bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Wiatrówki - Kiedyś były korki a teraz...

Elrond - 2006-10-27, 21:52
Temat postu: Kiedyś były korki a teraz...
Witam

Może temat trochę mniej poważny ale...
Jak już się znudzi strzelanie do puszek, pudełek po zapałkach itp to człowiek zaczyna się zastanawiać co by tu jako cel ustawić aby efekt trafienia był nie bylejaki.

Kiedyś były korki (te do odpustowych pistoletów), które można było taśmą klejącą albo na plastelinę do tarczy przykelić i efekt był :-)

Teraz korków już od lat nie ma więc pomyslałem czym możnaby je zastąpić?
Macie jakieś fajne patenty na taką zabawę?

Senio - 2006-10-27, 21:57
Temat postu: Re: Kiedyś były korki a teraz...
Elrond napisał/a:
Teraz korków już od lat nie ma więc pomyslałem czym możnaby je zastąpić?


Są na odpustach. Sprzedają w paczkach po 25 sztuk od 5 do 7 pln. Możesz kupić sobie naboje od startera. Są mniejsze od korka więc i radocha większa jak się trafi :wink: .

granat1000 - 2006-10-27, 21:58

Mój kolega załatwił se paczke amunicji do pistoletów które wstrzeliwują kołki w beton.I wywiercił w deseczce otwory średnicy tych nabojów i jak trafi to efekt jest natychwiastowy :lol: Można tez strzelać w naboje hukowe 6mm ale on są trochę mniejsze i trudniej trafić
scaRpel - 2006-10-27, 22:29

a jak Was pokorci zrobić coś niebezpiecznego?
Dobrym wyzwaniem, sprawdzianem jest strzelanie do CD, tak żeby jak najmniej uszkodzić


Witia - 2006-10-27, 22:38

scaRpel napisał/a:

Dobrym sprawdzianem jest strzelanie do CD, tak żeby jak najmniej uszkodzić


Nie trafic

scaRpel - 2006-10-27, 22:40

Witia napisał/a:
Nie trafic

coś w tym stylu :D

kruger - 2006-10-27, 22:53

granat1000 napisał/a:
Mój kolega załatwił se paczke amunicji do pistoletów które wstrzeliwują kołki w beton.I wywiercił w deseczce otwory średnicy tych nabojów i jak trafi to efekt jest natychwiastowy :lol: Można tez strzelać w naboje hukowe 6mm ale on są trochę mniejsze i trudniej trafić


Dobra i przednia zabawa z tymi hukowymi, a ja robię to tak.
Tarcza standart 14x14cm(tekturka) robię małą dziurke aby w dziesiatke wcisnąc hukowy naboj i oddalam sie okolo 20-25m no dalej juz wiecie że jak trafie w dziesiątke to słychać!
Dobrze też zdaje egzamin na 50metrze ponieważ w lupce juz słabiej widać to za to napewno bedzie słychać..
Pozdrawiam i 10 tek życze-tyle że z hukowym bedzie większa dziurka!!! :wink:

61gaw - 2006-10-28, 06:50

granat1000 napisał/a:
Mój kolega załatwił se paczke amunicji do pistoletów które wstrzeliwują kołki w beton.I wywiercił w deseczce otwory średnicy tych nabojów i jak trafi to efekt jest natychwiastowy :lol: Można tez strzelać w naboje hukowe 6mm ale on są trochę mniejsze i trudniej trafić

Naboje do wstrzeliwania kołków (Hilti, Spit) są podobnej średnicy jak hukowe 6mm, długośc może być różna w zależności od typu oszdzaka, bo tak się nazywa "pistolet do wstrzeliwania" :wink:
Spit ma magazynek w kształcie rozety więc może być frajdą próbować strzelać w kierunku wskazówek zegara lub odwrotnie :lol: Osobiście jeszcze tego nie próbowałem

lotnik - 2006-10-28, 07:57

Strzelam do tych osadzaków prochowych. Są różnej mocy, najmocniejsze Trzeba tylko uważać bo wracają w stronę strzelca hehe
PawelW - 2006-10-28, 09:33

Cytat:
Jak już się znudzi strzelanie do puszek, pudełek po zapałkach itp to człowiek zaczyna się zastanawiać co by tu jako cel ustawić aby efekt trafienia był nie bylejaki.

Woreczek plastikowy wielkości piłki do golfa wypełniony zużytym tonerem do ksero/drukarki laserowej. Przy trafienu piękny "wybuch" zwłaszcza jeżeli toner kolorowy.
Ale najpiękniejszy efekt to padająca figurka z KZ15 ustawiona na 40 metrze.

Elrond - 2006-10-28, 10:44

Kurcze, to jeszcze te korki ktoś robi??

Problem w nabojach hukowych to ich wielkość. Przy średnicy 6mm trafienie z 15m (powtarzalne) strzelając z pistoletu to już przypadek :-( (bynajmniej w moim przypadku)

Kiedyś miałem fajną zabawę strzelając do orzechów włoskich (takich już wysuszonych, nie na drzewie).
Jak się trafi to następuje dosyć efektowny rozprysk... a w przerwie można conieco pozbierać i zjeść :-)

Woreczki z tonerem może i OK ale fura roboty i syfu przy przygotowywaniu.

Gruby - 2006-10-28, 15:39

Ostatnio strzelałem z podstawki na 15m do kolorowych łebków od szpilek krawieckich mojej żony. Też fajna zabawa, pod warunkiem, że się nie połapie, że to jej szpilki.
elDino - 2006-10-28, 20:06

Mogą być takie kapiszony do rewolwerów-zabawek. Można kupić je wszędzie i są tanie.Po trafieniu błysk i trzask( bo hukiem nazwać tego nie można), trzeba je przyklejać pojedynczo taśmą samoprzylepną .Strzelanie do całych kółeczek potrafi się skończyć wybuchem wszystkich.Generalnie fajna zabawa.
Oli - 2006-10-29, 07:55

Ostatnio spróbowalem strzelania do pojemnika z pianką do golenia, oczywiście pod ciśnieniem i pełnego.
Efekt: no i nastała zima ;)
Pieknę białe płatki na kilkudziesięciu metrach kwadratowych.

