bron.iweb.pl
Forum dyskusyjne miłośników pneumatyków i innej broni

Prawo i broń - WBP - Czy policja może wejść do domu i sprawdzić...

Gość - 2005-04-25, 13:34
Temat postu: Czy policja może wejść do domu i sprawdzić...
...sposób przechowywania broni?

Pytam oczywiście o bron palną.

W penej gazecie wyczytałem, że policja w centralnej Polsce zaczęła odwiedzanie ludzi posiadających pozwolenie w celu sprawdzenia sposobu przechowywania broni palnej.

Z drugiej strony słyszałem, że policja nie ma prawa bez powodu wejść i sprawdzić, czy mam kasetkę na broń.

No to jak w końu jest?

Pozdrawiam

scaRpel - 2005-04-25, 13:39

do Twojego domu może wejść ktoś na wyraźne zaproszenie, Policja tylko z nakazem Sądowym/Prokuratorskim lub jeśli istnieje ku temu realny powód w postaci: zagrożenia życia i zdrowia... itp. (kodeks). Z każdego innego nie uzasadnionego wejścia musi się wytułmaczyć Prokuratorowi. To w jaki sposób przechowujesz broń jest Twoją sprawą, w razie problemów nieautoryzowanego użycia odpowiadasz za to w pełni.
hexer - 2005-04-25, 13:44

nie wiem jak jest w Polsce. moze inaczej.
natomiast w niemczech policja moze wejsc bez nakazu i sprawdzic jak przechowywana jest bron. przy czym wolno im uzyc tylko zasady "najkrotszej drogi". od drzwi wejsciowych do szafy z bronia. do innych pomieszczen musza miec nakaz.

chyba trzeba bedzie poczekac na wypowiedz "forumowego" prawnika.
pozdrawiam,

scaRpel - 2005-04-25, 13:59

założyłem, że pytający ma wszystko w porządku z zabezpieczeniem. Więc przychodzi Policja i pyta czy może wejść - wpuszczamy, stwierdza OK, jest po sprawie. Nie biorę pod uwage wejścia z "buta".
Gość - 2005-04-25, 14:11

W sumie nie mam problemów z zabezpieczeniem broni. Jest (mam nadzieję) tak, jak powinno być.

Po prostu nie mam ochoty na bezprawną wizytę panów niebieskich i dlatego pytam.

Jeśli nie mają prawa wejść, bo ich nie zaprosiłem, to... nie wejdą.

Pozdrawiam

greenhorn - 2005-04-25, 14:23

http://nfs.pl/ pouczająca lektura
scaRpel - 2005-04-25, 14:32

obowiazujące przepisy napisał/a:

funkcjonariusze WPA KWP w Bydgoszczy zamierzali, w oparciu o treść art. 27 Ustawy o broni i amunicji wejść do mego mieszkania celem skontrolowania sposobu przechowywania przeze mnie broni. Oczywiście uznałem tego typu działania za nielegalne i nie wpuściłem ich do swego mieszkania.

Nie dlatego, ze miałem coś do ukrycia, ale dlatego, że uznałem tego typu działania za nielegalne. Moje stanowisko w tym zakresie potwierdziło w oficjalnym wystąpieniu Ministerstwo Sprawiedliwości. Było ono jednoznaczne – art. 27 Ustawy o broni i amunicji nie nakłada obowiązku na posiadaczy broni udostępniania organom policji swoich pomieszczeń do prewencyjnej kontroli sposobu jej przechowywania !!!


tyle na temat

Gość - 2005-04-25, 14:34

Tak, czytałem.

Ale tam problem skwitowany jest jednym słowem.

Mógłby ktoś podeprzeć mnie paragrafami?

