynik że stopy cyny też się nie nadają duża zmienność ciężarów właściwych zależna od składu procentowego.

Czyste metale .
ANTYMON . gęstość 6,68 g/cm3 temperatura topnienia 630 stopni , pyl i pary są toksyczne .
CYNA . gęstość 7,31 g/cm3 temperatura topnienia 232 stołni , cyna nie wykazuje szkodliwego działania na organizm ludzki .
OŁÓW. gęstość 11,43 g/cm3 temperatura topnienia 327 stopni , pyl i pary są toksyczne powodują ciężką chorobę ołowice podczas długotrwałego kontaktu z tym metalem .Ołów odkłada się w organizmie .
Powyższe informacje w skrócie pochodzą z książki pt .Tablice metali nieżelaznych i Metale nieżelazne

Mam nadzieje ze poszukując lub mając już różne kawałki metali będzie wam łatwiej je zidentyfikować i ocenić przydatność do odlewania i wyciągnąć wnioski jakie są ich cechy . Na pewno komuś się to przyda .

PS. W związku z tym ze na forum jest sporo rozrzucanych tematów traktujących o , odlewaniu , o stopach , o samym ołowiu , proponuje zrobić z tego jeden wspólny temat dział , było by łatwiej szukać informacji . Prośba kierowana do admina .


Pozdrawiam

szeryf - 2011-04-22, 19:45

Pomysł popieram , jak zaczynałem strzelanie z cp to długo musiałem szukać tych i podobnych wiadomości
nechoda - 2011-04-30, 06:40
Temat postu: -
Kubeczki i chochelki to fajna zabawa, tak mógł sobie radzić westman który blisko podchodził zwierzynę.
Do celnego strzelania potrzebna jest jednak powtarzalność, tak składu stopu jak i temperatury odlewania.
Nie da się tego zrobić bez kociołka.

slawo34 - 2012-06-26, 19:30

Czy próbował ktoś odlewać pociski z ołowiu i cyny z topnikiem?
I drugie pytanie,odlane pociski lepiej z kokili wrzucać do wody czy niech powoli stygną na powietrzu (ma to jakiś wpływ na celność a może różnią się twardością)?

kometes - 2012-06-26, 20:01

A po co Ci topnik przy odlewaniu :?: Odlewanie to nie lutowanie...
slawo34 - 2012-06-26, 20:23

Po prostu taką cynę mam i może dałoby się ją wykorzystać.
kometes - 2012-06-26, 20:26

Nie przeszkodzi. Możesz dodać ale to na 90% nie czysta cyna a lut cynowy czyli stop cyny z ołowiem.
Willie357 - 2012-06-29, 16:49

Ja do scalonej rewolwerowej cp dodaje cyne lub uzywam dośc twardego , a w gruncie byle jakiego ołowiu.Do miniaków i podobnych nigdy, do 45-70 bardzo precyzyjnie dozuje aby było 1-20, lub 1-30 (cyna z lutu 60,) precyzyjnie przeliczam wagowo wsad do kociołka z dokładnością do 50 g wsadu/kociołek.Lut 60 jest o tyle fajny iż wychodzi w zasadzie jedna laska na kociołek, i nie trzeba długo ważyć wsadu i napierniczac w klawisze kalkulatora dla przeliczeń.
Thalon - 2012-07-04, 19:28

Podlacze sie do tego tematu z takim zapytaniem.
Gdzie wyrzucano w dawnych czasach odlana kule/ pocisk z kokili?
Juz wyjasniam o co mi chodzi.
Natrafilem na taka ciekawostke w "Opis obyczajów za panowania Augusta III/O Siczy i hajdamakach" Gdzie napisano, ze kule na Charakternikow lano na poswiecona pszenice.
Dlaczego na pszenice a nie na wode?
Ja dzis wyrzucam odlane pociski do pojemnika z woda, a jak to robiono historycznie?

rusznik - 2012-07-04, 20:26

Najlepsi strzelcy tego Swiata ponoc leja pociski na wode swiecona w pelni Ksiezyca :P ...wes chlopie i te brednie ''staropolskie'' pisane przez najwiekszych dyletantow tego Kontynentu wyrzyc lub spal aby nie oglupialy nastepne pokolenia Polakow :mad: :)

Aby bylo konstruktywnie to kule czy pociski wyrzuca sie z kokil na miekka tkanine i moze byc ona co najwyzej !!! wilgotna...do wody to se wloz/ochlodz stopy bo czerep to juz Ci sie dos przegrzal od tych staropolskich czytanek-debilizmow ;laughing:

szeryf - 2012-07-04, 20:39

A ta miekka tkanina to poświęcona musi koniecznie być i przez kogo ? Bo jak by co to mam kolege wikarego to mogę go poprosić i jak by hurtem to ,,co łaska " może by nie musiała być taka wielka.Tylko czy wikary wystarczy bo jak by musiał być proboszcz to
,,co łasa" mała nie będzie. ;laughing:

CzarekS - 2012-07-04, 21:06
Temat postu: Re: -
nechoda napisał/a:
Kubeczki i chochelki to fajna zabawa, tak mógł sobie radzić westman który blisko podchodził zwierzynę.
Do celnego strzelania potrzebna jest jednak powtarzalność, tak składu stopu jak i temperatury odlewania.
Nie da się tego zrobić bez kociołka.