Pozdrawiam

deadlife - 2006-10-29, 08:44

Cóż chemia się kalania można zrobić niskim nakładem substancje powiedzmy bardzo efektowne z naciskiem na bardzo... wystarczy zasada amoniakalna i jod... lub aceton perhydrol i jakiś mocny kw nas... albo jak ma ktos dostęp do medykamentów to urotropiene perhydrol i dowolny kwas... to ostatnie polecam bo najbezpieczniejsze w wykonaniu..
i to jest zabawa gdy jednym strzałem rozwalacie w pyl cegłówkę :D :twisted: a nie strzelanie do kapiszonów

seBOOL - 2006-10-29, 10:43

oj tak :twisted: trochę wiedzy z chemi a raczej pirotechniki i można tanim kosztem
przygotować koreczki na chloranie potasu :twisted:
mieszaniny na chloranie są wrażliwe na tarcie więc :twisted: :twisted:
muszę spróbować,przygotuję odrobinę mieszaniny tylko muszę go jakoś
scalić a o ubijaniu nie ma mowy bo walnie sam :twisted: ale i na to
jest sposób.Jak znajdę chwilę to zrobię i wytestuję :twisted: :twisted:
Że też prędzej na to nie wpadłem :P

miś - 2006-10-29, 11:35
Temat postu: Re: Kiedyś były korki a teraz...
Elrond napisał/a:


Teraz korków już od lat nie ma więc pomyslałem czym możnaby je zastąpić?
Macie jakieś fajne patenty na taką zabawę?


W legionowie na targu, co sobota 5 pln/paczka. przypuszczam, że w każdym miście na targowiskach typu mydło/powidło można trafić. A wszelkie odpusty to już bankowy adres.

miś - 2006-10-29, 11:36

seBOOL napisał/a:
oj tak :twisted: trochę wiedzy z chemi a raczej pirotechniki i można tanim kosztem
przygotować koreczki na chloranie potasu :twisted:
mieszaniny na chloranie są wrażliwe na tarcie więc :twisted: :twisted:
muszę spróbować,przygotuję odrobinę mieszaniny tylko muszę go jakoś
scalić a o ubijaniu nie ma mowy bo walnie sam :twisted:


Rób to na mokro - masa jest plastyczna i mało wrażliwa

scaRpel - 2006-10-29, 11:46

Oli napisał/a:
strzelania do pojemnika z pianką

mega pojemnik

Elrond - 2006-10-29, 11:59

Zapodaj przepis na ten chloran potasu.

Nie chciałbym się bawić w środki zbyt wybuchowe, bo to w sumie nie o to chodzi - więc rozwalanie cegieł raczej nie pożądane.

deadlife - 2006-10-29, 12:22

ale nie polecam chloranu bez stabilizatora... jakoś nie wierze tej substancji... nadtlenek jest bezpieczniejszy i tak samo nielegalny jak chloran wiec rybka... i jeżeli masz dostęp do pyłu glinowego to zmieszaj go z nitrocelulaza :D :twisted: lub czymś innym wrażliwym na dotyk... albo posyp ten nieszczesny korek....


jak nie masz pyłu glinowego może być inny pyl metalu efekt murowany :D


jeszcze kiedyś strzelałem do próbówek z żelazem piroforycznym to byla jazda :D

robertw - 2006-10-29, 12:53

Matko, na wojnę idziemy? :D Materiały pseudo-wybuchowe? Jak będzie jakiś fajny i w miarę bezpieczny sposób na zrobienie czegoś fajnego to też poproszę o przepis.
deadlife - 2006-10-29, 13:01

prochy chloranowe są bardzo niestabilne
nadtlenki bardziej ale bardzie walą daj gg to podgadamy


i ja ci nie podam przepisu byś to robił tylko opowiem ci to i owo w celach naukowych bo inaczej jest to karalne :D

robertw - 2006-10-29, 13:09

Nistety nie używam gg. Jakoś tak wyszło :(
deadlife - 2006-10-29, 13:14

emali??
scaRpel - 2006-10-29, 13:15

a strzelaliście do palącej się zapalniczki?
deadlife - 2006-10-29, 13:16

zapalniczka to pikus...
robertw - 2006-10-29, 13:18

deadlife napisał/a:
emali??


Jak najbardziej :D

seBOOL - 2006-10-29, 13:52

o przsadnej niestabilności chloranów jest sporo w sieci ale jeśli
zachowa się podstawowe środki bezpieczeństwa pracy z mieszaninami
pirotechnicznymi to nie jest tak źle...szkopuł tkwi w tym aby takimi
materiałami nie bawiły się dzieci i ludzie nieodpowiedzialni lub nie mający
doświadczenia.Niektóre mieszaniny chloranowe walą nawet jak są mocno
wilgotne co więcej od wilgoci mogą walnąć samoistnie.
Stąd zdanie o niestabilności.Sam chloran potasu
nie jest nielegalny ale mieszaniny wybuchowe już tak więc żadnych
przepisów ne forum.
A zapalniczka to naprawdę pikuś w porównaniu np do kilku gram
p.chloranowego. :twisted: :twisted: :twisted:
W sylwestra raczę znajomych granatami flashbang własnej produkcji :twisted: :twisted:
UWAGA !!! JEŚLI NIE MASZ WIEDZY NA TEMAT MIESZANIN PIRO
NIE ZABIERAJ SIĘ ZA TO!!!KILKA GRAM P.CHLORANOWEGO POTRAFI
URWAĆ PALCE A KILKADZIESIĄT RĘKĘ!!!TO NIEBEZPIECZNE!!!
DLA LAIKA MOŻE SIE SKOŃCZYĆ KALECTWEM!!


