bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Ogólne sprawy organizacyjne - Wiatrówki - Tragedia czy nie? czyli strzelanie pod Poznaniem

Artur Mikita - 2005-09-03, 18:26
Temat postu: Tragedia czy nie? czyli strzelanie pod Poznaniem
http://wiadomosci.onet.pl/1158455,11,item.html
Spinner - 2005-09-03, 18:42

Za mało danych żeby ocenić.
Marek01 - 2005-09-03, 18:42

Wałśa swego czasu kazał brać sprawy w swoje ręce.
Właściciel mieszkania miał prawidłowe odruchy :)
Jeśli ktoś wchodzi do obcego domu o północy to napewno nie na kawę czy herbatę. Należy zakładać, że przyszedł z zamiarem popełnienia przestępstwa.

Gość - 2005-09-03, 20:02

Jeśli jest tak, jak napisano w tej lakonicznej notce, to powinni umorzyć sprawę przed pierwszą rozprawą - w końcu mam prawo chronić swój dom i rodzinę.
VALDI - 2005-09-03, 20:32

:(

Zrobił to, co zrobiłby "prawie" każdy z Nas, w obronie swojej rodziny i domu.
Bandyta włamując się do cudzego domu świadomie przekroczył granice prawa, popełnił przestępstwo, napadnięty mężczyzna użył broni w obronie siebie i swojej rodziny, postąpił słusznie.
Zabił człowieka, musi z tym żyć, ale prawdopodobnie obronił życie swoje i bliskich, sąd powinien sprawę umorzyć.

pozdr.
waldek

prusywschodnie - 2005-09-03, 20:46

Tragedia czy nie?
NIE.

forg - 2005-09-03, 21:21

nie rozumiem jak na podstawie tak skapej informacji mozna formulowac tak pewne stwierdzenia
jest za malo danych aby miec jakikolwiek poglad na sprawe , przynajmniej jak dla mnie
mam tez pytanko :
jak ktos pomyli pietra i wlezie do cudzego mieszkania to tez na odstrzal ?
ja kiedys pomylilem
kazdemu z was sie to moze przytrafic
to raczej nie jest takie proste jak sie zwykle wydaje

yacol - 2005-09-03, 21:26

forg napisał/a:
nie rozumiem jak na podstawie tak skapej informacji mozna formulowac tak pewne stwierdzenia
jest za malo danych aby miec jakikolwiek poglad na sprawe , przynajmniej jak dla mnie
mam tez pytanko :
jak ktos pomyli pietra i wlezie do cudzego mieszkania to tez na odstrzal ?
ja kiedys pomylilem
kazdemu z was sie to moze przytrafic
to raczej nie jest takie proste jak sie zwykle wydaje


Niech Kolega jeszcze raz przeczyta ten tekst. Jest wyraźnie
napisane, że została wybita szyba w drzwiach wejściowych.
Gdy Kolega pomylił mieszkanie też wybił sąsiadowi szybę?

M_A_P - 2005-09-03, 21:27

Jeśli jest tak jak napisano w tej notce to strzelający przekroczył prawo do obrony konieczniej.
Spinner - 2005-09-03, 21:28

Cytat:
ja kiedys pomylilem
kazdemu z was sie to moze przytrafic

ja też...

mieszkam w falowcu - 10 pięter po 114 mieszkań w każdej klatce...
12 klatek

hoorrrible!
Ale ja to lubię:)

Ale pomyliłem. Wysiadłem z windy na 9 piętrze i walę do domku - otwieram drzwi a tam w przedpokoju inna tapeta.
Chwila refleksji i ...- poczłapałem pięterko wyżej.:)

Gość - 2005-09-03, 21:30

M_A_P napisał/a:
Jeśli jest tak jak napisano w tej notce to strzelający przekroczył prawo do obrony konieczniej.


A dlaczego tak sądzisz?

M_A_P - 2005-09-03, 21:32

25.2 " sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu"
Gość - 2005-09-03, 21:34

A nie sądzisz, że na jego korzyść przemawia najście w nocy, obudzenie i stres z tym związany?

Co innego, gdyby to było za dnia...

Artur Mikita - 2005-09-03, 21:34

Janusz. napisał/a:
pomyliłem


Od wczoraj bodajże to okolicznośc łagodząca :D

yacol - 2005-09-03, 21:36

M_A_P napisał/a:
25.2 " sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu"


A skąd sprawca miał wiedzieć co włamywacz miał w kieszeni?
Miał zapytać? Poprosić o identyfikację?
c'mon... jest dom... być może w domu rodzina... żona, dzieci,
pies... do domu włamuje się złodziej... może przy sobie mieć
nóż, pałkę, klamkę... cokolwiek.
Zasada jest prosta - albo ja i moja rodzina albo on.
Kula w łeb i już. To on naruszył moje bezpieczeństwo, mój
dom. Musi się liczyć z tym, że nadleci ołów.

M_A_P - 2005-09-03, 21:38

Dlatego .3 i być może sąd odstąpi nawet od wymierzenia kary ale nie zmienia to faktu że granice obrony przekroczył.
Gość - 2005-09-03, 21:39

M_A_P, zapytam tak - postąpiłbyś inaczej?
forg - 2005-09-03, 21:41

[quote="yacol"]
forg napisał/a:


Niech Kolega jeszcze raz przeczyta ten tekst. Jest wyraźnie
napisane, że została wybita szyba w drzwiach wejściowych.
Gdy Kolega pomylił mieszkanie też wybił sąsiadowi szybę?


szyby nie wybilem , ale wlazlem
w epoce kiedy jeden kluczyk pasowal do ilus tam samochodow pomylilem tez samochody
po prostu chce powiedziec , ze istnieja zwykle , najbardziej zwyczajne ludzkie pomylki bez zadnych zlych intencji
warto o tym pamietac

M_A_P - 2005-09-03, 21:42

yacol napisał/a:
Musi się liczyć z tym, że nadleci ołów.

A strzelający musi się liczyć z konsekwencjami których minimum jest dokładne sprawdzenie okoliczności -- tak to działa, na wypadek gdyby na przykład rozwalił kochanka żony a szybę rozbił już później.

M_A_P - 2005-09-03, 21:44

SSG 2000 napisał/a:
M_A_P, zapytam tak - postąpiłbyś inaczej?

Nie mam pojęcia. Raczej inaczej.

Spinner - 2005-09-03, 21:47

Artur - prowokujesz!
Raz jeszcze napiszę to samo- za mało danych aby oceniać.
I proszę nie cytuj - wyrwanych z kontekstu moich wypowiedzi-a dokładniej "jednego wyrazu" .
Żarty sobie robisz? cytat jednego słowa wyrwanego z kontekstu?
To nie jest fair.

Dvorkin - 2005-09-03, 21:48

Jeśli ktoś włazi w nocy, do nie swojego domu, przez zamknięte drzwi to musi się liczyć z tym że pójdzie do piachu. Nie jestem prawnikiem, ale chyba od niedawna funkcjonuje pojęcie "obrony miru domowego" -w tym przypadku chyba ono miałoby zastosowanie. Zresztą prawo sobie , a życie sobie. Jestem zdania , że napadnięty ma prawo użyć wszelkich dostępnych metod do odparcia bezprawnego ataku. Po prostu: zabić gnoja zanim on skrzywdzi ciebie lub twoją rodzine. To bandyta ma się bać a nie przyzwoity obywatel.
Gość - 2005-09-03, 21:52

Janusz. napisał/a:
Artur - prowokujesz!


Wiem, taki miałem zamiar.
Niewiele osób zdaje sobię sprawę z obciążenia, jakim jest posiadanie broni do ochrony osobistej. Myślę, że większość z nas zachowałaby się podobnie - ja bynajmniej nie miałbym ochoty sprawdzać, czy ów osobnik wszedł z gołymi rękoma czy z pałką, nożem czy kijem do golfa.

I to nie ja cytowałem wyrywkowo Twoje wypowiedzi.

yacol - 2005-09-03, 21:53

M_A_P napisał/a:
A strzelający musi się liczyć z konsekwencjami których minimum jest dokładne sprawdzenie okoliczności -- tak to działa, na wypadek gdyby na przykład rozwalił kochanka żony a szybę rozbił już później.


No cóż... ja tutaj założyłem (milcząco), że nie ma żadnych
szwindli w tej sprawie. Czyli do domu naprawdę włamuje się
złodziej, wybija szybę, może jest uzbrojony - może nie jest.
Abstrahując od tej konkretnej sprawy.

M_A_P - 2005-09-03, 21:54

Obowiązujące prawo wymaga odpierania bezprawnego zamachu adekwatnymi środkami. Pogląd że lepiej by dwunastu sądziło niż sześciu niosło jeszcze nie znajduje odzwierciedlenia w orzecznictwie.
Gość - 2005-09-03, 21:56

M_A_P napisał/a:
A strzelający musi się liczyć z konsekwencjami których minimum jest dokładne sprawdzenie okoliczności


I bardzo dobrze. Prokurator będzie jak przy każdej strzelaninie - ustawowo. Sądzę, że strzelający miał tego świadomość.

Ja kiedyś usłyszałem jedno mądre zdanie z ust instruktora strzeleckiego (nota bene były czerwony beret, później instruktor w AT):

Lepiej być przez jednego sądzonym, niż przez sześciu niesionym...

rybek - 2005-09-03, 21:56

Facet trochę się głupio tłumaczy, że nie chciał chłopaka zabić (w to uwierze) i strzelając nie bardzo wiedział co robi - w to już nie uwierze. Może to taka linia obrony ? Moim zdaniem zabrakło co najmniej strzału ostrzegawczego (niekoniecznie przed oddaniem strzałów do włamywacza) i jakiegoś ostrego narzędzia w rękach włamywacza. Przynajmniej nic nie piszą na ten temat. Gość może mieć kłopoty.
Sam kiedyś po ciemku pomyliłem domy, ale szyby nie próbowałem wybić.

forg - 2005-09-03, 21:57

musze chyba zaczac czytac gazety
edukacje w tym wzgledzie skonczylem kiedy nie tak latwo sie pisalo np " do piachu z gnojem "( aby byla jasnosc nie jest to zadna aluzja ani jakakolwiek osobista wycieczka )
cos w spoleczenstwie chyba sie przez te lata zmienilo

Gość - 2005-09-03, 21:59

M_A_P napisał/a:
Obowiązujące prawo wymaga odpierania bezprawnego zamachu adekwatnymi środkami.