Ale jazda !!

Prawdą jest jakoby ludzie gór częściej strzelali z podparcia, ale podejść zwierzynę to raczej nie na mniejszą odległość niż 50m... jak sądzę.
Więc chochelka wystarczała. Świeconej czy święconej nie było, więc podejrzewam, że wyrzucali na skórę mokrą. A powtarzalność polegała na trafieniu zwierza od pierwszego razu za każdym podejściem. A czy komu się przesunęło o centymetr to nie miało znaczenia.
Tarczowo - oczywiście nie wypowiadam się, bo ja się tylko przebieram :-D

mkl1 - 2012-07-04, 21:17

Jako "erzatz" to wino mszalne, ale TYLKO z przedniej winnicy :shock:
doskonale schałdza ołów i chucie wszelakie

kruger - 2012-07-04, 21:30

Ja robię to tak..leje 1l okocimia mocnego do półmisy i tam składuje odlane pociski,potem wyciągam dość,że schłodzone to i jeszcze w pięknym złotawym odcieniu.A cyny około 2% nie zaszkodzi:-)
Drugi literek wypijam ;laughing:oczyszczając się :P

Sebastian - 2012-07-05, 06:42

Thalon napisał/a:
napisano, ze kule na Charakternikow lano na poswiecona pszenice.
Dlaczego na pszenice a nie na wode?

Pszenica sie zwegla i masz swiecone kadzidlo ktore ulatuje ku niebu.
Taki sam zabobon jak kurtki strzeleckie... ;)

Thalon - 2012-07-05, 07:33

Czytanie ksiazek ( nawet staroposkich) nie jest szkodliwe.
Sprobujcie....nie zabije Was to na 100% a moze pomoc.
Nie chce mi sie wierzyc, ze kozacy, czy indianie wozili ze soba miekkie materialy , w celu odlewania kul. Ale co ja tam wiem
Kto ma ochote jeszcze sobie pouzywac to dawac smialo.
Zwlaszcza interesuja mnie Wasze fantazje.
Jeszcze uzupelnie moje pytanie.
Pocisk wrzucony do wody jest schladzany na calej swojej powierzchni, podczas gdy pocisk na mokrej szmatce szybko schladza sie w miejscu styku ze szmatka a z drugiej strony stygnie wolniej. Dlatego zainteresowalo mnie czy lepiej na suche (przenica) czy lepiej woda.
A co swiecenia....to lepiej przez proboszcza czy moze byc wikary?

takijeden - 2012-07-05, 11:14

Thalon napisał/a:

Nie chce mi sie wierzyc, ze kozacy, czy indianie wozili ze soba miekkie materialy , w celu odlewania kul.

Łeeee oni nawet wozili kociołki LEE ale im sie zatykały kurki i porzucili temat... :)
Thalon z tymi szmatkami to z książek ale pisanych w USiA, taki traper to nie miał wody pod dostatkiem to se(się) na szmatke odlewał. ;laughing:

mkl1 - 2012-07-05, 14:38

kruger napisał/a:
Ja robię to tak..leje 1l okocimia mocnego do półmisy .......................Drugi literek wypijam ;laughing:oczyszczając się :P


Masz racje ołów szkodliwy jest :-D :shock:

kruger - 2012-07-05, 19:59

mkl1 napisał/a:
kruger napisał/a:
Ja robię to tak..leje 1l okocimia mocnego do półmisy .......................Drugi literek wypijam ;laughing:oczyszczając się :P


Masz racje ołów szkodliwy jest :-D :shock:

:) i to bardzo..:-)
A tak na poważnie mam podłożony kawałek kocyka azbestowego,byle miękko było i pociski sobie same stygną.
Nie popadam w paranoje by używać wody święconej,nawet zwykłej nie używam.
Wolę wypłukać usta,umyć ręce......niestety ołów osadza się wszędzie.... :-D

Potem smarowanie,kalibracja... i gotowe do użycia.Czasem gdy prę na wynik jedynie co robię to układam wagowo....to tyle.

banana_killer - 2012-07-06, 08:04

Panowie, to jakieś nieporozumienie z tą wodą święconą do kul ołowianych.

Na charakterników, wilkołaki i ..... (wpisać wedle uznania) tylko śrebne kule działają i wtedy woda święcona jest niezbędna.

Teraz już wiem dlaczego na e-gunie śrebne Werwolfkugeln kosztowały aż 20€ - w tym był element "cołaski" dla lokalnego wikarego albo nawet biskupa jak profesjonalnie ktoś odlewał. :mad:

I bardzo proszę nie czepiać się za off-top

szafran - 2012-07-06, 08:13

kruger napisał/a:

A tak na poważnie mam podłożony kawałek kocyka azbestowego,byle miękko było i pociski sobie same stygną.