Pozdrawiam

scaRpel - 2005-04-25, 14:36

weszliśmy równo, te wyżej. Poprawiałem rozmiar.
Gość - 2005-04-25, 14:38

Dzięki :)
mmajstruk - 2005-04-26, 00:28

Uprawnienia do wejscia do mieszkania prywatnego. Nie mam czasu teraz szukac, moze jest to Ustawa o Policji. Nie pamietam.
Jesli mnie pamiec nie myli to wejsc moga tylko wtedy gdy:
- maja nakaz sadowy lub prokuratorski
- maja zezwolenie Komendanta posterunku/komisariatu w przypadku gdy uzyskanie tego pierwszego jest niemozliwe a interwencja jest niezbedna
- w przypadku uzasadnionego podejrzenia ze zachodzi przestepstwo przeciwku zyciu (mienie chyba jest z tego wylaczone).
Do tego sa zastrzezenia co do godzin w jakich to ma prawo sie odbywac.

Z drugiej strony policja ma prawo sprawdzic. Czyli ty masz obowiazek im to umozliwic.
Jesli sie postawisz - przyjda z nakazem. To zaden problem.
W praktyce spotykam sie tylko z przypadkiem gdy policjanci przychodza i grzecznie prosza o wpuszczenie. Ba, nawet do tego stopnia, ze najpierw dzwonia i sie umawiaja na spotkanie.
Jesli robia to na chama - to po lbie im. Maja znac procedury.
Moze za pare dni powygrzebuje te przepisy, ale nie obiecuje.

GZ - 2005-04-26, 09:15

mmajstruk napisał/a:
W praktyce spotykam sie tylko z przypadkiem gdy policjanci przychodza i grzecznie prosza o wpuszczenie. Ba, nawet do tego stopnia, ze najpierw dzwonia i sie umawiaja na spotkanie.
Jesli robia to na chama - to po lbie im. Maja znac procedury.

:shock: umawiają się :shock:

mmajstruk - 2005-04-26, 09:21

Tak.
Np po to zeby cie zastac w domu.
Co w tym dziwnego?
Maja nakaz - to prosze bardzo, niech na mnie poluja.
Nie maja - to niech grzecznie sie umowia. Bo sie moze okazac ze mnie nei bedzie w domu. Albo ze bede zajety i nie bede mogl z nimi rozmawiac.
To nie jest panstwo policyjne, do cholery!

Gość - 2005-04-26, 09:28

Hmmm... a co z tym, co napisał Scarpel?

Na jakiej podstawie mają prawo wejść do domu i sprawdzić mi, czy mam kasetkę? Kto ma ocenić, czy odpowiednią? (tutaj ustawa jest niejasna)

Poza tym co to za kretynizm - broń do obrony osobistej służy - jak sama nazwa wskazuje - do obrony osobistej.
Czy w przypadku sytuacji wyższej konieczności mam uprzejmie poprosić panów przestępców o chwilkę przerwy, bo muszę wziąć kluczyk (kluczyki!), otworzyć atestowane zamki, przeładować broń... a później mam krzyknąć "koniec przerwy!" albo "akcja!" i odstrzelić im d..y?!

mmajstruk - 2005-04-26, 14:16

Blad.
Mozesz bron miec przy sobie.
Jesli wychodzisz do sklepu, to masz dwa wyjscia - bierzesz bron ze soba albo zamykasz w sejfie.
Nie wolno ci zostawic broni w samochodzie.
Jak przyjda panowie i zobacza ze sejf jest pusty, a ty masz bron na pasku, to nie maja prawa nawet sie zajaknac.

Gość - 2005-04-26, 14:21

Czyli jak przyjdą i bedę miał ją przy pasku to OK.

A jeśli nie posiadam sejfu? Mam broń cały czas przy sobie. Czy muszę mieć sejf?

Pozdrawiam

mmajstruk - 2005-04-26, 21:12

Musisz. Wymog ustawowy.
Ale mozesz podpisac umowe np. ze strzelnica czy sklepem koncesjonowanym - oficjalnie u nich przechowujesz bron.
Popatrz na to tak - zawsze mozesz sie rozchorowac... ;)

uchoo - 2005-04-27, 11:16

sory że zapytam ot tak, czy to wszystko co mówicie dotyczy także wiatrówki FAC :shock:
mmajstruk - 2005-04-27, 11:21

A bron cie panie boze!
Gdzie jest napisane ze wiatrowka FAC ma byc przechowywana w sejfie?