więc ta rozmowa to tylko ciekawostka i radzę korki odpustowe a i z tymi
należy zachować minimum rozsądku...

seBOOL - 2006-10-29, 13:57

deadlife napisał/a:
z potazem to prochy blyskowe bardzo niestabilne
nadtlenki bardziej ale bardzie wala daj gg to podgadamy


i ja ci nie podam przepisu bys to robil tylko opowiem ci to i owo w celach naukowych bo inaczej jest to karalne :D


jak nie dasz przepisu to gość będzie kombinować po swojemu
bo dasz mu kilka rad a wtedy o wypadek nietrudno...
więc lepiej zostawić temat w takiej formie w jakiej jest w tej chwili...
nie znasz tego kogoś nie wiesz na ile jest rozsądny aby bawić się
w piro na ile jego wiedza da mu to bezpiecznie zrobić...

deadlife - 2006-10-29, 14:01

wg nowych przepisów jest i by go kupić musisz mieć jakiś papier ze jest ci potrzebny i do czego...


a odnośnie plastyfikacji bo tak się to nazywa.. to guma do użycia lub arabska rozpuszczona w jakimś rozpuszczalniku a potem odparować....

poza tym proch błyskowy kiedyś sam wywali mojemu koledze a jestem po szkole chemiczne on z reszta tez wiec....

poza tym ja nie podaje przepis tylko zwykle czynności laboratoryjne... a jak ktoś chce to wykorzystać w praktyce do czego nie namawiam.... ale i od razu zaznaczam jakie jest ryzyko.... kalectwo... ja mam już trochę lat spędzonych w laboratorium wiec mogę pozwolić sobie na zabawę w takie eksperymenty ale zgodne z prawem czyli do 5g produktu... a jak ktoś chce kozaczyc to cóż...

i jeżeli administrator uważa ze te tematy są nie miejscu to proszę zwrócić mi uwagę a zamknę się i nic więcej nie napisze na ten temat

seBOOL - 2006-10-29, 14:24

deadlife napisał/a:
wg nowyuh przepisow jest i by go kupic muszis miec jakis papier ze jest ci potrzebny i do czego...


a odnosnie plastyfikacji bo tak sie to nazywa.. to guma do zucia lub arabska rozpuszczona w jakimś rozpuszczalniku a potem odparować....

pozatym proch bylskowy kiedys sam wywali mojemu koledze a jestem po szkole chemiczne wiec....

poza tym ja nie podaje przepis tylko zwykle czynnosci laboratoryjne... a jak ktos chce to wykozystac w praktyce do czego nie namawiam.... ale i odrazu zaznaczam jakie jest ryzyko.... kalectwo... ja mam juz troche lat spedzonych w laboratorium wiec moge pozwolic na zabawe w takie eksperymenty ale zgodne z prawem czyli do 5g produktu... a jak ktos chce kozaczyc to coz...


nie na zakup chloranu nie jest potrzebny papier i to już od jakiegoś czasu
nie pamietam ale od roku czy dwóch napewno...

p.fotobłyskowe walą ,jasne i to jak cholera potrafią nawet ''same''...
ale nie da się ukryć że samo tak do końca nie dzieje się nic i Ty napewno
o tym Wiesz...

moim zdaniem nie ma nic gorszego niż zobaczenie i przeczytanie czegoś
czego się nie rozumie a próbuje się wykorzystać w praktyce...
trzeba wiedzieć jakie zachodzą reakcje i to zanim się je zainicjuje
bo po tym to już du** zimna i to dołownie...

z tego co wiem to nie można sobie wyprodukować zgodnie z prawem ani
grama materiału wybuchowego...nie jestem pewiem ale chyba
można uważyć proch strzelniczy na własne potrzeby ale jak już pisałem
pewnien nie jestem.

deadlife - 2006-10-29, 14:32

i
Cytat:
moim zdaniem nie ma nic gorszego niż zobaczenie i przeczytanie czegoś
czego się nie rozumie a próbuje się wykorzystać w praktyce...



zgadzam się
generalnie 5g jest legalne bo niestanowi zagrożenia... chyba (tak słyszałem)
tylko ustawodawca zapomniał o inicjujący kruszących... z tym chloranem to cóż w lublinie nie można go zakupić w zdanym sklepie :roll: tak kiedyś czytałem
no ale nie polecam

ja takie rzeczy robiłem pod okiem powiedzmy nauczycieli i to naprawdę w małych ilościach... a siła była straszna

poza tym istnieje takie coś jak reakcja samorzutna gdy reagenty długo się stykają istnieje możliwości nastąpienia reakcji zwłaszcza gdy materiał jest dobrej jakości

seBOOL - 2006-10-29, 14:47

te 5g to chyba max ilość materiału w sprzedawanych petardach...
z tego co wiem to największe petardy dostępne na sylwestra
takie spore walce,czarne z napisaem "achtung" mają właśnie
5g mieszaniny na chloranie.Jeśli ktoś kiedyś kupował to zapewne wie jaka to
straszna siła a zaledwie kilka gram...Więc odradzam zabawę w te sprawy
i pozostanie przy popularnych "korkach" odpustowych :wink:

deadlife - 2006-10-29, 14:51

chyba ze jest się studentem chemii tak jak ja :D



i racja zakończmy temat bo zaraz wyrośnie nam tu jakaś bojówka pirowiatrówkarzy :wink:

rey - 2006-10-29, 16:02

A ja tam sobie często strzelałem "z kolana" TXem do szyszek modrzewia na 25m.
Świetny trening, bo rosną na różnej wysokości :lol:
Wiśnie też pięknie "klapią" i zostaje tylko ogonek :mrgreen:

Qrier67 - 2006-10-29, 18:44

paweł retecki napisał/a:
...
Wiśnie też pięknie "klapią" i zostaje tylko ogonek :mrgreen:

I jaki krwawy rozbryzg, można zaspokoić mordercze instynkty :twisted: :wink:
A jak dobrze pokombinować to można drylować na przetwory.....
Piotr.

seBOOL - 2006-10-29, 18:50

:lol: :lol: wiśnie ponad wszystko
czerwone soki bryzgają na boki :lol:

kiedyś strzelałem do porcelanowych kostek elektrycznych :D
świetnie się rozpryskiwały...no tylko sporo sprzatania było potem...