Wow- azbest? w dzisiejszych czasach? jeszcze nie Zutylizowałeś? :evil:

banana_killer - 2012-07-06, 09:41

Z tym azbestem to trzeba naprawdę uważać i oczyszczanie :piwo: jest niezbędne ;laughing:
kruger - 2012-07-06, 19:33

banana_killer napisał/a:
Z tym azbestem to trzeba naprawdę uważać i oczyszczanie :piwo: jest niezbędne ;laughing:


Może inaczej,kawałek ręcznika,byle pociski miały lekkie lądowanie :)

kapera - 2012-12-30, 11:58

Ołów jakiego używamy , nigdy nie jest czysty . Potrzeba czasami go utwardzić ,cyna ,antymon . I tak nigdy nie wiadomo jaką twardość uzyskamy . Znalazłem taki oto twardościomierz http://www.uni-max.com.pl...frowy-100-hd/d/ , opis : Do pomiaru twardości twardszych tworzyw sztucznych, gumy i podobnych materiałów według głębokości wniknięcia grotu metodą Shore'a D. Zakres 0 – 100 HD, rozdzielczość 0,5 HD, grot pomiarowy ø 0,1 mm. Zakres 0 – 100 HD, rozdzielczość 0,5 HD, grot pomiarowy ø 0,1 mm.
Masa 0,2 kg . Teraz pytanie czy ten zakres pomiarowy wystarczy dla naszych potrzeb ?

variag - 2012-12-31, 10:22

Ten twardościomierz jest do pomiarów twardości gumy i tworzyw sztucznych.
Najprostsza metoda pomiaru twardości metali jest za pomocą metody Poldi.

nosu - 2012-12-31, 11:44

Nigdy nie miałem do czynienia z takim twardościomierzem , do naszych potrzeb jest potrzebny twardościomierz brinella z kulką o średnicy 2mm i sile przyłozenia 50N (piszę z pamięci) potem mierzysz odcisk i podstawiasz do tablic.
Można też tak http://www.mountainmolds.com/bhn.htm albo tak http://www.titanreloading...rdness-test-kit

rmatysiak - 2012-12-31, 11:54

variag napisał/a:
Ten twardościomierz jest do pomiarów twardości gumy i tworzyw sztucznych.
Najprostsza metoda pomiaru twardości metali jest za pomocą metody Poldi.

A możesz polecic jakiś twarosciomiesz w rosądnej cenie ?

kapera - 2012-12-31, 11:58

Dzieki za info , w opisie pisze że do pomiaru twardych plastików . Zobaczymy co z tego wyjdzie , o ile nie pokaże twardości to może posłużyć jako porównanie twardości . Kupiłem go , jak do mnie dotrze i go przetestuje zapewne coś napiszę . Do Siego Roku :piwo:
lebeda - 2012-12-31, 12:08

nosu napisał/a:
....albo tak http://www.titanreloading...rdness-test-kit


Jak pomierzysz tym miękki ołów to w tablicach nic nie znajdziesz . :-D .
Można ewentualnie porównać partie ołowiu , bez zagłębiania się jaką mają twardość .

nosu - 2012-12-31, 12:19

Jeżeli wiesz że masz czysty ołów kablowy to sam sobie zrobisz dodatkowy wpis w tablicę i jesteś panisko :P
lebeda - 2012-12-31, 12:36

Nie zrobisz bo brakuje skali w mikroszkopie :-D .
Tabelka opisuje twardości od 8 BHN , a to są już wartości dla ołowiu pomieszanego z cyną , czy antymonem .

p.s. w sumie lepiej wykorzystać Newtona i upuścić kulkę z wysokości np. 1 metra na płytkę i zmierzyć średnicę kółeczka jakie odbiło się na kulce .
Im więcej cyny , tym kółeczko mniejsze .

Marek Pikoń - 2012-12-31, 13:27

Wydaje się, że można skonstruować stosunkowo prosty przyrząd przeznaczony tylko do pomiarów porównawczych twardości ołowiu.
nosu - 2012-12-31, 13:37

Kulka puszczona z wysokości nie przejdzie , przy HB masz jeszcze płynięcie przez 15 sekund z stoperem w ręku.
Hamerykańce mają jeszcze takie coś http://lbtmoulds.com/hardtester.shtml

kumat - 2012-12-31, 13:41

nosu napisał/a:
Kulka puszczona z wysokości nie przejdzie , przy HB masz jeszcze płynięcie przez 15 sekund z stoperem w ręku.


Czyli co? pozostają własne zęby ;laughing:

nosu - 2012-12-31, 13:43

Alibo pazur kciuka :)
rusznik - 2012-12-31, 14:28

Metode na pazur znali juz cysorscy gorale i z powodzeniem ja uzywam jej do dzis ;laughing:
variag - 2012-12-31, 16:34

kapera napisał/a:
Dzieki za info , w opisie pisze że do pomiaru twardych plastików . Zobaczymy co z tego wyjdzie , o ile nie pokaże twardości to może posłużyć jako porównanie twardości . Kupiłem go , jak do mnie dotrze i go przetestuje zapewne coś napiszę .

