bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Wiatrówki - Oksyda na zimno?

Bajbus - |4 Mar 2006|, o 13:23
Temat postu: Oksyda na zimno?
Witajcie!

W paru sklepach internetowych znalazłem taki wynalazek
jak oksyda na zimno. Moje pytanie jest takie, czy za jej
pomocą można usunąć, zamaskować zadrapania na oksydzie
karabinka? Czy nie niszczy ona właściwej oksydy?

danze - |4 Mar 2006|, o 13:30

witam.
z tego co ja wiem to będzie bardzo widać bo jest to coś innego niż prawdziwa oksyda. najlepiej usunąć starą całkowicie i polożyć "na zimno". Samo podmalowanie punktowe nie wygląda najlepiej nawet oksydą na zimno
ale zawsze będzie to lepiej wyglądać niż podretuszowanie farbą.

Zinajda - |4 Mar 2006|, o 13:38
Temat postu: A co mozna zrobić oksydą na zimno?
Witam,
Chciałbym zapytać o doświadczenia z oksydą na zimno - na jakich powierzchnizch była nakładana i z jakim efektem? Czy lufę pistoletu można tą metodą doprowadzić do przyzwoitego estetycznie stanu?

Kossy - |4 Mar 2006|, o 13:48

Lepiej zapomnieć o wynalazkach typu oksyda na zimno.
Jak się naprawdę porysuje, zrobić na gorąco.

Maciejtor - |4 Mar 2006|, o 13:58
Temat postu: Popieram Kossy
To tak jak by się malowało BMW wałkiem i olejną farbą.
Bogdan74 - |4 Mar 2006|, o 14:33

Witam.
Myślę, że pomysły z usunięciem całej oksydy tylko dlatego że jest na niej kilka rys jest poronionym pomysłem. Żaden posiadać BMW nie lakieruję całej karoserii tylko dlatego, że na lakierze znajdują cię nieliczne zarysowania.
Proces usuwania starej i nakładania nowej oksydy jest trudny czasochłonny i kosztowny. Zakładając że zlecamy to wyspecjalizowanej firmie. Proces całkowitej zmiany oksydy wykonujemy tylko wtedy gdy stara powłoka jest tak mocno uszkodzona i na tak dużej powierzchni, że uzupełnianie jej nie przyniesie wymiernych efektów naprawy.
Oczywiście oksyda na zimno nie posiada takiej trwałości jak oksyda na gorąco. Jeśli posiadamy kilka drobnych rys to oksydowanie na zimno jest uzasadnione. Dobre oksyty na zimno potrafią bardzo skutecznie i łatwo zamaskować uszkodzenia. Dobre do tego celu są preparaty w żelu.
Pamiętać należy, aby przed nakładaniem oksydy dobrze oczyścić powierzchnię benzyną
ekstrakcyjną. Aby oksyda była trwalsza można podgrzać miejsce naprawy np. suszarką. Wetrzeć preparat w żelu i pozostawić na kilka minut. Po upływie kilku minut usuwamy wodą żel, przecieramy energicznie szmatką, aby miejsce naprawy wypolerować z matowego osadu. Proces powinno się powtórzyć dwa lub trzy razy.
Jeśli zauważymy, że nowa oksyda różni się od starej, możemy za pomocą szmatki i środka do konserwacji broni prze polerować naprawiane miejsce. Taki zabieg znacznie zatrze różnice pomiędzy starą a nową oksydą.

ah - |4 Mar 2006|, o 15:03
Temat postu: Re: Oksyda na zimno?
Bajbus napisał/a:

W paru sklepach internetowych znalazłem taki wynalazek
jak oksyda na zimno.


Warto kupić dobrą oksydę na zimno są oksydy i "oksydy"
ja dostałem kiedyś odrobinkę oksydy "na zimno" od zaprzyjaźnionego rusznikarza - jest rewelacyjna

Bajbus napisał/a:
Moje pytanie jest takie, czy za jej
pomocą można usunąć, zamaskować zadrapania na oksydzie
karabinka?


Można i to nawet całkiem dobrze - jednak ma tendencję do wycierania - o ile miejsce jest takie że jest narażone na tarcie :)

Bajbus napisał/a:
Czy nie niszczy ona właściwej oksydy?


Nie nie zniszczy

A co do sposobu nakładania to tak jak radzi Bogdan74

pawyan - |4 Mar 2006|, o 16:26

Żeby wyrównać odcienie (bo mogą się różnić) i usunąć nalot można odświeżane miejsce przetrzeć lekko miękką (beztłuszczową, jeżeli czerni się dwukrotnie) watą stalową i natłuścić.
Dobrze nadaje się taka do szorowania garnków i zlewów, stolarska może być za twarda.