Gigin_s - 2006-10-29, 19:20

Na 10 metrów (czasem więcej) fajnie strzela się do takich kulek 6 mm a la ASG tylko z farbą, takie mniejsze paintball' owe.

Choć z wiśniami jest przednia zabawa :D.

Spróbujcie do "kuli" z plasteliny, fajnie widać co robi "energia" pocisku, fala uderzeniowa,. jeśli tak to można nazwać- :D :P ...

ŁATEK - 2006-10-29, 19:58

Witam.Dziś strzelałem do nabojówHILTI na 25m przednia zabawa w przyszłym tygodniu spróbuję na 50m :wink: .Można też użyć do tego tabletek(lekarstw,napoje musujące w tabletkach),orzechy ,kulki do paintballa.A co do materiałów wybuchowych odradzałbym kolegom zabawę w pirotechników bo póżniej po nieudanej próbie może się ciężko strzelać bez palców :D ale oczywiście każdy ma swój rozum.pozd.ŁATEK
salmon969 - 2006-10-29, 20:36

Przejeżdżając przez Kozienice natrafiłem na odpust, jakich mało jak ich się szuka :? Miałem farta, bo były korki odpustowe :) , więc kupiłem karton 20szt 500szt daje sporo pomysłów na detonację ich jak :
- korek sam przyklejony na tarczy w 10 (jeden po detonacji spalił mi całą tarczę :lol: )
- dwa korki sklejone taśmą podwójny efekt
- cztery korki zamknięte w pudełku po śrucie (detonacja wszystkich w pudełku sprawia pogięcie się pudełka i niezły huk :twisted:
- korek w szyjce butelki plastikowej (detonacja rozwala szyjkę i podwaja efekt hukowy :twisted: )
itd.…
:lol:

Dugi. - 2006-10-29, 21:16

...
kot2kpg - 2006-10-29, 21:35

Dezodorant, najlepiej jakiś wielki, i położyć obok jakąś zapaloną gazete. Później tylko szybko oddalić się i strzelić w puszke. Zrobiłem kiedyś taki trik z pełnym lakierem do włosów i moją slawcią, fajny grzybek się się zrobił tak na ok 4 m w góre.Szczerze to nawet się troche przestraszyłem bo troche za blisko stałem. Dezodorant przyłożyłem jakąś deską żeby nie fruwał po przestrzeleniu.
A zapomniałbym. Deska po eksperymencie sie zapaliła i trza było gasić,więc jest to też jakiś sposób na rozpalanie ogniska :lol: :lol: (troche to dziwnie z boku wygląda więc lepiej żeby sąsiedzi tego nie widzieli :twisted: ) :lol:

WJarek - 2006-10-29, 21:46

Cóż to za ciekawy temat..... :shock:
Lekcja pirotechniki dla mających za dużo palców?
W wykonaniu studenta chemii... najwyraźniej niezbyt przykładającego się do zajęć... Nadto nieumiejącego pisać poprawnie po polsku... (wybacz deadlife, ale tak to wygląda...)
I jeszcze kilku laików...
Panowie! Jak wam zdrowie/życie nie miłe, to wasz prywatna sprawa.
Ale nie mieszajcie do tego innych...
A moderatorzy śpią...

ciastek3 - 2006-10-29, 22:22

... no i przyszedł pan Jarek i skarcił chłopaków :wink:
deadlife - 2006-10-29, 22:25

Cóż bledły owszem to moja specjalność zarówno gramatyczne jak i ortograficzne za co przepraszam i postaram się jeszcze bardziej unikać takich wpadek... i zaraz je poprawie...

Dalej na studiach jak na razie jestem najlepszy 8)

Dalej na forum poruszmy co prawda głupie pomysły ale nie ma żadnych wzmianek na temat jak to zrobić wiec wszystko jest chyba w miarę ok... tak mi się wydaje... i jak już powiedziałem zakończyłem temat bo robi się za gorąco...

i tak abstrahując to mam taki pomysł by połączyć np strzelanie do plakatów wyborczych i wisienek... (wiem ze to szczeniackie ale taki już jestem... przepraszam)

seBOOL - 2006-10-29, 22:29

WJarek napisał/a:

I jeszcze kilku laików...
Panowie! Jak wam zdrowie/życie nie miłe, to wasz prywatna sprawa.
Ale nie mieszajcie do tego innych...
A moderatorzy śpią...


No nie wiem czy to dobrze że uogólniasz i przypisujesz wszystkim
bycie laikami...To mało sympatyczne :? no chyba że wszystkich
Znasz osobiście i Wiesz kim są...