Do gumy też.
Podobny twardościomierz (z tym że nie cyfrowy a ze skalą mechaniczną) leży w mojej pracy pod ręką ale nigdy nie przyszło mi do głowy mierzyć nim twardość metali.
kapera napisał/a:

Do Siego Roku :piwo:

Dosiego roku :piwo:

lebeda - 2013-01-01, 20:37

nosu napisał/a:
Kulka puszczona z wysokości nie przejdzie , przy HB masz jeszcze płynięcie przez 15 sekund z stoperem w ręku.
Hamerykańce mają jeszcze takie coś http://lbtmoulds.com/hardtester.shtml


o to już jest fajniejsze

p.s. pazury odpadają , można nimi porysować ołów z ciężarków samochodowych , a to twarde jest , że hej .

szeryf - 2013-01-01, 23:30

W każdym większym skupie złomu mają spektrometr ,można sprawdzić skład i ilośc w % składników
hugo - 2013-01-02, 22:51

są też takie zgrabne przyrządy dedykowane do mierzenia twardości ołowiu (ciut drogie jednak):
http://egun.de/market/item.php?id=4193199

marekpajer - 2013-01-02, 23:43

Lee też nie jest za tani http://leeprecision.com/b...ardness-tester/
Kysio - 2013-01-06, 17:50

Może nie dorównuję Wam wiedzą i praktyką, ale opiszę Wam swoje przeboje z ołowiem.
Najpierw kupowałem na alledrogo kule i Minie i pukałem sobie ciesząc się z huku... Raz wystrzeliłem 10 razy i było cacy, innym razem po 3 lufa była tak zaołowiona, że obłęd. Bez względu na naważkę latało toto gdzie chciało... Rozrzut był do 30 cm na 60m. Mój exTeść (76 lat) w końcu nie wytrzymał i w prostych, nadzwyczaj DOSADNYCH, słowach wyjaśnił mi różnicę pomiędzy strzelaniem, a marnowaniem prochu i ołowu... Cyt.:

" Boś się k...a gupot naczytał i teraz jastrzębia świrujesz! Daj ten karabin! "

Wyjął woreczek ze swoimi pociskami, nabił po swojemu i kazał strzelać... 60m, trzy strzały, rozrzut 10 cm. Szczękę zbierałem z ziemi. Wtedy dostałem cały wykład o twardości ołowiu, o jego wpływie na prowadzeniu pocisku w gwincie, o zaołowieniu, o zachowaniu ołowiu czystego i z domieszkami po trafieniu w tkankę, o flejtuchach i smarowaniu, o przybitce i jak jest ważna... Żebym dyktafon miał!!!
Pierwsze .58 odlałem z kawałka starej rury wodnej z przed ponad 100 lat. Rura dawała sie rysować paznokciem. Pociski latały wyśmienicie! Potem zebrałem różny, różnisty ołów i pojechałem na wieś uczyć się... Za twardy, za kruchy, za... Tylko ołow z rury i z pocisków ze, starej, poniemieckiej strzelnicy zostawił, resztę kazał mi na ciężarki do wędki przetopić.

ZAPAMIĘTAJ RAZ NA CAŁE ŻYCIE, TYM SIĘ STRZELA, WIĘC MYŚL, TO NIE BOLI!

Marek- - 2013-01-07, 11:20

Słuchaj teścia :P

A tak po prawdzie to głupot tu znajdziesz dużo dlatego - czytaj ze zrozumieniem, bo z Twojego tekstu wynika, że nie wiesz czym i jak powinieneś swoją broń załadować, są pewne dogmaty które działaja zawsze, a to czego ten temat dotyczy to już całkiem inna bajka, ważna np. przy dużych dystansach gdzie musisz stosowac stopy ołowiu z powodu dużych nawazek.

RobertEdek - 2013-01-08, 18:47

TAK.
kapera - 2013-01-08, 21:44

Co do antymonu , znalazłem w sieci i jak zapodam to nie zginie :-D

Ołów twardy
Twardość ołowiu zwiększają wybitnie domieszki antymonu. Stop ołowiu, zawierający 13% antymonu wykazuje twardość 18 stopni (skala Brinella), podczas gdy czysty ołów tylko 4 stopnie. Podatność przy walcowaniu na zimno traci stop o zawartości 25% antymoni. Ciężar właściwy spada od wartości 11,35 (czysty ołów) do 10,3 przy 13% wartości antymonu. Do wyrobu aparatów chemicznych używa się całego szeregu gatunków ołowiu twardego: A (6—8% antymonu [Sb]) — do wyrobu zbiorników na kwasy, B (8—10% Sb) — do wyrobu pomp i zbiorników na kwasy, C (10—12% Sb) — do wyrobu śrub, nitów i t. p. Do wyrobu płyt akumulatorowych stosuje się stopy o zawartości 5—8% antymonu.

rusznik - 2013-01-08, 23:07

Niechce mi sie zabardzo rozwodzic nad tym zlozonym tematem ALE z cala stanowczoscia ODRADZAM kombinowanie z Antymonem w stopach olowiu...do poprawienia lejnosci olowiu oraz jego lekkiego utwardzenia stosuje sie Cyne...

Antymon zwieksza znacznie i co najgorsze bardzo skokowo twardosc stopu olowiu!!! Jesli niemamy twardosciomierza lub innych labolatoryjnych przyzadow do mierzenia zawartosci skladnikow stopowych i jego twardosci stopu olowiu to lepiej trzymac sie z daleka od Antymonu...