Bajbus - |4 Mar 2006|, o 20:16

Witajcie!

Ale jaka to jest dobra osyda, macie jakieś nazwy?
Ja znalazłem takie:
http://www.arobron.pl/pro...products_id/504
http://www.artemix.com.pl...31;3210003.html

ah - |4 Mar 2006|, o 20:28

Dopytałem znajomego rusznikarza tzw "telefon do przyjaciela" :) ta której używałem to Klever i ma ją też Miłek i to taniej niż Artemix :)
Bogdan74 - |4 Mar 2006|, o 20:29

Ja stosuję oksydę którą kupiłem na Warszawskim Brudnie w sklepie wszystkim znanym. Nazwa tej oksydy to NU-BLAK nr-82.
pawyan - |4 Mar 2006|, o 21:41

Dobre są środki Birchwood Casey, a chyba najlepsza z nich jest pasta do czernienia, nazywa się to chyba Perma Blue Paste, w Stanach kosztuje ok. 6$ za tubkę, jest odpowiednia do bardziej opornych na czernienie powierzchni.
MadRian - |5 Mar 2006|, o 10:40

Stosowałem oksydę "ze sklepu na Bródnie", zarówno na element pozbawiony oksydy pierwotnej (dorabiana szyna na IŻu), oraz do krycia rysek na wspomnianej wiatrówce.
Do krycia rysek, jest całkiem niezła, ładnie maskuje i stosunkowo prosta w stosowaniu.
Niestety do krycia całych elementów się nie nadaje - elementy ciemnieją i robią się brunatne, jakby lekko pordzewiały - nawet po 6-7 nałożeniach.

Bajbus - |5 Mar 2006|, o 12:36

Witajcie!

MadRian i Bogdan74 podał tajemniczy sklep na Brudnie. Ma on jakiś odres?

MadRian - |5 Mar 2006|, o 14:12

Ma
:wink:

Bajbus - |5 Mar 2006|, o 14:17

MadRian napisał/a:
Ma
:wink:


Dzięki :)

Bajbus - |5 Mar 2006|, o 16:13

ah napisał/a:
Dopytałem znajomego rusznikarza tzw "telefon do przyjaciela" :) ta której używałem to Klever i ma ją też Miłek i to taniej niż Artemix :)


Dzięki, właśnie tę wypróbuje.

Bajbus - |22 Mar 2006|, o 11:23

Witajcie!!!

Wielkie ostrzeżenie dla Theobenowców, szczególnie tych nowych.
Preparat do oksydowania Klever niszczy oryginalną oksydę.
Zamiast naprawić zadrapania, to zniszczyłem wizualnie wiatrówkę wrrr...
Ale jestem wkurzony :(

Cactus - |22 Mar 2006|, o 11:45

Ajajaj.... właśnie będę zamawiał z Hameryki preparaty Birchwood Casey, m.in. "flamaster" do oksydowania rys, bym użyczył...

A te preparaty Klever to jakieś pechowe - ktoś już klął na ich Balsin Schaftöl, teraz oksyda...

Bajbus - |22 Mar 2006|, o 11:47

Cactus napisał/a:
Ajajaj.... trzeba było poczekać, właśnie będę zamawiał z Hameryki preparaty Birchwood Casey, m.in. "flamaster" do oksydowania rys...


Szkoda, ale mądry Polak po szkodzie ;)
Nie wiem czy nie bedę go oksydował na gorąco,
ale z tym poczekam do końca gwarancji

JB - |22 Mar 2006|, o 13:34

Witam.
Używałem oksydy na zimno Klever i …nie polecam.
Dla mnie efekt gorzej niż zły, szkoda czasu i pieniędzy.

gostek - |22 Mar 2006|, o 17:03

madrian napisał "elementy ciemnieją i robią się brunatne, jakby lekko pordzewiały - nawet po 6-7 nałożeniach."
Nie ma czegoś takiego jak "Płyn lub żel do oksydowania na zimno " nie ma wogóle pojecia oksyda na zimno - jest to płyn lub żel do BRUNIROWANIA a brunirowanie metalu to nie oksydacja to że metal ciemnieje nie oznacza że to jest oksyda
Poszperajcie w archiwum

Bajbus - |22 Mar 2006|, o 19:34

Witajcie!!!

Znacie dobrą rusznikarnie w Warszawie lub okolicach, która zrobiłaby to dobrze?
Przede wszystkim dobrze, cena jest mniej ważna.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group