Nikt tu nie miesza nikogo i do niczego...Każdy ma swój rozum...
Choć to prawda że dyskusja nieco zeszła z toru.
Jeśli ktoś czytał posty o piro to przeczytał jakie to niebezpieczne :!:

Jak napisał deadlife dyskusja na temat piro się skończyła...
Choć po części to właśnie materiał pitechniczny ją zaczoł :wink:

deadlife - 2006-10-29, 22:47

i jak to tak razi już nie będę już wchodził na takie tematy... wystarczy powiedzieć

...i właśnie ja zaczynam i ja kończę...

deadlife - 2006-10-29, 23:01

chyba już poprawione jak coś jeszcze nie to proszę o pw


i jeszcze raz przepraszam z ugodzenie w wasze odczucia estetyczne...wybaczcie

WJarek - 2006-10-29, 23:05

@seBOOL:
Nie uogólniam. Napisałem "i jeszcze kilku...".
Twój jedyny głos rozsądku zauważyłem.
Tak się składa, że wiem jakie właściwości (i wrażliwość) mają np. mieszaniny chloranów z [----], czym jest i jak zrobić jodek azotu czy nadtlenek acetonu, o których wspomniał deadlife... (btw: cóż za znaczący nick... jeden z forumowiczów miał kiedyś w avatarze rysunek człowieka strzelającego sobie w twarz w pistoletu... co było dalej większość tutaj wie...).
Ale zdecydowana wiekszość czytających nie ma pojęcia o zagrożeniu, podnieca ich tylko perspektywa fajnego efektu przy trafieniu...
Na zakończenie, pozwolę sobie tylko zacytować fragmenty informacji z netu nt. np. TACP:
Cytat:
TriCyclicAcetonePeroxide, tricykliczny nadtlenek acetonu) - organiczny związek chemiczny, trimer nadtlenku acetonu inicjujący, skrajnie niebezpieczny w użyciu i przygotowaniu materiał wybuchowy.
TCAP można stosunkowo prosto wykonać z ogólnie dostępnych chemikaliów: [----] Wszystkie te związki można znaleźć w kosmetykach i środkach czystości domowej, stąd TCAP można, przy odrobinie wiedzy chemicznej wykonać samodzielnie, choć jest to skrajnie niebezpieczne. Ze względu na łatwość produkcji, TCAP był popularny wśród terrorystów, z których wielu już zginęło przy domowej produkcji tego materiału. Jest on też popularny wśród chemików-amatorów, z których również wielu już przypłaciło kontakt z tym związkiem swoim kalectwem lub nawet życiem.
Związek ten został po raz pierwszy otrzymany w 1895

Cytat:
TCAP jest jednym z najmniej bezpiecznych MW inicjujących ze względu na swoje własności fizyczne i chemiczne. Jest to substancja która bardzo łatwo sublimuje a wiec może się zdarzyć że podczas dłuższego przechowywania np. w słoiku zacznie sublimować i osadzi się na gwincie zatyczki. A wtedy wystarczy tylko odkręcić i ........nieszczęście gotowe

Dla mnie E.O.T.
Mam nadzieję, że któryś z moderatorów wykasuje wątek, zanim dojdzie do nieszczęścia...

P.S.
deadlife napisał/a:

Skąd: Lublin/czecjow

Nie znam takiej dzielnicy w Lublinie...

deadlife - 2006-10-29, 23:19

Cóż jeżeli mamy się czepiać to każde zdjęcie z bronią kojarzy się negatywnie dalej temat dawno już został zakończony a niektórzy dalej ciągną to... podając nawet jak nazywają się te związki co stwarza jeszcze większe niebezpieczeństwo...

wiec proponuje chwile odsapnąć i wyluzować i przede wszystkim nie czytać nowoczesnej poezji... bo właśnie stąd jest mój login... przepraszam

poza tym czepiając się dalej porady zamieszczone na tym forum mogą służyć do nauki strzelania z broni wyborowej... a może wie ktoś ile osób zmarło od ran postrzałowych??

dalej i jak ktoś nie ma na kontynuowanie tego wątku to proszę (piro już zamknięte) o pw a nie takie mucenie nie do tematu...

a za moje błędy przepraszam... nie przeszkadzają mi w strzelaniu sportowym i chyba w terenowym tez za bardzo nie będą

kot2kpg - 2006-10-29, 23:27

....więc wróćmy teraz do tarcz i puszek po bro :)
deadlife - 2006-10-29, 23:32

tez ciekawie wygląda komp używany jako kulochwyt :D
kot2kpg - 2006-10-29, 23:55

...u mnie za kulochwyt służy stodoła :lol:
Pozdrawiam

kruger - 2006-10-31, 21:40

:wink:
Widze że co niektórzy są strasznie nerwowi,ale jest jeszcze cos takiego jak choroba "dyslekcja"
Bądzmy bardziej wyrozumiali.Nie kazdy jest Alfą i Omegą
Sam czasem byki sadze,pozniej sie skrobe po głowie skąd t czy d* hehe?! :cry:

Co do tematu to pozostaje przy 6mm ślepaczkach,korkach i pustych puszkach,ponieważ nie znam sie na chemii wolę nie ryzykować.
-dodam,że nikt nie podał przepisu żadnego i jest przeciesz wszystko ok,nie robmy zamieszania bo jesli ktoś chce i poszuka,znajdzie pełno stron pirotechniki amatorskiej.Więc nic przesadnego nie widze w temacie-
Pozdrawiam all

Janek_M - 2006-11-01, 09:22

Witam,
Nie rozumiem w czym problem panowie. Nie ma korków, ale są "cebulki" -takie małe petardki(wielkości korka)które wybuchają jak się je zgniecie/rzuci, więc pewnie i strzeli :D Aha i są tańsze niż np. ślepaki, bezpieczniejsze niż jakieś swoje miksturki(nie robisz ich), i łatwo dostępne bo w każdym sklepie z petardami:-)
Pozdrawiam
Janek

RETROPER - 2006-11-01, 10:23

Te petardy nazywają się "PCHEŁKI", no ciekawy jestem czy zdążyło by to strzelić przez rozerwaniem, bo wanląć o ziemię, a strzelić do tego to nie to samo, no ciekawe...

musi to "ktoś" wypróbować, (czyt. moja stopka)

seBOOL - 2006-11-01, 10:24

kruger napisał/a:
:wink:
Widze że co niektórzy są strasznie nerwowi,ale jest jeszcze cos takiego jak choroba "dyslekcja"
Bądzmy bardziej wyrozumiali.Nie kazdy jest Alfą i Omegą
Sam czasem byki sadze,pozniej sie skrobe po głowie skąd t czy d* hehe?! :cry:



A niektórzy szanują innych forumowiczów i nawet jak ni w ząb
z ortografią nie mogą się pogodzić to używają edytorów tekstu
które odwalą robotę za dyslektyka...Wiec owy dyslektyk niech też będzie
wyrozumiały choćby z szacunku do języka polskiego i czytających jego teksty.
Naprawdę czyta się przyjemniej bez byków i z wyrazami
ozdobionymi polskimi wspaniałymi znakami diakrytycznymi.