Kamil.K - 2005-04-27, 12:26

a ja z innej troszke beczki. wezmy taką sytuacje. Ide sobie przez miasto z giwerką na plecach oczywscie w pokrowcu, ludzie sie patrzą i myslą , (HM koles ma w tym pokrowcu sztucera?? wędke?? czy kije golfowe??). no i ide sobie przez centrum miasta i przejeżdza policja kolo mnie i kaze mi wsiaść do radiowozu. po to by zobaczyc co to jest.
pytanie. czy mają prawo do lunknięcia na to co znajduje sie w pokrowcu.

znam jedna ciekawą sytuacje, kolega fanatyk golfu nosi kije w tamkim pokrowcu na wędki. kiedys szedl z dziewczyną po czym podlecial do niego policjant wymierzyl do niego z bronią i powiedzial

policjant " co tam masz wyjmuj to co to jest sztucer wyjmuj zaraz "
kolega "spokojnie"
policjant " no juz szybko "

dal kumpla policjant wydawal sie dziwny jak by nacpany

kolega "juz juz wyciagam"

po czym w roztrzesieniu zdioł powoli pokrowiec i powoli wyjmowal centymetr po centymetrze kij.

policjant. " uuffff czemu pan nie powiedzial ze ma pan tam wędke "

:D:D:D:D::D

mmajstruk - 2005-04-27, 12:30

Owszem, maja prawo zajrzec.
Slaanesh - 2005-04-27, 12:35

:shock: :shock: :shock:
Pan policjant chyba deczko przesadził. Może za dużo filmów się naoglądał. Tak czy inaczej sytuacja była niezbyt komfortowa dla tego kolegi.

mmajstruk - 2005-04-27, 12:43

Ale wez pod uwage inna sprawe - mozna miec naprawde w gaciach jak wyskakujesz do goscia ktory pewnie ma bron na plecach.
Ja na jego miejscu pewnie tez zbyt luzacko bym sie nie zachowywal. W ogole dobrze ze zareagowal - praktyka pokazuje ze policja po prostu ignoruje takie pokrowce... po co sobie klopotow szukac. ;)

Kamil.K - 2005-04-27, 12:57

fakt sytuacja niezbyt komfortowa. ale policjanty byl jakis nienormalny dziwnie sie zachowywal jak na prochach w dodatku pomylil kij golfowy z wędką :D:D:D:D:D. czyli jednak mają prawo sprawdzic no coz tak pytam bo w sumie nie raz juz przejeżdzał kolo mnie radiowóz jak miałem na plecach przyslowiowa wędke :D i naszczescie nic nie chcieli moze poprostu mięciutko sie siedzy w VW :D
nasztuke - 2005-04-28, 16:59