OK, idzie na mnie koleś z kijem baseballowym - mam powiedzieć "przerwa" i lecieć do sklepu po kij? Czy może gołymi rękoma się bronić?
A może jednak mogę wyjąć broń, ostrzec go a jeśli nie poskutkuje strzelić do niego?

yacol - 2005-09-03, 21:59

rybek napisał/a:
Facet trochę się głupio tłumaczy, że nie chciał chłopaka zabić (w to uwierze) i strzelając nie bardzo wiedział co robi - w to już nie uwierze. Może to taka linia obrony ? Moim zdaniem zabrakło co najmniej strzału ostrzegawczego (niekoniecznie przed oddaniem strzałów do włamywacza) i jakiegoś ostrego narzędzia w rękach włamywacza. Przynajmniej nic nie piszą na ten temat. Gość może mieć kłopoty.
Sam kiedyś po ciemku pomyliłem domy, ale szyby nie próbowałem wybić.


Strzał ostrzegawczy w domu? w pomieszczeniu zamkniętym?
Trochę bym się obawiał o swoje życie i rodziny.

M_A_P - 2005-09-03, 22:05

SSG 2000 napisał/a:
a jeśli nie poskutkuje strzelić do niego?

Przecież świetnie wiesz że oceny będzie dokonywał sąd, każdego przypadku odrębnie -- piszesz jakbyś kandydował 8)

rybek - 2005-09-03, 22:05

Ad. yacol
Racja jest ryzyko, ale zawsze jakiś zabudowany kąt się znajdzie. Przecież we własnym domu wiesz jakie masz ściany i z czego.

Blitzen - 2005-09-03, 22:06

M_A_P napisał/a:
Dlatego .3 i być może sąd odstąpi nawet od wymierzenia kary ale nie zmienia to faktu że granice obrony przekroczył.


M_A_P słusznie interpretuje wykładnię KK (tak jak nasze sądy) co nie oznacza że to jest OK. Na razie z krótkiej notatki trudno się zorientować jak sprawy się miały na miejscu (te szczególy są najważniejsze) - nie wiadomo, czy bandyta ruszył w jego kierunku po wejściu, czy facet krzyknął że ma broń i będzie strzelał itp. Ja np. jestem jak najbardziej za tym, żeby bronić swoich dóbr (życia i mienia) za pomoca wszelkich możliwych środków z tej prostej przyczyny, że w przeciwnym wypadku dajemy zielone światło bandytom, którzy "na wejściu" mają większe prawa niż tzw. porządni obywatele. Zresztą w ostatnich latach mieliśmy już próbki tego rodzaju spraw (dziadek, który zadźgał włamywacza - do tej pory go po sądach ciągają, czy policjant po służbie, który ubił chuliganów bijących ludzi na przystanku itp.).
W kilku stanach USA mają na to prostą receptę - na swojej ziemi masz prawo rozwalić każdego kto się siłą tam wedrze. Nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie (przegięcie w drugą stronę) ale jak widzę, że w świetle prawa złodziej i bandyta może mi wejść do domu i zabrać co chce a ja muszę najpiew przewertować kodeks i sprawdzić jaka reakcja będzie współmierna to nóż się sam otwiera w kieszeni.

Blitzen

Krzyżan - 2005-09-03, 22:07

Zgadzam się z Yacolem - miałem kilka razy nieproszonych gości w nocy na ogrodzie. Po kilku wezwaniach policji i patrzeniu jak ich puszczają wolno ponieważ "oni weszli na ogród pić piwo" kolejnemu poprostu zdrowo przylaliliśmy. Pomogło. Nie przychodząi Przylejemy każdemu kto wejdzie na ogrod lub do domu Jest dzwonek i furtka. nie bedę sie pytał w nocy faceta ubranego na czarno z latareczka w dloni czy on w sprawie morderstwa, gwałtu czy tylko kradzieży. Najpierw mu dokopie do nieprzytomnosci a później może będę sprawddzał dlaczego wszedł bez pukania, dzwonienia lub pytania! Jak bedzie trzeba to użyję broni!
Muszą się w końcu bandziory nauczyć że nie są bezkarni. I jeśli Policja pozwala z siebie robić durni to nieznaczy że wszyscy musimy pozwolić się napadać, okradać itp.
Facet według mnie nie przekroczył granicy obrony koniecznej - może wlamywacz chciał go zabić?!

Gość - 2005-09-03, 22:10

M_A_P napisał/a:

Przecież świetnie wiesz że oceny będzie dokonywał sąd, każdego przypadku odrębnie


Sądzę, że skończy się na postępowaniu prokuratorskim - czyli stwierdzą, że przekroczył zakres obrony koniecznej i umorzą sprawę.

Spinner - 2005-09-03, 22:11

Cytat:
miałem kilka razy nieproszonych gości w nocy na ogrodzie. Po kilku wezwaniach policji i patrzeniu jak ich puszczają wolno ponieważ "oni weszli na ogród pić piwo" kolejnemu poprostu zdrowo przylaliliśmy. Pomogło. Nie przychodząi Przylejemy każdemu kto wejdzie na ogrod lub do domu Jest dzwonek i furtka. nie bedę sie pytał w nocy faceta ubranego na czarno z latareczka w dloni czy on w sprawie morderstwa, gwałtu czy tylko kradzieży. Najpierw mu dokopie do nieprzytomnosci a później może będę sprawddzał dlaczego wszedł bez pukania, dzwonienia lub pytania!

Wreszcie chłop z jajami!
Zrobię tak samo!


3mać Wielkopolska!

Gość - 2005-09-03, 22:11

rybek napisał/a:
Ad. yacol
Racja jest ryzyko, ale zawsze jakiś zabudowany kąt się znajdzie. Przecież we własnym domu wiesz jakie masz ściany i z czego.


To pięknie brzmi do czasu wystąpienia takiej sytuacji...

Na treningach też jestem perfekcyjny ale nie wiem, jak będzie w takiej sytuacji "na żywo"...

M_A_P - 2005-09-03, 22:13

Nie sądzę. Choćby dlatego że nie odpuści rodzina zabitego.
Maciek_H - 2005-09-03, 22:16

Skoro policja sobie nie radzi no to chyba logiczne, że obywatele biorą sprawy w swoje ręce. Niestety u nas w państwie bezprawia zwykły człowiek nie ma prawa się bronić. Bo cokolwiek by zrobił, i tak może zostać oskarżony o przekroczenie oborny koniecznej. Czyli jak ktoś do was zapuka o 2 w nocy, grzecznie otwrzyć i zatroszczyć się o zdrowie włamywacza/złodzieja/mordercy itp :wink:
rybek - 2005-09-03, 22:18

Ad. SSG 2000
Mam świadomość, że to co pisze to "madrości znad klawiatury". Trzymajmy kciuki za gościa.

Gość - 2005-09-03, 22:20

M_A_P napisał/a:
Nie sądzę. Choćby dlatego że nie odpuści rodzina zabitego.


M_A_P,

nieodpuści i co z tego? Nie oni decydują o winie tylko sąd. Prokurator ma prawo umorzyć sprawę i jeśli uzna, że można, to zapewne to zrobi.

Spinner - 2005-09-03, 22:22

Cytat:
zwykły człowiek nie ma prawa się bronić. Bo cokolwiek by zrobił, i tak może zostać oskarżony o przekroczenie oborny koniecznej. Czyli jak ktoś do was zapuka o 2 w nocy, grzecznie otwrzyć i zatroszczyć się o zdrowie włamywacza/złodzieja/mordercy itp
_________________

Niestety nie znasz prawa....

M_A_P - 2005-09-03, 22:23

Jeśli umorzy to się odwołają i sprawa i ta będzie w sądzie. Ale myślę że nie umorzy, taka jest tendencja.

Nawiasem mówiąc wcale nie będzie inaczej po zmianie rządu.

lotnik - 2005-09-03, 22:39

"Temat postu: Tragedia czy nie? "
Tragedia to jest ale dla tego co strzelał i zabił bo pewnie do końca życia będzie to miał przed oczami. Dałbym mu medal za bohaterskie zachowanie, obronę dzieci i zony i zabicie bandyty
M_A_P napisał:
Nie sądzę. Choćby dlatego że nie odpuści rodzina zabitego.


A ja bym dodał zabitego BANDYTY.

Chciałbym zeby prawo zawsze było po stronie tego kto sie broni, kto broni zwojej rodziny, domu, mienia, by więcej obywateli posiadało LEGALNIE broń (przynajmiej do obrony miru domowego, niekoniecznie do ochrony osobistej czyli w domu ) Musimy się poczuć bezpieczniej i bandyta musi zdawac sobie sprawe z tego ze jak wejdzie do czyjegos domu w taki sposób jak ten małolat to dostanie ołowiem w bebechy, lub w swój zakuty bandycki łeb!!!

Artur Mikita - 2005-09-03, 22:51

Obrona konieczna i jej zastosowanie w praktyce zawsze będą budzić wątpliwości czy nie zostały przekroczone jej granice.
Człowiek broniący się i odbierającyżycie napastnikowi sam musi to rozstrzygnąć , kiedy się zacząc bronić:
- czy wtedy gdy napstnik włamuje sie do domu(przecież sie pomylił tylko)
- czy wtedy gdy leżysz juz obity i skopany (no jak go zabić, jak on tyljko chciał Ciebie ogłuszyć)
- czy wtedy, gdy napastnik jak już Ciebie skopał to gwałci Twoja żonę i córkę (nie nie chciał zabić, tylko się zabawić)
- czy wtedy gdy przypala żelazkiem kogoś z Twoich bliskich (przecież nie chciał zabić)
- czy .... itp, itd

Dlatego dobrze sie stało, ze poszkodowany obronił się skutecznie. Nigdy nie wiadomo do czego napastnik jest zdolny. I jakiekolwiek nie bedą postanowienia sądu i tak facet bedzie żył z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku - obrony własnej rodziny, siebie i majątku.
Amen

jakoda - 2005-09-03, 22:53

SSG 2000 napisał/a:
A nie sądzisz, że na jego korzyść przemawia najście w nocy, obudzenie i stres z tym związany?

Co innego, gdyby to było za dnia...


MAP ma racje.