Pozdrawiam

deadlife - 2006-11-01, 12:40

:idea:
Ok jak mam patent na coś bezpiecznego i bardzo efektywnego.... bardzo....

potrzebna nam jest mała puszka bez wieczka i coś co postrzale zrobi bum (np. korek) i kawałek gwoździa lub śruby (coś do przymocowania do podłoża) :wink: i garść pyłu glinowego

wiercimy w puszce dziurę tak by zmieścił tam się korek(najlepiej zaraz przy samym dnie)...

puszkę mocujemy na czymś (by nam nie odleciała gdy nie pocelujemy) instalujemy koreczek i wypełniamy puszkę pyłem... dalej najtrudniejsze trafiam w korek i obserwujemy piękny słup płomienia... generalnie jest to bezpieczne jeżeli jesteśmy oddaleni o kilkanaście metrów... jedyne niebezpieczeństwo to odłamki puszki (ale raczej nie powinno ich być) powstałe na wskutek działania koreczka... pył glinowy spala się a nie detonuje wiec może osmolić jakieś drzewko i tyle... z garści pyłu powinien powstać płomień nie większy niż 1m...


PS Każdy takie eksperyment zaczyna się od malej ilości reagentów

Janek_M - 2006-11-01, 12:40

RETROPER--> A gdzie mieszkasz, bo u mnie cebulki na nie się mówi:)

seBOOL--> Dobra kapituluje, poprawiam przed wysłaniem swoje posty w Word`zie, ale te dłuższe niż zdanie, bo krótszych mi się nie chce, bo o wiele dłużej się Word włącza :) Ale jak tak jest tu moje zachowanie negowane, to dobrze będę wszystkie.

Deadlife-->A skąd wziąć ten pył Glinowy?

deadlife - 2006-11-01, 13:01

z sklepu z odczynnikami chemicznymi można lub nawet czasem na allegro coś upolować... a jeżeli nic to można samemu zrobi z foli aluminiowej i papieru ściernego ale to pracochłonne i słaba jakość... ewentualnie można bawić się w chemika ale to już ciężkie reakcje do zrobienia w domowym zaciszu... po prostu wpisz w Google i szukaj...
seBOOL - 2006-11-01, 13:05

:lol: no tak w wolnych kompach chwilę to trwa

Janek_M mam nadzieję że Ciebie, osobiście nie uraziłem.Bo to ogólnie
problem wszystkich forów internetowych."Byki" ,brak "ogonków" ,brak
znaków interpunkcyjnych ,pisanie zwrotów grzecznościowych z małej
litery ,zaczynanie zdań z małej litery a naprawdę ,pisząc odrobinę
wolniej możemy sprawić że nasz tekst będzie się przyjemnie czytać
dziś ,jutro ,czy za miesiąc.Za to powstała moda na niby polskie wyrazy
po "tuningu obcojezycznym" lub wogóle pomysły typu "...znam kilka zwrotów
w obcym języku więc napiszę może ktoś padnie z zachwytu bo przecież
znam kilka języków..." ale niestety ojczystego nie :(
Przepraszam że tak nie na temat ale im dłużej jestem na forum tym
więcej widzę braku jakiegokolwiek zainteresowania własnym tekstem.
Powstało ogólne przyzwolenie na pisanie byle jak byle pisać.
Bardziej lub mniej na temat (teraz ja tak zrobiłem :oops: )
A może na potrzebę forów internetowych przerobić by stare powiedzenie
"Jak Cię widzą,tak Cię piszą" na "Jak Cię czytają,tak Cię widzą"

deadlife - 2006-11-01, 13:09

No to może Mozilla Firefox 2?? No ja tez robie byki, ale dzięki temu trochę mniej...
Janek_M - 2006-11-01, 13:31

Nie, nie uraziłeś mnie, jestem dysortografem i dlatego jeśli nikt mnie z równowagi nie wyprowadzi to piszę w Wordzie. Ale on niestety nie poprawia wszystkich rodzajów błędów, a poza tym słowo z błędem może oznaczać zupełnie coś innego(szczególnie w przypadku literówek)więc za ewentualne przepraszam.
Janek

kruger - 2006-11-01, 19:08

Widze,że lepiej zapodajmy temat :"wybuchowa ortografia i j.polski"lub "nauka poprawnej pisowni"(a chyba nie o tym to forum)
Owszem,ładnie wygląda zdanie napisane poprawnie,ale nie bądzmy tak szczegółowi,sami sobie utrudniamy życie; :lol:
Narka
jn.w stopce

Robert.F - 2006-11-01, 21:37

Ja jak zaczynałem się nudzić ciągłym waleniem z tekturę, to strzelałem do butelki. Dosłownie do butelki, bo przez szyjkę do jej środka. Moja dmuchawka ma małą energię, więc śruty nie przebijały denka butelki na entym metrze. Na mocniejszych wiatrówkach nie polecam tej zabawy. :lol: :lol:
seBOOL - 2006-11-01, 21:47

Kruger Twoje motto w stopce przeczy samo sobie:

"Każdy ma prawo do wypowiedzi,wiec zbędne pouczenia i sugestie daruj sobie”

Oczywiście że każdy ma prawo do wypowiedzi...
Nawet ten co poucza i sugeruje...I Ty nie zabronisz tego nikomu
choćby to było nie na temat.Bo jak Napisałeś ,każdy ma prawo do wypowiedzi.