W broni cp w 99% wystarcza nam stop olowiu z cyna :one:

Z mego doswiadczenia wynika ze lekka nieuwaga i wystarczy ze do olowiu dostanie sie 0,5% Antymonu a pociski typu Minie potrafia bokiem latac z wyraznym ''rozsiewem'' po tarczy :P
Natomiast czy Cyny jest 1 czy nawet 2% w stopie wyraznej roznicy to NIE ROBI a nawet poprawia tak lejnosc olowiu jak i jego inne pozytywne cechy dla strzelania... :-D

Antymonowi i innym ''kosmicznym'' wynalazkom mowimy ''a kysz'' zmoro nieczysta ;laughing:

Maniusel - 2013-01-09, 01:41

Chciałem jeszcze dopowiedzieć że antymon jest trujący... ale się w porę zreflektowałem że przecież my mówimy tutaj o przetapianiu ołowiu więc w sumie to bym palnął jak gołąb o parapet :-/ Całe szczęście że się w porę opamiętałem. ;laughing:
rmatysiak - 2013-01-09, 12:30

Wydaje mi się Robert i rusznik maja rację. Z tym ze jeden pisze o odprzodówkach a drugi o pociskach do 45-90.
kapera - 2013-01-09, 13:19

A więc twardościomierz dotarł :-D http://www.uni-max.com.pl...y-100-hd/d/img/

Pomiar twardości trzech różnych stopów ołowiu wskazuje rozbieżność +/- 4 w skali 100 w pięciu próbach . Ołów po kablowy 68 DH , cyna (przetopiony jakiś świecznik ze złomu :P ) z około 30% ołowiu z kabli 83 DH , ołów z odważników samochodowych plus 30 % ołowiu z kabli 80 DH .Pomiar mógłby być dokładniejszy pod warunkiem idealnie płaskiej powierzchni mierzonej , chropowatości fałszują trochę odczyt . Wydaje się że jako porównawczy pomiar twardości może być , cieszy to że jednak nie padłem ofiarą nieprzemyślanego zakupu :P .

RobertEdek - 2013-01-10, 09:03

Tak.
lebeda - 2013-01-10, 12:20

Stop ołowiu i antymonu ma taką właściwość , że w miarę upływu czasu zmienia swoją twardość .
Prościej mówiąc , inna będzie twardość stopu antymonu z ołowiem zaraz po odlaniu , a inna po pół roku .

Antymon jest git , ale do kulek .
Do pocisków , hmm ....

Colorado - 2013-01-11, 21:32

Dobrym źródłem pozyskiwania miękkiego ołowiu jest zaufany pracownik zakładu wulkanizacyjnego. Ale ale nadaje się tylko z taśm samoprzylepnych do wyważania kół z felgą aluminiową i żaden inny. Ołów ten jest bardzo miękki i daje się bez problemu zginać w palcach oraz zarysować paznokciem. Nie wszystkie taśmy są dobre bo robią teraz różne inne cuda do wyważania np. ZN lub Fe. Ale bystre oko pracownika bez problemu wychwyci te z miękkim ołowiem. Prawie w każdym zakładzie oderwane ciężarki wrzuca się do 5 kilogramowego wiaderka po paście montażowej a w takim wiaderku jest przeciętnie ok 0.5-1 kg taśm z miękkim ołowiem( wiem bo nieraz z tego kożystam) Warto więc popytać. A szczególnie w dróch sezonach wymiany opon.
nosu - 2013-01-17, 20:21

Przeglądałem dziś normy i wyszło mi że potrzebuję kulki stalowej o średnicy 1mm oraz 9.8N nacisku przez czas od 10 do 15 sekund . Odcisk o średnicy 0,600mm daje twardość HB 3.8 . Minimalna grubość badanego materiału to osiem wysokości odcisku w materiale.
lebeda - 2013-01-18, 10:56

Czysty ołów ma 5 BHN .
Jakim dodatkiem do stopu chcesz "rozmiękczyć" ołów ? :-D

Marek- - 2013-01-18, 13:36

Woda ;)
nosu - 2013-01-18, 14:48

Podałem Ci najniższą wartość HB i średnicę odcisku (to nie musi oznaczaść twardości ołowiu) ...jak będziesz grzeczny to podam resztę :P
stangret - 2013-01-18, 16:39

Marek- napisał/a:
Woda ;)


Marek zlituj się. Jeszcze jakiś "specjalista" weżmie to na poważnie i będzie duże kuku ;laughing:

Cereus - 2013-01-18, 16:50

Wiecie jak "wybucha" płynny ołów po kontakcie z wodą?
Kiedyś wrzuciłem do kociołka ołów ( plomby) , które musiały być lekko wilgotne . Ołów stał na zewnątrz pewnie pozostałość nocnej rosy. Z zewnątrz wyglądał na suchy.
4 kg płynnego ołowiu wyleciało na wysokość 3m :shock:

Marek- - 2013-01-18, 17:09

Zapomnialem dodac woda swiecona ;)

Nie wirze ze moze tu byc taki fachowiec.