To faktycznie przemawia na korzysc, dlatego bedzie przekroczenie obrony, a nie zabojstwo umyslne. Jak bedzie mial szczescie, to bedzie odpowiadal z wolnej stopy i moze dostanie w zawiasach.

zdroofko
Daszek

Marcin Pałucha Parol - 2005-09-03, 22:54

Ujmę to tak tematem przewodnim jest pytanie "Tragedia czy nie" moim zdaniem tragedią to będzie dotąd dopóki takie zdażenia będą okazją do sensacji medialnej a nie normalną codziennością. Tak normalną codziennością bo jak narazie to bandyci mają w tym kraju prawo a nie normalni obywatele. Mam nieogrodzoną działkę nad zalwem wiecznie wędkarze przychodzą za potrzebą do lasku szerokiego na 7 m na terenie mojej posesji wiele razy po zwróceniu uwagi spotkałem się z agresją podkreślam po zwróceniu uwagi. Dwa razy pomogło wzięcie łopaty do ręki ,raz musiałem posraszyć widokiem wiatrówki z pewnej odległości też działa :lol: .Raz niestety musiałem sięgnąć po ..... a o tym to nie będę tu pisał . Jakby każdy gnojek zdawał sobie sprawe że wchodząc na teren códzej posesji może zginąć to by się 5 razy nad tym zastanowił. Nie piszę o strzelaniu do wszystkiego co wejdzie na posesje ale może jeszcze pare takich spraw a zacznie się to zmieniać.
Artur Mikita - 2005-09-03, 22:59

M_A_P napisał/a:


Rozumiem Michał, ze takiego lub podobnego widoku nie zobacza napastnicy, którzy próbowaliby się włamać do Twojego domu ? :lol: :lol:

Gość - 2005-09-03, 23:06

M_A_P napisał/a:
już w zeszłym sezonie wygrani obiecywali broń domową


Prawo zezwala na posiadanie broni do obrony miru domowego - tylko nie wydano ani jednego pozwolenia na taką broń...

forg - 2005-09-03, 23:06

Marcinie
jakby tak postepowac jak piszesz to musialbym ukatrupic juz jakies setki ludzi ktorzy weszli na moj teren
w liberalnym karju bylbym pewnie jakims bohaterem ktory z poswieceniem broni obywatelskich swobod i nienaruszalnosci prywatnego terenu
jakos ciezko mi to sobie wyobrazic i nie jest to wina wyobrazni osobniczej , bo te mam dosc rozwinieta

M_A_P - 2005-09-03, 23:07

Nie, pozbyłem się już całego sprzętu przypominającego broń palną.

Teraz zbieram noże 8)

M_A_P - 2005-09-03, 23:08

SSG 2000 napisał/a:
tylko nie wydano ani jednego pozwolenia na taką broń...

Nic dziwnego, kryteria przyznawania nie różnią się od tych do ochrony osobistej.

M_A_P - 2005-09-03, 23:09

Żeby "mir" podlegał ochronie teren musi być ogrodzony.
Marcin Pałucha Parol - 2005-09-03, 23:11

Otóż sam sobie odpowiedziałeś w liberalnym kraju zdajesz sobie sprawę że wchodzisz na códzy teren i niesie to za sobą pewne ryzyko. W bardziej zywlizowanych zostaniesz w 5 min zwinięty przez ochronę lub policję bo działa i na telefon obywatela zjawia się w tym czasie a w mniej cywilizowanych możesz się zwinąć sam jak zarobisz paroma uncjami ołowiu. A u nas wchodzisz, nasrasz w ogródku i prosisz o papier a jak cię gości zaskarży to sam oberwie od sądu za nieuprzejmość.
WOJTEK24 - 2005-09-04, 00:08

Mam znajomego lesniczego-mysliwego i jego kumpel tez lesnik od ok 5 lat walczy z sadem. A o to historia:
Facet zauwazyl ze kradna mu z lasu drewno wiec co pewien czas sie spacerowal po okolicy z innym lesnikiem z bronia. Pewnego razu natkneli sie na ludzi ale nie byli to zlodzieje drewna tylko klusownicy o i wywiazala sie mala potyczka(zaczeli strzelac klusownicy i jeden lenik zostal ranny o ile dobzre pamietam w klatke piersiowa wiec nie strzelal) i glowny bohater opowiesci zranil w noge jednego z klusownikow. Pozostali ucieki (3). Przyjechala policja spisali zeznania itp itd . Jakiez bylo zdiwienie lesnika kiedy 2 dni pozniej pzryjechal prokurator z nakazem aresztowania. Powod : uzycie broni, broni mysliwskiej nie mozna uzywac w stosunku do ludzi. Lesnika skazano a wobec tamtego nie toczy sie zadne postepowanie.
Wg. mnie to paranoja, tak sie wiec zastanawiam jaki zarzut postawia temu facetowi.

greenhorn - 2005-09-04, 00:53

Ten, co strzelał to mądry nie jest.
Pamiętacie jak w Poznaniu policjanci rozstrzelali dwóch chłopaków, co ich za bandytów przez pomyłkę wzięli? Co wtedy zrobili, ano wpadli w szok, wszyscy, jak jeden mąż i wylądowali na jednym oddziale psychiatrycznym kliniki MSWiA. Przez parę dni nie mogli zeznawać.
Facet gdyby nie był naiwny uczyniłby to samo, a pierwszą osobą, z którą by konsultował zastrzelenie włamywacza powinien być jego adwokat.
I choć zdaje się, że facet działał w obronie koniecznej, to biorąc pod uwagę orzecznictwo sięgające PRL-u, na które Map się powołuje, może być różnie.
Swoją drogą najrozsądniej jest strzelać do włamywacza tak, aby zabić, bez żadnych ostrzeżeń, strzelania w nogi czy sufit, trzeba, bowiem się liczyć z tym, że jest on uzbrojony i na ostrzeżenie nie odpowie ostrzeżeniem a ogniem, poza tym włamania często są przeprowadzane przez kilku przestępców i nie ma czasu na pierdoły.

Luka - 2005-09-04, 10:40

Cytat:
moze dostanie w zawiasach.


Czyli jest winny, bo nie dal sie ograbic i nie dopuscil do zabojstwa zony i corki, jak tez jest winny bo sam chcial zyc. Kwintesencja naszego prawa chroniacego przestepce.

Soczyp - 2005-09-04, 10:59

Ciekawe czy strzelał bez ostrzeżenia, jak tak to może troche dostać...
PawełPepe - 2005-09-04, 16:17

forg napisał/a:
Marcinie
jakby tak postepowac jak piszesz to musialbym ukatrupic juz jakies setki ludzi ktorzy weszli na moj teren
w liberalnym karju bylbym pewnie jakims bohaterem ktory z poswieceniem broni obywatelskich swobod i nienaruszalnosci prywatnego terenu
jakos ciezko mi to sobie wyobrazic i nie jest to wina wyobrazni osobniczej , bo te mam dosc rozwinieta

Myślę, że w tym wypadku należy rozróżnic dwa pojęcia:
Wkroczenie na cudzy teren a włamanie.
Jak dla mnie to zasadnicza różnica gdy ktoś bierze za klamkę drzwi, bo się pomylił a tym co wchodzi razem z szybą, futryną itp.
Podobnie jest z terenem nie ogrodzonym, a zamkniętym na klucz mieszkaniu.

Krzyżan - 2005-09-04, 20:14

Ad. Wojtek24 w sprawie leśniczego którego zreszta pozdrawiam -też jestem lesnik na pewnym etapie. :D
T ojeszcze nic - moja ulicą około 4-5 lat temu biegł sobie po meczu Lecha (jak ja ich kocham) bandzior i strzelał w tym biegu do goniacych go policjantów z pistoletu. Pytam się po akcji kolegi z policji który w niej uczestniczył dlaczego on strzelał do nich a oni do niego nie: "zwariowałeś, rykoszety osoby postronne, wiesz co by było jalkbyśmy kogoś przypadkiem ranili lub chodź trafili w samochód, zbili szybę lub tym podobne?!" A ja się pytam a jak bandzior by to zrobił - przeciez strzelił 3- 4 razy z ostrej na zamieszkałej ulicy? "A to co innego"
Bez kometarza.

VALDI - 2005-09-04, 20:15

Cytat:
25.2 " sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu"


Kiedyś głośna sprawa zgwałconej kobiety we własnym domu przez napastnika.
Napadnieta kobieta broniąc się przed napastnikiem, ugodziła go nożem, lub nożyczkami, dziś już nie pamiętam co to było dokładnie :roll: .
Gdyby nawet w tym trudnym dla niej momencie ( przyznacie koledzy , że była nieco zajęta, aby rozsądnie myśleć ) znała Prawo, była świadoma też swego postępowania i chciałaby być z nim w zgodzie, to skąd miałaby wziąć bidula do obrony ( PENISA ) i to w stanie wzwodu ( współmiernie do ataku ) :shock: .
To była zwyczajna, jak większość kobiet istota nie wyposażona w tak grożne narzędzie przez naturę, w tej interpretacji Prawa Polskiego , już na starcie swej obrony została skreślona :( .

pozdrawiam
waldek

M_A_P - 2005-09-04, 20:28

Waldek, daj spokój, przecież wiesz że redukujesz do absurdu.

A w sprawie tytułowej pojawiają się nowe okoliczności -- oglądaliście "Fakty"?

VALDI - 2005-09-04, 20:51

:D


Cytat:
Waldek, daj spokój,


Michał to nie była prywatna wycieczka do Twego wnętrza :D , zapewniam.

Cytat:
przecież wiesz że redukujesz do absurdu.


To nie ja :shock: to Prawo Kraju w którym przyszło mi żyć :( . I nic mnie tak nie przeraża jak myśl o tym, że tak naprawdę nic z tym nie mogę zrobić :evil: .

Cytat:
A w sprawie tytułowej pojawiają się nowe okoliczności -- oglądaliście "Fakty"?


Cokolwiek się jeszcze wydaży w tej sprawie i cokolwiek jeszcze pokażą nam media, nic mnie nie przekona , że był to napad na cudze mienie, zagrożenie życia, i nic nie powinno usprawiedliwiać takich zachowań, a już napewno jednoznacznie zapisane w swych aktach ( bez zbędnych i zagmatwanych interpretacji ) powinno to stanowić Prawo, Prawo broniące uczciwego człowieka, a nie bandytę.


pozdr.
waldek

hexer - 2005-09-04, 21:09

M_A_P napisał/a:
A w sprawie tytułowej pojawiają się nowe okoliczności -- oglądaliście "Fakty"?

Fakty istnieja tak dlugo, dopoki nie ma przy nich ludzi. potem sa to juz tylko interpretacje.
a szczegolnie jak zabiora sie za nie rozne opiniotworcze (niestety) szmatlawce i brukowce.
pozdrawiam,
PS:
a ile bylo pomylek "technicznych"?
ktos wlazl gdzie nie trzeba (bo sie najprawdopodobniej pomylil) i "tak mu juz zostalo".
a to prąd, a to krokodyle, czy inne przeciwnosci losu.
sorry, za pomylke sami jestesmy sobie winni.

Gość - 2005-09-04, 21:10

hexer napisał/a:
sorry, za pomylke sami jestesmy sobie winni.