A teraz na temat :wink: bo faktycznie temat wybuchowej ortografi :lol: nadaje się do pozatematycznych.

Dziś dla zabawy strzelałem w nóż...
Kiedyś wyczytałem o tym na tym forum.Zabawa przednia :P
Po trafieniu dwie dziurki w tarczy...Tylko trafić nie łatwo... :lol:

Pozdrawiam

deadlife - 2006-11-01, 22:05

Hymm a kogo denerwuje telefon komórkowy?? mnie zaczyna... za jakiś czas podeśle foty co z bydlaka zostało... Tylko z czego by tu postrzelać by efekt był zadawalajacy???
Janek_M - 2006-11-01, 22:28

Ja mam Sony Ericssona T630 z rozwalonym wyswietlaczem i yostickiem wiec chyba go nie bede naprawial tylko tez ostrzelam:D
deadlife - 2006-11-01, 22:54

No to jak robimy konkurs na największa demole na fonie?? :twisted: :D
kruger - 2006-11-01, 23:04

seBOOL : Twoje motto w stopce przeczy samo sobie:

Sebool to kwestia rozumowania,pozostaje bez zmian :wink:

wracając do tematu ostatnio rozstrzelałem kilka balonów z odległości 130 m
A dlatego balony,ponieważ są po napełnieniu dość sporej wielkości i wiadomo kiedy sie trafi(huk)wiec uznałem,że na ta odległość bedzie to dobry cel: :D

klaver - 2006-12-08, 21:41

...
ŁATEK - 2006-12-08, 22:45

A dlaczego tak rozbijać wszystko o du...ę :lol:
Senio - 2006-12-08, 22:53

Zamiast się przekomarzać niepotrzebnie zróbcie sobie otworki w spinerach i zamontujcie w nich ogólnie dostępne i łatwe do nabycia naboje od pistoletów startowych. W około 4,5 mm na 20 metrach to już nie lada zabawa. Można się pokusić o 30 ,40 czy 50 metrów. Lepsze to niż dyskusja nad Nitrogliceryną i jej podobnymi :wink:
deadlife - 2006-12-08, 23:43

@klaver
...Och przepraszam... na tarcie lub na mocne uderzenie... tak popełniłem błąd... wybaczy mi to pan klaver??... Poza tym jodek azotu jest stabilny w mieszaninie poreakcyjnej... i jak kolega nie czytał to temat materiałów wybuchowych jest zakończony... Jodek azotu jest na niemal wszystkich pokazach chemicznych w szkołach (jak się nie mylę to jodek azotu nie detonuje zbyt łatwo)... wiec proszę to zgłosić do Ministra edukacji... na pewno się dogadacie jak swój ze swoim...

A z nitrocelulozą panie Expercie to sobie poszukaj w zagadnieniach strzelecki do czego jest wykorzystywany a się zdziwisz, a znajdziesz na pewno, bo widze ze masz oblatane chemiczne filmiki z piórkiem ...

TomAcik - 2006-12-08, 23:51

Może dość tych szczegółów?
Widać ryby pływające pod lodem.

maciejka - 2006-12-09, 00:20

Witam
a jak ja nie mam polskich znakow to co mam zrobic z ta ortografia?
A propo balonow to dobra zabawa, tylko nie dymajcie za duzych. :D

Darek - 2006-12-09, 00:31

maciejka napisał/a:
a jak ja nie mam polskich znakow to co mam zrobic z ta ortografia?

Pisać po lubelsku. Brzmiałoby wtedy ... z to ortografio. :wink:

Senio - 2006-12-09, 00:40

Darek napisał/a:
Pisać po lubelsku. Brzmiałoby wtedy ... z to ortografio. :wink:


.-/.-../-.../---/ -/.-/-.-/ :D

http://k8.hopto.org/~pawlok//morse.php

tomo_s - 2006-12-09, 00:56

Darek napisał/a:
Pisać po lubelsku. Brzmiałoby wtedy ... z to ortografio. :wink:


Po lubelsku? Dziwne, bo ja takie "zawieśniaczenia" w całej Polsce słyszę...

Pozdrawiam

maciejka - 2006-12-09, 09:25

Witajcie
Darku mylisz sie brzmialo by to ortografjom.Comp jest po niemiecku, windows po angielsku,klawiatura francuska,jak sie przelaczy na polski to niech sie jakis madrala znajdzie ,ktory napisze cokolwiek.Wracajac do balonow,pisalem o tym.Balon na zylce za rufa kreci sie jak oszalaly -traf.
To sie nazywa ST sea target
pozdrawiam :D

maciejka - 2006-12-09, 09:35

-.. / --.. / .. / . / -.- / .. / .--./ --- / --../ -.. / .-./ .- / .-- / .. / .-/ :)
Cienfuegos - 2006-12-10, 02:21

-->klaver, nitroceluloza (szczególnie ta będąca składnikiem prochu bezdymnego, ale też w pewnym stopniu ta z której robiono zabawki, klisze etc.) jest czuła na dotyk.

Ba, nawet na całkiem delikatny dotyk, np. ocierająć się o siebie płytki (kulki etc.) nitrocelulozy elektryzują się (podobnież jak wiele innych tworzyw sztucznych), po pewnym czasie może przeskoczyć iskra, a co dalej, to wiadomo (min. dlatego ziarna prochu NC grafitowano).

A że ta czułość ma inny charakter niż w wypadku np. azydku ołowiu, to już inna kwestia.