to, że rutynowe odzwiedziny dzielnicowego muszą zostać w trybie kurtuazyjnej dyplomacji wcześniej uzgodnione, nie znaczy wcale, że nie spotkacie się z sytuacją kontroli nagłej i niespodziewanej. Nikomu tego nie życzę, ale jeśli "życzliwy" sąsiad powiadomi komisariat, że wasza broń "wala" się po mieszkaniu i bawi się nią 6 letnie dziecko, albo, że pod wpływem alkoholu popisujecie się uzborojeniem w czasie hucznych imienin - bedzięcie sie musieli wytłumaczyć. Taka kontrola będzie niespodziewana, ale nadal utrzymana w tonie dyplomatycznym.
Gorzej jesli sąsiad po jakiejś "pyskówce" zezna na protokół, żeście mu nią grozili. Często niegodziwi ludzie wiedząc, że ktoś ma broń, składają takie zeznania, wychodząć z założenia, że jak ktoś ma broń i móg nią grozić, to niech udowodni, że nie groził. Jako dowód przestępstwa i źródło potencjalnego zagrożenia, może być ta broń odebrana do czasu wyjaśnienia sytuacji. Takie odebranie post faktum zatwierdza prokurator, ale do samej czynności wystarczy, że policjant okaże swoją legitymację, spisze protokól i wyda pokwitowanie. Nie jest to jeszcze równoznaczne z cofnięciem pozwolenia, choć skończy sie nim, jeśli prokurator przed sądem wykaże że groźby karalne padły, nawet jeśli nie były one wypowiadane "z bronią w ręku".
Generalnie broń (ale również amunicja) mają być tak zabezpieczone, żeby nie miały do niej dostępu osoby nieupoważnione, a zabezpieczenie musi spełniać w tzw. wymogi. Biada wam jeśli wasze dziecko zaniesie do szkoły kilka nabojów, żeby je sprezentować kolegom. Biada też jeśli przez niedomkniete okno wśliźnie się jakiś obcy smyk i zajrzy do szuflady, albo pod poduszkę. O tym, że jakiś wam najbliższy sobie coś waszą bronią zrobi - nawet nie chce mysleć.
Są na to paragrafy.
Przemieszczanie się z bronią wymaga posiadania przy sobie stosownego zezwolenia. Policjant widząc, że ktoś niesie cóś co mu broń przypomina, ma prawo sytuacje wyjaśnić poprzez zbadanie właściwości tego czegoś, a gdy to coś jest jednak bronią - wezwanie do okazania pozwolenia. Nic też dziwnego, że przy takiej czynności, trzyma przysłowiową "dłoń na kolbie".
Zaś utrudnianie dzielnicowemu rutynowej kontroli (np. spowodowanej przygotowaniami policji do Forum Gospodarczego) najpewniej spowoduje wszczęcie postępowania administracyjnego, które może sie skończyć cofnięciem decyzji zezwalającej na posiadanie broni.
Więc każdy, kto ma w domu jakąś poważną broń o tym wie i ugaszcza dzielnicowego najserdeczniej jak potrafi.

pozdrowienia dla strzelców wszelkiej maści, którym życze jak najmniej opisanych wyżej kłopotów

mmajstruk - 2005-04-28, 21:17

No, jasno, zwiezle i po temacie. :)

A wracajac do zlosliwych sasiadow, to byc moze wlasnie dlatego okazuje sie nagle ze ludzie z bronia sa duzo spokojniesi niz ci bez broni. Po prostu swietnie wiedza jak latwo ukochana giwera moze znalezc sie w depozycie... Ci ktorzy tego nie rozumieja - szybko zegnaja sie z pozwoleniem. Moze i dobrze.

Gość - 2005-04-29, 14:00

scaRpel napisał/a:
obowiazujące przepisy napisał/a:

funkcjonariusze WPA KWP w Bydgoszczy zamierzali, w oparciu o treść art. 27 Ustawy o broni i amunicji wejść do mego mieszkania (...)!!![/u]


tyle na temat


Czy mógłbyś podac link do tej informacji?

Z góry dziękuję.

sator - 2009-01-04, 22:12

Kamil.K napisał/a:
wezmy taką sytuacje. Ide sobie przez miasto z giwerką na plecach oczywscie w pokrowcu, ludzie sie patrzą i myslą , (HM koles ma w tym pokrowcu sztucera?? wędke?? czy kije golfowe??). no i ide sobie przez centrum miasta i przejeżdza policja kolo mnie i kaze mi wsiaść do radiowozu. po to by zobaczyc co to jest.
pytanie. czy mają prawo do lunknięcia na to co znajduje sie w pokrowcu.


Miałem kilka sytuacji podobnych.
1. Rutynowa kontrola drogowa broń leżała w niezamkniętym pokrowcu. Policjant podszedł do samochodu, zobaczył broń na tylnym siedzeniu, bez słowa zawrócił i następnie pojawili się we dwóch z czego jeden stał z boku z ręką na klamce. Po wyjaśnieniu całej sytuacji (okazanie pozwolenia) dalsza część odbyła się w bardzo przyjaznej atmosferze (do tego stopnia, że Panowie chyba z przejęcia sytuacyjnego zapomnieli ukarać mnie mandatem za wykroczenie drogowe).
2. Szedłem poboczem drogi z bronią na ramieniu minął mnie radiowozik. Usłyszałem pisk zawracania i wyskoczyło dwóch Panów obaj w pozycji z rękami na klamkach. Znów wymiana formalności i dalsza część w przyjaznej atmosferze.
3. Nawiedził mnie kiedyś pewien jegomość. Otwieram drzwi, a on bez "dzień dobry, witam jestem ten a ten, pocałuj mnie w ......" przechodzi do konkretów:
- przyszedłem zobaczyć broń
odpowiedź była jedyna słuszna :D
- jaką broń? i trzask drzwi.
Po chwili znów pukanie ten sam kolega stoi z odznaką i jasno powiedział kim jest i po co przyszedł. Po wymianie formalności reszta wizyty była już przyjazna.