Całkowicie się z Tobą zgadzam.

marekn - 2005-09-04, 21:29

Nie oglądalem faktów bo sie remontuje i nawet nie wiem gdzie dokładnie w tej chwili znajduje sie telewizor :wink: , rzućcie czyms co mnie przekona że w tej sytuacji nie powinienem łapać za kolbe wiatrówki i tłuc włamywacza po łbie........
forg - 2005-09-04, 21:35

niektorzy koledzy to sa naprawde radykalisci
wlazles na mine to wylatuj w powietrze
co za swiat

VALDI - 2005-09-04, 22:11

:D
Cytat:
niektorzy koledzy to sa naprawde radykalisci
wlazles na mine to wylatuj w powietrze
co za swiat


Nie musisz zaraz w powietrze :shock: , zawsze może Ci urwać tylko nogę lub j.....a :wink: .
Jednak wczesniej pomyśl , czy musisz chodzić po polu minowym :roll: , czy musisz swą postawą prowokować innych, czy musisz być tak lekkomyślny aby to robić, i czy w końcu za twoje dylematy i problemy musi odpowiadać inny człowiek :?: :twisted: .
Nie tak dawno temu byłem swiadkiem jak facet (mój pracownik) ciął gumę ostrym nożem trzymając ją na kolanach, gdy mu zwróciłem uwagę był bardzo obrażony, że on wie co robi :roll: , idąc za 5 minut przez halę tą samą drogą widziałem jak kolega pomaga mu wstać i opatruje ranę po nożu. Zapewne był to wypadek, jak większość innych, ale czy musiało do niego dojść, czy musiał narażać innych na konsekwencję własnej głupoty.
Wiem, że sprawa ta nie ma bezpośredniego związku z tym wydarzeniem, ale ma pośredni związek jak większość takich zdarzeń, sprowokowanych samemu umyślnie, a potem szukamy winnego :evil: .
Gdyby nie wybił szyby , gdyby nie wdarł się do cudzego domu, gdyby nie zakłucił spokoju jego mieszkańców, gdyby nie stworzył zagrorzenia to nie pisalibyśmy tu dziś o tym, jest winny swemu sobie i w/g mnie poniósł zasłużoną karę, mam nadzieję, że dla wielu to będzie nauczka :!:

pozdr.
waldek

Gość - 2005-09-04, 22:38

No i mamy "zabójcę"...

http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html

Zabity przyszedł przed północą przeprosić za zamieszanie z synem pana, który go zastrzelił...

mathu - 2005-09-04, 22:41

SSG 2000 napisał/a:
Zabity przyszedł przed północą przeprosić za zamieszanie z synem pana, który go zastrzelił...

"Przecież kiedyś wygrał w ping-ponga zawody!"

Artur Mikita - 2005-09-04, 22:47

Cytat:
Mieszkańcy mówią, że Adrian był tak grzeczny i miły, że dawali go swoim dzieciom jako przykład.


jakie środowisko takie przykłady, Jeśli normą staje sie wchodzenie w nocy przez wybite przed chwilą okno, to stawianie takiego "obywatela" jako wzór do nasladowania ,a skazywanie człowieka który broni swojej rodziny i siebie przed takimi "gośćmi", jest wyłacznie przykładem zezwierzecenia spoleczeństwa.

VALDI - 2005-09-04, 22:56

:D


Cytat:
jakie środowisko takie przykłady, Jeśli normą staje sie wchodzenie w nocy przez wybite przed chwilą okno, to stawianie takiego "obywatela" jako wzór do nasladowania ,a skazywanie człowieka który broni swojej rodziny i siebie przed takimi "gośćmi", jest wyłacznie przykładem zezwierzecenia spoleczeństwa.


Nic dodać nic ująć.

pozdr.
waldek

forg - 2005-09-04, 23:00

"zezwierzecenie "?
z tym okresleniem bylbym ostrozny poniewaz lubie zwierzeta ;) ))

RUDOLF JÓZEF - 2005-09-05, 00:39

Był taki grzeczny i miły,że poszedł z przeprosinami około północy,sumienie nie pozwalało mu doczekać do rana,by nie stresować gospodarza dzwonkiem w srodku nocy,wyp....ł mu szbę w drzwiach wejściowych i wlazł do środka z bukietem róż dla gospodyni i flaszka na zgodę dla pana domu,a ten niewdziecznik go odstrzelił.No jakie te ludzie nieuczynne i niegościnne az strach.
ravkill - 2005-09-05, 01:18

ciekawy info, tylko ciekawe czy prawdziwe:
http://wiadomosci.onet.pl...26,0,forum.html

greenhorn - 2005-09-05, 01:28

http://miasta.gazeta.pl/p...01,2900421.html

" Zdaniem mieszkańców Skórzewa i rodziny zabitego - doszło między nimi ostatnio do konfliktu, który 18-latek chciał krytycznego wieczoru wyjaśnić. - W piątek nasza mama dostała ostrzeżenie od sąsiada, żeby uważała, z jaką szajką zadaje się jej syn. Taką informację zostawił nagraną na naszym telefonie domowym - mówi siostra ofiary. Według niej brat miał w domu gości - swoich kolegów. Wkrótce po godz. 23 wszyscy wyszli z domu, a on sam poszedł do sąsiada i poprosił przyjaciół, by poczekali. Ci usłyszeli strzały i pobiegli mu na ratunek. - Nie chciałem zabić tego chłopca, przez myśl mi nie przeszło, żeby mu krzywdę zrobić. Byłem przerażony, to był któryś z kolei napad na mój dom, na moje dzieci i broniłem swojej rodziny - tłumaczył Piotr J. reporterom telewizyjnego "Teleskopu"."

Farmadon - 2005-09-05, 02:55

Chłopak miał 18 lat.Może sie nawalił?i wszedl do sąsiedniego domu?
Pytanie brzmi nastepująco : Ile strzalów ostrzegawczych dał?
Moim zdaniem zbyt surowa kara.Rozumiem zeby został zaatakowany i w obronie wlasnej a nie do zwyklego zlodziejaszka walić.

greenhorn - 2005-09-05, 04:12

Proponuję by każdy na ogrodzeniu posesji miał wywieszoną tabliczkę z informacją czy będzie strzelał do intruza, gdy ten w nocy wejdzie mu do mieszkania, czy nie będzie strzelał.
Kolega Farmadon zadeklaruje, że nie będzie strzelał, jego sąsiad że będzie.
Złodziej, bandyta, gwałciciel podejmie decyzję i wszyscy będą zadowoleni,
chcącemu nie dzieje się krzywda.

mura - 2005-09-05, 08:46

Farmadon napisał/a:
...Pytanie brzmi nastepująco : Ile strzalów ostrzegawczych dał?....


Pytanie brzmi następująco: ile już ukradłeś? ( żeby do "zwykłego złodziejaszka"....) w ilu napadach brałeś udział? Czy Bozia dała ci rozumek?

Cypis - 2005-09-05, 08:46

Po prostu prawo własności jest kulawe. Gdyby było inaczej miałbyś możliwość używać wszelkich środków by własnoći bronić. Wtedy wystarczyło by tylko udowadniać, że byłeś zmuszony do obrony. Jak w USA. A nie jakies pierdoły o obronie koniecznej - nie wolno używać środków nieadekwatnych do zagożenia. Bandyta napada z gołymi rękami ty też możesz się bornić tylko pięściami i co z tego że bandyta zna fung-fu...

BTW. Najbardziej mnie zadziwia dlaczego w polskim prawie przestępca który świadomie łamie prawo, czyli decyduje się postępować poza prawem jest przez to prawo brany w obronę. Wg. mnie ktoś kto popełnia przestępstwo powinien być wyjęty spod prawa a w szczególności wtedy gdy to przestępstwo popełnia.

Farmadon - 2005-09-05, 09:11

Moim skromnym zdaniem koleś pod wplywem emocji strzelił.Troche oleju proponuje takie coś można było na wiele innych sposobów ukarać był zwykłym tchórzem.Czy jeśli ktoś ukarany przez los wejdzie na działke ukrajsc slonecznik czy pare gruszek też trzeba walić z armaty :?:
hexer - 2005-09-05, 09:17

Farmadon napisał/a:
(...) Troche oleju proponuje takie coś można było na wiele innych sposobów ukarać był zwykłym tchórzem (...)

zlituj sie i napisz o co ci chodzi.
Farmadon napisał/a:
(...) Czy jeśli ktoś ukarany przez los wejdzie na działke ukrajsc slonecznik czy pare gruszek też trzeba walić z armaty :?:

jesli jest juz ukarany przez los (a tak sugerujesz), to juz bym go dodatkowo nie karcil. ale jesli los go jeszcze nie doswiadczyl, to owszem.
tylko jak rozpoznac, ze jest on ci juz przez ten ciezki los ukarany?

rybek - 2005-09-05, 09:32

Krzyżan napisał/a:
T ojeszcze nic - moja ulicą około 4-5 lat temu biegł sobie po meczu Lecha (jak ja ich kocham) bandzior i strzelał w tym biegu do goniacych go policjantów z pistoletu. Pytam się po akcji kolegi z policji który w niej uczestniczył dlaczego on strzelał do nich a oni do niego nie: "zwariowałeś, rykoszety osoby postronne, wiesz co by było jalkbyśmy kogoś przypadkiem ranili lub chodź trafili w samochód, zbili szybę lub tym podobne?!" A ja się pytam a jak bandzior by to zrobił - przeciez strzelił 3- 4 razy z ostrej na zamieszkałej ulicy? "A to co innego"
Bez kometarza.


Ty się ciesz, że niektórzy policjanci rozumieją co to znaczy praca w Policji i że podstawowym ich obowiązkiem jest nas CHRONIĆ. A to oznacza, że nie mogą urządzać na ulicach strzelanin a'la Brudny Harry. Jak się kończy 'kowbojenie' w wersji co niektórych 'stróżów prawa', to my tu w Poznaniu dobrze wiemy. Prawda ?
Użycie broni przez Policje, jest zawsze PORAŻKĄ Policji, która powinna działać w taki sposób, aby przestępcy nie zdążyli nawet dobyć broni. Wiem, że nie zawsze da się uniknąć strzelaniny, ale właśnie to jest różnica między POLICJANTEM a bandytą/świrem z odznaką. Ten pierwszy ma świadomość jakie zagrożenie może wywołać jego akcja i unika tych zagrozeń, a ten drugi ma to w du***, bo on ma odznakę i wydaje mu się, że wszystko mu wolno.

Więcej na temat wydarzenia:
http://www.radiomerkury.p...1513&grupa=news

mura - 2005-09-05, 10:16

Farmadon napisał/a:
....jeśli ktoś ukarany przez los wejdzie na działke ukrajsc slonecznik...


Ty chyba nie czytasz co piszą. To nie był złodziejaszek. Z kolesiami mu dokopali, a jak coś chlapnął to bandzior w nocy przyszedł mu w nocy wpierdolić w jego własnym domu, by go zastraszyć.

greenhorn - 2005-09-05, 10:29

http://rzeczpospolita.pl/...j/kraj_a_8.html

"Jak wynika z naszych informacji, Arkadiusz K. kilka dni temu pobił syna Piotra J. Mężczyzna rozmawiał o tym z rodzicami 19-latka. Piotr J. został zatrzymany przez policję w sobotę. O jego losach prokurator zdecyduje dziś rano. Najprawdopodobniej mężczyzna nie dostanie zarzutu przekroczenia obrony koniecznej."