Willie357 - 2013-01-18, 17:14

Populacja kretynów stale rośnie, Twa wiara ma słabe podstawy.......
peterpan - 2013-01-18, 17:33

Niestety, ale Kolega Willie357 ma rację. Dziś niemal wyrocznią jest ciocia wiki. Jak tam ktoś napisze, żeby do płynnego ołowiu dodać wody to na 100 % ktoś tak zrobi. Wracając do głównego tematu: poszedłem do LOKu i zupełnie za free pozamiatałem strzelnicę pneumatyczną. Zaskoczenie było na koniec: zebrałem prawie 15kg ołowiu :shock: . Miękkiego, bardzo dobrego do kul.
Marek- - 2013-01-18, 22:27

Bo to nie mozna do goracego olowiu wody dolewac, lepiej zimny olow w wodzie moczyc ;)
stangret - 2013-01-19, 13:42

No teraz znacznie lepiej. I niech to wszyscy alchemicy zapamiętają :)
marek tomecki - 2013-01-19, 15:21

[ Wiecie jak "wybucha" płynny ołów po kontakcie z wodą? ] - wiemy :shock: :-D ;laughing: :)
van-Straden - 2013-01-19, 17:41

Nawet bez wody trzeba uważać.
Odlewam kulki w kociołku LEE Pro 4-20. Zawsze jak go nie czyszczę ostawiam w nim około połowy wsadu. Jak kiedyś go włączyłem to kociołek miał wytrysk ołowiu na 1 m do góry w miejscu trzpienia zamykającego zaworek. Po prostu dół wsadu był już bardzo gorący a góra jeszcze nie stopiona. Podniosło się ciśnienie i poleciało. Okularów ochronnych nie używam. Aż mi się ciepło na du*** zrobiło gdy pomyślałem, co mogło się stać, gdybym akurat zaglądał do środka. Niech nikt nie myśli, że Nagrody Darwina go nie dotyczą. :-?

peterpan - 2013-01-19, 22:45

Gotuję ołów w starym garnku na butli turystycznej. Przeważnie zostaje w nim "piguła" ok 3-4 kg. Leży w suchym pomieszczeniu i nigdy mi nic nie "wytrysnęło". Pewno się woda zebrała gdzieś pod ołowiem i dlatego zrobił się wulkan. Choć powinna odparować dużo wcześniej.
nosu - 2013-01-21, 22:58

Gdyby kogoś naszło na zrobienie twardościomierza do ołowiu to podaję twardość i średnicę odcisku dla kulki 1mm i 9,8N nacisku przez czas 10-15s.
4,00-0,541mm
5,01-0,488mm
6,01-0,448mm
7,02-0,416mm
8,00-0,392mm
9,02-0,369mm
10,0-0,351mm
11,0-0,336mm
12,0-0,321mm
13,0-0,309mm
14,0-0,298mm
15,0-0,288mm
16,0-0,279mm
17,1-0,270mm
Teraz sakramentalne pytanie , gdzie zdobyć kulkę 1,000mm ew 1,00mm ?

lebeda - 2013-01-22, 09:00

Andrzeju , jak chcesz zmierzyć np. 0,448 ?
1mm to za mała kulka , ponadto wymaga specjalnego przygotowania powierzchni . Trzeba większą średnicą robić te pomiary .
Min. 2,5 mm . Ideał 5 mm .

nosu - 2013-01-22, 11:48

Zauważ że do 10HB dokładność pomiaru jest do 0,01 i to do niczego nam nie jest potrzebne. Doskonale rozumiem że jest nam potrzebna wartość zgrubna ale od czegoś trzeba zacząć jeśli się nie ma nadmiaru kasy. Podałem siły wartości i średnice odcisków , może komuś się zechce.
Dla mnie problemem jest sama kulka , reszta jest do przejścia.

witekC - 2013-01-22, 14:41

Cytat:
Dla mnie problemem jest sama kulka


A próbowałeś wyjąć z wkładu do długopisu?

Witek.

Żółtodziób - 2013-01-22, 21:30

Do metody porównawczej powinno wystarczyc to :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_Poldi

Tyle że zamiast oryginalnej sztabki odlac sztabkę "wzorcową" z ołowiu.

Dokladność tej metoy jak sądze jest wystarczająca.

nosu - 2013-01-22, 22:49

Nie próbowałem , ale spróbuję :-D
Co do Poldiego , jest to metoda zgrubna stosowana do pomiaru wlewków i innych dużych elementów. Również słabą stroną młotka Podiego jest to że nie każdy ma do niego rękę.
Edyta. Zepsułem kilka długopisów ale tylko jednej kulce brakuje 0,01mm do 1mm :) cdn

nosu - 2013-01-23, 23:30

Twardościomierz działa ale trzeba to i owo poprawić ,sprawdziłem pociski do Tryona i High Walla
1 0,494mm HB-4,88
2 0,496mm HB-4,83
3 0,495mm HB-4,86

1 0,434mm HB-6,42
2 0,424mm HB-6,75
Największym problemem jest przygotowanie próbki aby odcisk był czytelny. Każdy odcisk mierzy się dwa razy ale drugi z obrotem o 90 stopni .
Witku , dziękuję Ci za pomysł :piwo:

marekp - 2013-01-24, 14:11

Jak Ty mierzysz z dokladnoscia do 0.01 mm odcisk na olowiu?