Apropo wpuszczania Policji w celu kontroli broni. To są też ludzie i to ciężko pracujący. Ich praca polega na sprawdzeniu sposobu zabezpieczania broni. Nie jesteśmy zapewne jedynymi tego dnia "interesantami". Więc jeżeli się po ludzku podejdzie do człowieka to i on po ludzku nam się odwdzięczy. Napisze, że wszystko jest OK i mamy problem i wizyty na jakiś czas z głowy. Jak staniemy mu okoniem nie dziwmy się potem, że w jakiś sposób możemy to odczuć (z utratą pozwolenia włącznie).

Jeszcze praktyczna uwaga.
Jak odwiedza Was dzielnicowy i spisuje protokół warto mu "pomóc" go napisać. Oni czasem nie znają meandrów ustawy o broni i niestety to może nam się odbić. Raz mi napisał, że szafa u mnie zamknięta jest na 3 "kłódki" (pomimo, iż zamykana jest na zamki). Potem WPA wszczęło na podstawie protokołu postępowanie w/s przechowywania broni niezgodnie z wymogami ustawy (mimo, iż wszystko było ok). Odkręcenie tego trochę trwało.

Reasumując - ułatwiajcie im pracę a oni odwdzięczą się Wam spokojem w tej materii.Nie mówiąc, że możecie ich jeszcze kiedyś potrzebować (np kolejna sztuka broni itp).

Snipper_is - 2009-01-04, 23:06

Panowie
wypowiem sie jako ,, rezydent " innego kraju
w islandii policja ( loregla) ma prawo zawsze sparawdzic jak jest bron przechowywana. w momencie wystapienia o pozwolenia na bron ja sie na to zgadzalem i wyrazalem zgode. koniec .kropka. w polsce narazie walcze o wydanie mi pozwolenia ale tu nie zgadzam sie z pewnymi wypowiedziami lub pytaniam
przepraszam ze to zapewne zle zabrzmi ale zalatuje mi to ,, polaczkowactwem". uzylem tego okreslenia bo mam doswiadczenia takie ze jak pracodawca da za darmo mieszkanie np ok 300 eu/mies przez kilka miesiecy ( a nie ma takiego obowiazku) to pod koniec kontraktu ludzie szarpia sie o pierdolyi naprzyklad domagaja sie wyplaty jakis dodatkow swiatecznych w kwocie 50 eu i podaja takiego pracownika do zwiazkow na droge sadowa.przepraszam wszyskich ktorzy poczuli sie urazeni ale jako ,, zwykly Kowalski" widze ze najpierw biadolimy jaka to policja jest ,, zla" i nas nie kocha i nie wydaje zezwolen ale nie przeszkadza nam to w utrudnianiu pracy tejze policji jak juz mamy to wypragnione pozwolenie. troche zalatuje mi to ,, po nas chocby potop'' przeciez chcemy miec miec bron? prawda? tzn skoro juz ja mamy to nie robmy czegos aby zniechecic komisarza do wydania kolejnych pozwolen, przeciez ten nastepny to moze byc wasz kolega lub przyjaciel co dopiero wystapil o ten papierek. zdobadzmy zaufanie tej policji. jezeli ,, moj '' komisarz wyda mi zezwolenie na moja bron ( a mam jej kilkanascie sztuk) to naprawde nie bede zly jezeli przyjdzie niezapowiedzianie i ,, bez nakazu'' aby sprawdzic czy wszysko oki. oczywiscie nie biore pod uwage ,, nachodzenia '' mnie kazdy dzien ale niezapowiedziana wizyta raz na kwartal jest jak nabardziej dopuszczalna. niektorzy stosujau polityke Kalego ( jak Kali ukrasc krowe to dobrze - a jak Kalemu ukrasc to zle ). wlasnie w takich sytuacjach jak niezapowiedziane wizyty to powinnismy wykazac sie jak najwieksza ,, wspolpraca" po to by pokazac ze jestesmy rozsadnymy i odpowiedzialnymy POSADACZAMI BRONI PALNEJ. Postepujac w mysl zasady ,, nie bo nie'' ( czytaj : bo ne miaja nakazu) zrownujemy sie z tymy ,, decydentami'' co wlasnie nie chca nam dac tych uprawnien do broni na zasadzie ,, nie bo nie'' . panowie. poprostu stawiajcie sie zawsze w sytuacji ,, po drugiej stronie'' . pomyslcie jak oni to odbieraja i nie dziwcie sie potem ze nas tez spotyka ,, powracajaca fala''
Z powazaniem Snipper
ps. nie jestem policjantem ani innym agentem i ostatnie 10 lat spedzilem na Islandii ale zgadzam sie z wypowiedziami Satora i Nasztuka
ps2 i jakos nkt nie ma nic przeciwko temu ze jak mamy legalnie posiadane prawo jazdy i legalny samochod to tez jestesmy zatrzymywania do roznych kontroli drogowych i zmuszani np. do dmuchania w balonik. to jakos jest juz ogolnie akceptowalne i nikogo nie dziwi . prawda?