M_A_P - 2005-09-05, 10:32

W samej rzeczy, sprawa się ciekawie wyjaśnia: http://www.rmf.fm/fakty/index.html?id=86532 -- strzelił w kieruku włamywacza, w tym dwa razy ostrzegawczo.
Wamix - 2005-09-05, 10:45

[quote="Farmadon"]Chłopak miał 18 lat.Może sie nawalił?i wszedl do sąsiedniego domu?
Pytanie brzmi nastepująco : Ile strzalów ostrzegawczych dał?
Moim zdaniem zbyt surowa kara.Rozumiem zeby został zaatakowany i w obronie wlasnej a nie do zwyklego zlodziejaszka walić.[/quote]

A widzę że uważasz , że powinien oddać trzy strzały ostrzegawcze w sufit :lol: i może jeszcze pokazać akt własności domu aby okazać w ten sposób że będzie bronił swojej własności :lol:
dobrze chłop zrobił jednego bandziora mniej , nikt w nocy w pokojowych zamiarach nie dokonuje wtargnięcia do domu wybijając szybę , z obstawą z pijanych kolesi wyposarzonych w kije bejzbolowe :wink:

Gość - 2005-09-05, 10:49

Farmadon napisał/a:
Pytanie brzmi nastepująco : Ile strzalów ostrzegawczych dał?


Co to za bzdura?! Jakie strzały ostrzegawcze?

Farmadon - 2005-09-05, 11:39

Jeszcze w sobotę mają zapaść decyzje w sprawie dalszego postępowania wobec strzelającego, zapowiada Borowiak.

Odpowiednie organy prawne zajmą sie tą sprawą.To co wy piszecie to są tylko wasze sugestie.Prawo jest prawem.A strzelać należy do tych co je wymyslaja i do polityków.Bo to są najwieksze cholery które okradają nas i bedą to robić jeszcze dlugo.

greenhorn - 2005-09-05, 11:59

Farmadon napisał/a:
A strzelać należy do tych co je wymyslaja i do polityków.Bo to są najwieksze cholery które okradają nas i bedą to robić jeszcze dlugo.

Zdecyduj się wreszcie, strzelamy do złodzieji czy nie.

M_A_P - 2005-09-05, 12:04

Zgodnie z zasadami forum nie strzelamy do nikogo, nikogo też nie okradamy. I nie nawołujemy do powyższego.
Farmadon - 2005-09-05, 12:13

Zwykły nastolatek nie odpowiednio wychowany przez starszych.Starzy tez nie chcieli mu dać na adidasy a chciał sie dziewczynom podobać.Szkoda ze taki mlody i glowie mial zle pooukladane.Skoro kradl to pewnie jego zycie nie było zbyt fajne wręcz katastrofalne no cuz nie było innej opcji strzelać prosto w glowe... albo ponizej pasa....

Nie uzył go w obronie koniecznej.Mogł byc pod wpływem srodków jakis... W końcu to nie laki luk co wyciagnie ci giwere w 1/8 sekundy i strzeli ci w oko.

Gość - 2005-09-05, 12:16

Farmadon napisał/a:
Nie uzył go w obronie koniecznej.Mogł byc pod wpływem srodków jakis... W końcu to nie laki luk co wyciagnie ci giwere w 1/8 sekundy i strzeli ci w oko.


Co Ty znowu gadasz? Jakie środki? Dlatego, że umiał posługiwać się bronią? Co Ty człowieku pieprzysz?

Wamix - 2005-09-05, 15:08

Sprawa już jest jasna Prokuratura nie postawi oskarżenia uznała że człowiek bronił swojej posesji i strzelał " W obronie koniecznej" i dobrze może bandziory trochę się przestraszą :lol:
Gość - 2005-09-05, 15:20

Brawo!!! :D

Bardzo się cieszę! :D

scaRpel - 2005-09-05, 15:29

niech każdy postawi sobie przy drzwiach gaśnicę. Urzadzenie konieczne dla bezpieczeństwa domu bez zezwolenia. W razie potrzeby gasić pożar! w twarz- minus kilkadziesiąt stopni.
Wamix - 2005-09-05, 15:35

scaRpel napisał/a:
niech każdy postawi sobie przy drzwiach gaśnicę. Urzadzenie konieczne dla bezpieczeństwa domu bez zezwolenia. W razie potrzeby gasić pożar! w twarz- minus kilkadziesiąt stopni.

a po co w twarz zawartością :shock: ja bym butlą dał w głowę
w ten bandycki zakuty łeb :wink:

Artur Mikita - 2005-09-05, 16:01

No i pomału wkraczamy w normalność - przynajmniej w sprawach obrony własnego domu:
http://wiadomosci.onet.pl/1159118,11,item.html

Wamix - 2005-09-05, 16:06

Artur Mikita napisał/a:
No i pomału wkraczamy w normalność - przynajmniej w sprawach obrony własnego domu:
http://wiadomosci.onet.pl/1159118,11,item.html

Artur spóźniłeś się :lol: napisałem o tym godzinkę temu :wink:

Dicku - 2005-09-05, 20:45

Bardzo rozsądna decyzja Prokuratury, które w pewnym sensie stanowi precedens w polskim orzecznictwie. Powiało normalnością, co w polskich warunkach trąci prawie egzotyką...
Ja od początku nie miałem najmniejszycj wątpliwści w ocenie zdarzenia i dobrze, że Ktoś podziela moje zdanie. Dziwią mię natomiast niektóre wypowiedzi Kolegów z Forum ( nie cytują które), coby nie wchodzić w niepotrzebną polemike. Z całą pewności ja postąpiłbym tak samo.
Pozdr

asasello - 2005-09-05, 20:53

Zważywszyna specyfike naszego forum nie dziwi mnie ze decyzje prokuratury przyjmujecie z aprobatą.Troche bardziej zaskakuje mnie tak jakby aprobata w komentarzach internautów na onecie.W końcu jesteśmy narodem zrezygnowanych zapijaczonych ciot.Czyżby jakaś mała przemiana w świadomości społecznej?
Dicku - 2005-09-05, 21:00

Cytat:
W końcu jesteśmy narodem zrezygnowanych zapijaczonych ciot.Czyżby jakaś mała przemiana w świadomości społecznej?

Bądź uprzejmy rozwinąć swoją myśl, bo przyznam, że nie do końca rozumię.

Wamix - 2005-09-05, 21:12

asasello napisał/a:
Zważywszyna specyfike naszego forum nie dziwi mnie ze decyzje prokuratury przyjmujecie z aprobatą.Troche bardziej zaskakuje mnie tak jakby aprobata w komentarzach internautów na onecie.W końcu jesteśmy narodem zrezygnowanych zapijaczonych ciot.Czyżby jakaś mała przemiana w świadomości społecznej?

No ja się zapijaczoną ciotą nie czuję , chyba że Ty masz takie zdanie o sobie :lol: jestem w stanie to zrozumieć , wszak nikt nie jest doskonały :wink: ale zrozum chwasty się tępi nie podlewa :lol:
dziwi mnie twoja dezaprobata do ogólnego podejścia 99% społeczeństwa które bandziorom mówi NIE :!:
ja jestem na etapie załatwiania zezwolenia na broń ostrą /szkolenie na strzelnicy bzdurne kursy itp/ ale nigdy nie zawachał bym się użyć broni przeciw mętom które podniosą rękę na moją rodzinę a nawet na mego psa , bo wyżej go cenię niż bydlaka w dresie próbującego wywrzeć jaką kolwiek presję na moją rodzinę :lol:

Dicku - 2005-09-05, 21:15

Cytat:
No ja się zapijaczoną ciotą nie czuję , chyba że Ty masz takie zdanie o sobie jestem w stanie to zrozumieć , wszak nikt nie jest doskonały ale zrozum chwasty się tępi nie podlewa
dziwi mnie twoja dezaprobata do to ogólnego podejścia 99% społeczeństwa które bandziorom mówi NIE
ja jestem na etapie załatwiania zezwolenia na broń ostrą /szkolenie na strzelnicy bzdurne kursy itp/ ale nigdy nie zawachał bym się użyć broni przeciw mętom które podniosą rękę na moją rodzinę a nawet na mego psa , bo wyżej go cenię niż bydlaka w dresie próbującego wywrzeć jaką kolwiek presję na moją rodzinę


Podoba mi się to co napisałeś. I dla mnie EOT
Pozdr

asasello - 2005-09-05, 22:14

Po pierwsze kto mówi o mojej dezaprobacie?
Wydarzyła się nienormalna sytuacja (nocne najście) na które uzbrojony facet prawidłowo zareagował i prawidłowo zareagowła prokuratura.
Dowcip w tym że to sie stało w Polsce gdzie normą są patologie.
Kiedys byliśmy narodem wojowników z pewnością nie idealnych ale odwagi i dumy nam nie brakowało ale to przeszłość.
Od jakiś lat 40 XXw władzy skutecznie udało przerobić nas na potulnych ze sie nie będe wyrażał co.
Apogeum tego upadku trwa teraz i konca nie widać.
To forum poświecone broni liczy około 3000 użytkowników a jest jednym z większych w kraju.
Ile może być szeroko pojętych miłosników broni zdolnych do jej skutecznego i zgodnego z przwem uzycia broni?
100 000 może 200 000 na 38 000 000 ludzi.Nie wdzicie tu żadnej dysproporcji?
Reszta da się okraść zgwałcic i uszlachtować.To jest 99% społeczeństwa Wamixa.
Wamix i Dicku poczuli sie obrażeni i obraźili mnie ale paradoksalnie mnie to cieszy.Duch w narodzie może sobie rzec non omnis moriar.
Ja też bym zastrzelił gnoja i puscił go w niepamięć.
Problem tkwi w tym że nas praktycznie nie ma.Jesteśmy błędem statystycznym.
Dlatego pisze o komentarzach internautów-ludzi niezwiazanych z bronią którzy (aż boje sie spłoszyć nadzieje) też zaczynają miec tego dosyć i może kiedyś uwierzą że nie tylko dzielny Dziewulski z pustynnym orłem w garści jest w stanie skutecznie tępić bezprawie.
ale się rozpisałem

Dicku - 2005-09-05, 22:48

Cytat:
Dicku poczuli sie obrażeni i obraźili mnie

Małe sprostowanie: nie czuję się obrażony i nie było moją intencją nikogo obrażac. Jeśli tak to odebrałeś, jest to zupełne nieporozumienie.
Pozdr

Marek (wemar) - 2005-09-05, 23:00

Dicku napisał/a:
Cytat:
Dicku poczuli sie obrażeni i obraźili mnie

Małe sprostowanie: nie czuję się obrażony i nie było moją intencją nikogo obrażac. Jeśli tak to odebrałeś, jest to zupełne nieporozumienie.
Pozdr


No, tylko nie strzelajcie do siebie, co najwyżej "po jednym" :D

Farmadon - 2005-09-06, 01:50

Czyli jednak dal 2 strzały ostrzegawcze co wcześniej nie zaznaczono w artykule.Nie mam zadnych uwag.Jest jak powinno być i zgadzam sie z wyrokiem.O losie sam sobie winny jest poszkodowany chlopak.
Gość - 2005-09-06, 10:45

Co Ty się uparłeś na te strzały ostrzegawcze?! Policja tak musiała...