Drobna prośba do Ciebie, nie bądź (z błachego powodu) napastliwy w stosunku do innych forumowiczów.
Zachowaj gniew na lepszą okazję.

tomekglodek - 2006-12-10, 17:33

Ja czesem strzelam na dalekie odległości do balonów za parę groszy ze sklepu z zabawkami. Widać czy się strafiło i słychać. :)
salmon969 - 2006-12-10, 22:06

Ten temat fajnie się zaczął ale gdzieś pośrodku i pod koniec osoby piszące zapomniały jaki jest temat tego postu , a jak się ktoś chce wypowiedzieć na jakiś temat lub wymienić się spostrzeżeniami to mamy taki dział jak Pozatematyczy :x

Kiedyś były korki a teraz nadal strzelam do tych samych korków trudniej je dostać ale jest to możliwe bez potrzeby eksperymentowania z pirotechniką .

Sylwester niebawem i będziemy mieli spory wybór do czego strzelać. :)

HubeRRo - 2006-12-10, 23:58

Witam! Ja swojego czasu miałem przednią zabawę ze strzelaniem do zapałek! Ale nie tak, żeby je połamać i w ogóle, tylko ZAPALIĆ! Ze zwykłymi zapałkami to nie przejdzie, potrzebne są takie, które zapalają się od twardej powierzchni. Zazwyczaj spotykane na tych samych straganach, co korki! :)

Co do bardziej ambitnej i niebezpiecznej zabawy, to także polecam strzelaniem do balonów, lecz wypełnionych gazem do zapalniczek! Taki balonik instalujemy w zacisznym miejscu, a kilka centymetrów za nim zapalamy małą świeczkę. Jak jest już w miarę ciemno, z odległości 50m świetnie je widać, bo są podświetlane płomieniem świecy. Trafienie nie jest zbyt dużym problemem, a jak już się trafi – piękna kula ognia! Aż przyjemniej się robi! GORĄCO POLECAM! :D

bjudas - 2006-12-11, 14:42

HubeRRo napisał/a:
Witam! Ja swojego czasu miałem przednią zabawę ze strzelaniem do zapałek! Ale nie tak, żeby je połamać i w ogóle, tylko ZAPALIĆ! Ze zwykłymi zapałkami to nie przejdzie, potrzebne są takie, które zapalają się od twardej powierzchni. Zazwyczaj spotykane na tych samych straganach, co korki! :)


:shock: :?:

Mogłbyś bardziej opisać sposób Twojego strzelania?? Może jakiś rysunek to obrazujący :wink: Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić, jak trafić zapałkę, żeby ją ZAPALIC I NIE ZŁAMAĆ :)

Shooter_36 - 2006-12-11, 16:39

Elrond napisał/a:
Kiedyś miałem fajną zabawę strzelając do orzechów włoskich (takich już wysuszonych, nie na drzewie).
Jak się trafi to następuje dosyć efektowny rozprysk... a w przerwie można conieco pozbierać i zjeść :-)


Tylko żeby się ołowicy przypadkiem nie nabawić... :lol:

HubeRRo - 2006-12-11, 18:07

bjudas napisał/a:

Mogłbyś bardziej opisać sposób Twojego strzelania?? Może jakiś rysunek to obrazujący


A proszę Cię bardzo! Oto fotka...

Zapałka musi być dobrze zamocowana.
Możesz strzelać po prawej stronie, albo po lewej. W górną część nie strzelaj, bo się odłamie a nie zapali!
Cała idea polega na tym, żeby śrut przeleciał tak, jak na zdjęciu (to czarne kółko) tylko zadrapał zapałkę, a nie URWAŁ JEJ ŁEBEK!!!

bjudas - 2006-12-11, 18:25

HubeRRo napisał/a:
bjudas napisał/a:

Mogłbyś bardziej opisać sposób Twojego strzelania?? Może jakiś rysunek to obrazujący


A proszę Cię bardzo! Oto fotka...

Zapałka musi być dobrze zamocowana.
Możesz strzelać po prawej stronie, albo po lewej. W górną część nie strzelaj, bo się odłamie a nie zapali!
Cała idea polega na tym, żeby śrut przeleciał tak, jak na zdjęciu (to czarne kółko) tylko zadrapał zapałkę, a nie URWAŁ JEJ ŁEBEK!!!


Dzieki, już kapuje o co chodzi :D

61gaw - 2006-12-11, 18:42

@HubeRRo
A z jakiej odległości strzelasz do tych zapałek, jeśli z 10m lub więcej to zaczynam wierzyć iż na Forum mamy olimpijczyków :roll: :wink:

HubeRRo - 2006-12-11, 23:47

Dobra, dobre! Ale z 10 m to je jej nie widziałem!
Strzały były na odległości około 3,5-4,5m i to na prawdę trzeba było mieć szczęście, żeby ją ustrzelić, nie mówiąc o zapaleniu!

61gaw - 2006-12-12, 07:39

HubeRRo napisał/a:
Dobra, dobre! Ale z 10 m to je jej nie widziałem!
Strzały były na odległości około 3,5-4,5m i to na prawdę trzeba było mieć szczęście, żeby ją ustrzelić, nie mówiąc o zapaleniu!

Jeśli tak to ok , z S400 z 10m trafienie w zapałkę nie jest czymś szczególnym ale muśnięcie w prawą lub lewą stronę by się ona zapaliła jest już pewnie loterią :wink:

HubeRRo - 2006-12-12, 10:08

W zasadzie, to z czegokolwiek powyżej 1000PLN trafienie z 10m w zapałkę nie stanowi problemu (no może z wyjątkiem pralki...). Nie wspominając o takiej armacie jak S400.
Ja strzelałem z wiatrówek, które swoje lata miały już za sobą. Ze śrutu robionego przez kowala, albo kogoś takiego.
Powyżej 15m stodoła bywała „za mała”, więc lepiej to było wziąć i siać na polu.
Ale zabawa była przednia i to się liczyło!
Pamiętam, że kartka papieru zaraz za zapałkami bardzo poprawiała sprawę.
Jedna zapalona zapałka na jakieś 20-25 strzałów! :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group