MarekP

Żółtodziób - 2013-01-24, 16:33

Zapewne czymś w tym typie
http://allegro.pl/lupa-po...2953494519.html

marekp - 2013-01-25, 09:01

Taaaaak. To cos oczywiscie zmierzy dokladnie ale nie kulke 1mm. Ta metoda jest bardzo prosta w zasadzie. Jedyny problem to zmierzyc slad ktory zostal. Ta lupa pomiatowa kosztuje prawie 1300zl. I mysle ze taka dokladnosc do pociskow olowianych nie jest potrzebna. Za ok. 100$ mozna kupic cos do pomiaru twardosci olowiu. :-).
A jak Nosu mierzy - nie napisal :-)

Marek

lebeda - 2013-01-25, 09:35

Nie żebym negował pracę Andrzeja , bo to bardzo fajne , że ktoś prowadzi jakieś doświadczenia i dzieli się z resztą wynikami :one: .

Brinell to metoda opracowana w 1900r . Long Shoot to historia wcześniejsza przynajmiej o 30 lat .
Wyniki tych strzelań jak na razie nie są dla nas osiągalne .
Musiano sobie jakoś inaczej radzić , być może przysłowiowy pazur Wojtka , był wystarczającym miernikiem w epoce , co można wręcz zakładać , znając kolegi ortodoksję historyczną .

A za tym idąc można postawić tezę , że twardość stopu nie ma aż tak wielkiego znaczenia jakie mu się przypisuje .
I być może wystarczy umiejętność rozróżniania stopu jako :
miękki , średniotwardy , twardy , bardzo twardy .

nosu - 2013-01-25, 09:53

Mierzy się z dokładnością 0,001 pod mikroskopem , dostępu do takich rzeczy zwykle się nie ma ale w laboratoriach są. Przecież wcześniej napisałem że super dokładność nie jest nam potrzebna , wystarczy zgrubna.
Zrobię sobie kilka pocisków-wzorników opisanych wartością HB i to mi wystarczy do drapania pazurem :-D

Marek- - 2013-01-25, 10:01

Cytat:
A za tym idąc można postawić tezę , że twardość stopu nie ma aż tak wielkiego znaczenia jakie mu się przypisuje .


Nie zgadzam sie z tą tezą, ma i to duże znaczenie, przynajmniej w broni odprzodowej i pociskach ekspansywnych jak i kompresyjnych (przy tych ciut mniejsze ale to zależy od karabinu).

Bardzo czuły na twardość ołowiu jest mój Sanftl - nie lubi twardego, to pewnie przez mały kaliber i kompresyjny pocisk.

W przypadku sharpsów itp. czy rewolwerów da się strzelać miękkimi i twardymi stopami, ale jednak wynik jest różny, może na 50 m nie zawsze to zauważymy, bo wydaje się że jest super jak idzie w jedną dziurę ale na 100 już widać różny rozrzut.

lebeda - 2013-01-25, 10:33

"....aż tak dużego znaczenia... " , wcale nie znaczy , żadnego znaczenia .
To wiemy wszyscy , że jak odlejesz minie z ołowiu z ciężarków samochodowych , to poleci bokiem . Albo twardą kulę zapakujesz do rewolweru , to też będzie skakać po tarczy ( to się tak objawia , że na 10 strzałów , 5 jest praktycznie w jednym miejscu , a kolejnych pięć odskakuje po 5 cm w każdą stronę ) .
Ale np. przy .45 z szybkim gwintem 1-20" może się okazać , że twardy ołów lata o niebo lepiej niż miękki . Na podstawie własnych doswiadczeń z Tyonem to piszę ( zresztą kolega , który wszedł w jego posiadanie twierdzi to samo )
Z miękkiego ołowiu ( takiego wzorcowego + 3% cyny ) strzelał z podpórki na 100m z rozrzutem 5 cm licząc od środka do środka przestrzeliny na 10 strzałów .
Ale kiedyś przez nieuwagę odlałem pociski z ciężarków samochodowych ( ten ołów używam do utwardzania miękkiego - czysty kupuję w hurtowni ) .
Strzelał 3,5 cm w takich samych warunkach . Przypadek ? Raczej nie bo doświadczenie powtórzone przynajmniej dwukrotnie .
Więc dla moich potrzeb wystarcza w zupełności umiejętność posługiwania się suwmiarką i metrem . Suwmiarką mierzę średnicę odcisku na kuli .535 upuszczonej w wysokości jednego metra ( do tego potrzebuję metr ) na płytkę gresową .
Po paru takich doświadczeniach wiem jaki mam stop , w sam raz wpisujący się w moją skalę twardości .
Mi to wystarcza .

MaciekSz - 2013-03-28, 15:01

Mikroskop gdzies w domu mam, ale nie mam pomyslu skad wziac/jak zrobic wzornik do pomiaru srednicy sladu po 1-milimetrowej kulce.
Krzysztof Pawlik - 2013-03-28, 15:19

http://www.trackofthewolf...%20%20LEE-90924

mam takie coś, sprawdza się.

kometes - 2013-03-28, 15:30

MaciekSz napisał/a:
Mikroskop gdzies w domu mam, ale nie mam pomyslu skad wziac/jak zrobic wzornik do pomiaru srednicy sladu po 1-milimetrowej kulce.

Widziałem coś takiego na allegro.
Wyszukiwałem pod hasłem "pzo" różnych rzeczy, i była specjalna lupa z naniesioną miarką/podziałką. Można było zmierzyć obiekt dość dokładnie.
Nie pamiętam jak się to fachowo nazywa, w każdym bądź razie jest/było na allegro za nieduże pieniądze.