W sytuacji zagrozenia życia pakuje w kolesia dublecik i po sprawie! I robię to zgodnie z prawem.

Marek (wemar) - 2005-09-06, 10:56

W USA obowiązuje zasada, ze jak strzelasz to tak by zabić i najlepiej cały magazynek wystrzelać. To bardzo pomaga w udowodnieniu, że działało się w stanie silnego stresu.
Uważam to za barbarzyństwo ale mające sporo logiki.

Natomiast tym co uważają, ze posiadanie broni, do ochrony domu czy własnej du**, zwiększy ich bezpieczeństwo, to polecam właśnie lekturę statystyk amerykańskich.
Jak do tej pory nikomu nie udało się udowodnić, że swobodny dostęp do broni lub jego brak, ma jakiś szczególny związek z poziomem przetępczości i bezpieczeństwa. Chciałbym też delikatnie nadmienić, że w USA liczba policjantów, licząc jako dosetek do całości mieszkańców, jest dużo wyższa niż w Polsce.

Dvorkin - 2005-09-06, 13:09

wemar napisał/a:
....
Natomiast tym co uważają, ze posiadanie broni, do ochrony domu czy własnej du**, zwiększy ich bezpieczeństwo, to polecam właśnie lekturę statystyk amerykańskich.Jak do tej pory nikomu nie udało się udowodnić, że swobodny dostęp do broni lub jego brak, ma jakiś szczególny związek z poziomem przetępczości i bezpieczeństwa.


Są trzy rodzaje kłamstwa
1. Kłamstwo
2. Wielkie kłamstwo
3. Statystyka

Swobodny dostęp do broni ma znaczący wpływ na poziom bezpieczeństwa
Ale ja czytam inne statystyki, nie te przygotowywane przez bolszewików pokroju pana Moor'a

Tymczasowy Użytkownik - 2005-09-06, 13:25

Statystyka? A nawet jeśli statystycznie dostęp do broni nie ma wpływu na bezpieczeństwo obywateli, to co to obchodzi konkretnego, pojedynczego człowieka, który albo się obroni (mając broń) albo nie (nie mając broni). Dla niego i, być może, jego rodziny to kwestia życia albo śmierci. Ma umrzeć tylko dlatego, że statystyka nie przemawia za swobodnym dostępem? Dodajmy: statystyka, która (jak twierdzi Wemar) bynajmniej nie przemawia też przeciwko swobodnemu dostępowi. Ale ja też znam inne niż Wemar dane staytystyczne. Pa, pa.
greenhorn - 2005-09-06, 13:49

Miejsce tragedii

Pomalutku zaczyna się zaszczuwanie Piotra J.


mathu - 2005-09-06, 13:53

Ale byczki :/

Współczuję facetowi, zapewne niedługo znowu będzie miał wizytę, tylko tym razem grupową.

Tymczasowy Użytkownik - 2005-09-06, 13:55

Tłuszcza. Jakby Piotr J. się nie bronił i zginął, zorganizowaliby marsz milczenia.
Farmadon - 2005-09-06, 13:55

No zapewne sie wyprowadzi bo nic innego mu nie zostaje.Nikt przy zdrowych zmyslach nie chciał by mieszkać w miasteczku w którym kogoś dziabnoł zwlaszcza ze wszyscy wiedzą gdzie mieszka i jego tozsamość.
yaro - 2005-09-06, 14:09

Tymczasowy Użytkownik napisał/a:
Tłuszcza. Jakby Piotr J. się nie bronił i zginął, zorganizowaliby marsz milczenia.


Zapewne coś w tym guście.

Emeryta z Lublina też zaszczuli, tym razem dziennikarze, że się powiesił. A przecież tacy niewinni chłopcy z nożem w ręku chcieli tylko na wino, nic wielkiego. A on ich skaleczył ich własnym nożem i stała siętragedia.
No bo czy stojący niewinnie w bramach chłopcy w dresach, tak estetycznie ostrzyżeni moga komuś zrobić krzywdę?

greenhorn - 2005-09-06, 14:22

http://www.radiomerkury.p...1513&grupa=news
Z relacji wynika że furtka została wybita, może część tych zniczowników to zobaczy (chyba ten jaśniejszy fragment przy klamce) i nie będzie twierdzić z uporem, że ktoś kto wchodzi do czyjegoś domu o 23godz wywalając kopem furtkę gospodarza idzie go przepraszać.

Mauser98k - 2005-09-06, 14:23

yaro napisał/a:
No bo czy stojący niewinnie w bramach chłopcy w dresach, tak estetycznie ostrzyżeni moga komuś zrobić krzywdę?


Ileż takich jest u mnie w mieście.... :roll: Jak ich widze to stosuje prostą zasadę-omijać :!:

krn78 - 2005-09-06, 16:35

Sami 'ziomale' na tych zdjeciach, jak widze...
Zlodziej nieopatrznie zginal, inni mu wspolczuja...
Wlasciciel domu bronil swojej posesji, inni wieszaja na nim psy...

W Zielonej Gorze w tym roku zgwalcono dziewczyne w bialy dzien w srodku miasta.

...taki kraj, takie prawo...

Jestem calym sercem po stronie wlasciciela posesji. Mimo wszystko, szkoda chlopaka. Mlody byl jeszcze, moze i by cos tam z niego porzadniejszego wyroslo.

Farmadon - 2005-09-06, 16:39

Co maja włosy do człowieka?.Zastanowileś sie co ty mówisz?
90% moich kumpli jest obcietych na łyso a jednak są normalni.
Nie szata zdobi człowieka.


Zdziwił mnie fakt czegoś takiego:
że nastolatek był pijany i zachowywał się agresywnie.

Kto tak stwierdził ze zachowywał sie agresywnie?Przecież swiadków nie było(nie wierze ze wybicie szyby jest objawem agresywnosci)to po prostu głupota.Dorabiam jako ochraniarz w klubie.Jest tam wiele mlodych spitych dzieciaków koło 18-20.
Nie zdarzyła mi sie nigdy awantura z pijanym.Dziaciaki swiruja,ale zazwyczaj nic nie robią poza zamulaniem.

A jakie wasze o tym zdanie?

mmajstruk - 2005-09-06, 17:58

Moje zdanie jest jedno.
Jeśli w nocy ktoś wchodzi na moją posesję - OGRODZONĄ I ZAMKNIĘTĄ, wchodzi do zamkniętego domu w którym ŚPI MOJA RODZINA, to gówno mnie obchodzi czy przyszedł pożyczyć zapałki, przeprosić mnie, raść, zgwałcić moją żone czy tylko zabić.
ZABIJĘ sk***ysyna, CHOĆBYM MIAŁ NASTĘPNE 25 LAT SPĘDZIĆ W WIĘZIENIU.
Bo to mój dom, moja żona, moja córka, mój syn, moja własność, i jak ktoś tego nie rozumie to jego problem. I nie obchodzi mnie jakie jest prawo, bo prawo do SPOKOJNEGO SNU, BEZPIECZEŃSTWA i NIETYKALNOŚCI MOJEJ WŁASNOŚCI jest tak elementarne jak prawo do ŻYCIA. I w d...e mam co na to mądre kodeksy mówią.

Więc niech ten PRAWORZĄDNY, UCZCIWY, SPOKOJNY chłopak spoczywa w spokoju. KROPLA W MORZU POTRZEB.

Farmadon - 2005-09-06, 18:33

Nie zawsze to by było trafnym wyborem.Wszystko nalezy przyanalizowac i podjąć decyzje odpowiednie.Przychodzi ci 4 typow z berylami do domu i co wolisz zeby cie okradli czy narazac rodzine?Ja bym wolał oddać i nie nadstawiać dupska.Gdyby wyroki były wieksze....... ale gówno robią zlodziejom i innym gadom.

Gdybym miał żone to pewnie bym na to patrzyl pod kontem przedmówcy-dobra decyzja

Marek (wemar) - 2005-09-06, 20:08

Dvorkin napisał/a:
...Są trzy rodzaje kłamstwa
1. Kłamstwo
2. Wielkie kłamstwo
3. Statystyka

Swobodny dostęp do broni ma znaczący wpływ na poziom bezpieczeństwa
Ale ja czytam inne statystyki, nie te przygotowywane przez bolszewików pokroju pana Moor'a



Tymczasowy Użytkownik napisał/a:
...Dodajmy: statystyka, która (jak twierdzi Wemar) bynajmniej nie przemawia też przeciwko swobodnemu dostępowi. Ale ja też znam inne niż Wemar dane staytystyczne. Pa, pa.


Nic nie napisałem o tym, że jestem przeciwko posiadaniu broni przez "Kowalskiego" a jedynie o danych statystycznych.
Jesteście mocno nadpobudliwi. Czasem się zastanawiam czy większym zagrożeniem jest dla mnie bandzior z pistoletem, czy ktoś właśnie taki posiadający pistolet legalnie. Bandziora z pistoletem spotyka się zwykle w dość określonych sytuacjach. "Legalnego" można spotkać wszędzie. Jak się okaże, że facet ma kiepski dzień, to gotów strzelać z byle pretekstu, choćby za posiadanie innych danych.
Tymczasowy użytkowniku - skoro uważasz, że to nic takiego, to czemu chowasz się za pozorami anonimowości? Wstydzisz się przyznać do poglądów?

PS. Dla dociekliwych, gdyby mnie odwiedził ktoś taki jak ta ofiara, to pewnie sam by żałował, że nie użyłem w stosunku do niego broni. Bez pistoletu śmierć jest "trochę" boleśniejsza.

yaro - 2005-09-06, 21:40

Farmadon napisał/a:
Co maja włosy do człowieka?.Zastanowileś sie co ty mówisz?
90% moich kumpli jest obcietych na łyso a jednak są normalni.
Nie szata zdobi człowieka.


Tylko złoty łańcuch, lampasy na dresie i bejzbol za pazuchą.

Gość - 2005-09-06, 22:33

yaro napisał/a:
(...) i bejzbol za pazuchą.