Guliwer - 2009-01-05, 09:12

Zgadzam się po części z ostatnimi 2 przedmówcami, bo policja chce mieć kontrolę nad posiadaczami broni palnej.
Teraz ludzie wyjeżdzają za granicę na kilka lat i nie wiadomo co się dzieje z ich bronią w Polsce, czy leży w domowych sejfach itd.

Czy ktoś może skorygować to co było napisane wcześniej i co jest na str. http://www.nfsbydgoszcz.f...mieszkan,4.html
Cytat:
Funkcjonariusze policji dokonują kontroli mieszkań w zakresie sposobu przechowywania broni. Uprzedzamy posiadaczy broni, że tego typu działania zostały uznane przez Ministerstwo Sprawiedliwości za nielegalne.
Podobny stosunek do aspektu prawnego przedmiotowych kontroli mają orzeczenia sądowe.

9x19 - 2009-01-05, 11:03

Zgodnie z obowiązującymi przepisami organy Policji są uprawnione do kontroli wykonywania obowiązków wynikających z przepisów ustawy o broni i amunicji przez osoby i podmioty posiadające broń obiektową.

Nie podlega dyskusji, że ustawa i przepisy wykonawcze nakładają określone obowiązki na posiadacza broni w zakresie jej przenoszenia i przechowywania. I to Policja może kontrolować. Przychodzi więc do mieszkania posiadacza broni i wykonuje czynności kontrolne. Oczywiście po wpuszczeniu funkcjonariusza przez właściciela mieszkania.

Inną sprawą jest kwestia prawa wejścia do mieszkania przez Policję, gdy właściciel nie wyraża na to zgody. W tym zakresie ustawa o broni i amunicji nie upoważnia Policji do wejścia na siłę. I tu należy przyznać rację Włodkowi Rapkiewiczowi z Narodowej Federacji Strzeleckiej. Pamiętać jednak należy, iż odmowa wpuszczenia policjanta na kontrolę przechowywania broni będzie skutkowała niewątpliwie wszczęciem postępowania administracyjnego o cofnięcie pozwolenia na broń. I zacznie się walka, która może być długa i bolesna.

I dlatego lepiej przyjąć policjanta przyjaźnie (wykonuje swoje obowiązki!), pokazać to co niezbędne i dopilnować, by opisał to w protokole z czynności kontrolnej zgodnie ze stanem faktycznym.

:one:

libero - 2009-01-05, 11:07

Podpisuję się w całości pod postem kolegi 9x19

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group