Lub inny pomysł - istnieją igły lekarskie bodajże od 0,3mm, co 0,1mm. Mogą służyć do porównywania.

MaciekSz - 2013-03-28, 15:41

Lupy pomiarowe z podzialka 0,1 mm sa na Allegro, ale to chyba za mala dokladnosc.
kometes - 2013-03-28, 15:50

Zależy od powiększenia, jeśli ślad zmieści się między podziałkami to można i na oko określić spokojnie do 0,05 a nawet lepiej.
MaciekSz - 2013-03-28, 20:08

kometes napisał/a:
Zależy od powiększenia, jeśli ślad zmieści się między podziałkami to można i na oko określić spokojnie do 0,05 a nawet lepiej.


Lupy, ktore widze, maja powiekszenia 10-12x, czyli raczej za malo. Z kolei samej miarki nigdzie nie widze, tylko szkielka do kalibracji po 150 zl (moj waz w kieszeni syczy).

marekpajer - 2013-03-28, 20:18

Maciek będę w sobotę na Meksyku, pokażę Ci twardościomierz, niedrogi i mierzący.
http://allegro.pl/twardos...3022570747.html

MaciekSz - 2013-03-28, 21:05

Wez go w nastepna sobote, bo w te na 99% nie dotre ;)
Zielonorogi - 2013-04-16, 20:11

Jak chcesz tanio sprawdzić twardość ołowiu to zabierasz dziecku zestaw ołówków o różnej twardości 6B, HB, H, 4H itd. :) :)
Metodologia jest następująca
Obierasz koniec ołówka z drewna tak by został sam grafit, ma być nienaostrzony, równy walec grafitu, bez zwężenia, o płaskiej podstawie
Tak przygotowaną końcówką pod kątem 45 stopni przejeżdżasz po ołowiu
Jedziesz po ołowiu ostrą krawędzią podstawy grafitu, pchając wzdłuż osi ołówka
Jeżeli żłobi rysę to ołówek twardszy od ołowiu, bierzesz miększy i zaś sprawdzasz

Całość opisana tu, w rozdziale „The Pencil Test” (w środku tekstu jest tabela odnosząca twardość ołówka do twardości ołowiu)
http://www.texas-mac.com/...ss_Testers.html

I tak np. ołówek 6B to czysty ołów o BHN 4-5 a ołówek 3B to 20:1 ołow:cyna BHN 10

Pomysł tani i genialny ale ni mom pojęcia czy skuteczny :P

Żółtodziób - 2013-07-24, 16:33

Odgrzeję troche kotleta, bo tez się chce pochwalić, że czasem cos w necie znajdę :101:
Praktyczne podejście do zagadnienia pomiaru twardości:
http://www.mountainmolds.com/bhn.htm

nosu - 2013-07-24, 21:58

Podejście właściwe tylko czas pomiaru jest jakby ździebko za długi , to ździabko to 4x . :-D
Żółtodziób - 2013-07-24, 22:23

Przy HB<314 czas jest właśnie 60 s.
nosu - 2013-07-24, 22:34

Oj , to muszę się douczyć ..
edyta : jak jest różnica?
edyta 2 : jutro idę do laboratorium po nauki , nadal nie jestem przekonany.

Żółtodziób - 2013-07-25, 04:25

http://keit.ovh.org/download_nom/brinella.pdf
nosu - 2013-07-25, 10:24

Przeczytałem , z czasem się zgadza ale jest jeden problem bo tabela się kończy na HB 11,1. Tabele sobie zostawię i jak mnie najdzie to zrobię próby.



,, Przeglądałem dziś normy i wyszło mi że potrzebuję kulki stalowej o średnicy 1mm oraz 9.8N nacisku przez czas od 10 do 15 sekund . Odcisk o średnicy 0,600mm daje twardość HB 3.8 . Minimalna grubość badanego materiału to osiem wysokości odcisku w materiale.,, - to jest mój cytat z 18 stycznia tego roku i jest to aktualna norma

nosu - 2013-07-25, 21:50

Jako że miałem chwilę czasu to odwiedziłem laboratorium i zrobiłem badania. Trzy pociski z tego samego wytopu wrzuciłem na twardościomierz , dwa po 15 sekund trzeci 60 sekund.
Wyszło tak HB7,1 HB6,9 i HB5,5 .
Doczytałem też normę i wyszło że nie należy przekraczać 20 sekund a zalecany czas to 10-15 sekund.

nosu - 2013-08-21, 22:38

Jako że ostatnio mało strzelam a więcej działam dla poznania tematu związanego z stopami ołowiu.
Stop ołowiu z cyną 1-20 (cyna LC90 + 10% wagi) ołow czysty kablowy tzw pupcia niemowlęcia. Według Reddinga powinno być HB10 i wyszło mi przy dwóch pomiarach HB10.2 i HB 10.3.
Następny wytop to 5% cyny 5%antymonu i 90% ołowiu , wg Reddinga powinien mieć HB15 ;| i tu dałem ciała. Antymon powinien być wytopiony z technicznego do stanu metalicznego i dopiero po zważeniu użyty w stopie. Wyszło mi HB13,5 i HB13,7 a powinno być HB15.
Dodam że antymon to syf straszny a ilości zarazy (tlenków) które się uwalniają...ja pierdziu.
Cdn


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group