Nieaktualne dane. :wink:

"Chłopacy" przerzucili się na kije golfowe, bo bejsbol jest nielegalny... :lol:

uchoo - 2005-09-06, 22:40

mmajstruk napisał/a:
Moje zdanie jest jedno.
Jeśli w nocy ktoś wchodzi na moją posesję - OGRODZONĄ I ZAMKNIĘTĄ, wchodzi do zamkniętego domu w którym ŚPI MOJA RODZINA, to gówno mnie obchodzi czy przyszedł pożyczyć zapałki, przeprosić mnie, raść, zgwałcić moją żone czy tylko zabić.
ZABIJĘ sk***ysyna, CHOĆBYM MIAŁ NASTĘPNE 25 LAT SPĘDZIĆ W WIĘZIENIU.
Bo to mój dom, moja żona, moja córka, mój syn, moja własność, i jak ktoś tego nie rozumie to jego problem. I nie obchodzi mnie jakie jest prawo, bo prawo do SPOKOJNEGO SNU, BEZPIECZEŃSTWA i NIETYKALNOŚCI MOJEJ WŁASNOŚCI jest tak elementarne jak prawo do ŻYCIA. I w d...e mam co na to mądre kodeksy mówią.

Więc niech ten PRAWORZĄDNY, UCZCIWY, SPOKOJNY chłopak spoczywa w spokoju. KROPLA W MORZU POTRZEB.


popieram calkowicie a tych fałszywców pod płotem rozpędziłbym pałami zanim faceta zmuszą zeby znów kogoś kropnął

yaro - 2005-09-06, 22:40

SSG 2000 napisał/a:
yaro napisał/a:
(...) i bejzbol za pazuchą.


Nieaktualne dane. :wink:

"Chłopacy" przerzucili się na kije golfowe, bo bejsbol jest nielegalny... :lol:


Wot sportsmieny, kark im na głowę zachodzi a mózg sterydy wyżarły.

Tak czy siak jak mi taki czy inny będzie właził przez balkon w nocy to godnie przywitam czym chata bogata. Na początek taboretem żeby nie było że nieadekwatnie do zagrożenia a sąsiedzi to jeszcze mi pomogą a nie będą szykanować. Tu widać jakąś mieścinę pełną patologii. Straszne tam żyć.

TomaszW - 2005-09-06, 22:56

No wiecie Państwo !
A myślałem, że Miłkowi nie da rady przyznać racji! Ale muszę !

To prawda, jeżeli ktoś (obojętne jakie ma długie włosy) włazi do czyjegoś domu, kradnie czyjś samochód, napada na staruszkę w centrum miasta - musi wiedzieć, że ryzykuje. Nie ma tłumaczenia, że wpadł na kawę (tylko pomylił bramy), że chciał się tylko przejechać (bo nie stać go na własny samochód), że załatwił babcię bo chciał ulżyć ZUS'owi.

Przykro mi ale każde działanie musi rodzić ryzyko reakcji. Skoro policja ma inne zajęcia to należy dać prawo ludziom do własnej obrony. A wtedy może ten łysy z łańcuchem trochę się zastanowi zanim wejdzie do cudzego domu. Szczególnie, że jego odwaga łatwo pryska w obliczu realnego zagrożenia.

pozdrowienia
Tomek

P.S. Aha i jak mnie taki ćwok najdzie w nocy, w domu, to nie postrzelę go z mego Tx'a bo wiem, że mnie za to Jarek wyduśda z forum, ale kolbą przypieprzę z największą przyjemnością. :D

Dvorkin - 2005-09-06, 23:15

Ad. Wemar

Nie , nie napisałeś, że jesteś przeciwny, powołałeś się na statystyki. Ja napisałem , że jestem za dostępem do broni i powołałem się na inne statystyki. Nie napisałem nic co mogłoby wskazywać , że jestem nadpobudliwy, nie zachowałem się w stosunku do Ciebie napastliwie ani niegrzecznie. A Ty piszesz
Cytat:
Czasem się zastanawiam czy większym zagrożeniem jest dla mnie bandzior z pistoletem, czy ktoś właśnie taki posiadający pistolet legalnie......Jak się okaże, że facet ma kiepski dzień, to gotów strzelać z byle pretekstu, choćby za posiadanie innych danych.

Przyznasz chyba sam , że to nie do końca uczciwe ?
Może to ci " bolszewicy " Cię dotknęli ?

Tymczasowy Użytkownik - 2005-09-07, 09:44

Witam.

Ad Wemar.
Nie chowam się za pozorami anonimowości. Po prostu występuję pod nickiem, jak PRAWIE każdy na forum. A wybrałem sobie taki, a nie inny, bo:
1) pod żadnym nickiem na tym forum od ... (oj, od dawna po prostu) nie występuję;
2) mój stary nick kojarzył się Kolegom (niesłusznie, ale co można poradzić na uprzedzenia) z przeciwnikiem dostępu do broni, więc nie chciałem go używać, by u starszych stażem forumowiczów nie wywoływać niepotrzebnego zdenerwowania;
3) zabrałem głos w tej sprawie, bo tylko po to wszedłem na forum, by zobaczyć, co Szanowni Koledzy mają do powiedzenia o poznańskiej tragedii i nie miałem oraz nie mam zamiaru dalej nikogo denerwować swoimi wystąpieniami, więc tymczasowość mojego pseudo jest jak najbardziej na miejscu.

Korzystając z okazji dodam słowo (a właściwie "słów kilkoro") w sprawie strzałów ostrzegawczych. Ściślej mówiąc, rozwinę to, co napisał Wemar (i chyba nie tylko On). No więc:
1) jeżeli strzelasz ostrzegawczo, to znaczy, że jeszcze nie zaszła potrzeba strzelania (nie ma konieczności prawdziwej obrony) - inaczej mówiąc, używasz broni bez potrzeby;
2) w warunkach gęstej zabudowy (plus przeszklone powierzchnie ścian) każdy zbędny strzał to ryzyko przypadkowego (np. rykoszetem) trafienia Bodu ducha winnego (naprawdę Bogu ducha winnego) sąsiada, czy przechodnia (ze strzałami ostrzegawczymi jest tak w szczególności, bo - jak rozumiem - "z definicji" mają być oddawane nie w kierunku napastnika, a w ścianę, okno, czy coś w tym stylu);
3) broń ma magazynek o ograniczonej pojemności, a nadto "lubi" się zacinać w najmniej sprzyjających okolicznościach (ja łapię gumy w samochodzie, jak jestem w garbniturze i jadę na ważne spotkania), więc oddając strzał ostrzegawczy ryzykuję, że tego właściwego nie będe już w stanie oddać;
4) nie ma prawnego obowiązku oddawania przez cywila strzałów ostrzegawczych.
Tak więc, kto wymaga strzałów ostrzegawczych, ten namawia do przestępstwa (a co najmniej ryzykanctwa cudzym kosztem) i nie wie, co mówi. W tym kontekście kwestię dynamiki konkretnej sytuacji (czasu na odawanie ostrzegawczych strzałów, szukanie bezpiecznego kierunku itp zupełnie pomijam, choć nie jest pozbawiona znaczenia. Kto to rozumie, temu tłumaczyć nie trzeba, a kto nie rozumie, to i nie zrozumie.
Tym razem już naprawdę: pa, pa. Nie przeszkadzam, nie odwracam uwagi, nie trolluję już więcej. :wink:

Marek (wemar) - 2005-09-07, 10:19

Tymczasowy Użytkownik napisał/a:
...2) mój stary nick kojarzył się Kolegom (niesłusznie, ale co można poradzić na uprzedzenia) z przeciwnikiem dostępu do broni, więc nie chciałem go używać, by u starszych stażem forumowiczów nie wywoływać niepotrzebnego zdenerwowania;...


Faktycznie, ten stary nick "dr Jekyll", jak wynika ze zmiany nastawienia, byłby nie na na miejscu. Czy moze tym razem "Mr Hyde". Dobry kontra zły.

Cytat:
1) jeżeli strzelasz ostrzegawczo, to znaczy, że jeszcze nie zaszła potrzeba strzelania (nie ma konieczności prawdziwej obrony) - inaczej mówiąc, używasz broni bez potrzeby;


Pies też zwykle warczy ostrzegawczo a potem gryzie.
W tym wypadku, skoro strzały ostrzegawcze nie zniechęciły napastnika, to nastepne działania były jak najbardziej podyktowane realnym zagrożeniem.


Jak wizę tę szopkę przed domem napadniętego, to dla samej przekory, mam ochotę pojechać i stanąć z transparentem "Dobrze zrobiłeś".

Gość - 2005-09-07, 12:12

Wracając do tematu...

Przed chwilą obejrzałem na TVP3 reportaż o tym wydarzeniu.

Po pierwsze - wyłamany zamek w furtce, wybita szyba w drzwiach domu (wygląda na kamień - średnica dziury wielkości piłki do kosza).

Po drugie - Piotr J. jest załamany tym, co się stało. Stwierdził, że to ne było pierwsze włamanie do jego domu, że po porstu chciał się bronić. Ale widać piętno, z jakim będzie musiał żyć.

Po trzecie - nieżyjący chłopak był kilkukrotnie notowany za chuligańskie wybryki (wg. policji i prokuratury). A tu po raz kolejny robili z niego aniołka... oczywiście robili to sąsiedzi.

Po czwarte - siostra zabitego twierdziła, że nie szedł na włam, bo nie miał siekiery ani wytrychów. Na pytanie, czemu poszedł do Piotra J. o północy i czemu wywarzył furtkę stwierdziła, że... nie szedł na włam... Czyli po co szedł?

Marek (wemar) - 2005-09-07, 12:19

SSG 2000 napisał/a:
... Czyli po co szedł?


Po ołów !

Jerry - 2005-09-07, 18:01

A ja myślę tak, a odczucia mam ambiwalentne, niestety:

Wydarzyła się TRAGEDIA i naprawdę szkoda ludzkiego życia...

Z drugiej strony, jeżeli było tak jak opisał strzelający, sam w podobnej sytuacji bronił bym bliskich i domu nie przebierając w środkach - miałbym broń to bym strzelal i nie zastanawiał się czy skrzywdzę lub zabiję włamywacza...

Prawo do obrony życia własnego czy najbliższych, zdrowia i mienia powinno być bezdyskusyjne.

Amen.

Łysiak - 2005-09-07, 23:13

Wracam do tematu.
Nie wiem czy ktoś słuchał dzisiaj w radiowej 3 w południe "Za a nawet przeciw" Niestety ale musiałem słuchać z przerwami, myślę , że nic nie pokręciłem.
Dyskusja toczyła się o "Granice obrony koniecznej domu i ich mieszkańców w nawiązaniu do "tego" konkretnego przypadku"
Wypowiadali się znawcy prawa i słuchacze i jak zwykle była przeprowadzona sonda "kto jest za, a kto przeciw"
Na zakończenie programu okazało się, że 99% głosujących słuchaczy PR3 powiedziało "Tak, trzeba się bronić i broniący się postąpił słusznie" co wcześniej potwierdzili biorący w programie udział prawnicy.

Myślę, że to jest przełom, jest szansa na to, aby bandyci nie mogli się czuć bezpiecznie naruszając granice naszych domów gdzie są nasi bliscy, że targając się na czyjąś świętość (jaką jest bezpieczeństwo naszych bliskich i nasze własne) może się spodziewać najgorszego, z własną śmiercią włącznie.

I co najważniejsze, może się tego spodziewać zgodnie z obowiązującym w RP prawem.


P.S. Jest mi bardzo przykro, że ten chłopak musiał zginąć i bardzo współczuje rodzinie (śmierć bliskiej osoby, to zawsze wielki smutek), ale on właśnie jest ofiarą dawnego systemu w którym można naruszać czyjąś prywatność i być bezkarnym. Jest mi przykro, że nikt go nie nauczył, że wchodząc nocą do czyjegoś domu siłą może go spotkać śmierć.

Chyba pierwszy raz w moim życiu poczułem, że żyję w PAŃSTWIE PRAWA
W moim państwie prawa.
Bandyci muszą zwrócić uwagę na całkiem nowe zagrożenie w swojej pracy, zagrożenie śmierci ze strony atakowanego, to wielka zmiana.

Nie umieszczałem emotikonów, bo temat zbyt poważny na uśmieszki. A dyskusje o rolnikach nie na miejscu, śmierć jest zawsze tragedią.
Pozdrawiam Marek

mathu - 2005-09-11, 12:56

Tak jak się spodziewałem - dziś wieczorem "Pod napięciem" z tamtej okolicy. TVN juz robi nagonkę, ponoć chłopak wspaniale sie uczył, same piątki itd. i dlaczego tak szybko uniewinniono strzelającego?
VALDI - 2005-09-11, 15:03

:D
Cytat:
i dlaczego tak szybko uniewinniono strzelającego?


Bo był niewinny :!: :!: :!: .

Dlaczego moje podatki mają być przeznaczone na żywienie niewinnych więżniów :shock: , lepiej przeznaczyć je na dożywianie w szkołach dzieci z ubogich rodzin.
Zaczynam wierzyć w wymiar sprawiedliwości, przynajmniej ten z Poznania
oraz trzeżwość organów ścigania :wink: .
Pięknym stwierdzeniem dotyczącym nabywania wiatrówek bez powoleń w ostatnich dniach popisała się również Pani Ala z Policji, co jest pewnym precedensem w sprawie, jak bardzo ważnym dla nas nie wspominając :) .

pozdr.
waldek

mathu - 2005-09-11, 15:08

VALDI napisał/a:
Bo był niewinny

Cytowałem tylko TVN. Moje stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne.

greenhorn - 2005-09-11, 15:19

TVN napisał/a:
i dlaczego tak szybko uniewinniono strzelającego?

Zdaje się, że nie postawiono facetowi zarzutów, więc nijak nie można było go uniewinnić, bo nie był o nic oskarżony.

Mazi - 2005-09-11, 16:57

A mnie nie jest przykro że go odstrzelił. Znam sprawę tak jak większość - z prasy. Bardziej żal mi faceta który strzelał, bo będzie musiał żyć z myślą że zabił. A na dodatek "fani" tego GNOJA napewno nie dadzą mu spokojnie żyć.
Uważam że ludzie którzy piszą o obronie takich s.....ów, nigdy nie mieli osobiście do czynienia z rabunkiem lub innym atakiem na swoją rodzinę. Inaczej by nie udawali takich świętych.
I też nie używam uśmieszków, bo temat jest naprawdę poważny.

greenhorn - 2005-09-11, 17:24

Przesadzasz Mazi, robisz ten sam błąd co ci, którzy nazywają faceta mordercą.
Łysiak - 2005-09-11, 21:25

greenhorn napisał/a:
Przesadzasz Mazi, robisz ten sam błąd co ci, którzy nazywają faceta mordercą.

Właśnie o to chodzi, facet nie jest mordercą, a chłopak mógł nie być bandziorem, to nie zmienia faktu, że wszedł o złe porze i w zły sposób na prywatną własność i w/g prawa facet mógł swoją rodzinę i siebie bronić w taki sposób w jaki bronił. To wszystko

Gość - 2005-09-11, 22:53

Obejrzałem "Pod napięciem" na TVN'ie. Pozwolę sobie przytoczyć kilka wypowiedzi z tego programu. Nie będę komentował.

Prokurator:
- Adrian ok. 23:30 wchodzi na posesję Piotra J., gwałtownie, kopniak w furtkę, kopniak w drzwi wejściowe, którym wybija szybę, wkłada rękę do środka i próbuje otworzyć zamek od wewnątrz
- wybiega Piotr J., krzyczy, że ma broń i że będzie strzelał, jednak Adrian nie reaguje
- oddaje 3 strzały - 2 ostrzegawcze i jeden w tułów Adriana
(to są ustalenia prokuratury, śledźtwo dalej trwa)
- Adrian nie miał we krwi narkotyków, miał sporo ponad 2 promile alkoholu

Matka Adriana:
- dobry chłopak, nikomu nie wchodził w drogę, zawsze łagodził konflikty, nigdy nie brał udziału w bójce
- poszedł wyjaśnić nieporozumienie, matka twierdzi, że nie byl pijany
- Adrian wychodził od matki o 23, matka upiera się, że był trzeźwy
- Adrian wszedł do Piotra J. w krótkich spodenkach, mial tylko telefon w ręku
- matka twierdzi, że był zaproszony, mówi, nie ma dokumentów z prokuratury, że wybił szybę i nie ma danych, że był pijany
- twierdzi, że Piotr zwabił Adriana, żeby zabić (to raczej wyszło od redaktora)

Koledzy Adriana:
- jak Adrian mógł wybic taką twardą szybę, skoro byl pijany
- to była seria strzałów, nie było ostrzegawczych, Piotr J. powinen oddać strzały ostrzegawcze i odczekać po nich, dając Adrianowi czas na ucieczkę
- o synu Piotra J.: jakie pobicie? Jeden strzał w twarz, ale Adrian go nie uderzył

Piotr J. (wypowiedź z poniedziałku, nie brał udziału w programie):
- zostałem napadnięty, z łomotem, hałasem, tłuczeniem szyb, to było coś strasznego
- nie chciałem zabić chłopca, nawet nie pomyślałem o tym, żeby go zastrzelić
- byłem kilka razy napadniety, musiałem się bronić

Komendant Policji:
- w Polsce jest ok 23 tysięcy pozwoleń na broń do obroby osobistej
- w Poznaniu wydaje się ok 50 takich pozwoleń rocznie


_______________________

Wg. mojej opinii, program zrobiony bardzo obiektywnie. Pokazał tragedię obu rodzin, ale również to, że każdy z nas ma prawo do obrony siebie, swojej rodziny i majątku.
Kilka razy przewinęło się określlenie "Mój dom moją twierdzą".

Łysiak - 2005-09-11, 23:01

SSG 2000 napisał/a:
Kilka razy przewinęło się określlenie "Mój dom moją twierdzą".

I niech tak już zostanie.

Mazi - 2005-09-11, 23:23

SSG 2000 napisał/a:

- w Polsce jest ok 23 tysięcy pozwoleń na broń do obroby osobistej
- w Poznaniu wydaje się ok 50 takich pozwoleń rocznie[/b]


Dodam jeszcze do tego," stwierdzenie komendanta" że rocznie odbierają około 3 500 sztuk nielegalnej broni :shock:

I to prawda że program przedstawiony dosyć profesjonalnie, ale Adrianek nigdy nie został nazwany tam włamywaczem (a nim jest), i jeśli by zabił gospodarza to nie było by tego programu, a tylko lakoniczna notatka w jakiejś regionalnej gazecie, -" 18-latek zabił wczoraj wieczorem 50 kilku letniego mężczyznę/kijem do golfa, nożem, bejzbolem/wybrać odpowiednie." :cry:
I oczywiście nie było z nim żadnych kolegów, a kilku tylko było w pobliżu i słyszało SERIĘ z broni.

greenhorn - 2005-09-12, 01:52

Koledzy Adriana napisał/a:


- jak Adrian mógł wybic taką twardą szybę, skoro byl pijany
- to była seria strzałów, nie było ostrzegawczych, Piotr J. powinen oddać strzały ostrzegawcze i odczekać po nich, dając Adrianowi czas na ucieczkę
- o synu Piotra J.: jakie pobicie? Jeden strzał w twarz, ale Adrian go nie uderzył

Wiele się dowiedziałem
Cytat:
- jak Adrian mógł wybic taką twardą szybę, skoro byl pijany

Czyli był mocno pijany skoro koledzy wątpią, że miał by siłę wybić "twardą" szybę
Cytat:
- to była seria strzałów, nie było ostrzegawczych, Piotr J. powinen oddać strzały ostrzegawcze i odczekać po nich, dając Adrianowi czas na ucieczkę

Jeśli pili razem a Adrian ich zdaniem był mocno pijany, to powątpiewam w
ich zdolność poprawnego postrzegania świata tej nocy
Cytat:
- o synu Piotra J.: jakie pobicie? Jeden strzał w twarz, ale Adrian go nie uderzył

Niby co to ma do sprawy, ale jak zaczeli, to przecież ich kolega tylko raz został postrzelony, więc o co mają pretensje do Piotra J.

Czy to byli koledzy ze szkoły , w której Adrian miał takie dobre wyniki w nauce?

ARIELCOLOR - 2005-09-12, 13:52

Cytat:
- o synu Piotra J.: jakie pobicie? Jeden strzał w twarz, ale Adrian go nie uderzył

Cytat:
Niby co to ma do sprawy, ale jak zaczeli, to przecież ich kolega tylko raz został postrzelony, więc o co mają pretensje do Piotra J.


Czyli można powiedzieć że jest remis?

pawka - 2005-09-13, 08:23

http://www.rzeczpospolita...j/kraj_a_3.html
greenhorn - 2005-09-13, 09:56

Typowa mentalność kiboli, niezależnie od faktów, to my mamy rację.
Miszon - 2005-10-03, 00:11

Jak długo jeszcze będzie w RP problem z uzyskaniem zezwolenia na broń do obrony.

http://wiadomosci.onet.pl/1173247,11,item.html

:(

Miszon

greenhorn - 2005-10-03, 00:34

http://wiadomosci.onet.pl/1173266,11,item.html
"Jaruga-Nowacka powiedziała PAP, że nie uświadamiała sobie, że nawet centra miast są tak niebezpieczne. Jak się musi czuć "zwykły" człowiek chodząc po ulicach"

Zróbmy zrzutke na telewizor dla pani ministry.

Łysiak - 2005-10-03, 00:59

greenhorn napisał/a:
Jaruga-Nowacka powiedziała PAP, że nie uświadamiała sobie, że nawet centra miast są tak niebezpieczne. Jak się musi czuć "zwykły" człowiek chodząc po ulicach"

Zróbmy zrzutke na telewizor dla pani ministry.

Zróbmy zrzutke na rentę dla borowików, bo płacąc rentę wiem, że już w polu nie wystąpią.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group